Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
2 Strony  1 2 > 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Zair: zielone imperium,
     
Arbago
 

Fingrowianin
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.774
Nr użytkownika: 38.089

 
 
post 10/10/2010, 20:31 Quote Post

user posted image

Kongo-Kinszasa od początku swojego niepodległego bytu zmagało się z wewnętrznymi problemami. Państwo, którego granice powstały w wyniku negocjacji rządów Francji, Belgii i Wielkiej Brytanii, zamieszkiwało 250 różnych plemion, z reguły skłóconych ze sobą. Kraj położony był (i jest) w dorzeczu rzeki Kongo, w samym środku Afryki. Na jego terenie znajdowały się bogate złoża surowców. Ludność zaś zajmowała się głównie rolnictwem i górnictwem.
Jako nowe państwo na mapie świata, w okresie zimnej wojny, Kongo-Kinszasa od razu znalazło się obiektem walki o wpływy świata zachodniego i wschodniego. Pewne nadzieje wobec pierwszych władz kraju prezydenta Kasavubu i premiera Lumumby początkowo mieli Amerykanie. Jako współpracownika premier wyznaczył on sobie młodego dziennikarza Josepha-Desire Mobutu. Niestety komunizujący premier Lumumba szybko utracił sympatie Waszyngtonu. CIA znalazła za to współpracownika w postaci Mobutu.
Mobutu był byłym żołnierzem armii belgijskiej. Po dekolonizacji został dziennikarzem i zaskarbił sobie przychylność Lumumby, który wkrótce zrobił go swoim współpracownikiem, oraz dowódca wojsk kongijskich. Mobutu, przy współpracy CIA szybko pozbył się Lumumby, który w wyniku intryg został przez Kasavubu usunięty z rządu, a następnie schwytany przez żołnierzy Mobutu. Ci zaś wydali go wrogim Katangijczykom, którzy zabili go w okrutny sposób.
Joseph Mobutu wciąż wspierany praz USA szybko piął się po szczeblach kariery eliminując kolejnych rywali. W 1965 roku został prezydentem Kongo-Kinszasy eliminując Kasavubu. W 1967 roku przejął pełnię władzy zostając liderem jedynej legalnej partii - Ludowego Ruchu Rewolucyjnego.
USA wspierały nową władzę w Kinszasie ponieważ wiele krajów dookoła wpadło w orbitę proradziecką. Socjalistyczne rządy sprawowały władzę w Angoli, Zambii, Tanzanii, Kongo-Brazzaville. Siły komunistyczne walczyły z białymi w Rodezji. Komuniści umacniali się na wybrzeżu gwinejskim. Kongo-Kinszasa było dla USA także łakomym kąskiem, ze względu na surowce: uran, kobalt, złoto, platyna i inne, które znajdowały się na terenie kraju. Powstał proamerykański sojusz Maroko, Kongo-Kinszasy i RPA, tzw. oś Rabat-Kinszasa-Pretoria.
Zabezpieczony przez USA Mobutu zaczął tymczasem wprowadzać w Kongo-Kinszasa swoje wizje rządów. W 1970 roku rozpoczęła się akcja autentyczności. Oznaczała ona odrzucenie wszystkiego, co było wpływem kolonializmu. Zaczęto więc od zmian nazw. 27 października 1971 roku zmieniono nazwę kraju z Kongo-Kinszasa na Zair. Nazwa ta pochodzi od plemienia Zair w pn.-wch. Kongo-kinszasa, z którego wywodził się Mobutu. Prezydent przyjął zaś tytuł marszałka. Nastąpiła też zmiana imion wszystkich obywateli kraju, którzy nosili imiona europejskie. Sam marszałek zrezygnował z imienia Joseph-Desire i przyjął miano Mobutu Sese Seko Kuku Nbengdu Wa Za Banga, co oznaczało wielkiego wojownika kroczącego od zwyciestwa do zwycięstwa.
Zair otworzył się na zachodnie koncerny, które zaczęły eksploatację złóż surowców. Bardzo mało pieniędzy trafiało do ludności Zairu. Fortunę zaś zarabiały koncerny i Mobutu. We wschodnich rejonach kraju zaś tliła się wciąż partyzantka komunistyczna. W 1977 roku w Katandze doszło do kolejnego powstania. Na pomoc wojskom zairskim przybyły wojska marokańskie, francuskie i belgijskie z trudem tłumiąc rebelię. Sytuacja mieszkańców Zairu stawała się dramatyczna. 90% z pośród 40 milionów mieszkańców zadowalało się jedynie jednym posiłkiem dziennie na który składał się głównie maniok i kukurydza. Mięso i ryby uchodziły za rarytas. Drogi, które zbudowali jeszcze Belgowie zarastały dżunglą uniemożliwiając komunikacje w tak rozległym kraju. Zair przeistaczał się w zielone imperium dżungli.
Tymczasem Mobutu i jego współpracownicy korzystając z amerykańskiej protekcji zarabiali kokosy. Słynna stała się stoczona 30 października 1974 roku walka bokserska o tytuł mistrza wszechwag miedzy Josephem Foremanem a Mohammedem Ali. Rosły miliony na kontach dyktatora w bankach szwajcarskich.
Po zakończeniu zimnej wojny USA zaczęła wycofywać swoja silna protekcje wobec osi Rabat-Kinszasa-Pretoria. W RPA obalony został apartheid. Mimo zwycięstwa w zimnej wojnie, w Afryce Ameryka zdawała się tracić pozycję. W 1993 roku wybuchły zamieszki nieopłacanych żołnierzy zairskich. Zdobyli oni Kinszasę i splądrowali ją. Mobutu z trudem opanował sytuację. Zaangażował się on w wojnę w Ruandzie po stronie plemienia Hutu. Rozpoczął tym samym wojnę z plemieniem Tutsi, które zamieszkiwało także wschodni Zair. Na czele Tutsi stanął dawny przeciwnik Mobutu jeszcze z okresu rządów Kasavubu - Laurent Kabila. Kabila otrzymał wsparcie od wojsk Ugandy i Ruandy. Mobutu otrzymał pomoc wojskową od Angoli. Nie wystarczyło to jednak. W maju 1997 roku wojska Kabili zdobyły Kinszasę. Pozbawiony wsparcia Francji i Belgii Mobutu uciekł do Szwajcarii. Pieniądze mu nie pomogły, zmarł w grudniu 1997 roku. Wraz z jego upadkiem upadł też Zair. Kabila 17 maja 1997 roku przywrócił nazwę kongo-Kinszasa (Demokratyczna Republika Konga).

Bardzo proszę o ciekawa dyskusję na temat Zairu. Poproszę o uzupełnienie mojego opisu tego kraju i może jakieś ciekawostki historyczne...

Zapraszam!

Ten post był edytowany przez Arbago: 10/10/2010, 20:33
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #1

     
kris9
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.811
Nr użytkownika: 9.975

 
 
post 10/10/2010, 23:51 Quote Post

Na początek jedna uwaga:
QUOTE(Arbago @ 10/10/2010, 20:31)
USA wspierały nową władzę w Kinszasie ponieważ wiele krajów dookoła wpadło w orbitę proradziecką. Socjalistyczne rządy sprawowały władzę w Angoli, Zambii, Tanzanii, Kongo-Brazzaville.

Trudno powiedzieć że Zambia i Tanzania wpadły w orbitę proradziecką (w przeciwnienstwie do dwóch pozostałych wymienionych krajów). Nigdy jakiś specjalnych stosunków z ZSRR te kraje nie miały, za to znacznie cieplejsze miały z ChRL.
Tak jak zresztą Mobutu od pierwszej połowy lat 70. dry.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #2

     
Arbago
 

Fingrowianin
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.774
Nr użytkownika: 38.089

 
 
post 11/10/2010, 6:17 Quote Post

QUOTE
Zambia i Tanzania
kris9

Fakt, mój błąd. Mimo to były to kraje socjalistyczne, więc zawsze niepewne dla Amerykanów.

QUOTE
Tak jak zresztą Mobutu od pierwszej połowy lat 70
kris9

Amerykański agent współpracował z Chinami?

Ten post był edytowany przez Arbago: 11/10/2010, 6:23
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #3

     
godfrydl
 

Diabolus in musica
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.136
Nr użytkownika: 9.524

Stopień akademicki: BANITA
Zawód: BANITA
 
 
post 11/10/2010, 12:41 Quote Post

QUOTE
za to znacznie cieplejsze miały z ChRL.

A Chiny nie są państwem komunistycznym?
 
User is offline  PMMini Profile Post #4

     
Darth Stalin
 

X ranga
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 10.961
Nr użytkownika: 3.971

Zawód: radca prawny
 
 
post 11/10/2010, 22:54 Quote Post

QUOTE("Arbago")
Amerykański agent współpracował z Chinami?

A co w tym dziwnego, skoro sami Amerykanie współpracowali z Chinami? ("pingpongowa dyplomacja" Nixona to zaczęłą)
 
User is offline  PMMini Profile Post #5

     
kris9
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.811
Nr użytkownika: 9.975

 
 
post 12/10/2010, 19:28 Quote Post

QUOTE(godfrydl @ 11/10/2010, 12:41)
A Chiny nie są państwem komunistycznym?

Są ale od początku lat 60-ych Chiny nienawidziły ZSRR. dry.gif

Ten post był edytowany przez kris9: 12/10/2010, 19:29
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #6

     
Arbago
 

Fingrowianin
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.774
Nr użytkownika: 38.089

 
 
post 14/10/2010, 6:02 Quote Post

Skupiacie się na współpracy Mobutu z ChRL, podczas gdy on otaczał się zachodnimi ekspertami. Bardzo cenił białych i im ufał. Podczas gdy oni doprowadzili jego kraj do skrajnej nędzy...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #7

     
kris9
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.811
Nr użytkownika: 9.975

 
 
post 14/10/2010, 18:39 Quote Post

Ale Mobutu miał też inne epizody, np. w 1973 roku wyrzucił wszystkich zachodnich inwestorów i znacjonalizował ich majątki (a raczej oddał je swoim krewnym i współpracownikom dry.gif ). Wkrótce nawet przybyła do Zairu liczna grupa doradców z Korei Północnej, którzy min. szkolili armię (często KRL-D bardzo blisko współpracowała z ChRL).

Inna sprawa, że bardzo szybko Mobutu "przeprosił się" z zachodnimi inwestorami i ściągnał ich z powrotem.

QUOTE
Tymczasem Mobutu i jego współpracownicy korzystając z amerykańskiej protekcji zarabiali kokosy.

Koło miejscowości Gbadolite na północy kraju (miał tam trzy własne pałace) Mobutu kazał wybudować lotnisko z pasem startowym zdolnym przyjąć naddźwiękowego pasażerskiego Concorda. Powód? Mobutu lubił wraz z rodziną wyskoczyć sobie na zakupy do Paryża, tudzież spędzić miły wieczór w Monte Carlo. Wtedy po prostu czarterował dla siebie Concorda z Air France, który go tam zawoził, a następnie odwoził z powrotem. smile.gif

Ten post był edytowany przez kris9: 14/10/2010, 19:44
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #8

     
Arbago
 

Fingrowianin
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.774
Nr użytkownika: 38.089

 
 
post 25/10/2010, 21:29 Quote Post

Jaka była wewnętrzna organizacja gospodarki Zairu? Wiem, że złoża kontrolowane były przez zachodnie koncerny "odpalające działkę" Mobutu. Co z resztą społeczeństwa? Czy cierpieli biedę ze względu na brak jakiegokolwiek zabezpieczenia socjalnego ze strony państwa, czy też był to wynik wcześniejszych eksperymentów socjalistycznych czasów Kasavubu i Lumumby?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #9

     
Arbago
 

Fingrowianin
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.774
Nr użytkownika: 38.089

 
 
post 13/11/2010, 17:08 Quote Post

Jeszcze jedna interesująca kwestia się nasuwa. Kwestia nazewnictwa. Mobutu nie ustępował w tej materii radzieckim komunistom i zmieniał nazwy jak chciał. Demokratyczna Republika Kongo zmieniła nazwę na Republikę Zairu. Nazwy zmieniły także miasta:
Leopoldville zmieniło nazwę na Kinszasa
Stanleyville zmieniło nazwę na Kisangani
Elisabethville zmieniło nazwę na Lubumbashi
Jadotville zmieniło nazwę na Likasi
Albertville zmieniło nazwę na Kalemie.
Co ciekawe po pokonaniu Mobutu, Kabila zadowolił się tylko zmianą nazwy państwa, pozostawiając nazwy miast w niezmienionym kształcie. Partia rządząca w Zairze nazywała się Ludowy Ruch Rewolucji. Takie nazwy noszą partie socjalistyczne. Czy więc Zair był państwem socjalistycznym, ale odwróconym przeciwko reszcie krajów socjalistycznych (sprzymierzonym z USA), czy też był to kraj kapitalistyczny.

Jaki był model gospodarczy Zairu?
Jaki był model polityczny Zairu?
Jaką politykę zagraniczną ten kraj uprawiał?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #10

     
Lugal
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 717
Nr użytkownika: 58.985

Marcin
Stopień akademicki: magister
 
 
post 7/12/2011, 23:33 Quote Post

Mam zamiar dodać od siebie pewne uzupełnienia nt. historii tego fascynującego kraju zmarnowanych szans i możliwości. Zair rządzony przez Mobutu należał do najbardziej skorumpowanych państw na świecie, sam prezydent mawiał, że w tym kraju "wszystko można sprzedać i wszystko kupić". W państwie tym wśród ludności istniało określenie "matabiche"(w swobodnym tłumaczeniu "system")- chcąc cokolwiek załatwić czy skorzystać z określonej usługi przekupywać należało wszystkich: lekarzy, urzędników pocztowych, policjantów itp. Państwo dyktatora Mobutu było określane jako "kleptokratyczne"- sam dyktator przyzwalał podwładnym na kradzież (pod warunkiem przekazania mu z tego określonej działki). Żołnierze otrzymywali tak niski żołd, że nie starczał na wyżywienie i w zw. z tym musieli okradać cywili. Wieczorem wychodzili z koszar i rabowali przechodniów (część łupu musieli oddać oficerom, a ci z kolei odpalali dolę generałom, a ci prezydentowi, który stał na szczycie tej drabiny).Wiele lat temu natknąłem się w prasie na taką informację z r. 1979,która opisywała przygodę, jaką miał jakiś taksówkarz z Kinszasy: tuż przed północą wracał z ostatniego kursu (zawiózł pasażera na lotnisko). W drodze powrotnej ujrzał blokadę na jezdni i patrol wojskowy, zatrzymał wóz i wysiadł, poczuł od tyłu uderzenie w tył głowy i stracił przytomność. Jak się ocknął, nie było już żołnierzy ani jego całodziennego utargu... W Zairze "legalnie" kradli też urzędnicy, którzy oddawali część zysków ministrom, a ci składali daniny prezydentowi. Dzięki temu systemowi oraz zyskom z eksploatacji surowców mineralnych Mobutu stał się jednym z najbogatszych ludzi na świecie, a kraj poszedł na dno... Mimo, że Zair był kapitalistyczny, z tego co wiem, Mobutu znacjonalizował część kopalni, odbierając je belgijskim czy francuskim koncernom. Nędza większości mieszkańców kraju wynikała chyba nie z socjalistycznych eksperymentów Lumumby (za krótko rządził), tylko raczej z kolonialnej przeszłości i złej polityki gospodarczej (a raczej jej BRAKU)rządów Mobutu. Do lat 70-tych Zair był jednak jednym z bogatszych krajów afrykańskich (wysoki jak na Afrykę poziom PKB per capita, rozwinięty przemysł - i to nie tylko wydobywczy). Do kraju napływały inwestycje zagraniczne i jeszcze w l. 70-tych miał miejsce szybki wzrost gospodarczy (z czego korzystały jedynie zagraniczne koncerny, prezydent z rodziną i wąska elita). W stolicy Zairu Kinszasie zaroiło się od nowoczesnych wieżowców budowanych przez zagraniczne koncerny, pojawiło się dużo samochodów najlepszych marek, w 1974 roku miał miejsce sławny pojedynek bokserski z udziałem Muhammada Alego, gdy tymczasem reszta kraju tkwiła w maraźmie, drogi (zbudowane jeszcze za rządów Belgów) zarastała dżungla, ludność głodowała... Lata 80-te i 90-te to załamanie gospodarcze, wojna domowa i kompletna ruina kraju (stał się także jednym z najuboższych państw Afryki...)
 
User is offline  PMMini Profile Post #11

     
Arbago
 

Fingrowianin
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.774
Nr użytkownika: 38.089

 
 
post 31/03/2012, 17:07 Quote Post

Czyżby więc "kleptokratyzm" Mobutu spowodował załamanie gospodarcze państwa? Niestety na to wygląda. Czy rzeczywiście Mobutu był tak krótkowzroczny, czy też posiadał on jakiś plan na Zair, który nie wypalił?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #12

     
Saichan
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 164
Nr użytkownika: 58.084

Maciej Rogowski
Zawód: Uczen
 
 
post 31/03/2012, 19:31 Quote Post

Wg.mnie Mobutu wiedział co robi i do jakiej ruiny doprowadzi. Był najgorszym typem człowieka-dla mnie i dla mojej elity luksus, dla kilkudziesięciu milionów ludzi bieda i ruina. Robił, jak mu było wygodnie, niby kapitalista, ale raz podawał rękę wschodnim szychom, raz zachodnim, byle była dla niego kasa.
 
User is offline  PMMini Profile Post #13

     
Arbago
 

Fingrowianin
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.774
Nr użytkownika: 38.089

 
 
post 31/03/2012, 20:40 Quote Post

QUOTE
Był najgorszym typem człowieka-dla mnie i dla mojej elity luksus, dla kilkudziesięciu milionów ludzi bieda i ruina. Robił, jak mu było wygodnie, niby kapitalista, ale raz podawał rękę wschodnim szychom, raz zachodnim, byle była dla niego kasa.
Saichan

Trudno mi w to uwierzyć.
Stąpałby bowiem po cienkim lodzie. Takie zachowanie to prosta droga do rewolucji, która w rzeczywistości obaliła go w 1997 roku kończąc życie Zairu
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #14

     
Saichan
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 164
Nr użytkownika: 58.084

Maciej Rogowski
Zawód: Uczen
 
 
post 31/03/2012, 22:26 Quote Post

QUOTE(Arbago @ 31/03/2012, 21:40)

Stąpałby bowiem po cienkim lodzie. Takie zachowanie to prosta droga do rewolucji, która w rzeczywistości obaliła go w 1997 roku kończąc życie Zairu
*



Cały czas stąpał po tym cienkim lodzie. Rewolucja wybuchła, a on, jako człowiek o charakterze, który przedstawiłem w poprzednim poście, po prostu, niczym się nie przejmując wyjechał do Szwajcarii, gdzie zmarł w wyniku raka.

 
User is offline  PMMini Profile Post #15

2 Strony  1 2 > 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej