Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
14 Strony « < 11 12 13 14 > 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Film "Wołyń" rezyserii Smarzowskiego
     
Prawy Książę Sarmacji
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.865
Nr użytkownika: 98.849

 
 
post 21/04/2017, 20:46 Quote Post

QUOTE(gtsw64 @ 20/04/2017, 11:26)
QUOTE
Myślę że Smarzowski kończy film pytaniem ,,Co dalej?'' mając na myśli kwestię stosunków polsko-ukraińskich, dla których Wołyń jest niejako pryzmatem.

Niestety ale film (tak uważam) nie przybliży nawet o krok do przyjacielskich stosunków. Ten film nie jest do zaakceptowania szczególnie dla ukraińskich sił nacjonalistycznych. Niestety (jeśli chcemy pojednania) ale z naszej strony obecnie również przodują siły nacjonalistyczne które nie są zainteresowane dialogiem a jedynie forsowaniu swojej prawdy (tak jak Ukraińcy).
Aby był dialog musi być kompromis którego obecnie nie ma. Film nie jest kompromisowy i forsuję polską prawdę o "Rzezi wołyńskiej".
*


Kompromisy lubią być zgniłe. Wersja faktyczna czyli rzeczywista jest oczywista. Dopóki Ukraina nie zaprzestanie gloryfikowania upowskich zbrodniarzy i faszystów dopóty nie ma co się wychylać z pomocą (oczywiście biorąc poprawkę na naszą niepełną samodzielność w polityce międzynarodowej).
Poza tym jakbyś nie zauważył w polityce nie chodzi wcale o przyjazne stosunki tylko o realizację swoich interesów. Interesy ukraińskie są sprzeczne z naszymi, to jest państwo upadłe i przegnite korupcją. Teoria, że Ukraina zabezpiecza nas przed Rosją jest słuszna ale tylko w oryginalnej koncepcji Piłsudskiego zakładającej ścisły sojusz i współpracę gospodarczą. Realia się zmieniły więc nie ma co ślepo trzymać się martwej teorii. Albo, co do naszych polityków, w ogóle nie trzymać się niczego tylko opcjonalnie: być politycznie ograniczonym umysłowo/realizować niepolskie interesy.

QUOTE(Baszybuzuk @ 21/04/2017, 20:49)
QUOTE(Lord Mich @ 21/04/2017, 16:08)
Teoretycznie można to usprawiedliwić chwilowym zanikiem państwowości na kresach.


Można, szczególnie jeśli odbiorcy jest znane (i znów wracamy do tego aspektu) tło, w ramach którego oberwało się we wrześniu np. mniejszości niemieckiej.

Ale to jednak nadal nie trzyma się kupy (w narracji filmu) jeśli chodzi skalę i formę zjawiska - tortury i morderstwo przy ognisku, "furmankowi łapacze" i całe wioski czyhające na rozbitków po II RP, na które trafia Maciej to poziom wyżej niż załatwienie jakichś przedwojennych porachunków z nielubianym sąsiadem czy obrabowanie majątku uciekającego "pana".
*


Myślę, że intuicyjnie nawet ktoś niespecjalnie oblatany w historii mógł zrozumieć, że jest czas wojny, niepewności i że to jest przyczyną wybuchu ataków. Zgadzam się przy tym, że scena ataku na obozujących żołnierzy przy ognisku była nagła i nic nie zapowiadało takiej ostrości tak szybko. Później napięcie narastało sensownie więc można się było "przygotować" wink.gif

CODE
tym AK-owcem ( to był AK-owiec zdaję się, jeśli się mylę to poprawka mile widziana),przeżywa.

To był ukraiński kochanek. AKowiec był brunetem. To spostrzeżenie implikuje jej śmierć, bo nie mogła jechać na wozie z trupem. Może gdyby nie było tam niemieckich żołnierzy i gdyby nie szła z dzieckiem tylko od razu jechała na wozie to byłoby bardziej oczywiste.
 
User is offline  PMMini Profile Post #181

     
Wilczyca24823
 

IX ranga
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 7.527
Nr użytkownika: 98.909

Ewa Mach
Zawód: opiekun
 
 
post 21/04/2017, 22:27 Quote Post

QUOTE
To był ukraiński kochanek. AKowiec był brunetem. To spostrzeżenie implikuje jej śmierć, bo nie mogła jechać na wozie z trupem. Może gdyby nie było tam niemieckich żołnierzy i gdyby nie szła z dzieckiem tylko od razu jechała na wozie to byłoby bardziej oczywiste.


Pietro na wozie czy przejście przez most na własnych nogach to może być wizja nieprzytomnej Zosi. Chociaż mając w pamięci zakończenia niektórych polskich filmów jestem skłonna przyznać Tobie rację. Ale i tak uważam, że Zosia umarła dopiero na wozie, a dziecko przeżyło. Nie odbieraj mi chociaż tego wink.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #182

     
Prawy Książę Sarmacji
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.865
Nr użytkownika: 98.849

 
 
post 22/04/2017, 14:55 Quote Post

Dziecko miało duże prawdopodobieństwo przeżycia, w końcu mówiło po ukraińsku, co im uratowało życie gdy spotkali na drodze upowców wink.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #183

     
gtsw64
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.416
Nr użytkownika: 38.675

Zawód: st.sier¿.sztab
 
 
post 28/04/2017, 9:45 Quote Post

QUOTE
Czy uważasz, że eliminacja wszystkich polaków z terenu Wołynia jest pomysłem normalnego osobnika?
To bardzo proste.


Nie uważam tak. Uważam, że nic nie uzasadnia ludobójstwa. Tym bardziej że przecież nie uznamy za chorych psychicznie wszystkich, którzy mordowali Polaków. Nie tylko o decydentów mi chodziło.

Oczywiście, że niemożna uznać wszystkich za chorych psychicznie. Natomiast chodzi o tych którzy uruchamiają i wprowadzają w bieg maszynę śmierci. Podobnie zachowywali się Niemcy, Rosjanie czy chociażby obecnie Serbowie. A i my mamy to i owo za paznokciami.

QUOTE
Kompromisy lubią być zgniłe. Wersja faktyczna czyli rzeczywista jest oczywista. Dopóki Ukraina nie zaprzestanie gloryfikowania upowskich zbrodniarzy i faszystów dopóty nie ma co się wychylać z pomocą (oczywiście biorąc poprawkę na naszą niepełną samodzielność w polityce międzynarodowej).
Poza tym jakbyś nie zauważył w polityce nie chodzi wcale o przyjazne stosunki tylko o realizację swoich interesów. Interesy ukraińskie są sprzeczne z naszymi, to jest państwo upadłe i przegnite korupcją. Teoria, że Ukraina zabezpiecza nas przed Rosją jest słuszna ale tylko w oryginalnej koncepcji Piłsudskiego zakładającej ścisły sojusz i współpracę gospodarczą. Realia się zmieniły więc nie ma co ślepo trzymać się martwej teorii. Albo, co do naszych polityków, w ogóle nie trzymać się niczego tylko opcjonalnie: być politycznie ograniczonym umysłowo/realizować niepolskie interesy.

Tu ktoś bardzo celnie zauważył, że próba pojednania na grobach wołyńskich jest niemożliwa. Jedynie nowe pokolenie może na nowo napisać historię stosunków polsko-ukraińskich. Tak zresztą się dzieje. Spora liczba Ukraińców ciężko u nas pracują a Polacy są z nich zadowoleni (kiedyś podobnie Polska-Niemcy).
I do koncepcji Piłsudskiego powinniśmy dążyć. A, że niema lekko i mamy silnego przeciwnika (Rosja) to musimy tym bardziej się starać. A nie od razu podnosić ręce do góry.
 
User is offline  PMMini Profile Post #184

     
Prawy Książę Sarmacji
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.865
Nr użytkownika: 98.849

 
 
post 28/04/2017, 13:41 Quote Post

CODE
I do koncepcji Piłsudskiego powinniśmy dążyć.

Jakbyś nie zauważył zmieniły się warunki.

CODE
Tu ktoś bardzo celnie zauważył, że próba pojednania na grobach wołyńskich jest niemożliwa.

To nie nasz problem. Do pojednania konieczne jest wycofanie się państwa ukraińskiego z hołubienia OUN-UPA, gdyż ta organizacja jest zwrócona wprost przeciwko Polakom i państwu polskiemu. Pojednanie z pominięciem tego kroku będzie puste i będzie świadczyć o tym, że takie upadłe, skorumpowane i biedne państwo jest silniejsze niż nasze.
Jak oni nie chcą to nie. Polityka nie polega na przymilaniu się ani na robieniu z wszystkich przyjaciół. Poza tym nie rozumiem przyjmowania za tautologię przyjaznego stosunku Ukrainy do Polski. Że niby boją się Rosji? Przecież potrafią się z nią dogadać.
Tutaj oczywiście dotykamy kwestii naszej niezależności w polityce zagranicznej i czy takie wycofanie się z popierania Ukrainy nie zostałoby zbyt źle odebrane w USA.

CODE
Jedynie nowe pokolenie może na nowo napisać historię stosunków polsko-ukraińskich. Tak zresztą się dzieje

No nie wiem. Ukraińcy będą intensyfikować kult UPA, bo nikt im w tym nie przeszkadza. Obudzimy się z ręką w nocniku za kilkanaście lat.

Ten post był edytowany przez Prawy Książę Sarmacji: 28/04/2017, 13:44
 
User is offline  PMMini Profile Post #185

     
gtsw64
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.416
Nr użytkownika: 38.675

Zawód: st.sier¿.sztab
 
 
post 28/04/2017, 17:26 Quote Post

QUOTE
Jak oni nie chcą to nie. Polityka nie polega na przymilaniu się ani na robieniu z wszystkich przyjaciół.

I tu się grubo mylisz. Hitlerowi był potrzebny sojusz z Rosją to go zawarł. Gen. Sikorskiemu przecież też nie było po drodze ze Stalinem a jednak sojusz zawarł. W polityce nie można na nikogo się gniewać czy zabierać swoje zabawki. Liczy się interes państwa. A to, że w polskim interesie jest aby Ukraina była po naszej stronie a nie rosyjskiej chyba nie trzeba nikomu tłumaczyć.
 
User is offline  PMMini Profile Post #186

     
Prawy Książę Sarmacji
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.865
Nr użytkownika: 98.849

 
 
post 28/04/2017, 20:23 Quote Post

QUOTE(gtsw64 @ 28/04/2017, 18:26)
QUOTE
Jak oni nie chcą to nie. Polityka nie polega na przymilaniu się ani na robieniu z wszystkich przyjaciół.

I tu się grubo mylisz. Hitlerowi był potrzebny sojusz z Rosją to go zawarł. Gen. Sikorskiemu przecież też nie było po drodze ze Stalinem a jednak sojusz zawarł. W polityce nie można na nikogo się gniewać czy zabierać swoje zabawki. Liczy się interes państwa. A to, że w polskim interesie jest aby Ukraina była po naszej stronie a nie rosyjskiej chyba nie trzeba nikomu tłumaczyć.
*


Dałeś dowód, że nie odróżniasz racji stanu od frajerstwa.
Hitler czy Sikorski działali zgodnie z racją stanu czy też trudnymi okolicznościami.
My obecnie nie mamy takich problemów, bo jakbyś nie zauważył Ukraina przez cały czas do majdanu była w rosyjskiej strefie wpływów. Czy wisiał nad nami miecz Damoklesa? No jakoś nie.
"Niektórzy tak nienawidzą Rosji, że już nie kochają Polski".

Ty naprawdę nie widzisz, że kwestia OUN-UPA to nie są żadne zabawki tylko kwestia naszych interesów i bezpieczeństwa? Nie da się nad tym przejść do porządku dziennego.

Ten post był edytowany przez Prawy Książę Sarmacji: 28/04/2017, 20:25
 
User is offline  PMMini Profile Post #187

     
gtsw64
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.416
Nr użytkownika: 38.675

Zawód: st.sier¿.sztab
 
 
post 29/04/2017, 13:17 Quote Post

To nie jest ten temat i wątek rozkręciliśmy zbyt daleko. Jedno jest pewne. Dobrych relacji nie zbudujemy na tej tragedii. Poza tym w/g CBOS-u aż 47% Polaków nic nie wie na ten temat i ich nie interesuje. Tyle z mojej strony.

Jeśli chodzi o film.
Jak już wspomniałem kojarzy mi się z filmem dokumentalnym w którym przedstawiana jest prawda. Jednak nie bardzo rozumiem co chciał przekazać reżyser w przedstawieniu pewnej postaci. Zapewne niewielu ją zauważyło ponieważ stanowi marginalny epizod. Otóż przewija się przez film osoba, sołtysa, przedstawiciela władzy. Za rządów Polski był lojalnym jej przedstawicielem. Gdy przyszli sowieci wprowadzał bez mrugnięcia oka nowy system. Po wejściu hitlerowców bez problemowo pełnił swoje obowiązki. Otóż nie do końca mogę się z tym zgodzić. Ukraińcy którzy współpracowali z administracją polską byli szykanowani a czasami zabijani przez bojówki UON-u. Ponieważ Bandera chyba bardziej nienawidził komunistów niż Polaków to nie wierzę aby sołtys kolaborujący z polakami i sowietami mógł pełnić to stanowisko gdy dużo do powiedzenie (za okupacji hitlerowskiej)mieli nacjonaliści. Po wejściu Niemców zapewne zawisł by na pierwszym drzewie.
Czy jest to jakieś niedopatrzenie czy celowe działanie. Co ewentualnie reżyser chciał przekazać?
 
User is offline  PMMini Profile Post #188

     
Prawy Książę Sarmacji
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.865
Nr użytkownika: 98.849

 
 
post 2/05/2017, 23:36 Quote Post

Kończmy OT.

Może Ci to umknęło ale ten Ukrainiec został sołtysem dopiero po wejściu Sowietów. Przed wojną był nim mąż głównej bohaterki.
W tym kontekście jest figurą oportunisty idzie ręka w rękę z czerwonymi, brunatnymi i na koniec upa.
 
User is offline  PMMini Profile Post #189

     
Wilczyca24823
 

IX ranga
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 7.527
Nr użytkownika: 98.909

Ewa Mach
Zawód: opiekun
 
 
post 4/05/2017, 14:12 Quote Post

Chciałam zauważyć, że ten ukraiński oportunista o nazwisku Szuma nie do końca był takim oportunistą. On działał w interesie niepodległej Ukrainy i w tym celu gotów był związać się z każdym. I reżyser zapewne to właśnie chciał pokazać - tę desperację ukraińską w celu utworzenia własnego państwa, która kazała im wiązać się z każdym, kto mógłby im to zapewnić. Szuma tak naprawdę szedł ręka w rękę tylko z UPA, a komuniści i hitlerowcy byli tylko środkiem prowadzącycm do realizacji celów stawianych przez tę organizację. Zważcie, że Szuma stając przed przedstaiwcielami kolejnych władz okupacyjnych boi się ich. Słychac to w jego głosie i całym zachowaniu, jak rozlewa powitalną wódkę. Przynajmniej jeśli chodzi o komunistów. A jeśli Niemcy wg któregoś z przedmóców znali stosunki społeczne na zajmowanych terenach (w sumie dlaczego mieli nie znać), to Szuma był dla nich człowiekiem idealnym, mającym posłuch u innych; i musieli wiedzieć, że z niego taki komunista, jak z Macieja Skiby kułak smile.gif wymowny jest toast za Hitlera na weselu. To pokazuje, kogo UPA uważała za swojego sojusznika.
 
User is offline  PMMini Profile Post #190

     
gtsw64
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.416
Nr użytkownika: 38.675

Zawód: st.sier¿.sztab
 
 
post 7/05/2017, 18:03 Quote Post

QUOTE(Prawy Książę Sarmacji @ 2/05/2017, 23:36)
Kończmy OT.

Może Ci to umknęło ale ten Ukrainiec został sołtysem dopiero po wejściu Sowietów. Przed wojną był nim mąż głównej bohaterki.
W tym kontekście jest figurą oportunisty idzie ręka w rękę z czerwonymi, brunatnymi i na koniec upa.
*


Dzięki za wyjaśnienie (teraz sobie przypominam).
QUOTE
Chciałam zauważyć, że ten ukraiński oportunista o nazwisku Szuma nie do końca był takim oportunistą. On działał w interesie niepodległej Ukrainy i w tym celu gotów był związać się z każdym

Trochę nie mogę się zgodzić z tą tezą. Generalnie komuniści i nacjonaliści to zagorzali przeciwnicy. Powszechnie wiadomo, że nacjonaliści wręcz nakazywali wstępowanie do jednostek niemieckich w celu uzbrojenia i wyćwiczenia. Natomiast przedstawianie już tak zawiłych sytuacji (które mogły być) jest zaciemnianiem lub zniekształcaniem realiów. To nie 20 odcinkowy film na temat UON-u w czasie okupacji.
Ale dziękuję za informacje.
 
User is offline  PMMini Profile Post #191

     
gtsw64
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.416
Nr użytkownika: 38.675

Zawód: st.sier¿.sztab
 
 
post 8/05/2017, 9:42 Quote Post

Następna scena.
Zamordowanie w bestialski sposób polskich żołnierzy wracających do domu (obdarcie ze skóry).
Jest to niestety obraz stronniczy.

Fragment książki G. Motyki:
QUOTE
Niemniej polscy historycy są zgodni, że ruch ten nie przyjął formy masowej, akcje dywersyjne nie były ze sobą skoordynowane i wojsko łatwo je tłumiło. Tłumiło, dodajmy z całą surowością. Kontrakcja wojska i policji bywała bezwzględna. Wioski, z których padały strzały, palono. Mężczyzn schwytanych z bronią w ręku (a czasem i bez broni) rozstrzeliwano na miejscu. Wynika to jednoznacznie z polskich relacji. I tak, kmdr Witold Zajączkowski, wspominając marsz SGO Polesie, stwierdził: każda wieś, z której strzelano do naszych wojsk, z reguły została spalona, a przyłapanych z bronią w ręku rozstrzeliwano". We wsi9 Piaseczno w odpowiedzi na likwidację patrolu żołnierze otrzymali rozkaz "rozstrzelania części mieszkańców mężczyzn i spalenia wsi".

O sytuacji panującej w rejonie Stryja mówi relacja podchorążego Bąka: "kapitan (...) zajął się zorganizowaniem codziennych ekspedycji na Ukraińców, którzy zachęceni naszymi niepowodzeniami na froncie zaczęli palić, mordować i rabować. Trzy dni spacerów wieczornych starczyły, by braciom Słowianom odechciało się >>wilnoi Ukrainy<<, by niedoszłe czarnomorskie lwy zmieniły się w potulne baranki".

Dlatego tez gwoli prawdy powinna być pokazana przynajmniej jedna taka ekspedycja.
Mam również zastrzeżenia do sposobu zamordowania żołnierzy. Nie słyszałem aby w tym okresie mordowano w tak okrutny sposób. Nawet jeśli to był zapewne pojedyncze przypadki a nie norma jak to było podczas rzezi.
 
User is offline  PMMini Profile Post #192

     
Prawy Książę Sarmacji
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.865
Nr użytkownika: 98.849

 
 
post 11/05/2017, 2:25 Quote Post

QUOTE(gtsw64 @ 8/05/2017, 10:42)
Następna scena.
Zamordowanie w bestialski sposób polskich żołnierzy wracających do domu (obdarcie ze skóry).
Jest to niestety obraz stronniczy.

Fragment książki G. Motyki:
QUOTE
Niemniej polscy historycy są zgodni, że ruch ten nie przyjął formy masowej, akcje dywersyjne nie były ze sobą skoordynowane i wojsko łatwo je tłumiło. Tłumiło, dodajmy z całą surowością. Kontrakcja wojska i policji bywała bezwzględna. Wioski, z których padały strzały, palono. Mężczyzn schwytanych z bronią w ręku (a czasem i bez broni) rozstrzeliwano na miejscu. Wynika to jednoznacznie z polskich relacji. I tak, kmdr Witold Zajączkowski, wspominając marsz SGO Polesie, stwierdził: każda wieś, z której strzelano do naszych wojsk, z reguły została spalona, a przyłapanych z bronią w ręku rozstrzeliwano". We wsi9 Piaseczno w odpowiedzi na likwidację patrolu żołnierze otrzymali rozkaz "rozstrzelania części mieszkańców mężczyzn i spalenia wsi".

O sytuacji panującej w rejonie Stryja mówi relacja podchorążego Bąka: "kapitan (...) zajął się zorganizowaniem codziennych ekspedycji na Ukraińców, którzy zachęceni naszymi niepowodzeniami na froncie zaczęli palić, mordować i rabować. Trzy dni spacerów wieczornych starczyły, by braciom Słowianom odechciało się >>wilnoi Ukrainy<<, by niedoszłe czarnomorskie lwy zmieniły się w potulne baranki".

Dlatego tez gwoli prawdy powinna być pokazana przynajmniej jedna taka ekspedycja.
Mam również zastrzeżenia do sposobu zamordowania żołnierzy. Nie słyszałem aby w tym okresie mordowano w tak okrutny sposób. Nawet jeśli to był zapewne pojedyncze przypadki a nie norma jak to było podczas rzezi.
*


Myślę, że ograniczenie czasowe filmu na to nie pozwoliło. Analogicznie nie było pokazanej samoobrony Polaków podczas rzezi a takie przypadki przecież miały miejsce.

Co do opisu to rozstrzeliwania wrogo nastawionych cywili z bronią w ręku jest w czasie wojny normalne (jakkolwiek to brzmi).
 
User is offline  PMMini Profile Post #193

     
Baszybuzuk
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.410
Nr użytkownika: 50.178

Stopień akademicki: Nadszyszkownik
Zawód: IT
 
 
post 11/05/2017, 7:48 Quote Post

Nawet chyba nie ograniczenie czasowe, ale sposób narracji. Wrzesień 1939 mamy pokazany z perspektywy Macieja, który żadnym tam decydentem nie jest. Ot, sierżant (Czy kapral? Nie pamiętam co tam miał naszyte) z rozbitej jednostki, którego podoficerskość wynika głównie z przedwojennego cywilnego statusu sołtysa (tzn. człowieka który umie czytać, pisać, liczyć, a pewnie ma i jakiś mir między ludźmi). Jego żołnierze czasem kradną, ale to właściwie szczyt tego, co kilkuosobowa grupka wracających do domu jest w stanie przedsięwziąć. Pacyfikacji zbuntowanych Ukraińców musiałby dokonywać kto inny, albo trzeba byłoby całkiem zmienić opis powrotu Macieja (np. wrzucając go do SGO Polesie czy innego oddziału, który w drugiej połowie września miał jeszcze jakąś strukturę dowódczą).
 
User is offline  PMMini Profile Post #194

     
Wilczyca24823
 

IX ranga
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 7.527
Nr użytkownika: 98.909

Ewa Mach
Zawód: opiekun
 
 
post 13/05/2017, 13:25 Quote Post

Maciej Skiba był kapralem - i wynika to z tego, że tak zwracał się do niego jego podkomendny smile.gif

natomiast został on przedstawiony jako człowiek nieco tchórzliwy - kiedy mordowano jego kolegów, on siedział cicho ukryty. Z drugiej strony co sam mógłby zrobić, skoro większa częśc oddziału rozeszła się. Wymowna jest scena, w której dowódca po wydaniu ostatniego rozkazu popełnia samobójstwo. Zostało pokazane, jak klęska wrześniowa wpłynęła demoralizująco na żołnierzy. Ogólnie Polacy zostali przedstawieni nieco negatywnie - to, jak Maciej i inni Polacy wyrażają się o Ukraińcach choćby na weselu Heli, fakt okradzenia staruszki, czy nawet to, że to polski chłop wskazał Niemcom uciekające żydowskie dziecko. Przed wojną dumni i hardzi, po klęsce Polacy przedstawieni są nieco rozbici, niesamodzielni, upadli moralnie, tacy bezradni i zdani na innych. Ukraińcy natomiast wydają się razem z klęskami polskimi "rosnąć".


Nieco mnie dziwiło to beztroskie podejście mieszkańców Zawodzia wobec wieści o mordach na Polakach, ale jeśli przemyśleć sytuację, to przecież przypomina ostrzeganie nieostrożnego kierowcy przed możliwym wypadkiem - podejście typu "innym się przytrafiło, ale mi to nie grozi".


QUOTE
Trochę nie mogę się zgodzić z tą tezą. Generalnie komuniści i nacjonaliści to zagorzali przeciwnicy. Powszechnie wiadomo, że nacjonaliści wręcz nakazywali wstępowanie do jednostek niemieckich w celu uzbrojenia i wyćwiczenia. Natomiast przedstawianie już tak zawiłych sytuacji (które mogły być) jest zaciemnianiem lub zniekształcaniem realiów. To nie 20 odcinkowy film na temat UON-u w czasie okupacji.
Ale dziękuję za informacje.


Odniosłam takie wrażenie oglądając film. Ta mina Szumy, kiedy Rosjanin zerwał flagę ukraińską...najwyraźniej on wiązał jakies nadzieje z Sowietami. Oczywiście możemy uznać, że ta współpraca Szumy z komunistami to jakiś wyjątek, w końcu opowiadana jest historia jednej wioski. NIe jestem pewna, czy przedstawione w nim sytuacje należałoby przenosić na cały teren Wołynia i Galicji w tamtym czasie. Reżyser pokazał sytuacje ekstremalne, w końcu film miał wstrząsnąć, sprowokować dyskusję, zachęcić do zagłębienia się w temat.

Film jest trudny. Nie wiem, czy ktokolwiek zrozumiał, dlaczego reżyser umieścił scenę wojenną w filmie. Jasne wyda się to chyba wtedy, kiedy sobie przypomnicie, że jeden z podkomendnych Macieja pochodził z Kustycz. A Kustycze to rodzinna wioska pewnego AK-owca, który zamieszkał u Zosi wink.gif

i nie jestem pewna, ale to chyba właśnie on gratulował kapralowi Skibie tak ładnej i młodej żony...wink.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #195

14 Strony « < 11 12 13 14 > 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej