Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
22 Strony « < 20 21 22 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Nauka: a gdyby nie było prochu ?, Jak potoczył by się rozwój broni
     
kolodziej
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 644
Nr użytkownika: 95.608

Tomasz Kolodziejczyk
Stopień akademicki: mgr
Zawód: wolny
 
 
post 25/01/2020, 22:10 Quote Post

Hmmm...Pewnie tak samo jak pochód Mongołów, albo Scytów, albo innych takich. Bron palna to jednak rozwiniecie luku czyli broni miotającej.
 
User is offline  PMMini Profile Post #316

     
kmat
 

Podkarpacki Rabator
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 8.385
Nr użytkownika: 40.110

Stopień akademicki: mgr
 
 
post 26/01/2020, 1:34 Quote Post

QUOTE(Andvari @ 25/01/2020, 20:33)
Ciekawe jak mógłby wyglądać pochód rosyjskich zdobywców na ziemie turkijskie bez wynalezienia prochu. Może Kazachowie mieliby więcej szczęścia.
*


Mieliby. Lekko opancerzeni koczownicy byli wrażliwi na broń palną. Choć warto zauważyć, że ten rosyjski pochód zaczął się jeszcze w czasach zasadniczo "przedprochowych" (w tej części kontynentu).

Ten post był edytowany przez kmat: 26/01/2020, 3:32
 
User is offline  PMMini Profile Post #317

     
kmat
 

Podkarpacki Rabator
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 8.385
Nr użytkownika: 40.110

Stopień akademicki: mgr
 
 
post 28/01/2020, 0:15 Quote Post

A nie, pomyłka. Czasy zdobycia Kazania to okres "prochowy". No ale tym bardziej.
 
User is offline  PMMini Profile Post #318

     
Kiszuriwalilibori
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 626
Nr użytkownika: 13.574

 
 
post 24/02/2020, 16:14 Quote Post

Składniki do wytwarzania prochu bezdymnego były znane już w średniowieczu - kwas siarkowy, azotowy, celuloza (czytaj papier). Jakoby proch bezdymny wynaleziono przypadkiem - ktoś umoczył fartuch w mieszaninie nitrującej. Nie ma mocnych przeszkód aby to nie mogło wydarzyć się kilkaset lat wcześniej - ot, alchemikowi mieszanina kwasów wylewa się na papirus.
 
User is offline  PMMini Profile Post #319

     
Speedy
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.583
Nr użytkownika: 3.192

 
 
post 24/02/2020, 18:30 Quote Post

QUOTE(Kiszuriwalilibori @ 24/02/2020, 16:14)
Nie ma mocnych przeszkód aby to nie mogło wydarzyć się kilkaset lat wcześniej - ot, alchemikowi mieszanina kwasów wylewa się na papirus.
*



Jednak od nitrocelulozy (NC) do właściwego materiału miotającego jest jeszcze spory kawałek.
Ona się trudniej zapala (od iskry ze skałki niemal na pewno nie da rady) i wolno się pali przy niskim ciśnieniu co w słabo uszczelnionej broni tamtych czasów na pewno byłoby zauważalne. Z kolei wraz z ciśnieniem przyspiesza straszliwie, ma też bardzo gorący płomień, co szybciej niszczy lufę (chociaż tu można podyskutować, czarny proch też ją niszczy). Drugim bolesnym fragmentem, który opóźniał wprowadzenie bezdymnego prochu w XIX wieku była słaba powtarzalność parametrów. Nie od razu nauczono się prowadzić proces tak by zawsze wychodził produkt o określonym stopniu znitrowania, ponadto własności surowca (celulozy różnego pochodzenia) były zmienne. I po trzecie konieczność usunięcia resztek kwasów ponitracyjnych to też jest nietrywialny problem. Z uwagi na włóknistą strukturę roślinnej celulozy i tym samym nitrocelulozy te pozostałości kwasu są w niej bardzo mocno uwięzione. Odmywa się je przez długotrwałe gotowanie w wodzie, ew. w słabym roztworze węglanów. Ale to generalnie i tak za mało. Wynalazek Paula Vieille polegał na tym, by rozpuścić NC w eterze etylowym, uzyskując w ten sposób ciastowatą masę, w której włóknista struktura została zniszczona, co uwolniło owe kwasy, a następnie formować owo ciasto w ziarna (kształtki) o dokładnie powtarzalnych wymiarach i kształtach. I do tego jeszcze dodawano difenyloaminy, która reagowała z tymi resztkami kwasów ponitracyjnych, wyłapując je i wiążąc (a także tlenki azotu, produkty rozkładu NC).

Bez tych wszystkich kombinacji NC zawierająca owe kwaśne pozostałości ma tendencje do autokatalitycznego rozkładania się (rozkład uwalnia tlenki azotu które jeszcze bardziej zakwaszają produkt, co przyspiesza rozkład, uwalniając jeszcze więcej tlenków azotu, które jeszcze bardziej przyspieszają rozkład... itd.) W efekcie może dojść do samozapłonu i wybuchu, co było plagą w XIX-wiecznych fabrykach NC.

Z zalet NC w porównaniu z czarnym prochem jest większy "kop" (możliwość łatwiejszego uzyskania wielkiej prędkości początkowej pocisku), brak dymu czy powiedzmy bardzo niewielka jego ilość i nieporównanie większa odporność na wodę.

Ten post był edytowany przez Speedy: 24/02/2020, 18:33
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #320

22 Strony « < 20 21 22 
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej