Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
2 Strony  1 2 > 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Wikingowie a uprawa ziemi
     
berberuch
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 23
Nr użytkownika: 78.024

 
 
post 12/05/2012, 18:04 Quote Post

Na filmach wikingowie są przedstawiani jako bandyci, łupieżcy, rabusie, którzy nigdy nie uprawiali żadnej ziemi i tylko łupili wioski by przeżyć i tak ich całe życie wyglądało.

Jak było na prawdę? Czy wikingowie mieli swoje domy, ziemię i uprawiali coś? Czy tak jak na filmach ---> "nie mamy jedzenia, musimy splądrować jakąś wioskę", splądrowali i po jakimś czasie szukali następnego celu i tak całe życie

Polecacie jakąś polską książkę o życiu wikingów? szczególnie interesuje mnie co robili poza walką, grabieżą, jak żyli
 
User is offline  PMMini Profile Post #1

     
numi5
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 336
Nr użytkownika: 71.695

Marian Rewinski
Zawód: nauczyciel
 
 
post 12/05/2012, 21:01 Quote Post

Uprawiali, hodowali, łowili, budowali, wytwarzali, a oprócz tego
łupili, grabili...Else Roesdahl, "Historia Wikingów".
 
User is offline  PMMini Profile Post #2

     
aljubarotta
 

VII ranga
*******
Grupa: Moderatorzy
Postów: 2.725
Nr użytkownika: 70.958

Marek Sz.
 
 
post 12/05/2012, 22:11 Quote Post

QUOTE(numi5 @ 12/05/2012, 21:01)
Uprawiali, hodowali, łowili, budowali, wytwarzali, a oprócz tego
łupili, grabili...Else Roesdahl, "Historia Wikingów".
*



Prędzej Foote-Wilson - Wikingowie. Dużo o życiu codziennym. I znakomita, choć parę kwestii nieaktualnych (video Jomsborg-Wolin)


Łupy zdobywali dla bogactwa, względnie jeńców/niewolników. Wynikało to z dążenia do kariery wink.gif

Zobacz sobie najnowsze zdanie historiografii na temat przyczyn w: P. Urbańczyk - Zdobywcy północnego Atlantyku
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #3

     
Arbago
 

Fingrowianin
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.412
Nr użytkownika: 38.089

Grzegorz A. Owczarek
Stopień akademicki: magister historii
 
 
post 2/08/2012, 1:49 Quote Post

QUOTE
Na filmach wikingowie są przedstawiani jako bandyci, łupieżcy, rabusie, którzy nigdy nie uprawiali żadnej ziemi i tylko łupili wioski by przeżyć i tak ich całe życie wyglądało.
berberuch

Po pierwsze musimy uściślić, że wiking to określenie zawodu, nie etniczne. Wiking to morski łupieżca pochodzący z krajów normańskich. Wikingami byli więc Normanowie i to oni jak pisze numi5 "uprawiali, hodowali, łowili, budowali, wytwarzali". Ale wtedy nie byli już wikingami ale rolnikami, hodowcami, rybakami, budowniczymi i wytwórcami.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #4

     
Vapnatak
 

Od Greutungów i Terwingów zrodzony z Haliurunnae
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 8.416
Nr użytkownika: 26.201

JAKUB
Zawód: dziennikarz
 
 
post 5/08/2012, 20:27 Quote Post

QUOTE(Arbago @ 2/08/2012, 2:49)
Ale wtedy nie byli już wikingami ale rolnikami, hodowcami, rybakami, budowniczymi i wytwórcami.

Niekoniecznie, zawód wikinga był fachem sezonowym. Jeśli któryś z rolników miał ochotę podreperować swój budżet, albo wprawić się jako prawdziwy mężczyzna, czym zyskiwał sobie wysoki status w społeczeństwie, wyprawiał się na łup. Musimy zdać sobie też sprawę z tego, że wikingowie wyprawiający się w dalekie kraje, tworząc kolonie zajmowali się wszystkim. Zatem nie obce im było rybołówstwo, hodowla, budowlanka, zawód wytwórcy a nawet rolnika jeśli zadamawiali się w jakimś miejscu na dłuższy czas.

vapnatak
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #5

     
Darth Stalin
 

X ranga
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 10.555
Nr użytkownika: 3.971

Zawód: radca prawny
 
 
post 5/08/2012, 20:55 Quote Post

Proponuję lekturę ksiązki "Rudy Orm" Fransa Gunnara Bengtssona - wiem, że to powieść, ale kwestie "zawodu" wikingów oraz tego, co robili "w przerwach" miedzy kolejnymi najazdami opisuje bardzo porządnie. I pokazuje, jak wyglądało "zbieranie łupieżczej bandy" biggrin.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #6

     
Barnim I Dobry
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 72
Nr użytkownika: 79.743

Zawód: uczen
 
 
post 5/11/2012, 9:38 Quote Post

Czytałem tą książkę i prawdę mówiąc wątpię by w ten sposób pozyskiwano załogę. No ale faktycznie jest tam trochę opisu wikinga .
 
User is offline  PMMini Profile Post #7

     
Vapnatak
 

Od Greutungów i Terwingów zrodzony z Haliurunnae
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 8.416
Nr użytkownika: 26.201

JAKUB
Zawód: dziennikarz
 
 
post 7/11/2012, 13:57 Quote Post

Nie czytałem tej powieści. Jak tam rozwiązywano kwestię pozyskiwania załogi?

vapnatak
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #8

     
emigrant
 

Antykomunista
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 23.339
Nr użytkownika: 46.387

Stopień akademicki: kontrrewolucjonista
Zawód: reakcjonista
 
 
post 7/11/2012, 14:09 Quote Post

Generalnie lokalny watażka-przedsiębiorca-organizator-sponsor-hovding wyprawy zbiera okolicznych zabijaków, obiecującą młodzież. (Jeśli imię jego sławne, sami się do niego garną, ma w czym przebierać). Buduje okręt, lub już nim dysponuje, organizuje zapasy, dogaduje się co do zapłaty. Na wybrzeżu lub, na którejś z bałtyckich wysp (Gotlandii) wynajmują sternika (ów) i ewentualnie przewodnika (ów), którzy znają "teatr przyszłych operacji", dobierają zapasy i płyną.
Po drodze, jeśli jest okazja i zapotrzebowanie, uzupełniają zapasy rabując na wybrzeżu (owce w powieści) przy czym generalnie, jak ktoś się nada, może się przyłączyć do ekipy. Często na skutek dziwnych splotów okoliczności.
Tak w największym skrócie wygląda początek wyprawy.

Ten post był edytowany przez emigrant: 7/11/2012, 14:10
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #9

     
Vapnatak
 

Od Greutungów i Terwingów zrodzony z Haliurunnae
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 8.416
Nr użytkownika: 26.201

JAKUB
Zawód: dziennikarz
 
 
post 7/11/2012, 14:13 Quote Post

Rozumiem, drogi mi emigrancie, że tak to właśnie jest u Fransa Gunnara Bengtssona?

vapnatak
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #10

     
Pietrow
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.656
Nr użytkownika: 76.370

Slawomir Skowronek
Stopień akademicki: doktor
Zawód: nauczyciel LO
 
 
post 7/11/2012, 14:49 Quote Post

Kompleksowo a syntetycznie ujął wiedzę o społecznościach skandynawskich wczesnego średniowiecza Lech Leciejewicz w pracy "Normanowie" (Ossolineum). Wiem, że jeszcze parę lat temu była to jedna z lektur na I roku skandynawistyki w Gdańsku. Napisana w końcu lat 1970-ych.

Ten post był edytowany przez Pietrow: 7/11/2012, 14:49
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #11

     
Vapnatak
 

Od Greutungów i Terwingów zrodzony z Haliurunnae
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 8.416
Nr użytkownika: 26.201

JAKUB
Zawód: dziennikarz
 
 
post 7/11/2012, 15:17 Quote Post

Dokładnie w 1979 r.
Ale nie w tym rzecz. Mam wiedzę jak ten proceder wyglądał. Zresztą, co tu się też wysilać i posiłkować literaturą naukową. Wystarczy pomyśleć logicznie i samodzielnie naświetlić sobie tego rodzaju zajęcie. Sprowokowałem temat, ponieważ zainteresowało mnie stwierdzenie Barnima I Dobrego, który miał wątpliwości co do informacji w powieści F.G. Bengtssona. Zadałem więc pytanie, co on tam napisał.

vapnatak
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #12

     
emigrant
 

Antykomunista
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 23.339
Nr użytkownika: 46.387

Stopień akademicki: kontrrewolucjonista
Zawód: reakcjonista
 
 
post 7/11/2012, 15:57 Quote Post

QUOTE(Vapnatak @ 7/11/2012, 14:13)
Rozumiem, drogi mi emigrancie, że tak to właśnie jest u Fransa Gunnara Bengtssona?

vapnatak
*


Tak, w Rudym Ormie. Z tym, że to kompilacja paru wypraw. Na zachód i Dźwiną i Dnieprem do Bizancjum.
Oddzielna sprawą są wyprawy szykowane przez wielkich tamtego okresu w kilkadziesiąt co najmniej łodzi.
Ale, tak, to opis z Rudego Orma.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #13

     
Vapnatak
 

Od Greutungów i Terwingów zrodzony z Haliurunnae
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 8.416
Nr użytkownika: 26.201

JAKUB
Zawód: dziennikarz
 
 
post 7/11/2012, 16:10 Quote Post

Dobra, więc jesteśmy w domu. Nie widzę w tym nic dziwnego a jednocześnie zastanawiają mnie wątpliwości Barnima I Dobrego.

vapnatak
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #14

     
Barnim I Dobry
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 72
Nr użytkownika: 79.743

Zawód: uczen
 
 
post 7/11/2012, 20:37 Quote Post

Moje wątpliwości dotyczą pozyskania jednego z członków załogi , a głównego bohatera książki
QUOTE
"Orm dorasta w domu swojego ojca Tostego — bogatego kmiecia ze Skanii, który co roku wraz z synami wyrusza na wyprawy łupieżcze (najczęściej na wybrzeże Irlandii). Gdy kończy szesnaście lat ma po raz pierwszy wyruszyć wraz z ojcem na wyprawę, zostaje jednak w domu z powodu złego snu jaki miała jego matka. W czasie gdy Toste przebywa poza domem na jego gospodarstwo napadają inni wikingowie. Orm rusza bronić dobytku, przebija oszczepem jednego z napastników, zostaje jednak ogłuszony i porwany przez wodza wrogów — Kruka. Wraz z nim zmuszony jest wziąć udział w wyprawie w zastępstwie za wojownika którego zabił


Nie wiem czy w ten sposób pozyskiwano załogę. Oczywiście jeśli ktoś bardziej doświadczony to potwierdzi to uwierzę wam i będę wdzięczny za skorygowanie mojej wiedzy ;PP
 
User is offline  PMMini Profile Post #15

2 Strony  1 2 > 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2017 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej