Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
3 Strony < 1 2 3 > 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Zbrodnie Unionistów
     
feldwebel Krzysztof
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 633
Nr użytkownika: 56.377

Krzysztof Czarnecki
Stopień akademicki: mgr
 
 
post 3/04/2014, 21:40 Quote Post

QUOTE(konkwista55 @ 3/04/2014, 18:28)
...Zdumiewające jak zwolennicy Unii odporni są na fakty i jak mijasz się z prawdą. Południe mogło wygrać militarnie na polu bitwy i 2 razy było blisko celu (Antietam 1862, Gattysburg 1863).W latach 1861-63 na wschodnim teatrze działań wojennych inicjatywa była po stronie Konfederatów. CSA nie były tak zamożne jak Północ, ale nie były też bankrutem w czasie, o którym piszę powyżej. Południowcy eksportowali wełnę, sporo importowali i płacili za te towary. Miały też flotę, która walczyła i złożyła broń długo po kapitulacji gen. Lee. UK i Francja uznały CSA za stronę w wojnie i były skore uznać jako państwo po zwycięstwie. Wg dzisejszych standardów wystarczy, że jeden kraj uzna drugi za państwo i taki podmiot jest juz państwem. CSA zostały zaś uznane przez  Księstwo Sachsen-Coburg-Gotha.

1. zwycięstwo taktyczne nie oznacza zwycięstwa strategicznego. Południe wygrało wiele bitew, ale wojnę przegrało. Przegrało, bo nie mogło wygrać militarnie, co sam przyznajesz, spekulując że Unia zawarła by pokój pod wpływem klęsk, nie zaś wskutek rozbicia armii i zajęcia terytorium. Tak naprawdę armie Konfederacji ani razu poważnie nie zagroziły terytorium Unii i przez niemal całą wojnę znajdowały się w strategicznej defensywie.

2. Skonfederowane Stany Ameryki były bankrutem już w czasie wojny, i finansowały ją poprzez przymusowe pożyczki wojenne. Wystarczy sprawdzić, jaka była wartość konfederackiej waluty względem innych walut i czym płacono żołnierzom żołdy (nawet Lee narzekał, że oprócz obligacji stanowych nie ma nic). Proste pytanie - ile par butów dostawał żołnierz Konfederacji od swojego rządu?

3. Tzw. flota, która walczyła "długo" po kapitulacji, to był jeden okręt. Reszta była systematycznie likwidowana przez flotę Unii (wystarczy prześledzić historie konfederackich pancerników na Mississipi), a okręty zamawiane w stoczniach Anglii i Francji zostały zarekwirowane i utracone. Pytanie pomocnicze - ile monitorów wybudowały stocznie Konfederacji w czasie wojny?

4. Wielka Brytania i Francja uznały CSA za stronę w wojnie, ale nigdy nie uznały jako samodzielne państwo. Księstwo Sachsen - Coburg - Gotha miało zaś takie znaczenie międzynarodowe, jak nie przymierzając dzisiaj powiat garwoliński.

5. Południowcy eksportowali BAWEŁNĘ (różni się od wełny nie tylko większą liczbą liter). Na spekulacjach bawełną stracili kilkadziesiąt milionów dolarów w złocie. Poczytaj sobie o handlu bawełną w Europie, zaciąganych kredytach i oraz o ich efektach, nawet w "Gettysburgu" Swoboda dośc obszernie to wyjaśnia.

Argument, że ktoś "mógł wygrać", w historii nie ma żadnego znaczenia. Liczą się fakty, a te są takie, że Konfederacja przegrała nie tylko militarnie, ale przede wszystkim gospodarczo.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #16

     
Darth Stalin
 

X ranga
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 10.933
Nr użytkownika: 3.971

Zawód: radca prawny
 
 
post 4/04/2014, 2:17 Quote Post

QUOTE(konkwista55)
UK i Francja uznały CSA za stronę w wojnie i były skore uznać jako państwo po zwycięstwie.

Jako "stronę"? Od kiedy?
QUOTE
Wg dzisejszych standardów wystarczy, że jeden kraj uzna drugi za państwo i taki podmiot jest juz państwem.

Jakież to "standardy"? Doucz się o "tworach parapaństwowych" i "państwach nieuznawanych".
QUOTE
CSA zostały zaś uznane przez Księstwo Sachsen-Coburg-Gotha.

A nawet przez Cesarstwo Brazylii. I co z tego?
Resztę już ci objaśnili koledzy powyżej.

Ten post był edytowany przez Net_Skater: 5/04/2014, 9:18
 
User is offline  PMMini Profile Post #17

     
konkwista55
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 18
Nr użytkownika: 62.616

 
 
post 4/04/2014, 9:42 Quote Post

QUOTE(Darth Stalin @ 4/04/2014, 2:17)
QUOTE(konkwista55)
UK i Francja uznały CSA za stronę w wojnie i były skore uznać jako państwo po zwycięstwie.

Jako "stronę"? Od kiedy?
QUOTE
Wg dzisejszych standardów wystarczy, że jeden kraj uzna drugi za państwo i taki podmiot jest juz państwem.

Jakież to "standardy"? Doucz się o "tworach parapaństwowych" i "państwach nieuznawanych"
QUOTE
CSA zostały zaś uznane przez Księstwo Sachsen-Coburg-Gotha.

A nawet przez Cesarstwo Brazylii. I co z tego?
Resztę już ci objaśnili koledzy powyżej.
*




Koleżko, o polityce wiem więcej niż ty i nie mam w nicku nazwiska jednego z najawiększych bandytów w historii. Po drugie koledzy nie objaśnili, a merytorycznie przedstawili swoje stanowiska, pro-unijne zresztą, z ktorymi ośmielam się dalej nie zgadzać. Dla mnie Unia była agresorem, a Konfederacja broniła swoich wolności, praw, ziemi i honoru. A niewolnikami nikt się nie przejmował w tej wojnie. Nawet gen. Grant przynał, że nie walczył o zniesienie niewolnictwa. I tyle w temacie.

Ten post był edytowany przez Net_Skater: 5/04/2014, 9:19
 
User is offline  PMMini Profile Post #18

     
Morpheuss
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 704
Nr użytkownika: 88.133

Asmodeusz
Stopień akademicki: III krag piekla
Zawód: Operator smolarki
 
 
post 4/04/2014, 9:49 Quote Post

QUOTE(konkwista55 @ 4/04/2014, 9:42)
Koleżko,  o polityce wiem więcej niż ty
*



Po co te ataki? Jeżeli masz dużą wiedzę o polityce, chętnie wszyscy razem podyskutujemy. Wierz mi na słowo, znajdziesz tu wielu ludzi, z którymi będziesz mógł toczyć przyjemne spory. Załóż nowy temat, podziel się swą wiedzą i bądź otwarty na wiedzę innych.

Pozdrawiam serdecznie.
 
User is offline  PMMini Profile Post #19

     
usunięte 231218
 

Unregistered

 
 
post 4/04/2014, 10:35 Quote Post

Vitam

Wg dzisejszych standardów (Konkwista55)

A co mają dzisiejsze standardy do sytuacji sprzed 1,5 wieku? I dlaczego niby dzisiejsze standardy miałyby być wtedy decydujące – a nie te z roku 1000 albo z XXIII wieku?
 
Post #20

     
Archanioł
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.067
Nr użytkownika: 15.241

Gabriel Szala
Zawód: prawnik
 
 
post 4/04/2014, 10:37 Quote Post

QUOTE(konkwista55 @ 4/04/2014, 9:42)
Koleżko,  o polityce wiem więcej niż ty i nie mam w nicku nazwiska jednego z najawiększych bandytów w historii. Po drugie koledzy nie objaśnili, a merytorycznie przedstawili swoje stanowiska, pro-unijne zresztą, z ktorymi ośmielam się dalej nie zgadzać. Dla mnie Unia była agresorem, a Konfederacja broniła swoich wolności, praw, ziemi i honoru. A niewolnikami nikt się nie przejmował w tej wojnie. Nawet gen. Grant przynał, że nie walczył o zniesienie niewolnictwa. I tyle w temacie.
*



Kolejny oporny na wiedzę i argumentujący "historycy napisali" rolleyes.gif Którzy? Imię, nazwisko, tytuł, strona.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #21

     
konkwista55
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 18
Nr użytkownika: 62.616

 
 
post 4/04/2014, 11:43 Quote Post

QUOTE(Morpheuss @ 4/04/2014, 9:49)
QUOTE(konkwista55 @ 4/04/2014, 9:42)
Koleżko, po pierwsze nie mów do mnie dziecko, bo o polityce wiem więcej niż ty
*



Po co te ataki? Jeżeli masz dużą wiedzę o polityce, chętnie wszyscy razem podyskutujemy. Wierz mi na słowo, znajdziesz tu wielu ludzi, z którymi będziesz mógł toczyć przyjemne spory. Załóż nowy temat, podziel się swą wiedzą i bądź otwarty na wiedzę innych.

Pozdrawiam serdecznie.
*




Nie ja zacząłem pisać ad persona, stąd moja odpowiedź do osoby, która zarzuca mi, że jestem niedouczony, tylko dlatego że się z nią nie zgadzam. A Konfederacji będę bronić tak długo, jak długo będzie ona atakowana.

QUOTE(Archanioł @ 4/04/2014, 10:37)
QUOTE(konkwista55 @ 4/04/2014, 9:42)
Koleżko,  o polityce wiem więcej niż ty i nie mam w nicku nazwiska jednego z najawiększych bandytów w historii. Po drugie koledzy nie objaśnili, a merytorycznie przedstawili swoje stanowiska, pro-unijne zresztą, z ktorymi ośmielam się dalej nie zgadzać. Dla mnie Unia była agresorem, a Konfederacja broniła swoich wolności, praw, ziemi i honoru. A niewolnikami nikt się nie przejmował w tej wojnie. Nawet gen. Grant przynał, że nie walczył o zniesienie niewolnictwa. I tyle w temacie.
*



Kolejny oporny na wiedzę i argumentujący "historycy napisali" rolleyes.gif Którzy? Imię, nazwisko, tytuł, strona.
*




Thomas Woods Jr. "Politycznie niepoprawna historia Ameryki", rozdział o wojnie secesyjnej. Na początek, mzoe być?
 
User is offline  PMMini Profile Post #22

     
usunięte 231218
 

Unregistered

 
 
post 4/04/2014, 12:03 Quote Post

Vitam

A Konfederacji będę bronić tak długo, jak długo będzie ona atakowana. (Konkwista55)

Postawa aktywisty nie jest pomocna przy badaniu historii. Przeciwnie, ona szkodzi poznaniu.

Thomas Woods Jr. "Politycznie niepoprawna historia Ameryki", rozdział o wojnie secesyjnej. Na początek, mzoe być? (Konkwista55)

Tak z ciekawości - kto był recenzentem naukowym tej pozycji?
 
Post #23

     
Archanioł
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.067
Nr użytkownika: 15.241

Gabriel Szala
Zawód: prawnik
 
 
post 4/04/2014, 12:16 Quote Post

QUOTE(konkwista55 @ 4/04/2014, 11:45)
QUOTE(Archanioł @ 4/04/2014, 10:37)
QUOTE(konkwista55 @ 4/04/2014, 9:42)
Koleżko,  o polityce wiem więcej niż ty i nie mam w nicku nazwiska jednego z najawiększych bandytów w historii. Po drugie koledzy nie objaśnili, a merytorycznie przedstawili swoje stanowiska, pro-unijne zresztą, z ktorymi ośmielam się dalej nie zgadzać. Dla mnie Unia była agresorem, a Konfederacja broniła swoich wolności, praw, ziemi i honoru. A niewolnikami nikt się nie przejmował w tej wojnie. Nawet gen. Grant przynał, że nie walczył o zniesienie niewolnictwa. I tyle w temacie.
*



Kolejny oporny na wiedzę i argumentujący "historycy napisali" rolleyes.gif Którzy? Imię, nazwisko, tytuł, strona.
*




Thomas Woods Jr. "Politycznie niepoprawna historia Ameryki", rozdział o wojnie secesyjnej. Na początek, mzoe być?
*



No tak, członek założyciel Ligi Południowej, publikujący w jej periodykach. Negatywnie wypowiadający się już w czasie studiów na temat ruchu abolicjonistycznego i determinacji władz federalnych w utrzymaniu jedności kraju.
Książka generalnie negatywnie przyjęta przez środowiska naukowe w Stanach.
Może coś więcej?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #24

     
Darth Stalin
 

X ranga
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 10.933
Nr użytkownika: 3.971

Zawód: radca prawny
 
 
post 5/04/2014, 6:40 Quote Post

QUOTE(konkwista55)
Koleżko, o polityce wiem więcej niż ty i nie mam w nicku nazwiska jednego z najawiększych bandytów w historii.


2. Z twoich postów wynika wprost, że o tejże polityce nie masz pojęcia, zaś fantasmagorie konfederatów i pro-konfederackich autorów przyjmujesz za prawdy objawione.
3. Najwyraźniej zasób twoich "argumentów" jest wybitnie ograniczony, skoro przechodzisz do ataków personalnych.
Nb. w przypadku Stalina poprawnym określeniem jest "zbrodniarz", a nie "bandyta". Poczytaj sobie o różnicach tychże określeń dotyczących, to może zrozumiesz.
QUOTE
Nie ja zacząłem pisać ad persona, stąd moja odpowiedź do osoby, która zarzuca mi, że jestem niedouczony, tylko dlatego że się z nią nie zgadzam.

Mógłbyś się "nie zgadzać" gdybyś miał chociaż blade pojęcie o tym, o czym piszesz. A że tego pojęcia nie masz...
QUOTE
A Konfederacji będę bronić tak długo, jak długo będzie ona atakowana.

Acha, Czyli zamiast FAKTÓW - zwykła ideologia i odporność na argumenty. Typowe.
Baw się dalej w swojej konfederackiej piaskownicy.

Ten post był edytowany przez Net_Skater: 5/04/2014, 9:21
 
User is offline  PMMini Profile Post #25

     
rasterus
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.024
Nr użytkownika: 89.006

 
 
post 6/04/2014, 8:00 Quote Post

Konfederaci mieli szanse wygrać, a przynajmniej zremisować. Zbliżały się wybory, Lincoln nie był pewny reelekcji. Dopiero zdobycie Atlanty przez Shermana zmieniło nastroje. Północ też już była zmęczona wojną. Nie wiadomo też jakby wyglądała sytuacja gdyby nie zginął Jackson. To był jeden z niewielu dowódców, którzy nie chcieli atakować umocnionych pozycji, tylko manewrować. Południe wykrwawiło się w bezsensownych atakach, niestety dowódcy byli przyzwyczajeni do taktyki stosowanej przy muszkietach. Wynalazek Claude-Étienne'a Minié spowodował, że dotychczasowa taktyka stała się samobójcza. A dowódcy byli przyzwyczajeni do atakowania, co przynosiło tragiczne skutki.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #26

     
Pac
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 33
Nr użytkownika: 37.234

 
 
post 6/04/2014, 11:02 Quote Post

QUOTE(rasterus @ 6/04/2014, 8:00)
Konfederaci mieli szanse wygrać, a przynajmniej zremisować. Zbliżały się wybory, Lincoln nie był pewny reelekcji. Dopiero zdobycie Atlanty przez Shermana zmieniło nastroje. Północ też już była zmęczona wojną.
*


Nawet gdyby Lincoln przegrał wybory, wciąż pozostałby prezydentem do marca 1865. A wtedy konfederacja już praktycznie nie istniała.
 
User is offline  PMMini Profile Post #27

     
konkwista55
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 18
Nr użytkownika: 62.616

 
 
post 24/04/2014, 16:32 Quote Post

QUOTE(Darth Stalin @ 5/04/2014, 6:40)
QUOTE(konkwista55)
Koleżko, o polityce wiem więcej niż ty i nie mam w nicku nazwiska jednego z najawiększych bandytów w historii.


2. Z twoich postów wynika wprost, że o tejże polityce nie masz pojęcia, zaś fantasmagorie konfederatów i pro-konfederackich autorów przyjmujesz za prawdy objawione.
3. Najwyraźniej zasób twoich "argumentów" jest wybitnie ograniczony, skoro przechodzisz do ataków personalnych.
Nb. w przypadku Stalina poprawnym określeniem jest "zbrodniarz", a nie "bandyta". Poczytaj sobie o różnicach tychże określeń dotyczących, to może zrozumiesz.
QUOTE
Nie ja zacząłem pisać ad persona, stąd moja odpowiedź do osoby, która zarzuca mi, że jestem niedouczony, tylko dlatego że się z nią nie zgadzam.

Mógłbyś się "nie zgadzać" gdybyś miał chociaż blade pojęcie o tym, o czym piszesz. A że tego pojęcia nie masz...
QUOTE
A Konfederacji będę bronić tak długo, jak długo będzie ona atakowana.

Acha, Czyli zamiast FAKTÓW - zwykła ideologia i odporność na argumenty. Typowe.
Baw się dalej w swojej konfederackiej piaskownicy.
*




Oj, bo się zaraz rozpłaczę. Wolę konfederacką piaskownicę niż łykanie jankeskich bajek dla naiwnych o biednych murzynach, złych Południowcach i wyzwolicielu Lincolnie, w które ty tak bardzo wierzysz. Z tego co piszesz wnioskuję, że nie ma żadnego merytorycznego argumentu, który by cię przekonał, dlatego mnie atakujesz. I na tyle znam się na historii i polityce, by w przeciwnieństwie do ciebie nie miec w nicku nazwiska jednego z największych ludobójców w historii. Twój nick mówi wiele o twojej wiedzy historycznej i politycznej.

Uzytkowniku, zamiast twoich lez Forum spodziewa sie udokumentowanych, rzeczowych odpowiedzi na wypowiedzi innych dyskutantow. Agresywny ton postow nie jest przydatny i nie jest akceptowany.
A jesli zamierzasz odpowiedziec "ale to on/oni zaczeli" to informuje, ze nie jestesmy w przedszkolu.
Jesli uwazasz, ze dyskutant zwraca sie do ciebie w niewlasciwy sposob to zamiast wszczynania pyskowki, informujesz o tym Moderatora dzialu. Jestes na Forum ponad cztery lata wiec powinienes znac zasady gry tutaj.
Moderator N_S



Ten post był edytowany przez Net_Skater: 24/04/2014, 20:26
 
User is offline  PMMini Profile Post #28

     
Lehrabia
 

Podobno Raper
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.404
Nr użytkownika: 81.793

Maciej Kamiñski
Zawód: Zusammen praktykant
 
 
post 24/04/2014, 16:36 Quote Post

I kolejny w Internetach, który nie jest w stanie zrozumieć tak prostego obśmiania postaci Stalina. Ech, to by się nadawało do wątku o niewyłapywaniu ironii.

On top - kolego konkwisto, może chociaż spróbuj odeprzeć postawione zarzuty jakoś merytorycznie?
 
User is offline  PMMini Profile Post #29

     
Darios
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 159
Nr użytkownika: 43.322

 
 
post 27/04/2014, 17:37 Quote Post

Jak unioniści "wyprodukowali" sobie mściciela: http://www.csaregiment.pl/pl/artykuly/ludz...ki-snajper.html - Pewnego dnia jego dwaj nastoletni synowie George i John wybrali się na polowanie do lasu okalającego plantację Hinsona. Tam natknęli się na jankeski patrol z 5 Pułku Kawalerii z Iowy. Oficer dowodzący, wziąwszy ich za partyzantów działających w miejscowych oddziałach Bushwackers, postanowił zaaresztować chłopców. Na nic się zdały wszelkie tłumaczenia młodych ludzi i ich zapewnienia o lojalności. Synowie Jacka Hinsona zostali przetransportowani do Dover i tam rozstrzelani bez sprawiedliwego procesu. Jankesi nie zadali sobie trudu, by udowodnić winę synom Hinsona. Niestety to nie był jeszcze koniec dramatu. Aby zastraszyć wszystkich zwolenników secesji, jankesi dopuścili się makabrycznego czynu. Odcięli głowy rozstrzelanych chłopców i umieścili je na słupach bramy wjazdowej do posiadłości ich ojca.

Ten post był edytowany przez Darios: 27/04/2014, 17:37
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #30

3 Strony < 1 2 3 > 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej