Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
3 Strony < 1 2 3 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Tożsamość narodowa Japończyków, Po II WŚ i obecnie
     
karolz77
 

Wciąż młody wilk
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.181
Nr użytkownika: 62.745

KAROL
Stopień akademicki: mgr
Zawód: Prekariusz
 
 
post 20/08/2011, 19:59 Quote Post

QUOTE
Problem byłby analogiczny jak ten w Chinach - te wszystkie książątka zwyczajnie nie mają skąd wziąć sobie kobiety.

QUOTE
Teraz to się odbija czkwaką. 40% kobiet w wieku 25-39 lat to singielki (wedle wikipedii).


No to mają skąd je wziąć, problem tkwi raczej w ich mentalności i zamykaniu się w domu oraz innych fobiach społecznych. Zresztą w Polsce też coś takiego występuje tylko na mniejszą skalę i raczej bez lal no i z inną przyczyną: brak wzorców męskich. Ale to inny temat.

QUOTE
a z tonącego okrętu ratowało się w pierwszej kolejności starców, potem mężczyzn, a na końcu kobiety i dzieci (hierarchia przydatności dla wspólnoty).


Chyba hierarchia całkowicie odwrócona bo dla wspólnoty najbardziej przydatne są kobiety, które rodzą jej nowych członków i dzieci czyli jej przyszłość. Jak rozumiem z tymi starcami to chodziło o kult mędrców itp.
 
User is offline  PMMini Profile Post #31

     
Blake
 

VII ranga
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.419
Nr użytkownika: 37.436

Zawód: student
 
 
post 21/08/2011, 0:01 Quote Post

QUOTE
No to mają skąd je wziąć, problem tkwi raczej w ich mentalności i zamykaniu się w domu oraz innych fobiach społecznych.
To się nie wyklucza tylko uzupełnia.

Japońska piramida wieku pokazuje, że młodych mężczyzn w Japonii jest więcej niż kobiet (choć nie jakoś bardzo znacznie) :
http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=...=20100405221751

Jest ich mniej, a poza tym blisko połowa z nich nie chce się wiązać. To dopiero jest powód do zmartwień. Podkreślam, druga przyczyna jest ważniejsza, a wymieniłem ją później, bo później przyszła mi do głowy, najpierw skojarzyłem z analogicznym problemem w Chinach.

QUOTE
Chyba hierarchia całkowicie odwrócona bo dla wspólnoty najbardziej przydatne są kobiety, które rodzą jej nowych członków i dzieci czyli jej przyszłość.
Właśnie nie. Największą wartością jest stary mężczyzna i mądrość, którą zgromadził przez życie (baba mądrości, jak powszechnie wiadomo, nie zdobywa tongue.gif ), po nim idą młodzi mężczyźni, którzy są zdolni do obrony wspólnoty przed wrogami, są mądrzejsi (ponoć...) i bardziej nadają się do ciężkich prac (mężczyzna wsadzi ziarnko w ziemię, kobieta wielkiego pługa nie pociągnie). Kobiety są mało ważne, a dzieci to już w ogóle, jak umrą, to nie aż taka szkoda, zawsze można zrobić nowe. Oczywiście do tego dochodzi jeszcze hierarchia społeczna.
Znaczna różnica w mentalności, prawda? W naszej "rycerskiej" cywilizacji, w której dzieci mają jeszcze całe życie przed sobą (gorsza jest utrata przyszłości niż przeszłości), jest całkiem inaczej - oczywiście dzisiejsza Japonia już na pewno tym nasiąkła. Ale na początku XX wieku system "na szalupy kobiety i dzieci" bardzo dziwił jej mieszkańców. Informację wyczytałem w którejś z książek Polita.
 
User is offline  PMMini Profile Post #32

3 Strony < 1 2 3 
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej