Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Homoseksualizm w Mezoameryce
     
nerf_smerf
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 190
Nr użytkownika: 63.217

 
 
post 26/05/2011, 22:43 Quote Post

W Wikipedii możemy przeczytać coś takiego:

Bernal Díaz del Castillo, w swojej Prawdziwej historii podboju Nowej Hiszpanii doniósł o istnieniu statuetek mężczyzn uprawiających miłość w świątyniach na Jukatanie[18]. Konkwistadorzy, podobnie jak Europejczycy z XVI wieku byli przerażeni rozprzestrzenieniem akceptacji seksu pomiędzy mężczyznami i młodzieńcami w społeczeństwie Azteków i użyli tego jako usprawiedliwienia dla wytępienia natywnej ludności, ich religii i kultury oraz przejęcia ziem i bogactwa. Pośród wszystkich obyczajów ludzi mówiących językiem nahuatl, tylko składanie ofiar z ludzi budziło większą dezaprobatę wśród Hiszpanów w Meksyku. Obyczaj wymarł wraz z upadkiem cywilizacji azteckiej.

[18]↑ Pete Sigal, "The Politicization of Pederasty among the Colonial Yucatecan Maya" in Journal of the History of Sexuality, Vol. 8, No. 1 (Jul., 1997), pp. 1-24


Natomiast z opracowania pana Radosława Bomby wynika teza zupełnie zaprzeczająca doniesienia znalezionym w Wiki.

Jak więc z tym homoseksualizmem w Mezoameryce było?
 
User is offline  PMMini Profile Post #1

     
Baribal
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 488
Nr użytkownika: 64.472

Stopień akademicki: Mlodywilk
 
 
post 26/05/2011, 23:16 Quote Post

Kwestia może rozbijać się o interpretacje określonych zachowań. Podobnie, jak w starożytnej Grecji, gdzie homoseksualne akty lub zachowania pomiędzy dorosłym mężczyzna a młodzieńcem były dopuszczalne jako element wychowania, ale w żaden sposób nie mogły stanowić zastępstwa dla tradycyjnej rodziny.

Inna sprawa, że w tekście pana Bomby nie mamy odwołania do tych konkretnych rzeźb. Trudno nam tez powiedzieć jak dokładnie te rzeźby wyglądały, być może konkwistadorzy źle zinterpretowali jakieś przedstawienie mitologiczne, upatrując się np. w statuetce dwóch nagich mężczyzn, promocji homoseksualizmu.
 
User is offline  PMMini Profile Post #2

     
bachmat66
 

vaquero
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.948
Nr użytkownika: 7.402

Dario TW
Stopień akademicki: Juris Doctor
Zawód: wolny
 
 
post 27/05/2011, 2:15 Quote Post

Salve, powaze sie na krotki komentarz w temacie -
-problem seksualnosci w Mezoameryce pre-kolubijskiej jest dosc zlozony, gdy sie odrzuci model 'Zachodni' (chrzescijanski), ktory tradycyjnie glosil jeno dwa podzialy: socjalno(spoleczno)-behawioralny oraz biologiczny, gdzie akt sodomii byl zbrodnia przeciwko Bogu, 'naturze', i Koronie, a w zamian spojrzy sie na wielorastwowe funkcje 'rodzajow' i zwiazanego z ta wielowarstwowoscia 'zachowania seksualnego' obecnych w prekolubijskich Amerykach. Funkcja wieloseksualna okreslana terminem 'berdache' (co prawda ostatnio wymyslono sobie zeby uzywac termin 'twospirit' ale co mi tam) najdobitniej pokazuje zlozonosc tych kultur indianskich, ale przeciez to tylko przyslowiowy 'czubek gory lodowej'.
Inna kwestia bardzo wazna w tym kontekscie to obecnosc pasywnej i dominujacej 'persona' w rodziale 'rodzajowo-plciowym' wsrod kultur Mezoamerykanskich (rozdzialu tego nie zauwazyly a moze nie chcialy zauwazyc prawa kolonialne), i gdzie ten rozdzial zachowal sie w terazniejszym Meksyku i krajach Ameryki Srodkowej, gdzie nie sam akt sodomii (homoseksualny) jest wazny, ale wazne jest kto w akcie seksualnym przybiera poze dominjacej persona, a w Hiszpanii czy Europie XV_XVI wieku akt sodomii byl aktem de jure naznaczajacym uczestnikow 'zniewiescialoscia'.
Aztecy -- jeden z antropologow, Geoffrey Kimball) zajmujacy sie sekusalnoscia Aztekow napisal byl w 1993 roku, ze przyjecie 'pasywnej roli' w stosunku seksualnym 'intra vires' (w akcie sodomii) bylo oznaka utracenia 'meskiego honoru' ( a w teorii kazdy wolny chlopak czy mezczyzna mogl zostac 'wielkim' wojownikiem, mimo posledniego pochodzenia). I jak na razie to jest chyba jedyne trafne okreslnie stosunku do pederastii/homosekusalismu wsrod wojwnikow azteckich, dla ktorych honor byl wartoscia ponad wszystko. Z Kodeksu Florentynskiego poznajemy termin nahuatl 'xochihuah' ktory to kronikarze hiszpnascy uznali za termin oznaczajcy sodomite,a termin ten pochodzi od slowa xochi-tl czyli kwiat wink.gif - i Kimball et al pisza ze w oczach hiszpanskich pisarzy homoseksualism kobiet nie wydawal sie mozliwy, wiec termin xochihuah zaplikowali tylko do sodomitow, a nie, jak podejrzewaja badacze, do kobiet, mezczyzn i dzieci, ktorzy takie akty praktykowali, bez znaczenia na plec. Wedlug Kimball et al u Aztekow akt sodomii byl aktem ktory traktowano znow wielowarstwowo, tj byl obiektem 'wstretu' (ale zdaje sie ze byla prostutucja swiatynna sodomicka) choc nie byl scigany z uzyciem sily (moze nie musial, utrata honoru wystarczala) ale takze mogl zblizyc sie do punktu kiedy stawal sie 'rozrywka' (moze wsrod moznych i o wysokim statusie spolecznym - moze stad biora sie dziela sztuki erotycznej homoseskualnej). I podkreslaja ciagel, ze nie ma dowodow ze akt sodomii byl scigany z uzyciem sily tak jak to bylo za czasow kolonialnych. Czyli mamy jakis tam poziom tolernacji, gdzie w Europie tego okresu takowej nie ma dla sodomitow .

Artykul Sigal'a dotyczy Majow przede wszystkim, tyle ze w okresie po 'Podboju', choc jest interesuajcy dlatego, ze autor analizuje uzycie sodomii przez mezczyzn wobec mlodszych od siebie mezczyzn i chlopcow jako okazania dominujacej pozycji spolecznej jak i przyjecia roli 'nauczyciel-sponsora' wobec mlodszych etc. Ale sodomia starszych przez mlodszych nie byla do zaakceptowania...
Ciekawa kwestia jest to, ze badacze podkreslaja istnienie pederastii etc w miastach epoki kolonialanej i braku ewidencji pederastii wsrod spolecznosci wiejskiej tejze epoki (tak jak w Europie tej epoki), ale takze podkreslaja brak dokumentow z rozpraw, gdzy cale archiwum Meksyku splonelo w 1692 roku, pozbawiajac nas mozliwosci poznania detali rozpraw toczonych przez Korone 'en contra' sodomici..
Z literatury dostepnej w Polsce to ten temat jest poruszany takze u Inge Clenndinen...
Ergo teraz oddaje glos bardziej zainteresowanym i temat glebiej studiujacym smile.gif
ps
opisanie na stronie Radoslawa Bomby gdzy chodzi o teamty homoseksualismu etc, jest raczej jasne - i choc autor nieco sie miesza sam ze soba keidy pisze np o pozycji Cihuacoatl, funkcja zdumiewajacy keidy sie porowna ze spoleczenstwem europejskim tego samego okresu (moze za wyjatkiem Turkow i spoleczenstw islamskich gdzie funkcjonuja eunusi), zadziwjace jest takze to, ze autor pisze ,ze berdache byli 'wysmiewani w pewnych sytuacjach' (nie wiemy w jakich), ale mamy duza ilosc info na temat berdache wsrod Indian prerii, gdzie ich funckja byla prawie rowna magicznej, i bardzo pomocna np w wojnie, dlatego czesto brali udzial w wyprawach wojennych etc (nota bene Scytowie mieli podobnie funkcjonujacych 'berdache').

ps' nie przejmowalbym sie tym co pisze wikipedia w tym tmeacie, ale poszedl do samego zrodla czyli Bernala Diaz del Castillo i przeczytalbym co on tam naprawde pisze. Takze ten tekst o 'przerazeniu Europejczykow' wobec sodomii w Amerykach tubylczych schowalbym do worka 'uber-nonsensow' ktore zaludniaja wikipedie.

Ten post był edytowany przez bachmat66: 27/05/2011, 2:37
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #3

     
nerf_smerf
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 190
Nr użytkownika: 63.217

 
 
post 28/05/2011, 8:13 Quote Post

Czyli według tego co piszesz podejście Azteków do sodomii było podobne do tego z jakim spotykamy się chociażby w Starożytnym Rzymie czy Grecji.

Nadal jednak pozostaje ogromny rozdźwięk między tym co pojawia się w tekście Bomby a tym o czym wspominasz. Ponieważ źródła prekolumbijskie są dość ubogie, bardzo wiele wniosło do mojego postrzegania sprawy to co wydarzyło się już po podboju i pewne liberalne, w porównaniu do Europy, podejście do tych spraw. Jednak czyżby autor wspomnianego przeze mnie tekstu był w aż tak wielkim błędzie? Jednak jego praca odnosi się do wielu pozycji. Powielał błędy innych?

To prawda mamy odniesienia do berdache jednak ówczesna kultura Indian prerii a tych z Ameryki Środkowej jest tak zbliżona jak wspomnianych Turków do Hiszpanów.
Inną sprawą jest wyśmiewanie berdache w "pewnych sytuacjach". Tutaj autor powołuje się na Kuligowskiego, niestety w internecie ciężko o Archiwalne numery pisma Tawacin.

Wezmę się za tego Bernala, bo przyznam szczerze, że nie pamiętam wzmianki nt owych posągów.

Pozdrawiam i bardzo dziękuję za ciekawy "esej" smile.gif

 
User is offline  PMMini Profile Post #4

 
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej