Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
31 Strony < 1 2 3 4 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Największy dowódca XVII i XVIII wieku...
     
arouet
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 2
Nr użytkownika: 118

 
 
post 17/09/2003, 22:38 Quote Post

QUOTE(friedrich @ Sep 10 2003, 08:50 PM)
Daun i Laudon - bili samego Fryderyka II...


Bili samego Fryderyka Wielkiego bo mieli dwukrotnie większą armię w bitwach które wygrali, ale i tak im się to nie przydało bo Daun jak nikt inny nie potrafił wykorzystać zwtcięstwa.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #16

     
friedrich
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 353
Nr użytkownika: 115

 
 
post 3/10/2003, 8:55 Quote Post

QUOTE(Jasnogród @ Sep 16 2003, 06:43 PM)
Pierre du Suffren,francuski admirał,toczył walki morskie z Brytyjczykami u wybrzeży Indii,podczas wojny o niepodległość USA.Sukcesy,które osiągał,zasługują na uznanie.

Warto dodać, że to właśnie on jako pierwszy zastąpił tradycyjny, sztywny szyk liniowy elastycznym manewrem morskim. Historiografia brytyjska nie omieszkała oczywiście przypisać tego wynalazku Nelsonowi.
Z dowódców morskich to może jeszcze wyróżniał się holenderski admirał Michiel Adriaanzoon van Ruyter. W czasie wojny angielsko-holenderskiej 1665-1667 zreorganizował flotę Zjednoczonych Prowincji, tak że w 1666 pokonał Anglików w Zatoce Kaletańskiej, a pod sam koniec wojny (czerwiec 1667) wtargnął ze swą flotą w głąb Tamizy, dopływając aż w okolice Londynu. Później, w czasie wojny Holandii równocześnie z Francją i Anglią 1672-1674 pokonał Anglików m.in. pod Solebay u wybrzeży Suffolku (1672).
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #17

     
Limon
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 4
Nr użytkownika: 183

 
 
post 3/10/2003, 19:04 Quote Post

Takie osobistości jak Stiepan Razin, Bohdan Chmielnicki, Turnne, Witemberg też byli dobrymi wodzami.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #18

     
Koniecpolski
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 18
Nr użytkownika: 228

 
 
post 18/10/2003, 4:59 Quote Post

Może zamiast wytypować najlepszego dowódcę, zastosuję metodę selekcji negatywnej ;-)
Jęsli chodzi o Gustawa Adolfa, to w adnym wypadku nie dawałbym mu pierwszeństwa przed Stanisławem Koniecpolskim. 3-krotnie spotykali sie oni na polu bitwy. Za pierwszym razem (Tczew 1627), armia szwedzka ustąpiła z pola bitwy. Za drugim razem (Grudziądz 1628) mimo, że Koniecpolski 3 krotnie próbował sprowokować bitwę, Gustaw Adolf nie wystąpił do boju. Za trzecim razem (Trzciana 1629), mimo że Szwedzi mieli 2-krotną przewagę liczebną, zostali na łeb pobici.
Jeśli więc tak wysoko ceni się Gustawa Adolfa (a słusznie, bo ma on inne zasługi), to wyżej powinno cenić się S.Koniecpolskiego. Dodam tylko, że w 1621r. (pod Rygą) gdy Gustaw Adolf był prowokowany do bitwy przez Krzysztofa Radziwiłła, to mimo 5-krotnej przewagi. Szwedzi bitwy nie przyjęli. Gdy w 1622r. (pod Mitawą), mając 6-cio krotną przewagę liczebną, Szwedzi próbowali zwieść bitwę, to Gustaw Adolf przerwał ją gdy szarża 2 chorągwi husarskich przebiła sie przez jego szeregi jak przez masło.

Natomiast jesli chodzi o Sobieskiego, to co prawda zaliczył on na swoim koncie porażkę pod Parkanami (w tzw. pierwszej bitwie pod Parkanami), ale po kilku dniach pod tymi samymi Parkanami pobił on Turków na łeb. Późniejsze jego wyczyny wojenne to nie przegrane na polu bitwy (bo takich nie było), co braki wyraźnych i przełomowych sukcesów.
Natomiast pokażcie mi Panowie drugiego takiego dowódcę, który tak jak Sobieski może sie pochwalić takimi dokonaniami jak zwycięstwo nad 8-krotnie liczniejszym przeciwnikiem (Podhajce 1667, wyprawa na czambuły 1672)? Kto jeszcze moze sie pochwalić takimi sukcesami odniesionymi w skrajnie niekorzystnych warunkach (jak Chocim 1673, Żurawno 1676). O Wiedniu 1683 nie trzeba nawet pisać. Wspominieć jeszcze warto Lwów 1675, gdzie rozniósł 2-krotnie silniejszych Tatarów.
I tak przy okazji - sukcesy te odniósł Sobieski, nie dlatego, że był znakomitym dowódcą cięzkiej jazdy, lecz dlatego, że znakomicie koordynował ataki jazdy z piechotą. Zresztą co to za argument, że Sobieski był znakomitym dowódcą ciężkiej jazdy? To ma go niby pomniejszać? Husaria sama niczego by nie załatwiła bez odpowiedniego dowództwa.

Co sie tyczy Austriaków i ich wodzów. To gdyby byli tacy wspaniali, to sami by sobie z Turkami poradzili a nie błagali Sobieskiego o pomoc (w 1683). Dysproporcja liczebna pomiedzy wojskami austriackimi a tureckimi w 1683 nie była nawet w połowie tak rażąca jak między polskimi a tureckimi (np. w 1676). A mimo to, Polacy sobie z Turkami radzili bez żadnej pomocy.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #19

     
Ragnarok
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 53
Nr użytkownika: 39

 
 
post 18/10/2003, 19:39 Quote Post

Jeśli ktoś pisze, że Koniecpolski był lepszy od Gustava II Adolfa bo wygrywał z nim bitwy to niech najpierw wejdzie do tematu Husaria w dziale Polska na kartach historii/Czasy chrześcijańskiej monarchii i przeczyta stronkę z linku.
I pamiętajcie, że to się tyczyło nie tylko Husarii(której zaraz by ktoś powiedział, że mieliśmy mało i nie miała takiego wpływu na bitwy), ale też w dużej mierze pancernych, których mieliśmy dużo i w ogóle większym wykorzystaniem jazdy niż piechoty.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #20

     
Koniecpolski
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 18
Nr użytkownika: 228

 
 
post 19/10/2003, 4:31 Quote Post

A moge prosić o dokładny link?

No dobrze, wiem już o co chodziło z tą husarią. Tylko czy to pomniejsza wielkość Koniecpolskiego jako dowódcy? Niby jak? Husarze byli znakomici w boju, to prawda, ale to od dowódcy zależy jak wykorzystuje dostępne środki.
Koniecpolski dysponował zawsze mniejszą ilością żołnierzy niż Gustaw Adolf. Przewaga liczebna jaką miała Szwecja w tej wojnie, był ok. 2-3 krotna. A mimo to nie stać było tego znakomitego Gustawa Adolfa na zadanie armii polskiej decydującego ciosu? Gdzie więc jego geniusz?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #21

     
Ragnarok
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 53
Nr użytkownika: 39

 
 
post 19/10/2003, 10:58 Quote Post

I tu trochę nie trafiłeś. Pod Trzcianą Koniecpolski miał 3000 husarii i pancernych, oraz 5000 austryjackiej rajtarii i piechoty, natomiast Gustav II Adolf miał 5000 piechoty i 4000 kawalerii. Biorąc pod uwagę wyższość ciężkiej jazdy nad oddziałami wykorzystującymi broń palną(większość szwedzkiej kawalerii to rajtarzy), można powiedzieć, że Koniecpolski miał przewagę.
A pod Gniewiem Koniecpolski nie mógł ruszyć Gustava, bo ten dobrze wykorzystał teren.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #22

     
Koniecpolski
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 18
Nr użytkownika: 228

 
 
post 19/10/2003, 14:22 Quote Post

Po pierwsze pod Gniewem nie dowodził Koniecpolski, tylko Zygmunt III (Koniecpolskiego nawet tam nie było) a po drugie to skad czerpiesz dane o liczebności polskiej armii pod Trzcianą? Na pewno nie z żadnego z polskich opracowań... smile.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #23

     
Jasnogród
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 776
Nr użytkownika: 50

 
 
post 21/10/2003, 21:14 Quote Post

QUOTE
Co sie tyczy Austriaków i ich wodzów. To gdyby byli tacy wspaniali, to sami by sobie z Turkami poradzili a nie błagali Sobieskiego o pomoc (w 1683). Dysproporcja liczebna pomiedzy wojskami austriackimi a tureckimi w 1683 nie była nawet w połowie tak rażąca jak między polskimi a tureckimi (np. w 1676). A mimo to, Polacy sobie z Turkami radzili bez żadnej pomocy.


Przed Wiedniem Polacy nie byli w stanie wygonić Turków z Ukrainy.
Po Wiedniu Austriacy koncertowo bili Turków i wyparli ich z Węgier.Polacy i Sobieski za to przegrywali .
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #24

     
Koniecpolski
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 18
Nr użytkownika: 228

 
 
post 22/10/2003, 4:30 Quote Post

QUOTE
Przed Wiedniem Polacy nie byli w stanie wygonić Turków z Ukrainy.
Po Wiedniu Austriacy koncertowo bili Turków i wyparli ich z Węgier.Polacy i Sobieski za to przegrywali.


Po pierwsze nie przegrywali, tylko nie mieli przełomowych sukcesów. Trudno wygrać z kims, kto sie uchyla od walki....
Po drugie, to po Wiedniu Austriacy bili się w koalicji. Na nich przypadała tylko mała część tych sił tureckich, z którymi my walczylismy wcześniej samodzielnie. Powtórzę raz jeszcze - austriaccy dowódcy mieli pełne pole do samodzielnego popisu w 1683, gdy Turcja z całą potęga ich zaatakowała. Nie byli w stanie wtedy się obronić samodzielnie. My (chociaż stracilismy Kamieniec Podolski w 1672r.) z wojen tych (przed 1683r.) wyszlismy przynajmniej obronną ręką.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #25

     
TOŁDI
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 58
Nr użytkownika: 131

 
 
post 22/10/2003, 7:03 Quote Post

Ehhhhhhh....
A myślisz , że gdyby oni wtedy poszli na Warszawę a nie na Wiedeń to bylibyśmy w stanie jeszcze raz sami wyjść z tego obronną ręką .
Turcy maże i walczyli głównie z nimi i moze mieli związaną część sił przez Polskę ale raczej niewielką . Austryjacy okresowo przecież walczyli jeszcze z Francją . A jednak to dzięki nim odzyskaliśmy Podole - sami jakoś nie potrafiliśmy .
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #26

     
Koniecpolski
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 18
Nr użytkownika: 228

 
 
post 22/10/2003, 8:56 Quote Post

QUOTE
A myślisz , że gdyby oni wtedy poszli na Warszawę a nie na Wiedeń to bylibyśmy w stanie jeszcze raz sami wyjść z tego obronną ręką .


W 1672r siły z jakimi Turcy uderzyli na Pplskę były tylko odrobine mniejsze od tych z 1683r. pod Wiedniem. Co prawda straciliśmy wtedy Kamieniec i Podole, ale do oblężenia stolicy nie doszło i jeszcze było do tego dość daleko.

QUOTE
Turcy maże i walczyli głównie z nimi i moze mieli związaną część sił przez Polskę ale raczej niewielką .


Nie tylko my i Austria bylismy w tej koalicji. Także Rosja i Wenecja. Rosja walczyła z Turkami na Krymie, my na Podolu i Wołoszczyźnie, Austriakom pozostał obszar nad Dunajem. Każde z tych krajów wiązało znaczne siły tureckie na swoim odcinku.

QUOTE
Austryjacy okresowo przecież walczyli jeszcze z Francją . A jednak to dzięki nim odzyskaliśmy Podole - sami jakoś nie potrafiliśmy


Tak dzięki nim my odzyskalismy Podole, jak i dzięki nam Austria podbiła część Węgier. To były naczynia połączone. O tym, że odzyskalismy ostatecznie Podole zadecydowała ostatecznie wyprawa Podhajecka w 1698r. a nie dobra wola Austrii.

Panom, którzy wynoszą austriackich dowódców nad Sobieskiego, proponuje przedstawienie ich (tzn. dowódców austriackich) kariery wojskowej. Będziemy sobie wtedy mogli porównać ich dokonania z dokonaniami Sobieskiego.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #27

     
Petr
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 2
Nr użytkownika: 262

 
 
post 24/10/2003, 1:49 Quote Post

Moim skromnym zdaniem jednym z najlepszych polskich wodzow (fakt, ze w wieku XVI) byl Stefan Batory. Swietny strateg i reformator. To on "postawil na husarie" i ostatecznie zakonczyl przeksztalcenie jej z lekkiej kawalerii do walki z muzulmanami w srednia jazde o doskonalym opancerzeniu (lepszym od ciezkiej jazdy) i manewrowosci. Drugim "szpeniem" od wojaczki o ktorym warto tez wspomniec byl Jan Zamoyski, prawa reka (wlasciwie chyba przyboczna szabla wink.gif Batorego. Obaj kopali tylki Turkom i (co najmilsze Ruskom).
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #28

     
samuel
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 12
Nr użytkownika: 287

 
 
post 2/11/2003, 12:12 Quote Post

Co znaczy największy??
Ten który zabił najwiecej żołnierzy wroga?
A może ten który spustoszył najwieksze połacie kraju przeciwnika?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #29

     
sill01
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 16
Nr użytkownika: 301

 
 
post 7/11/2003, 17:50 Quote Post

Który to stwierdził że polska miała 3000 husarów??? pierwsze słysze w histori tej jednostki hyba tyle na raz w bitwie nie było
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #30

31 Strony < 1 2 3 4 > »  
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2016 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej