Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
2 Strony < 1 2 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Wikingowie a uprawa ziemi
     
Vapnatak
 

Od Greutungów i Terwingów zrodzony z Haliurunnae
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 8.417
Nr użytkownika: 26.201

JAKUB
Zawód: dziennikarz
 
 
post 8/11/2012, 0:05 Quote Post

No ale co tu jest niejasnego? Po prostu napadł na członków załogi, zabił jednego, po czym siłą (zapewne za kare) wzbogacił swoją osobą brakujące ogniwo. Być może załoga była gotowa do wikingu, już skompletowana, a nieboszczyk okazywał się starym wygą, doświadczonym żeglarzem i wikingiem. Nie wiem jaką funkcję posiadał na statku. Podejrzewam, że był kimś w rodzaju chłopca okrętowego. Spójrz na jego wiek. Dostając się na pokład obcego statku, wyruszając na wiking przechodzi inicjację i tym sposobem staje się mężczyzną, czyli godnym społeczeństwa, w którym się wychował. Wątki z tej historii przypominają mi nieco Sagę o Gunnlaugu.

vapnatak
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #16

     
Barnim I Dobry
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 72
Nr użytkownika: 79.743

Zawód: uczen
 
 
post 8/11/2012, 6:39 Quote Post

W sumie to miałem takie rozważania jak ty to piszesz ale nie byłem pewien, dlatego też utrzymywałem swoją pierwszą teorie gdyż nie do końca byłem pewien tej drugiej ;P Ale dzięki za rozwianie wątpliwości smile.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #17

     
emigrant
 

Antykomunista
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 23.486
Nr użytkownika: 46.387

Stopień akademicki: kontrrewolucjonista
Zawód: reakcjonista
 
 
post 8/11/2012, 7:47 Quote Post

QUOTE(Vapnatak @ 8/11/2012, 0:05)
No ale co tu jest niejasnego? Po prostu napadł na członków załogi, zabił jednego, po czym siłą (zapewne za kare) wzbogacił swoją osobą brakujące ogniwo. Być może załoga była gotowa do wikingu, już skompletowana, a nieboszczyk okazywał się starym wygą, doświadczonym żeglarzem i wikingiem. Nie wiem jaką funkcję posiadał na statku. Podejrzewam, że był kimś w rodzaju chłopca okrętowego. Spójrz na jego wiek. Dostając się na pokład obcego statku, wyruszając na wiking przechodzi inicjację i tym sposobem staje się mężczyzną, czyli godnym społeczeństwa, w którym się wychował. Wątki z tej historii przypominają mi nieco Sagę o Gunnlaugu.

vapnatak
*


Moment, to było trochę inaczej. Gospodarstwo nad brzegiem morza. ojciec i starszy syn na wikingu, młodszy, Orm, z matką został w domu.
Obok przepływała wyprawa na Zachód pewnego hovdinga imieniem Kruk. Owce pasły się na brzegu, więc chłopaki postanowili uzupełnić zapasy. Drakkary przybiły do brzegu, kilku wysiadło i poszło zająć się owcami. Jak wracali na okręty, ktoś podniósł alarm i od strony domostwa pobiegło mu nim kilku ludzi. Jeden, rudy młodziak wysforował się przed pozostałych dopadł złodziei i zabił jednego z nich, drugi jedna przydzwonił mu w łeb obuchem topora i przerzuciwszy nieprzytomnego zabrał na łodzie z zamysłem, by gnojek zastąpił przy wiośle zabitego męża. I odpłynęli. "Gnojek" jednak okazał się niezłym kozakiem i z czasem przystał do załogi wikingu na pełnych prawach. Jako, że zabity na brzegu nie miał krewnych, nikt nie miał obowiązku go pomścić. Ten zaś, co Ormowi dał w łeb i zataszczył go na łódź, nazywał się Toke i z czasem zostali najlepszymi przyjaciółmi.
Tak to mniej więcej wyglądało w książce.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #18

     
Vapnatak
 

Od Greutungów i Terwingów zrodzony z Haliurunnae
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 8.417
Nr użytkownika: 26.201

JAKUB
Zawód: dziennikarz
 
 
post 8/11/2012, 9:32 Quote Post

QUOTE(emigrant @ 8/11/2012, 8:47)
Moment, to było trochę inaczej. Gospodarstwo nad brzegiem morza. ojciec i starszy syn na wikingu, młodszy, Orm, z matką został w domu.
Obok przepływała wyprawa na Zachód pewnego hovdinga imieniem Kruk. Owce pasły się na brzegu, więc chłopaki postanowili uzupełnić zapasy. Drakkary przybiły do brzegu, kilku wysiadło i poszło zająć się owcami. Jak wracali na okręty, ktoś podniósł alarm i od strony domostwa pobiegło mu nim kilku ludzi. Jeden, rudy młodziak wysforował się przed pozostałych dopadł złodziei i zabił jednego z nich, drugi jedna przydzwonił mu w łeb obuchem topora i przerzuciwszy nieprzytomnego zabrał na łodzie z zamysłem, by gnojek zastąpił przy wiośle zabitego męża. I odpłynęli. "Gnojek" jednak okazał się niezłym kozakiem i z czasem przystał do załogi wikingu na pełnych prawach. Jako, że zabity na brzegu nie miał krewnych, nikt nie miał obowiązku go pomścić. Ten zaś, co Ormowi dał w łeb i zataszczył go na łódź, nazywał się Toke i z czasem zostali najlepszymi przyjaciółmi.
Tak to mniej więcej wyglądało w książce.

Zgoda, więc uwzględniając stworzoną historię na potrzeby narracji książki, wydarzenie tam opisane nie musiało być wcale nieprawdziwe. Orm trafił na obcy statek siłą, z przymusu. W dalszym ciągu realizuje inicjację, gdyż był w młodym wieku. Wątki z brakiem pomszczenia go, bo ten, którego zabił nie miał rodziny stawiają go w świetle tralla. Wszystko się układa, poza jednym. Jakie to specjalne prawa posiadał, skoro przystąpił ostatecznie do wrogiej mu załogi?

vapnatak
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #19

     
emigrant
 

Antykomunista
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 23.486
Nr użytkownika: 46.387

Stopień akademicki: kontrrewolucjonista
Zawód: reakcjonista
 
 
post 8/11/2012, 9:39 Quote Post

Oczywiście, że tak. W tej historii nie ma nic nieprawdopodobnego. specjalnych praw nie miał. Był wyrośniętym młokosem, który się podczas podróży wykazał krzepą i pomysłowością i z czasem zaczęli uważać go za swojego.
Vapnataku zamiast czytać posty o Rudym Ormie przeczytaj samą książkę. Gwarantuję świetną zabawę tym bardziej, że opowieść traktuje także o życiu w skandynawskim interiorze, m.in. o tingach, zemstach rodowych i początkach chrześcijaństwa na tych ziemiach.
To już jest właściwie światowa klasyka, jeśli chodzi o powieści o wikingach.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #20

     
aljubarotta
 

VII ranga
*******
Grupa: Moderatorzy
Postów: 2.735
Nr użytkownika: 70.958

Marek Sz.
 
 
post 8/11/2012, 9:40 Quote Post

Jak już o beletrystyce mowa, czytał któryś z Kolegów Sigurda, syna wikinga? smile.gif
Do teraz to właśnie z niej pamiętam, kto to jarl.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #21

     
emigrant
 

Antykomunista
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 23.486
Nr użytkownika: 46.387

Stopień akademicki: kontrrewolucjonista
Zawód: reakcjonista
 
 
post 8/11/2012, 9:47 Quote Post

QUOTE(aljubarotta @ 8/11/2012, 9:40)
Jak już o beletrystyce mowa, czytał któryś z Kolegów Sigurda, syna wikinga? smile.gif
Do teraz to właśnie z niej pamiętam, kto to jarl.
*


Nie, tego nie czytałem. Ale ja z kolei nazwy jarl, hovding, konung, Gaardarika, Miklagród (Miklagaard), Swijowie, Sinozęby, itd spotkałem po raz pierwszy w Rudym Ormie właśnie lata temu.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #22

     
Vapnatak
 

Od Greutungów i Terwingów zrodzony z Haliurunnae
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 8.417
Nr użytkownika: 26.201

JAKUB
Zawód: dziennikarz
 
 
post 8/11/2012, 9:56 Quote Post

Przeczytam, przeczytam... Kiedyś. wink.gif

vapnatak
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #23

     
Barnim I Dobry
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 72
Nr użytkownika: 79.743

Zawód: uczen
 
 
post 8/11/2012, 16:35 Quote Post

hmmm...
Twoja wersja się kłóci nie co z moją , fakt faktem ja tą moją mam z wiki więc może być zła ...
A że prawdę mówiąc dokładnie nie pamiętam jak to było wiec jest to dobra zachęta do przypomnienia sobie tej książki smile.gif


A co do Sigurda, syna wikinga Widziałem ją u mnie w bibliotece ale jakoś nie miałem chęci do jej przeczytania ;PP Ale widziałem że mam dobrą opinie więc może zabiorę się za nią nie długo wink.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #24

2 Strony < 1 2 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2018 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej