Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
33 Strony < 1 2 3 4 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Nędza Afryki to wina białych
     
Mustang90
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 961
Nr użytkownika: 83.028

 
 
post 23/08/2016, 17:23 Quote Post

Domen

CODE
A ludy tworzące Włochów, Hiszpanów i Francuzów przyleciały z kosmosu dopiero później?


Może nie z kosmosu, ale Franków na terenie dzisiejszej Francji w czasie, kiedy Rzymianie podbijali Galię, to nie było. Tak samo do Włoch migrowały różne ludy i tak naprawdę naród włoski narodził się dopiero w XIX wieku.

Redar 1056czszrz
CODE
Według mnie to dalej nie bardzo można mówić o takich narodowościach. Większość krajów afrykańskich zamieszkuje wiele plemion mówiących różnymi językami. Granice też często nie pokrywają się z terytorialnym zasięgiem plemion. Na przykład Masajowie zamieszkujący Tanzanię i Kenię w mojej opinii winni się bardziej utożsamiać ze swoim ludem niż z państwami w granicach od linijki powstałych kilkadziesiąt lat temu. Wobec tego zapytuję czy taki Masaj z Tanzanii czuje jakąś odrębność narodową od Masaja z Kenii?


Ale proces tworzenia afrykańskich narodów zaczął się dopiero niedawno, tak na dobrą sprawę w momencie kolonizacji. A przynależność do plemienia nie wyklucza utożsamienia się z państwem. Masaj z Kenii może czuć się i Masajem i Kenijczykiem. Inna sprawa, że Masajowie przed kolonizacją to utożsamiali się co najwyżej z własną wioską lub szczepem, nie zaś z wszystkimi członkami ludu. Somalia to jeszcze lepszy przykład - jeden język, jeden lud, nawet jedna religia a jednak przeważyły animozje między klanami. To też jest problem utrudniający tworzenie sprawnych państw narodowych. Jednak np. migracje ze wsi do miast za pracą, gdzie mieszają się przedstawiciele różnych ludów i plemion oraz fakt, że kolejne już pokolenie dorasta w zastanych warunkach będzie sprawiał, że z pokolenia na pokolenie coraz więcej będzie Nigeryjczyków, Kenijczyków czy innych, a tożsamość plemienna będzie marginalizowana i za 200 lat tacy Masajowie i Zulusi będą elementem folkloru jak górale na Podhalu.

matigeo
CODE
Może to zabrzmi brutalnie, ale subsydiowanie Afryki naprawdę jest błędem, gdyż poprzez przyzwyczajanie do "dotacji" uniemożliwia rozwój - no bo "po co się starać, biały i tak ma przysłać prezenty".


Przede wszystkim to rozdawnictwo żywności i wszelkiej maści darów zabijało rozwój rolnictwa, a także prowadziło do takich patologii, że ludzie żyli w obozach dla uchodźców lata po skończeniu konfliktów przed którymi uciekli. Konflikty hamowały rozwój wielu krajów, bo jaki inwestor zainwestowałby w państwie, w którym władza rządu kończy się na rogatkach stolicy, a dalej latają bandy rebeliantów? Teraz, kiedy w wielu państwach skończyły się wojny lub też znacząco przygasły tak, że toczą się mało intensywne walki na odległych peryferiach kraje afrykańskie zaczynają w końcu jakoś się rozwijać. Angola, Ghana, Etiopia, Kenia, Zambia i mimo problemów Nigeria mają wysokie tempo rozwoju gospodarczego, do czego przyczyniają się także chińskie inwestycje (to chyba Chińczykom przypadnie zaszczyt postawienia kontynentu na nogi). Faktem jest, że to bogactwo na razie koncentruje się głównie w stolicach i wśród wąskiej garstki elit, ale z czasem dobrobyt zacznie schodzić pod strzechy, które z czasem zastąpi dachówka.
 
User is offline  PMMini Profile Post #16

     
gregski
 

Pirat of the Carribean
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.728
Nr użytkownika: 12.159

Stopień akademicki: mgr inz
Zawód: ETO
 
 
post 23/08/2016, 18:58 Quote Post

Dawno, dawno temu pracowałem z załogami z Sierra Leone (połowa lat 90-tych). Pamiętam jak stary bosman z rozrzewnieniem wspominał czasy kolonialne.
Było bezpiecznie. Żyło się spokojnie i jakoś wiązało koniec z końcem. Pastor przy kościele prowadził szkołę dla dzieciaków. Raz - dwa razy w roku przyjeżdżali ludzie z Freetown i werbowali co bardziej kumatych młodych ludzi do pracy. Zwykle praca szła w parze z przyuczeniem do zawodu tak by potrafił taki człowiek robić bardziej skomplikowane i odpowiedzialne rzeczy.
Był oczywiście szklany sufit i wiadomo było, że czarny go nie przekroczy. Ludzi to irytowało ale jednak większość była z tym pogodzona.
Gdy rozmawialiśmy Sierra Leone było wolnym krajem. Wolnym do tego stopnia, że miało trzech, czy czterech prezydentów którzy walczyli o władzę. Połowa załogi była analfabetami bo nie miał ich kto czytać i pisać nauczyć.
Najgorsze przyszło gdy Freetown zostało zdobyte przez siły konkurującego prezydenta. Prawie wszyscy czarni członkowie załogi statku na którym pracowałem stracili swoich bliskich. Powód? Byli jak na tamte warunki bogaczami. Murowane domy, sprzęt elektroniczny, meble, sprzęt kuchenny itp. Byli atrakcyjnym celem rabunków. Z rabunkiem w parze szły gwałt i zabójstwa.
Szkoda mi ich było bo fajne murzynki z nich byli...
 
User is offline  PMMini Profile Post #17

     
kmat
 

Podkarpacki Rabator
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 7.888
Nr użytkownika: 40.110

Stopień akademicki: mgr
 
 
post 24/08/2016, 19:24 Quote Post

Minipax
CODE
Jeden fakt jest taki, że przed kolonizację niektóre regiony Afryki były praktycznie na poziomie epoki kamienia łupanego (np. obecna Botswana, Namibia, większa cześć RPA) a inne w najlepszym razie średniowiecza.

Na poziomie paleolitu to byli już tylko marginalni w skali kontynentu Buszmeni i podobni. Cała reszta to epoka żelaza.
CODE
Nawet RPA, niegdyś uważana za biedniejszą ale jednak, część Pierwszego Świata, po przejęciu władzy przez skorumpowanych czarnych komuchów z ANC stoczyła się tak bardzo że prześcignęły ją nie tylko Polska i Chiny ale nawet sąsiednia Botswana. Z danych Banku Światowego:

PKB per capita 1991:

Polska: 2192 $
Chiny: 329 $
Botswana: 2767 $
RPA: 3345 $

PKB per capita 2013:

Polska: 13 647 $
Chiny: 6807 $
Botswana: 7315 $
RPA: 6617 $

Czyli "stoczenie się" polegało na dwukrotnym wzroście. Od prawacka logika. Po przyjrzeniu się, jak to realnie wyglądało w czasie - link widać też parę ciekawych rzeczy. Po pierwsze największy skok dokonał się za czasów "komuchów z ANC", rządy Afrykanerów niczego takiego nie były w stanie osiągnąć. Po drugie Botswana przy tym sposobie liczenia PKB pc. była zawsze blisko, i wyprzedzenie przez nią nie jest żadnym ewenementem. Ale jako że dolar z 1991 nie równa się dolarowi z 2013, spójrzmy jak to wygląda po wystandaryzowaniu do "stałego dolara": link. Obraz jest doprawdy zastanawiający. Wspomniana Botswana, gdzie nigdy żadnego apartheidu nie było, pomimo startu z dużo niższego poziomu, rozwijała się dużo szybciej. Po drugie, rządy Afrykanerów prowadziły właściwie donikąd, gospodarka się kurczyła na długo przed rządami ANC, natomiast pod rządami wspomnianych "komuchów z ANC" zaczęła się na nowo rozwijać, i w ogóle była w stanie tą Botswanę jakoś gonić.

Adiko
CODE
Dodatkowo biali niszczą min. Afrykę przez subsydiowanie produkcji żywności.

Ano prawda. Mało co tak szkodzi Afryce jak CAP i jego odpowiedniki w rozwiniętych krajach.
CODE
Zapewniają rolnikom dopłaty, dzięki czemu Ci, mogą produkować niezwykle tanio a nadwyżki wysyłać np. do Afryki, chociażby jako "pomoc humanitarna".
W takich warunkach w Afryce może nie opłacać się produkować, nie mówiąc o eksporcie czy konkurowaniu z produktami rolnymi w Europie.

Przede wszystkim nie są w stanie eksportować.

Zasadniczo problem jest jeden. Kolonizatorzy zbudowali infrastrukturę materialną, ale nie zbudowali "infrastruktury ludzkiej". Koleje, których nie miał kto obsługiwać, szpitale, w których nie miał kto leczyć, szkoły w których nie miał kto uczyć. Więc i powrót do stanu przedkolonialnego (tyle że z kałachami zamiast dzid) nie powinien dziwić. Dziś jedne kraje się już odbijają od dna, inne ciągle w nim tkwią. Zapewne się to jakoś z czasem wyprostuje, w końcu chwila spokoju od wojen domowych oznacza, że jakoś się tej infrastruktury ludzkiej uda trochę wyprodukować, a i jakieś szwalnie mogą się ściągnąć, gdy w Chinach zrobi się za drogo. Zresztą - link.
 
User is online!  PMMini Profile Post #18

     
Domen
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 7.440
Nr użytkownika: 14.456

 
 
post 24/08/2016, 19:36 Quote Post

W jakim opłakanym stanie znajduje się obecnie Afryka, dobrze opisuje ta książka:

https://books.google.pl/books?id=ZZQ_CwAAQB...epage&q&f=false

Co do statystyk PKB na osobę - one są często nic nie warte. Przykładowo taka Republika Gwinei Równikowej ma obecnie chyba wyższe PKB na osobę niż Polska, ale poziom życia przeciętnego mieszkańca jest tam fatalny nawet jak na "Trzeci Świat".
 
User is offline  PMMini Profile Post #19

     
Panhistoryk
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 950
Nr użytkownika: 83.634

Artur Dêbicki
Zawód: uczeñ
 
 
post 24/08/2016, 20:18 Quote Post

Jest jeszcze jedno ciekawe zjawisko, Europa przeżywała różne etapy rozwoju, Imperium Romanum, najazdy wikingów, średniowiecze, nowożytność i tutaj biały człowiek wysłał swoje statki i one przypłynęły na inne kontynenty i wzięły je w posiadanie. Dlaczego statki nie przypłynęły z innych stron świata? Dlaczego to właśnie Europa w XIX wieku zdominowała świat.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #20

     
gregski
 

Pirat of the Carribean
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.728
Nr użytkownika: 12.159

Stopień akademicki: mgr inz
Zawód: ETO
 
 
post 24/08/2016, 21:02 Quote Post

Może tamte miały "pod prąd"?
 
User is offline  PMMini Profile Post #21

     
Lwowiak
 

Granice nie są wieczne!
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.269
Nr użytkownika: 40.190

 
 
post 24/08/2016, 22:05 Quote Post

Jednak w jakimś sensie odpowiadają (nawiazuję do tytułu wątku).
Bowiem wszystkimi sposobami przyczyniają sie do zwiekszenia przyrostu naturalnego
poprzez rozmaite akcje typu :rozdawanie darmowej karmy.
Jednoczesnie nie stymulują imperatywu zdobywania pożywienia we własnym zakresie.
Ale z drugiej strony czy nie jest to po prostu petryfikacja stanu zastanego ?
Zatem czy przed owym "białym człowiekiem " było jakoś lepiej ?
Kto twierdzi,że tam jest nędza ? Czy wcześniej była rzeka mleka ?
W końcu czego im brakuje - samochodów , jeśli nie zbudowali ani kilometra drogi?
Kto przedstawi jakieś dane. Czy murzyńska "cywilizacja"
wzniosła się kiedykolwiek ponad poziom zbieraczy korzonków itp?.
 
User is offline  PMMini Profile Post #22

     
kmat
 

Podkarpacki Rabator
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 7.888
Nr użytkownika: 40.110

Stopień akademicki: mgr
 
 
post 24/08/2016, 22:09 Quote Post

Domen
CODE
Co do statystyk PKB na osobę - one są często nic nie warte. Przykładowo taka Republika Gwinei Równikowej ma obecnie chyba wyższe PKB na osobę niż Polska, ale poziom życia przeciętnego mieszkańca jest tam fatalny nawet jak na "Trzeci Świat".

Różnie to w różnych krajach. Botswana jest dosyć wyrównana.

Panhistoryk
CODE
Jest jeszcze jedno ciekawe zjawisko, Europa przeżywała różne etapy rozwoju, Imperium Romanum, najazdy wikingów, średniowiecze, nowożytność i tutaj biały człowiek wysłał swoje statki i one przypłynęły na inne kontynenty i wzięły je w posiadanie. Dlaczego statki nie przypłynęły z innych stron świata? Dlaczego to właśnie Europa w XIX wieku zdominowała świat.

Bo akurat w Europie wynaleziono cywilizację naukowo-techniczną. A właściwie w kawałku Europy. W sumie czort wie, czemu akurat tam i wtedy.

gregski
CODE
Może tamte miały "pod prąd"?

Europa też miała. Grekom coś nawet nieźle wychodziło, ale przydarzył się Rzym, który ugrzązł podobnie jak Chiny. Frankowie właściwie chcieli skopiować Bizancjum. Gdyby historia zawiała z inieco innej strony, mogłoby być zupełnie inaczej.
 
User is online!  PMMini Profile Post #23

     
Panhistoryk
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 950
Nr użytkownika: 83.634

Artur Dêbicki
Zawód: uczeñ
 
 
post 24/08/2016, 23:04 Quote Post

Ale Rzym sam nieświadomie dał kopa do rozwoju cywilizacji za Renem. Swoje też potem zrobili wikingowie.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #24

     
kmat
 

Podkarpacki Rabator
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 7.888
Nr użytkownika: 40.110

Stopień akademicki: mgr
 
 
post 25/08/2016, 0:52 Quote Post

QUOTE(Panhistoryk @ 24/08/2016, 23:04)
Ale Rzym sam nieświadomie dał kopa do rozwoju cywilizacji za Renem. Swoje też potem zrobili wikingowie.
*


Rzym dał kopa, ale cóż w tym szczególnego. Indie dały kopa cywilizacji w Indochinach a Chiny w Japonii i Tybecie, ale żadna nowa jakość się z tego nie urodziła. Coś się stało w Europie we względnie wczesnym średniowieczu, bo wtedy zachód zaczął się dość dynamicznie rozwijać.
Co do wikingów to oni za wiele nie wnieśli.
 
User is online!  PMMini Profile Post #25

     
Domen
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 7.440
Nr użytkownika: 14.456

 
 
post 25/08/2016, 8:19 Quote Post

QUOTE(kmat @ 25/08/2016, 0:52)
Coś się stało w Europie we względnie wczesnym średniowieczu, bo wtedy zachód zaczął się dość dynamicznie rozwijać.


Dokładnie! Europa wkroczyła w fazę szybkiego rozwoju od ok. roku 1000, a nie 1400 jak niektórzy mylnie uważają.

Katalizatorami rozwoju Europy były czynniki, jakie czasami błędnie uznaje się za hamujące rozwój kontynentu. System lenny, który doprowadził do rozdrobnienia politycznego i zwiększonej konkurencji - a tam gdzie większa konkurencja tam więcej bodźców do rozwoju. Ważną rolę odegrały wpływy Kościoła i stworzony przezeń system edukacji, od szkół parafialnych i klasztornych po uniwersytety. Dziś krytykuje się Kościół późnośredniowieczny za prześladowanie niektórych poglądów naukowych, niezgodnych z zapatrywaniami na powstanie i kształt świata - ale zapomina się przy tym, że cały rozwój nauki średniowiecznej zapoczątkował właśnie Kościół, a mnisi przechowali wiedzę starożytną. Następny z czynników rozwoju to chrześcijański model stabilnego, monogamicznego małżeństwa, który przyczynił się do rozbicia dawnych struktur takich jak klany, poligamia oraz kazirodztwo. Nastąpiło przesunięcie się punktu ciężkości z rodziny rozszerzonej na rodzinę nuklearną oraz z kolektywizmu rodowo-plemiennego na indywidualizm (od XI wieku w piśmiennictwie widać wzrost znaczenia podejścia indywidualistycznego), ale również na dobro wspólne i na utożsamianie się ze wspólnotami wyższego rzędu niż ród, klan czy plemię, quasi-narodowymi. To doprowadziło też do większego doceniania i szanowania osiągnięć jednostki oraz do spadku nepotyzmu. Honor jednostki zastąpił honor rodu, kultura winy zastąpiła kulturę hańby, orientacja na dobro wspólne zastąpiła orientację na dobro wyłącznie krewnych, spadł poziom korupcji, zaczęło zanikać zjawisko zemsty rodowej a wzrosło poszanowanie dla prawa i spory zaczynano rozstrzygać na drodze sądowej. Kolejny katalizator rozwoju Europy średniowiecznej to nowe systemy dziedziczenia, które promowały zwiększoną mobilność jednostki i rozpraszanie się rodzin rozszerzonych oraz samodzielność i samowystarczalność człowieka. Ważne było wprowadzenie prawa unigenitury w dziedziczeniu (jeden, zwykle najbardziej zasłużony, syn dziedziczy całą ziemię - a pozostali musieli opuścić dom rodzinny i szukać szczęścia gdzie indziej), w miejsce wcześniejszej praktyki dzielenia spadku w równych częściach między potomków. W średniowieczu bardziej zaradni i zdolniejsi chłopi mieli statystycznie więcej dzieci dożywających dorosłości i wyższy przyrost naturalny. Do tego faktu przyczynił się również sposób organizacji systemu folwarczno-pańszczyźnianego.

W "A Millenium of Family Change: Feudalism to Capitalism in Northwestern Europe", na ss. 38-39, czytamy, że wśród najmniej zaradnej warstwy chłopstwa folwarczno-pańszczyźnianego dzietność nie osiągała poziomu prostej zastępowalności pokoleń - cytat:

"(...) Inheritance for peasants did not normally extend beyond the next of kin, and an eligible heir had to be produced on each holding or there was a risk of reversion to the lord. The feudal mode of production was thus characterized by a strong linkage of landholding to marriage and marriage to procreation. Those without land could not easily marry, and those with land had to marry and produce offspring to keep the holding productive and in the family. Only legitimate offspring (i.e., those sanctified by wedlock) could succeed to a holding. The timing of marriage was normally dependent on entry to a holding, and marriage was the principal social regulator of fertility. The land-poor therefore tended to marry later than well-established peasants, and to raise fewer children. The poorest stratum did not reproduce their own numbers in most periods. The population grew by means of a molecular process of downward mobility engendered within peasant families. Those young adults who were not favoured by inheritance and lost out in the scramble for established village holdings became the mass labour force of the system’s extensive growth, moving to the periphery and clearing new land. (...)"

Kolejny katalizator rozwoju to zjawisko patronatu dworskiego i szlacheckiego, o który było łatwiej w politycznie podzielonej Europie. Krzysztof Kolumb próbował szczęścia na kilkunastu dworach zanim wreszcie mu się udało na dworze kastylijskim. W Chinach w razie odmowy Cesarza nie miałby już innych opcji. Za to w Europie gdy jeden władca odmówił sfinansowania mu wyprawy, mógł zwrócić się do innego.

Ten post był edytowany przez Domen: 25/08/2016, 8:43
 
User is offline  PMMini Profile Post #26

     
ChochlikTW
 

W trakcie uczłowieczania
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.516
Nr użytkownika: 98.976

Stopień akademicki: magister
 
 
post 25/08/2016, 8:54 Quote Post

QUOTE(kmat @ 25/08/2016, 1:52)
QUOTE(Panhistoryk @ 24/08/2016, 23:04)
Ale Rzym sam nieświadomie dał kopa do rozwoju cywilizacji za Renem. Swoje też potem zrobili wikingowie.
*


Rzym dał kopa, ale cóż w tym szczególnego. Indie dały kopa cywilizacji w Indochinach a Chiny w Japonii i Tybecie, ale żadna nowa jakość się z tego nie urodziła. Coś się stało w Europie we względnie wczesnym średniowieczu, bo wtedy zachód zaczął się dość dynamicznie rozwijać.
Co do wikingów to oni za wiele nie wnieśli.
*


Kapuściński w swoich reportażach o Afryce wskazywał na problem odległości. Można było wędrować wiele dni i nie napotkać żadnej osady na swojej drodze. Występował brak komunikacji pomiędzy poszczególnymi grupami.
Inną kwestią według niego był klimat, który stawiał na przeżycie, a nie na rozwój cywilizacyjny.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #27

     
Aquarius
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.754
Nr użytkownika: 15.327

A.F.
Stopień akademicki: mgr
 
 
post 25/08/2016, 9:35 Quote Post

QUOTE(Domen @ 25/08/2016, 8:19)
syn dziedziczy całą ziemię - a pozostali musieli opuścić dom rodzinny i szukać szczęścia gdzie indziej), w miejsce wcześniejszej praktyki dzielenia spadku w równych częściach między potomków.
*



Mówisz, że rozdrobnienie było motorem konkurencji i rozwoju a czynnik sprzyjający rozdrobnieniu jest jednak czynnikiem hamującym...
Trochę to dziwne...

QUOTE(Domen @ 25/08/2016, 8:19)
W Chinach w razie odmowy Cesarza nie miałby już innych opcji. Za to w Europie gdy jeden władca odmówił sfinansowania mu wyprawy, mógł zwrócić się do innego.
*



Europa - Chiny, dziwaczne porównanie.
Europa to nie jedno państwo i porównanie jej do państwa jest pozbawione sensu.
Bardziej na miejscu byłoby porównanie Chin z np. Portugalią.
Kolumb zwrócił się do władcy Portugalii i tam mu odmówiono, mógł zwrócić się do kogoś innego w Portugalii?
Skierował się do władców innych państw.
Czy w Azji oprócz Chin nie było innych państw? Nie mógłby zwrócić się do innych władców?

Natomiast rozdrobnienie, konkurencja i wielkie mordobicie w średniowieczu to jak najbardziej trafny wniosek. Konkurencja sprzyja rozwojowi, wyścig zbrojeń też.
 
User is offline  PMMini Profile Post #28

     
Alcarcalimo
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.749
Nr użytkownika: 43.461

 
 
post 25/08/2016, 9:50 Quote Post

QUOTE
Botswana jest dosyć wyrównana.


Czy możliwe jest, aby biedna Białoruś przegoniła gospodarczo Niemcy, a bogata Wielka Brytania pogrążyła się w biedzie? Taki scenariusz rozegrał się w ciągu ostatnich 40 lat w Afryce
W latach 70. tereny dzisiejszego Zimbabwe były najbogatszym (poza RPA) regionem subsaharyjskiej Afryki. Najbiedniejsza w Afryce i w zasadzie na świecie była wtedy Botswana. Dzisiaj role się odwróciły. Zimbabwe to trzeci najbiedniejszy kraj świata, a Botswana jest zdecydowanie najzamożniejszym państwem czarnej Afryki, z PKB wyższym niż Polska czy RPA.

http://www.uwazamrze.pl/artykul/986163/dwi...odleglej-afryki
http://kamilcebulski.neon24.pl/post/49821,...asza-tam-szkola
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #29

     
Panhistoryk
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 950
Nr użytkownika: 83.634

Artur Dêbicki
Zawód: uczeñ
 
 
post 25/08/2016, 10:22 Quote Post

Dużo racji jest w tym, że spowodowane rozdrobnieniem feudalnym w średniowieczu i nawet w epoce nowożytnej mozaiką różnych państw w Europie wojny napędziły postęp i to bardzo mocno.
Ale właśnie wikingowie spowodowali, że Europa się ponownie nie zjednoczyła.
Większe zagęszczenie i urbanizację zawdzięczmy właśnie Rzymowi.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #30

33 Strony < 1 2 3 4 > »  
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej