Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
2 Strony < 1 2 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Chiny - Japonia, studium upadku i niemożności, a sukces
     
Piegziu
 

Tajny Agent Piegziu
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 7.933
Nr użytkownika: 48.576

M.A.P.
Zawód: prawnik
 
 
post 23/02/2015, 14:55 Quote Post

Czynnik zewnętrzny zależał w głównej mierze od położenia na mapie. Japonia miała to szczęście, iż była odizolowana od reszty kontynentu i niejako leżała na jego uboczu. Chiny były w końcu od zawsze państwem środka, miejscem, w którym krzyżowały się wpływy północy i południa, jak również docierały silne bodźce z zachodu.

Japonia otworzyła się na zachód, ale jednocześnie rozpoczęła samodzielny proces modernizacyjny, który doprowadził nie tylko do rozwoju przemysłu, ale przede wszystkim do obalenia nieefektywnej władzy szogunów, podatnej na zagraniczne wpływy i korupcję. Cesarz i cała ta mentalność, która nakazywała posłuszeństwo jego osobie oraz państwu skonsolidowała naród i uniemożliwiła granie na wewnętrznych konfliktach. Zauważcie proszę, że nawet bunty wojskowych kończyły się zwykle polubownie, a pokonana strona była traktowana jak bracia, którzy zbłądzili, a nie wróg, którego należy zniszczyć.

W ciągu niespełna 50 lat Japonia była w stanie importować zachodnie wzorce gospodarcze oraz prawne i skutecznie implementować je do własnego państwa przy zachowaniu specyfiki językowej oraz kulturalnej. Oczywiście istotne w tym wszystkim było to, iż korzystały na tym również mocarstwa, ale nie zapominajmy, że ich wpływy w Japonii były minimalne w porównaniu do walki o chiński tort.

Japonia w zasadzie stała się pełnoprawnym graczem już w 1902 roku wskutek podpisania sojuszu z Wielką Brytanią. Wcześniej jednak potrzebowała 50 lat codziennej walki o modernizację, wysiłku i cierpliwości obywateli i przede wszystkim zmiany mentalności elit, które to przecież wychowały się jeszcze w epoce Edo, a więc kompletnej izolacji od świata.

Btw (edit):
Gaijin (transkrypcja Hepburna) lub Gajdzin (polonizacja), ale nie Gajjin (wymieszanie dwóch systemów).
外国人(Gaikokujin=obcokrajowiec)=> 外人(がいじん - gaijin)

Ten post był edytowany przez Piegziu: 23/02/2015, 15:19
 
User is offline  PMMini Profile Post #16

     
asceta
 

uczestnik krucjaty
******
Grupa: Moderatorzy
Postów: 1.257
Nr użytkownika: 15.122

Zawód: prawnik
 
 
post 23/02/2015, 17:55 Quote Post

Zastanawiam się nad czymś jeszcze tj. nad czynnikiem społecznym, który sprawił, że Japonia lepiej się rozwijała i modernizowała. W Europie rozwój nastąpił na bazie społeczeństwa postfeudalnego. W sumie Japonii tak samo. Ciekawe jest, że struktura japońskiego społeczeństwa przypominało strukturę społeczeństwa europejskiego sprzed wcale nie tak odległych czasów.
 
User is offline  PMMini Profile Post #17

     
Ironside
 

VIII ranga
********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 4.265
Nr użytkownika: 8.937

JAN
Stopień akademicki: dr
Zawód: jurysta
 
 
post 23/02/2015, 21:57 Quote Post

QUOTE(Piegziu)
Btw (edit):
Gaijin (transkrypcja Hepburna) lub Gajdzin (polonizacja), ale nie Gajjin (wymieszanie dwóch systemów).
外国人(Gaikokujin=obcokrajowiec)=> 外人(がいじん - gaijin)

Dzięki za erratę smile.gif

Tak się przypadkowo złożyło, że kilka dni temu, zanim dostrzegłem ten temat, czytałem trochę po internecie o powstaniu tajpingów. Zszokowały mnie zachodnie szacunki dotyczące ofiar tego konfliktu - najniższe mówią ponoć o 20 mln, najwyższe sięgają 100 mln. Nawet jak na konflikt, który przez kilkanaście lat trawił najludniejszy kraj świata są to liczby straszliwe.
 
User is offline  PMMini Profile Post #18

     
Ilivi
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 100
Nr użytkownika: 96.714

agata tomaszewska
Stopień akademicki: licencjat
 
 
post 19/03/2015, 19:54 Quote Post

QUOTE(kmat @ 23/02/2015, 14:48)
Ironside
CODE
Co o tym sądzicie?

Zapewne tak. Zachód zwracał mniejszą uwagę na Japonię, i przez to ichnią modernizację troszkę przegapił.
Może jeszcze jeden czynnik dochodził: Japonia była względnie mała, co pozwalało nią efektywniej zarządzać. To też miało prawo modernizację ułatwić.
*



Japonia miała to szczęście, że była państwem wyspiarskim. Taka izolacja geograficzna była jednym z czynników, które utrudniały jej podbój, trochę jak Anglia w Europie. Była też państwem mniejszym niż Chiny, a więc łatwiej było wprowadzać reformy odgórnie. A Chiny to kolos, a coś większego i cięższego trudniej poruszyć. Reformowanie tego ogromnego kraju to proces rozłożony na dziesiątki lat, dużo ludzi - a więc więcej oporu i buntów
 
User is offline  PMMini Profile Post #19

     
marc20
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.812
Nr użytkownika: 80.503

Stopień akademicki: student
Zawód: student
 
 
post 5/04/2015, 19:38 Quote Post

QUOTE(Ilivi @ 19/03/2015, 19:54)
Była też państwem mniejszym niż Chiny, a więc łatwiej było wprowadzać reformy odgórnie. A Chiny to kolos, a coś większego i cięższego trudniej poruszyć. Reformowanie tego ogromnego kraju to proces rozłożony na dziesiątki lat, dużo ludzi - a więc więcej oporu i buntów
*


Brakuje tu więc odcieni szarości między tymi skrajnymi porównaniami. Brakuje mi w porównaniu Tajlandii.

Ten post był edytowany przez marc20: 5/04/2015, 19:39
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #20

     
Piegziu
 

Tajny Agent Piegziu
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 7.933
Nr użytkownika: 48.576

M.A.P.
Zawód: prawnik
 
 
post 5/04/2015, 19:51 Quote Post

Tylko porównujemy Japonię i Chiny, a nie Tajlandię i Chiny czy Japonię.

Tak się składa, że zarówno Japonia, jak i Chiny są skrajnościami.

Japonia jest skrajnym przypadkiem pozytywnego wykorzystania swoich atutów, zaś Chiny skrajnym przypadkiem ich marnotrawienia.
 
User is offline  PMMini Profile Post #21

2 Strony < 1 2 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2017 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej