Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
2 Strony < 1 2 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Lwów i woj. lwowskie - jak wyglądało życie?
     
Piegziu
 

Tajny Agent Piegziu
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 8.948
Nr użytkownika: 48.576

M.A.P.
Zawód: prawnik, japonista
 
 
post 26/08/2016, 12:42 Quote Post

Jakie było kryterium wybierania "cywilizowanej" wsi?
 
User is offline  PMMini Profile Post #16

     
carantuhill
 

Bieskidnik
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 6.825
Nr użytkownika: 12.703

WOJCIECH
Zawód: Galileusz
 
 
post 26/08/2016, 12:58 Quote Post

QUOTE(Piegziu @ 26/08/2016, 13:42)
Jakie było kryterium wybierania "cywilizowanej" wsi?
*




Nie mam pojęcia. Ilość przedsiębiorstw, pozarolniczych form działalności, rozwój kanalizacji, zamożność? "Komitet" był mocno sanacyjny, celem było udowodnienie jak wspaniale rozwija się polska wieś za sanacji.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #17

     
Piegziu
 

Tajny Agent Piegziu
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 8.948
Nr użytkownika: 48.576

M.A.P.
Zawód: prawnik, japonista
 
 
post 26/08/2016, 13:30 Quote Post

QUOTE(carantuhill @ 26/08/2016, 12:58)
Nie mam pojęcia. Ilość przedsiębiorstw, pozarolniczych form działalności, rozwój kanalizacji, zamożność?  "Komitet" był mocno sanacyjny, celem było udowodnienie jak wspaniale rozwija się polska wieś za sanacji.
*


Zatem i wyniki mogą być podrasowane. wink.gif

Szczególnie gdy obok wielkopolskiej wsi występują dwie z terenu o bardzo dużym przedludnieniu agrarnym oraz problemach etnicznych. Jakoś nie widzi mi się to, aby dwie wsie, jak takie dwie krople w morzu, miały jako jedyne np. kanalizacje.
 
User is offline  PMMini Profile Post #18

     
carantuhill
 

Bieskidnik
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 6.825
Nr użytkownika: 12.703

WOJCIECH
Zawód: Galileusz
 
 
post 26/08/2016, 14:55 Quote Post

CODE

Zatem i wyniki mogą być podrasowane.


Pewnie, ale te wsie były zamożne w tym okresie. Najlepiej znam tatarskie Zembrzyce, Albigową i Haczów słabiej, ale warto poczytać np oAlbigowej.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #19

     
Grzesiekk
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 2
Nr użytkownika: 100.001

 
 
post 2/09/2016, 8:11 Quote Post

Dziękuje Wam za ciekawe informacje smile.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #20

     
carantuhill
 

Bieskidnik
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 6.825
Nr użytkownika: 12.703

WOJCIECH
Zawód: Galileusz
 
 
post 2/09/2016, 8:23 Quote Post

QUOTE(Grzesiekk @ 2/09/2016, 9:11)
Dziękuje Wam za ciekawe informacje smile.gif
*




Zależy też, która część lwowskiego Cię interesuje. Bo różniły się bardzo - tu stykała się dawna Galicja Zachodnia z Wschodnią, widać to w poparciu partii politycznych, poziomie analfabetyzmu, zamożności itp.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #21

     
Marecki384
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 474
Nr użytkownika: 65.289

Marek Marecki
Zawód: internauta
 
 
post 4/05/2018, 21:40 Quote Post

Kurcze uwielbiam czytać o II RP szczególnie o Kresach (Z naciskiem na Małopolskę Wschodnią).
Ja zbieram wszelkie informacje o Kresowych miastach , wydarzeniach itp
Chętnie czytam książki Sławomira Kopra.
Moim zdaniem przydałby się serial o przedwojennym Lwowie (coś w ten deseń jak Dom)
Zaczynałby się w roku 1918 a kończył w 1939.
Aha jakbym mógł cofnąć czas i coś zmienić to sprawiłbym by po II WŚ Lwów z przyległościami wróciłby do Polski.
No i Polska by była w pełni niepodległa.
 
User is offline  PMMini Profile Post #22

     
swilkolak
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 90
Nr użytkownika: 94.729

Slawomir Wilk
Zawód: magazynier
 
 
post 3/07/2018, 21:40 Quote Post

Chciałbym wspomnieć tu o jednej książce , która może nie jest lepsza od wymienionych w dyskusji , jak i też wielu innych związanych z tematem , ale może kogoś zainteresuje. Mam na myśli „Wysoki zamek” Stanisława Lema. Jest to książka autobiograficzna opisująca lata dzieciństwa i wczesnej młodości jakie autor spędził we Lwowie. Lata dwudzieste autor faktycznie stara się przedstawić oczami dziecka jakim był wtedy i tu ukaże czytelnikowi swoje mieszkanie w kamienicy, przedmioty z jakimi się w domu spotykał (zaprezentuje tutaj swoje niszczycielskie skłonności) a także różne miejsca w mieście. Można z książki się dowiedzieć ile w przedwojennym Lwowie kosztowała np. chałwa, ubranie itp. Opisuje także biedę jaką zwłaszcza obserwował w latach trzydziestych , przy czym obraz biedaków był dla niego elementem krajobrazu (str. 81). On jako syn lekarza laryngologa żył całkiem dostatnio. Z opisu lat szkolnych zapamiętałem , że jego nauczycielem matematyki był Ukrainiec , którego córka była zamieszana w zamach na ministra Pierackiego. Mamy też opisy lekcji przysposobienia wojskowego i swój pobyt na obozie przysposobienia w Delatynie. ( z opisu wynika , iż była to Huculszczyzna). Jeden raz wspomina o starciach robotników z policją jakie obserwował z balkonu chowając się za barierkę. Także jest trochę ciekawych rzeczy w tej książce.

Teraz rzecz , która może być podstawową wadą książki i może zniechęcić do jej czytania . Autor swoje wspomnienia często przerywa różnymi filozoficznymi rozważaniami , porównaniami itp. Nie wszystko z jego wywodów rozumiałem. Można oczywiście czytając pomijać te fragmenty, ale jak tak czytać nie lubię. Oczywiście może i kogoś rozważania autora zainteresują. W każdym razie czytelnik musi być przygotowany , na to że niejeden raz z prozy zacznie robić się poezja. Druga sprawa to fakt , że książka została wydana w latach sześćdziesiątych a więc autor musiał stosować autocenzurę. Przykład – obrona Lwowa w 1918 roku. Mamy tu opis małej dziury po kuli w szybie w sypialni rodziców, jako pamiątki z walk. Oczywiście Stanisław Lem urodził się już w okresie pokoju , ale na pewno o walkach z Ukraińcami słyszał od rodziców. Pisząc o dziurze w szybie nie używa określenia wojna polsko – ukraińska , tylko pisze o walkach w 1918 roku.

Ogólnie przyznaję nie jest to praca , którą poleciłbym na pierwszym miejscu. Na pewno jest wiele innych ciekawszych książek , które ukazują życie w międzywojennym Lwowie i są to prace wydane po 1989 roku bez autocenzury , pisane w miarę przystępnym językiem , bez nadmiernych rozważań filozoficznych. Ale także uważam , że jednak można w niej znaleźć wiele ciekawych informacji. Może więc być to literatura uzupełniająca. Ostatecznie może też być ciekawa dla kogoś kto nic na ten temat nie czytał. Ja wypożyczyłem książkę Lema w mojej nowohuckiej bibliotece , więc być może jest i do pożyczenia w innych bibliotekach.

Jeszcze w ramach dygresji chciałbym zadeklarować , że fakt , iż reklamuje tu opowiadanie Stanisława Lema , nie oznacza , że jestem fanem całej jego twórczości ani że podzielam ogólnie światopogląd pisarza . Z tym jest u mnie różnie. Ale tą konkretnie książkę owszem polecam.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #23

2 Strony < 1 2 
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej