Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
15 Strony  1 2 3 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Berserkerzy, pytania i odpowiedzi
     
Horator
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 125
Nr użytkownika: 3.069

 
 
post 15/01/2005, 14:36 Quote Post

Mam ochotę poznać wasze poglądy na temat berserkerów
>najpierw czy takowi wogule istnieli?
>jeśli tak to jak wyglądali i czym sie charakteryzowali


P.S
Ja czytałem że to mogły być oślepione i rozjuszone zwierzęta lub odważni wojownicy po grzybkach
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #1

     
FANG
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 36
Nr użytkownika: 870

 
 
post 15/01/2005, 20:21 Quote Post

Berserkerzy- była to jednostka wywodząca sie bodajże ze skandynawii???, twierdzę tak patrząc na ich uzbrojenie, a wrecz na brak uzbrojenia, gdyz byli wyposażeni tylko w miecz jednoręczny, bądź bardziej prawdopodobne półtoraręczny...
nie wiem jakie oni tam płyny w siebie wlewali, ale na pewno nie była to zwykła wódka tongue.gif (chyba że od ruskich, popromienna biggrin.gif )
tak czy owak wpadając w nieprzyjacielski szereg potrafili nieźle narżnąć... laugh.gif występowali w małej liczbie tzn odział wystepował...a działali cuda!!!
teraz kieruję się z zapytaniem do innych... czy ta jednostka jednak zdziaływała coś na polu bitwy? gdyz z braku opancerzenia narażona była na ostrzał z łuków...



edit: witam z powrotem po 7 miesięcznej przerwie biggrin.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #2

     
Horator
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 125
Nr użytkownika: 3.069

 
 
post 16/01/2005, 21:22 Quote Post

Mi się wydaje ze to chyba była próba wyłonienia wodza czy innego przywódzcy albo byłoto spowodowane jeszcze większą póbą podniesienia adrenaliny (tak jak teraz skoki na spadochronie czy bangi).
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #3

     
Ainadal
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 33
Nr użytkownika: 2.902

 
 
post 20/01/2005, 18:53 Quote Post

hmm, niewiele wiem o zwyczajach wojennych skandynawow, ale napewno robili tak celtowie, potwierdza to chocby nawet postac Cuchulainna, bohatera mitologicznego, ktory zamienial sie w czasie bitwy w monstrum, a takze, moze bardziej wiarygodnie, przekazy Cezara z wojny galijskiej(na pewno w celach usprawiedliwienia troche przesadzone), rzeczywiscie, walczyli w ten sposob poniewaz nie bali sie smierci(wpadali w bitewny szal, na pewno mialo to zwiazek z wierzeniami, ale czy cos brali? bardzo mozliwe, nie wiecie czy sa na ten temat jakies zrodla?), trzeba przyznac ze niezly chwyt psychologiczny(jesli jeszcze dodac do tego jazgot piszczalek i innych tego typu, oraz krzyki, wycia i krazace miedzy nimi demoniczne kobiety)Dlatego tez poczatkowo mialo to ogromna skutecznosc(rzymianie uciekali przed armia demonow, chociaz przeciez niemalze bezbronna i chaotyczna)Pozniej jednak, gdy przywykli juz do obrazow tego typu, bez problemu rozgramiali celtow(przyklad to chociazby powstanie wercyngetoryksa, cezar posiadal o wiele mniej liczna armie(stosunek 50 tys do 250 tys))
spotkalam sie ze stwierdzeniem, ze nie uzywali zadnej broni (pewnie rozrywali wrogow golymi rekami smile.gif ) huh.gif ale to chyba juz pewna przesada, zwlaszcza ze gdzie indziej czytalam ze posiadali miecze i tarcze, chociaz uzbrojenie pewnie tez zmienialo sie na przestrzeni dziejow (i oczywiscie w zaleznosci od tego o jakich ludach mowimy),
i raczej nie sadze zeby mialo to na celu wylonienie przywodcy (wylanianie wladcy w chwili bitwy?,to raczej musiano rozstrzygnac wczesniej smile.gif )a adrenaline na pewno podnosilo (o ile taki wojownik mial w chwili walki jakakolwiek swiadomosc smile.gif )
wie ktos jeszcze cos?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #4

     
Horator
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 125
Nr użytkownika: 3.069

 
 
post 20/01/2005, 20:08 Quote Post

Broń,faktycznie pośiadali i najczęściej to wielkie topory i miecze.Jednak nie urzywali zbrój . mieli na sobie tylko sóry zwierzęce.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #5

     
Ainadal
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 33
Nr użytkownika: 2.902

 
 
post 21/01/2005, 20:37 Quote Post

noi celtowie jeszcze oczywiscie nieodlaczne torquesy
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #6

     
Rafalito
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 20
Nr użytkownika: 1.696

Zawód: uczen
 
 
post 28/01/2005, 15:33 Quote Post

Widzieliście może jak odwzorowani zostali berserkerzy w Rome: Total War?? Co myślicie o ich wyglądzie w grze?
 
User is offline  PMMini Profile Post #7

     
Siepacz
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 3
Nr użytkownika: 3.376

 
 
post 28/01/2005, 17:25 Quote Post

Z tego co wiem berserkerzy byli to wedle wikingów wojownicy którzy podczas bitwy zmieniali się w niedźwiedzie. A w rzeczywistości byli to nieopancerzeni wojownicy którzy przed bitwą wchłaniali bliżej nieokreślone substancje pozwalające im wpaść w szał bojowy dzięki któremu nie przywiązywali uwagi do bólu. Byli zarówno niebezpieczni dla wroga jak i przyjaznych wojowników.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #8

     
Wulf
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 181
Nr użytkownika: 3.409

 
 
post 29/01/2005, 22:22 Quote Post

Berserkerzy, berserkir - bodajże niedźwiedzie koszule (od tego, że nosili skóry niedźwiedzi). Wesoła formacja. Dziwny był stosunek Wikingów do nich. Z jednej strony uważali ich za najbardziej świetlaną grupę, a z drugie człowiek będący berserkerem był niejako "wyjęty spod prawa".
Wprowadzali się w szał bojowy podobno na dwa sposoby:
1) Pijąc alkohol z ziółkami - wywoływało zmiejszenie wrażliwości na ból, zadane rany etc, zwiększało siłę psychiczną i fizyczną, no i pozwalało zmniejszyc uczucie strachy.
2)Brali i gryźli kamienie - nie wiem na jakiego grzyba, ale to robili biggrin.gif
Ogólnie to jednostka ta była związana z jednym ryzykiem. Nie do końca wiadomo było co taki chłopek-roztropek zrobi. Mógł w przypływie szału zaatakować swoich, mógł zginąć bardzo szybko.
Mało ich był w każdym razie i niezbyt popularni
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #9

     
Arth72
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 10
Nr użytkownika: 1.489

 
 
post 20/02/2005, 20:57 Quote Post

Ta formacja stanowiła próbę wykorzystania oddziaływania moralnego przy realnie niewielkich stratach atakowanych.
Sam widok ubranych w skóry i wrzeszczących wojów mógł załamać niejedno pospolite ruszenie.
Natomiast miałby niewielkie szanse wobec zaprawionych w walce i dobrze wyszkolonych przeciwników.
BTW1. Pod Northallerton półnadzy i kiepsko uzbrojeni Piktowie przełamali „ścianę z tarcz” anglonormandzkiej piechoty nadziewając się na włócznie, ale gdy arcybiskup Jorku opanował panikę Anglików, ci ujrzeli, że prawie nikt z nich nie zginął a Piktowie w większości legli - kontratakiem dobili resztę.
BTW2. W II WŚ japońskie „banzaje” (te masowe ataki piechoty) były dla Aliantów straszne na początku, a potem je lekceważyli.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #10

     
Bober
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 49
Nr użytkownika: 3.430

 
 
post 21/02/2005, 15:56 Quote Post

Jeśli bersekerzy atakując w pierwszej lini nie wystraszyli przeciwnika wyzynając w pień stawali się zwykłym mięsem armatnim.
Zeczywiscie czesto uważano ich za połzwierzęta. Niektórzy badacze tak właśnie tłumaczą geneze powstania mitów o niedźwiedziołakach iu wilkolakach jednak tych teori są setki.
Nie mieli zbroi, a ich stan często pojawiał się samoczynnie(bez wódki i kamieni).
Szczerze mówiąc mogli narobić dużego zamieszania zwłaszcza że byli nieobliczalni i nikt nad nimi nie panował.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #11

     
Wulf
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 181
Nr użytkownika: 3.409

 
 
post 21/02/2005, 22:04 Quote Post

Ci, którzy bez wspomagania się "berserczyli", to z tego co wiem, byli później izolowani (niektórzy badacze, głównie nieprzyjaźni Wikingom, stwierdzali, że wręcz po walce ich eliminowano).. no i w sumie się nie dziwie.
A swoja drogą, to takiego Wikinga, dość dużego, ubranego w skórę, flugającego na podstawy ziemi, z pianą na ustach, nieustraszonego się można przestraszyć. To nie to co jakiś mały japończyk, albo nawet chmara.. taki Wiking jeden berserk potrafił czasem niezły oddział wroga (często nieprzygotowanego na taki widok, jak i nieprzygotowanego do walki - co wynikało z zamiłowania Wikingów do "wikińskiego nalotu")przerazić biggrin.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #12

     
Filip II
 

VI ranga
******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 1.011
Nr użytkownika: 3.493

 
 
post 25/02/2005, 10:35 Quote Post

Berserkerzy to wikingowie ubrani tylko w skore wilka lub niedziwiedzia,mieli topór albo miecz... Prawdopodobnie zazywali oni pewne grzybki halucynogenne które są "ogólno dostępne" w całej Skandynawii. Człowiek bo zażyciu ich moze pokonac kazda bariere psychiczna,tylko trzeba zazyc odpowiednia ilosc tych grzybkow, a po takiej ilosci tego swinstwa sie wymiotuje. Nie pomagalo by im to w walce. Mozliwe,ze sie jakos na to uodpornili..
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #13

     
Wulf
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 181
Nr użytkownika: 3.409

 
 
post 25/02/2005, 18:50 Quote Post

grzybki mogły jakoś być neutralizowane przez ćwiczenia chyba.. albo przez alkohol, którego berserkir spożywali sporo ponad wikińską normę.. ogólnie to zastanawiające jest właśnie skąd brali tą siłę psychiczną i chęć walki... wg niektórych typowano szczególne typy jednostek w dziecinstwie.. i tak jakby szkolono do roli "oszołoma"
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #14

     
fantasta
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 8
Nr użytkownika: 4.696

 
 
post 1/04/2005, 15:17 Quote Post

Berserkerzy... tak istnieli napewno, ale informacje o nich to w większości bajki. Wiadomo tyle, że regularnie przed walką zjadali specjalne odmiany grzybów lub roślin z rodziny ferberris, co działało mniej więcej jak popularny dzisiaj koksik wink.gif Wpadali w szał bitewny, charakteryzujący się wysoką niewrażliwością na ból, nierzadko dopiero po wygranej walce uświadamiali sobie, że również stracili dużo krwi i w ich oczach zapadała ciemność.. hehe. Broń jaką posiadali nie rózniła się niczym od typowej broni wikingów, jednakże w sagach skandynawskich, autorzy piszą, że ich największą bvronią była nadludzka siła, a typowy oręż poprostu gubili w trakcie. Spotkałem się też z opowiadaniem, które mówiło o wikingu, który niespodziewanie wpadł w szał berserkera, wybiegł z domu i przez godzinę mocował się z głazami dopóki stan nie minął.
 
User is offline  PMMini Profile Post #15

15 Strony  1 2 3 > »  
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2018 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej