Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
7 Strony  1 2 3 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Najgorszy wódz historii nowożytnej, Pechowcy, nieudacznicy i zwykli durnie
     
korten
 

VII ranga
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.633
Nr użytkownika: 1.663

 
 
post 9/04/2005, 22:26 Quote Post

Cale nasze forum pelne jest wszelkiego rodzaju rankingow na najlepszego dowodce ,najwybitniejszego krola,najwieksza bitwe itp.Ale zeby ci najlepsi mogli w ogole zaistniec potrzebni byli ci zli dowodcy.Czy gdyby nie bylo Terrencjusza Warona Hanibal blysnalby pod Kannami.W kazdej armi zwykle znajdzie sie jakis "prezesunio" ktory w imie ambicji,zle pojetej strategi,pomylek popelni bledy ,ktore wioda do tragedii.
Moim pierwszym kandydatem jest konfederacki general John Bell Hood.Dzielny jako zolnierz,ranny i okaleczony jako general ,kiedy otrzymal dowodztwo Army of Tennesee okazal sie kompletnym indolentem.Osaczony w Atlancie przez dwie armie Unii (Army of Ohio and Army of Cumberland) pod wspolnym dowodstwem W.T.Shermana organizuje tzw.Hood sorties czyli zbrojne wyjscia z miasta do biwy.Wszystkie 5 koncza sie kleska z olbrzymia strata w ludziach i nagle Sherman znika.Hood swietuje zwyciestwo,wydaje bal kiedy zwiad donosi ze sherman wlasnie odcina jedyna droge odwrotu z Atlanty.Nastepuje panika
(kazdy kto widzial Gone with the wind moze sobie sobie reszte wyobrazic.Po kilku tygodniach Sherman na czele Army of Ohio rusza przez Georgie ku wybrzezu Atlantyku.Hood rozpoczyna wyprawe na polnoc rojac o zniszczenia jakie zada Yankesom,o tym ze zaciagnie nowe tlumy ochotnikow w Tennesse.Jego przeciwnikiem jest nowy dowodca Army of Cumberland gen.Thomas (Rock of Chickemagua).Thomas decyduje sie na odwrot.24,25 listopada 1864 Hood dopada Thomas w Columbii rozpoczynaja sie nieskoordynowane ataki Konfederatow latwo pobite.Thomas wycofuje sie na polnoc.W kilka dni pozniej pod Spring Hill hood ponownie nie potrafi skoordynawac atakow swojej armii.30 listopada 1864 czesc armii generala Thomasa pod dow gen Johna Shoefielda
zajmuje pozycje we Franklin Tennesse.Yankesi kopia niezwykle silne pozycje.Hood oczywiscie wie lepiej ze to tylko "zaslona dymna " uciekajacego wroga.Decyduje sie na atak czolowy.Znowu zawodzi wspoldzialanie,wreszcie ok 4 p.m. cala Army of Tennesse rozpoczyna uderzenie czolowe na "opuszczone" pozycje Unii.Nastepuje najwieksza masakra w czasie calej Cywil War.Hood traci tysiace zabitych w tym szesciu generalow.Uwaza sie ze w stosunku do ilosci walczacych jest to najkrwawsza bitwa Cywil War.Po bitwie Shoefield wycofuje sie na polnoc a Hood zostaje grzebac zabitych.Na poczatku grudnia 1864 Army of Tennesse podchodzi pod Nashville ( z 22000 pichoty i 5000 kawalerzystow pod Franklin zginelo ok 7000 zolnierzy poludnia.)14 grudnia 1864 gen.George Thomas roznosi na strzepy Army of Tennesse.Uciekajacy na czele niedobitkow J.B.Hood podaje sie do dymisji.
 
User is offline  PMMini Profile Post #1

     
Hieronim Lubomirski
 

Hetman Wielki Koronny
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.581
Nr użytkownika: 1.410

Zawód: Kawaler Maltanski
 
 
post 10/04/2005, 5:54 Quote Post

A co powiecie o hetmanie polnym koronnym Marcinie Kalinowskim który doprowadziłdo największej rzeźi wojsk polskich w xvII wieku bitwy pod Batohem w 1652 roku
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #2

     
Hannibal
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 230
Nr użytkownika: 1.782

 
 
post 10/04/2005, 16:33 Quote Post

No cóż, nasi hetmani koronni Mikołaj Potocki i Marcin Kalinowski ściągnęli na nasz kraj sporo klęsk...
 
User is offline  PMMini Profile Post #3

     
1234
 

Wielki Wuj
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.740
Nr użytkownika: 4.636

 
 
post 10/04/2005, 16:55 Quote Post

Bitwa pod Keransebes 1788 to jest to!!!
Cesarz Józef II nie zadowalał się sławą całkiem dobrego reformatora państwa, cierpiał na wodza. Dlatego postanowil uwolnić Bałkany od Turków, jednak zapomniał wypowiedziec wojnę, zrobił to kilka miesiecy po wkroczeniu na tereny tureckie. Sam stan±ł na czele 125 tys. korpusu. Najpierw chciał zająć Belgrad bronio przez 9 tys. Turków, jednak w miedzyczasie zmienił koncepcję. W wyniku przemyśleń nad zmiana koncepcji zmarło na biegunkę i dezynterię 33 tys. jego żołnierzy, a reszta z nudów zaczęła sie rżnąć: Polacy Ukraińców, Słoweńcy Włochów (Lombardczyków) i odwrotnie itd, a wszyscy niemieckich oficerów. Potem odpuścił Belgrad i ruszył dalej. Postanowił sforsowac rzeke Tamesz w Kerabanses właśnie. Przez most przeszły najperw straże przednie kawalerii. Turków nie zastały za to spotkały grupę Cyganów oferujacych gorzałę i dziwki. Gdy dobito tagu pojawiła sie straz przednia piechoty równie wyposzczona. Jednak gorzałki i dziwek już nie było, a huzarzy nie byli słonni sie podzielić. Gdy kawalerzyści wciagnęli szable, piechta dała ognia i zaczęła sie bitwa. Na drugim brzegu reszta armii myślała, ze nadciągneli Turcy i dała nogę, omal nie tratując samego cesarza. Gdy dwa dni potem nadciągneli Turcy zastali tylko 10 tys. stratowanych trupów. lepszej "bitwy" chyba nie bylo w historii.
 
User is online!  PMMini Profile Post #4

     
liv_hana
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 1
Nr użytkownika: 5.404

Zawód: uczeñ
 
 
post 24/04/2005, 11:37 Quote Post

ja proponuje polskich gererałów z powstania listopadowego: Jana Skrzyneckiego i Henryka Dembińskiego, można jeszcze dorzucić Jana Krukowieckiego. Śmiało można ich nazwać "grabarzami powstania". Skrzynecki zamiast wykorzystać sytuację gdy wojsko rosyjskie przeprawiało się przez Wisłę i zaatakować, wycofał się. Dębiński nakazał odwrut spod Warszawy, w wyniku czego w stolicy wybuchły rozruchy. Na koniec Krukowieck który chociaż stłumił zamieszki, to puźniej zają się bardziej intrygami politycznymi niż dowodzeniem
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #5

     
krzystofer
 

Semper Invictus
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.602
Nr użytkownika: 1.005

 
 
post 24/04/2005, 12:16 Quote Post

Z polskich dowódców to Marcin Kalinowski, Mikołaj Potocki rzecz jasna, również ks. Ludwik Wirtemberski i jego następcy którzy bronili Litwy w wojnie 1792 i po jednej porażce oddali całą Białoruś.
Talentu dowódczego był również pozbawiony Jean Bernadotte, na polu bitwy kompletnie się gubił marszałek Soult, co prawda układający dobre plany bitwy, jednak potem tracący głowę.
Z okresu II WŚ nieudolny był Wilhelm von Keitel - marionetkowy dowódca ...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #6

     
Sarissoforoj
 

Kwatermistrz Generalny
*******
Grupa: Moderatorzy
Postów: 2.354
Nr użytkownika: 1.265

 
 
post 24/04/2005, 12:33 Quote Post

QUOTE(liv_hana @ Apr 24 2005, 12:37 PM)
ja proponuje polskich gererałów z powstania listopadowego: Jana Skrzyneckiego i Henryka Dembińskiego, można jeszcze dorzucić Jana Krukowieckiego. Śmiało można ich nazwać "grabarzami powstania". Skrzynecki  zamiast wykorzystać sytuację gdy wojsko rosyjskie przeprawiało się przez Wisłę i zaatakować, wycofał się. Dębiński nakazał odwrut spod Warszawy, w wyniku czego w stolicy wybuchły rozruchy. Na koniec Krukowieck który chociaż stłumił zamieszki, to puźniej zają się bardziej intrygami politycznymi niż dowodzeniem
*


No cóż literatura piekna to nie najlepszy przykład do rozważań historycznych. "Kordian" Słowackiego napisany tuz po powstaniu jest tego najlepszym przykładem. Dembińskiego i Krukowieckiego wykluczyłbym z grona nieudolnych wodzów. Sposób prowadzenia Gubenatorstwa Warszawy przez Krukowieckiego przysparza mu wielu zaszczytów. Prowadzona przez niego słuzba wywiadowcza była chyba najlepsza w okresie powstania. Zaś Dembińskiego rechabilituje jego kilkuste kilometrowy marsz z Litwy do Królestwa przez tereny zajęte przez Rosjan.
Skrzynecki mięsci się doskonale w kategorii wodzów nieudolnych. Najlepszym przykładem może być sytuacja z 20 maja 1831 roku, kiedy to Wódz Naczelny zgubił swą armię i musiał się pytać okolicznych rolników którędy pomaszerowała. Gdy zjawił się w sztabie powitały go ironiczne uśmieszki oficerów.
QUOTE(krzystofer @ Apr 24 2005, 01:16 PM)
... rzecz jasna, również ks. Ludwik Wirtemberski i jego następcy którzy bronili Litwy w wojnie 1792 i po jednej porażce oddali całą Białoruś.
*


Nazwałbym go zdrajcą. Zresztą nigdy oficjalnie nie objął obowiązków dowódcy Armii Litewskiej.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #7

     
P.A.Hadrianus
 

Princeps Senatus
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 572
Nr użytkownika: 1.385

Imperator Caesar Traianus Hadrianus Aug.
Stopień akademicki: Consul Triplex
Zawód: Pontifex Maximus
 
 
post 24/04/2005, 13:12 Quote Post

No tak książę Wirtemberski był dobrym dowódcą, tylko że służył nie tej stronie której mundur nosił.

Moim typem na najgorszego dowódcę jest dowódca Armii Prusy we wrześniu 1939. Niestety ten pan nie zasługuje na wymienienie z imienia i nazwiska.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #8

     
KSIĄŻĘ
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 264
Nr użytkownika: 1.097

Zawód: Marechal d'Empire
 
 
post 24/04/2005, 13:24 Quote Post

Nieudolnością "popisał" się sam car rosji Aleksander I.A działo się to na polach Austerlitz 2 grudnia 1805 roku.Gdy armia trzech cesarzy stanęły obok siebie,Napoleon skorzystał z fortelu,jakim było udawanie olsnienia potega wrogich armii i markowanie odwrotu.Aleksander I widząc wyofujących sie francuzów i czując łatwe zwycięstwo objął dowódctwo i wbrew dotychczasowemu głownodowodzącemu Kutuzowi,który wyczuwał podstęp Francuzów,zarządził atak.Bitwa zakończyła się całkowita klęską wojsk sprzymierzonych(Austrii i Rosji).Była to tez lekcja dla Aleksandra,który nigdy już nie wziął na siebie dowodzenia armią.
Co do naszego hetmana wielkiego koronnego Mikołaja Potockiego nie ulega watpliwości fakt,ze raził nieudolnościa.Ale tyczyło sie to głownie działań po 1648,tj. po wybuchu powstania Chmielnickiego.Potocki stracił syna podczas pierwszej wielkiej potyczki z Kozakami(Żółte Wody)i stracił równowagę psychiczną i pogłębiał się w alkoholu(przez pijaństwo nie dowodził w decydujący natarciu pod Beresteczkiem).
Wymienieni zostali tutaj polscy generałowie doby Powstania Listopadowego,ale czy nie wchodząc juz w polemikę,czy słusznie,czy tez nie uważa się ich za nieudolnych,palma pierwszeństwa za nieudolne dowodzenie bardziej powinna należeć się generałowi Hieronimowi Ramorino.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #9

     
Pisarz Polny
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 483
Nr użytkownika: 5.706

 
 
post 1/05/2005, 19:10 Quote Post

Wydaje się że Mkołaj Potocki za Żółte Wody i Korsuń, pan hetman polny koronny Marcin Kalinowski za cała działalność ( ale na usprawiedliwienie można powiedzieć tyle, że lekko nie dowidział ) no i oczywiście Stanisław Rewera Potocki, a bardzo pechowym wodzem był Tilly, gdyż biedak musiał się mierzyć z jednym z największych wodzów Gustawem Adolfem.
 
User is offline  PMMini Profile Post #10

     
korten
 

VII ranga
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.633
Nr użytkownika: 1.663

 
 
post 2/05/2005, 0:57 Quote Post

Tylko ze z Gustawem Adolfem musial sie zmierzyc tez Koniecpolski.Dowodstwo Tillego w czasie calej kampani jest bez zarzutu,a ze przegral ,kazdemu sie moze moze zdarzyc majac jako przeciwnika jednego z najwybitniejszych wodzow nowozytnosci.
 
User is offline  PMMini Profile Post #11

     
Pisarz Polny
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 483
Nr użytkownika: 5.706

 
 
post 2/05/2005, 11:04 Quote Post

Koniecpolskiemu też nie szło perfekcyjnie z uzdolnionym szwedem i jego sprawną kadrą dowódczą, gdyż pod Trzcianą wcale nie rozbił piechoty tylko musiał męczyć się z jazdą, a o Tillym tylko pisłem że miał pech, no i stosował nowohiszpański system ustawienia tercios co już nie sprawdziło się przeciw holendrom jednym słowem dobry z niego rzemiślnik ale nie geniusz a do tego miał pecha smile.gif, tak jak Władysław IV waza który wykazał się tylko w jednej wojnie (fakt, że tylko jedną miał ) ale uważam, że mógłby rozwalić kilka wrogich armii smile.gif.
 
User is offline  PMMini Profile Post #12

     
Pisarz Polny
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 483
Nr użytkownika: 5.706

 
 
post 2/05/2005, 11:08 Quote Post

Jeszcze dorzuciłbym do grona debili i miernot dowódców rosyjskich z wojny rosyjsko-tureckiej 1877.
 
User is offline  PMMini Profile Post #13

     
Ciunek
 

Warszawski jegomość
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.226
Nr użytkownika: 4.721

Stopień akademicki: :-)
Zawód: sobie znany
 
 
post 2/05/2005, 11:58 Quote Post

Dla mnie Ludwik XVI i nasz ostatni król, któremu chwała za wprowadzenie kultury i nowych obyczajów i zajmowania się sztuką, ale jako prowadzący wojny to żaden
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #14

     
Egzeginum
 

Sancte Romane Ecclesiae Magnus Incvisitor
******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 1.401
Nr użytkownika: 4.405

Szymon Nowicki
Stopień akademicki: magister
Zawód: Ksi¹dz
 
 
post 4/07/2005, 21:04 Quote Post

Zły dowódca to przedewszystkim dowódca, który niedość że tego nie potrafi to jeszcze dowodzi, nie widzę powodu, dla którego Stanisła August Poniatowski jest przez Was tak oceniany. Z drugiej strony można podać imć Piekłasiewicza z Psiej Wólki, z POPRZEĆ, iż jest najgorszym dowódcą. Powiem nawet, że król był genialnym strategiem, podejmując wielką jedną i jedyną (czyli 100% decyzji strategicznych) i dziejową strategiczną decyzję, mianowicie rezygnując z dowodzenia armią i powierzając to komu innemu. Zresztą w ówczesnej Rzeczypospolitej szlachta pozbawiła króla wszelkiego wpływu na armię.

Moją kandydaturę na największego partacza w dziejach strategii nowozytnej ery przyjmuje <fanfary> generał von Falkenhaim- niedość, że jako naczelny wódz przez całe życie siedział za biurkiem, to jeszcze pchał się do dowodzenia, wierząc w swój wątpliwy geniusz (ówczensa elita niemiecka w armii raczej nie miała o nim dobrej opinii).
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #15

7 Strony  1 2 3 > »  
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2017 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej