Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
11 Strony < 1 2 3 4 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Kinematografia USA vs. reszta świata, gdzie kręci się najlepsze filmy?
     
monx
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.651
Nr użytkownika: 34.919

Zawód: prawnik
 
 
post 22/07/2012, 0:23 Quote Post

Jak ktos chciał w miare nowe filmy z ambicjami i sukcesy kasowe to wezmy chociaz Amelie (kultowe stadium ozdrowiania osoby zaleknionej w stosunku do swiata) czy Jeszcze dalej na północ. Filmy stosunkowo ambitne i wielkie sukcesy kasowe.
 
User is offline  PMMini Profile Post #16

     
Marek Zak
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.880
Nr użytkownika: 72.286

Marek Zak
Stopień akademicki: mgr
Zawód: Korpomiś & Pisarz
 
 
post 22/07/2012, 8:57 Quote Post

[=Monx]
Jak ktos chciał w miare nowe filmy z ambicjami i sukcesy kasowe to wezmy chociaz Amelie (kultowe stadium ozdrowiania osoby zaleknionej w stosunku do swiata) czy Jeszcze dalej na północ. Filmy stosunkowo ambitne i wielkie sukcesy kasowe.
/[QUOTE]

To już widzę tutaj naprawdę świetny film ,,Nietykalni". Polecam.
Poza tym Hollywood produkuje bardzo wiele filmów, przyciagając wieluzdolnych twórców, tak, że nawet z prawa wielkich liczb wynika, że fimów wybinych także jest najwięcej.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #17

     
Baszybuzuk
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.365
Nr użytkownika: 50.178

Stopień akademicki: Nadszyszkownik
Zawód: IT
 
 
post 22/07/2012, 9:00 Quote Post

QUOTE(monx @ 22/07/2012, 0:23)
Jeszcze dalej na północ(...)


To przypomnę starszy o dekadę "Doc Hollywood" (z Michaelem J. Fox'em) o tym samym (potem zrobiono jego animowaną wersję "Cars" dla dzieci z samochodami w rolach głównych). I humor nie był tam jednak tak dosłowny i groteskowy (w "Doc'u, nie w "Cars" - tam jednak ze względu na widownię jest więcej humoru toaletowego)...

Bardzo miłe, ciepłe kino o znalezieniu swego miejsca na Ziemi. O dziwo - amerykańskie. rolleyes.gif

Ten post był edytowany przez Baszybuzuk: 22/07/2012, 9:12
 
User is online!  PMMini Profile Post #18

     
Anton92
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.175
Nr użytkownika: 57.966

 
 
post 22/07/2012, 9:17 Quote Post

CODE
To co mnie niezmiernie razi w kinie amerykańskim to filmy, w których Amerykanie odwiecznie ratują cały świat. Oni zawsze są tacy super, że wychodzą ze wszystkich opresji. Takie coś widać w filmach typu "Inwazja: Bitwa o Los Angeles" albo "2012". Nie lepszy jest film typu katastroficznego jak np. "Zapowiedź". To jest mój podstawowy zarzut i co najważniejsze kino europejskie jest od tego wolne.


No cóż:

1. Europejskie kino jest od tego wolne, bo w Europie zwyczajnie nie kręci się filmów o inwazji UFO itp.

2. Kogo kosmici mają zaatakować i kto będzie głównie stawiał opór jak nie największe i najpotężniejsze państwo świata?

3. Wyobrażasz sobie film katastroficzny, w którym główny bohater i ludzkość ponosi klęskę? Raczej od takiego kina się zbytniego dramatyzmu.

4.Nie jest prawdą, że w każdej produkcji tego typu wyłącznie Amerykanie ratują świat. Nie tylko "2012", "Deep Impact"-rosyjsko-amerykańska załoga próbuje wysadzić asteroidę, "Dzień Niepodległości"- Obcych pokonuje wspólnymi siłami cała ludzkość, nawet Irak Saddama Husajna,
"Wojna Światów"-tutaj nie ma żadnych migawek pokazujących naukowców, polityków i wojskowych debatujących nad pokonaniem obcych. Losy głównych bohaterów i jakichś szych nie splatają się, są ponad tym. Nie ma mądrej głowy, która wyjaśni czemu obcy zaatakowali i czym są, wiemy tyle ile bohaterowie filmu, rzuceni w wir zdarzeń. Ponadto nie interesuje ich zwycięstwo, jedynie chcą jakoś przeżyć. No i nie ma bohaterskiej US. Army walczącej z kosmitami, zazwyczaj kiedy pojawiają się na ekranie dostaję w 4 litery.

5. Poza tym, widziałem kiedyś w TV film produkcji niemieckie, o huraganie nadciągającym w stronę Berlina. Tam miasto ratowali niemieccy politycy, niemieccy naukowcy itp. Powiem więcej, w amerykańskich produkcjach często przewijają się czarni (nawet w roli prezydenta w czasach, gdy nikt o Obamie nie słyszał), Azjaci, w niemieckiej żadnych Turków czy Polaków nie widziałem... sleep.gif rolleyes.gif

Ten post był edytowany przez Anton92: 22/07/2012, 10:03
 
User is offline  PMMini Profile Post #19

     
Baszybuzuk
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.365
Nr użytkownika: 50.178

Stopień akademicki: Nadszyszkownik
Zawód: IT
 
 
post 22/07/2012, 9:35 Quote Post

QUOTE(Anton92 @ 22/07/2012, 9:17)
2. Kogo kosmici mają zaatakować i kto będzie głównie stawiał opór jak nie największe i najpotężniejsze państwo świata?


Jest taki jeden film (a jakże, amerykański) gdzie akcja dzieje się 100% czasu w Moskwie. smile.gif

Nawiasem mówiąc, nie mogę się doczekać pierwszej takiej produkcji chińskiej. Bo w hinduskiej na pewno zatańczyliby kosmitów na śmierć.
 
User is online!  PMMini Profile Post #20

     
Tromp
 

Młody wilk (morski)-gryzie!
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 17.583
Nr użytkownika: 55.658

Bart³omiej Kucharski
Stopień akademicki: Bêdzie po studiach
Zawód: Admiraal
 
 
post 22/07/2012, 10:07 Quote Post

QUOTE(Anton92 @ 22/07/2012, 10:17)
1. Europejskie kino jest od tego wolne, bo w Europie zwyczajnie nie kręci się filmów o inwazji UFO itp.
*


RLY? A to Niemcy i Francja nie są w Europie? rolleyes.gif
Zdaje się to jednak prawdziwe, jeśli założy się, że o ile takie szmiry w Europie się kręci, to jednak mniej, niż w USA.
CODE

2. Kogo kosmici mają zaatakować i kto będzie głównie stawiał opór jak nie największe i najpotężniejsze państwo świata?

Zależy, na ile kosmici znają geopolitykę tongue.gif W którychś "Transformersach" pierwsza walka ma miejsce w Chinach, a finałowa w Egipci albo Jordanii (nawiasem mówiąc, moim ulubionym transformerem jest Ticobot, ale to inna bajka biggrin.gif ).
CODE

5. Poza tym, widziałem kiedyś w TV film produkcji niemieckie, o huraganie nadciągającym w stronę Berlina. Tam miasto ratowali niemieccy politycy, niemieccy naukowcy itp.

Współczuję. Możesz z tym żyć? biggrin.gif

Ten post był edytowany przez Tromp: 22/07/2012, 10:10
 
User is online!  PMMini ProfileEmail Poster Post #21

     
Anton92
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.175
Nr użytkownika: 57.966

 
 
post 22/07/2012, 10:12 Quote Post

CODE
RLY? A to Niemcy i Francja nie są w Europie?


To Francuzi i Niemcy kręcą filmy o inwazji UFO? Jakieś tytuły? Oprócz rzecz jasna "Kapuśniaczka". smile.gif



CODE
Współczuję. Możesz z tym żyć?


To nie ja narzekałem, że wyłącznie Amerykanie ratują świat rolleyes.gif

CODE
Jest taki jeden film (a jakże, amerykański) gdzie akcja dzieje się 100% czasu w Moskwie.


Jaki?

CODE
Bo w hinduskiej na pewno zatańczyliby kosmitów na śmierć.


"E.T, kosmita z ulicy" smile.gif
CODE

W którychś "Transformersach" pierwsza walka ma miejsce w Chinach, a finałowa w Egipci albo Jordanii


I w Polsce...

Ten post był edytowany przez Anton92: 22/07/2012, 10:17
 
User is offline  PMMini Profile Post #22

     
Baszybuzuk
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.365
Nr użytkownika: 50.178

Stopień akademicki: Nadszyszkownik
Zawód: IT
 
 
post 22/07/2012, 10:21 Quote Post

QUOTE(Anton92 @ 22/07/2012, 10:12)
CODE
Jest taki jeden film (a jakże, amerykański) gdzie akcja dzieje się 100% czasu w Moskwie.


Jaki?


http://www.imdb.com/title/tt1093357/

Ale niestety, wyszedł kaszan. Najlepiej wypadają rosyjscy "naturszczycy". wink.gif
 
User is online!  PMMini Profile Post #23

     
balum
 

Sągorsi
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 6.867
Nr użytkownika: 46.347

 
 
post 22/07/2012, 17:37 Quote Post

QUOTE(silent_hunter @ 21/07/2012, 15:37)
Czy rzeczywiście to poza Stanami powstaje to lepsze kino?

Dziwny temat. Wszedzie powstaja film lepsze i gorsze. Arcydzieła 9no t moze nie wszedzie) i knoty. I tyle.
W USA jest natomiast najbardziej rozwiniety przemysł filmowy. Co daje wieksz profesjonalizm. Ale i bez tak rozwinietego zaplecza moga powstac arcydzieła w Tajlandii czy Rumunii arcydzieła
 
User is offline  PMMini Profile Post #24

     
Ossee
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.501
Nr użytkownika: 65.050

 
 
post 22/07/2012, 20:44 Quote Post

Niby trylogia Batmana Christophera Nolana to kino "nieambitne"...? rolleyes.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #25

     
mobydick1z
 

Błękitno-purpurowy Matuzalem
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 6.187
Nr użytkownika: 64.238

Braveheart
Stopień akademicki: mgr
Zawód: Jakiś jest.
 
 
post 22/07/2012, 21:39 Quote Post

QUOTE(emigrant @ 21/07/2012, 22:44)
Rany, chłopie, wymieniłeś filmy dla dzieci i masz pretensje, że się dobrze kończą? confused1.gif
*


Napisałem już co mnie denerwuje w tego typu filmach. Nie chodzi o to, że się dobrze kończą.
QUOTE(Anton92 @ 22/07/2012, 9:17)
1. Europejskie kino jest od tego wolne, bo w Europie zwyczajnie nie kręci się filmów o inwazji UFO itp.

I właśnie to jest ogromny plus kina europejskiego. Ostatecznie nic by nie szkodziło, że Amerykanie kręcą takie filmy, gdyby one miały dobre scenariusze.
QUOTE(Anton92 @ 22/07/2012, 9:17)
2. Kogo kosmici mają zaatakować i kto będzie głównie stawiał opór jak nie największe i najpotężniejsze państwo świata?

Tyle że w każdym filmie tego typu schemat jest identyczny. A tak po prawdzie to w przypadku hipotetycznego ataku kosmitów Amerykanie byliby tak samo bezsilni jak wszyscy inni.
QUOTE(Anton92 @ 22/07/2012, 9:17)
3. Wyobrażasz sobie film katastroficzny, w którym główny bohater i ludzkość ponosi klęskę? Raczej od takiego kina się zbytniego dramatyzmu.

A co by szkodziło, gdyby takie filmy również powstawały?
QUOTE(Anton92 @ 22/07/2012, 9:17)
4.Nie jest prawdą, że w każdej produkcji tego typu wyłącznie Amerykanie ratują świat. Nie tylko "2012", "Deep Impact"-rosyjsko-amerykańska załoga próbuje wysadzić asteroidę, "Dzień Niepodległości"- Obcych pokonuje wspólnymi siłami cała ludzkość, nawet Irak Saddama Husajna,

Dnia Niepodległości się nie czepiam. Jak do tej pory jest to najnormalniejszy film tego typu, jaki nakręcono.
QUOTE(Anton92 @ 22/07/2012, 9:17)
Powiem więcej, w amerykańskich produkcjach często przewijają się czarni (nawet w roli prezydenta w czasach, gdy nikt o Obamie nie słyszał), Azjaci, w niemieckiej żadnych Turków czy Polaków nie widziałem... sleep.gif  rolleyes.gif
*


Ale ci czarni czy Azjaci zazwyczaj są obywatelami USA w tych filmach. Żaden plus to nie jest ale próba oddania rzeczywistości.
 
User is offline  PMMini Profile Post #26

     
emigrant
 

Antykomunista
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 24.351
Nr użytkownika: 46.387

Stopień akademicki: kontrrewolucjonista
Zawód: reakcjonista
 
 
post 22/07/2012, 22:38 Quote Post

QUOTE(mobydick1z @ 22/07/2012, 21:39)
QUOTE(emigrant @ 21/07/2012, 22:44)
Rany, chłopie, wymieniłeś filmy dla dzieci i masz pretensje, że się dobrze kończą? confused1.gif
*


Napisałem już co mnie denerwuje w tego typu filmach. Nie chodzi o to, że się dobrze kończą.
*


Przecież to są współczesne bajki- filmy dla dzieci i młodzieży. Nawet taki target mają.
Piszesz:
QUOTE
To co mnie niezmiernie razi w kinie amerykańskim to filmy, w których Amerykanie odwiecznie ratują cały świat. Oni zawsze są tacy super, że wychodzą ze wszystkich opresji. Takie coś widać w filmach typu "Inwazja: Bitwa o Los Angeles" albo "2012".
To są pretensje dorosłego człowieka do bajek?
Jak Amerykanie robią cos dla dorosłych (np. wymieniani Soprano czy Boardwalk empire), to twoje zarzuty są kulą w płot.
Co Ty, same filmy dla dzieci oglądasz?

 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #27

     
ryba_pila
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 531
Nr użytkownika: 24.471

Stopień akademicki: dr inz.
Zawód: Fizyk
 
 
post 23/07/2012, 0:31 Quote Post

Ile remakow filmow europejskich robi Hollywood, a ile amerykanskich Europa? wink.gif
Wiem, wiem to kiepski argument, bo target filmu anglojezycznego duzo wiekszy, ale moze hollywoodowi brakuje powoli oryginalnosci?

Ja w kazdym razie staram sie ogladac filmy europejskie, szczegolnie przypadaja mi do gustu francuskie, polecam Nietykalnych, 36, czy Trio z Belleville.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #28

     
Vergilius
 

le duc de Rivoli
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.391
Nr użytkownika: 55.739

Dawid Sienkiewicz
Stopień akademicki: student WPAiE UWr
Zawód: prawnik
 
 
post 23/07/2012, 0:45 Quote Post

Prócz kina zachodnioeuropejskiego (bo na nim przecież kino europejskie się nie zamyka), warto polecić jeszcze naprawdę ciekawą i rozwijającą się stopniowo od lat 90' kinematografię krajów byłej Jugosławii. Ze szczególnym naciskiem wymienię tu Emira Kusturicę, który tworzy wręcz unikatowe filmy. Próżno szukać w obrazach amerykańskich podobieństw, cech wspólnych z Czarny kot, biały kot, Guernica czy wspaniały (wiele do tej wspaniałości dodała muzyka G. Bregovića) Arizona Dream - co prawda, główną rolę gra Johnny Depp (warto zauważyć, że dzięki niemu i 3 lata wcześniejszemu Edwardowi Nożycorękiemu wypromował się do lepszych hollywódzkich ról) i kilku innych bardziej lub mniej znanych aktorów amerykańskich, ale film amerykanizmem jest przesiąknięty w znikomej części. Kawał dobrego kina, polecam.

IMHO kino europejskie najczystszej próby, do tego ma jedną bardzo ważną zaletę dla nas Polaków - z zasady Słowianie winni je lepiej rozumieć, a co za tym idzie lepiej się przy nim bawić wink.gif.

Ten post był edytowany przez Vergilius: 23/07/2012, 0:50
 
User is offline  PMMini Profile Post #29

     
emigrant
 

Antykomunista
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 24.351
Nr użytkownika: 46.387

Stopień akademicki: kontrrewolucjonista
Zawód: reakcjonista
 
 
post 23/07/2012, 1:56 Quote Post

No, OK-Kusturica. Na Kusturicy sie zaczyna i na Kusturicy się kończy. A i on błysnął dwoma, trzema filmami i zgasło. Człowiek gotów pomysleć, że filmowcom wojna potrzebna jest, żeby się rozkręcili... Włoskie kino-siadło. Gdzie dziś reżyserzy na miarę Felliniego, De Sici i im podobnych. Nawet gwiazd już nie mają, a przeciez przodowali w Tym- Loren, Mastroianni, Magnani, Massina, Lolobrigida.... To samo Francuzi. Kiedyś- w każdym gatunku filmowym w czołówce. Pokażcie mi dzisiaj jakiegoś Melville'a, który w zasadzie chałupniczo produkował gangsterskie filmy z Dellonem - Samuraj, Glina... O komediach nie ma co wspominać. Kiedyś królowały całymi seriami ...de Funes, Belmondo, Richard, Montand, Blier... Dziś-szajs i tyle. Szwedzi to właściwie "tylko" Bergmann i aktorki z jego stajni (Ullman, Thulin, Andersson). Skończył się Bergmann, skończyło kino. Niemcy- kiedyś Fassbinder (jak ktoś lubił-ja nie) von Trotta, Brandauer, jeszcze paru dziś-podajcie jakieś nazwisko tej klasy...
Hiszpania już tylko Almodovar kręci obsesyjnie wkółko filmy dorzynające klasyczny model rodziny i dokładające Kościołowi. Miałby pole do popisu, żeby skarykaturować Zapatero, ale jakoś dziwnie nie ma ochoty do tej krytyki, więc kręci się wkoło babskiego libido.
Nawet Brytyjczycy przysiedli, a przecież kiedyś prawie dorównywali rozmachem Amerykanom. Co wy mi tu głodne kawałki o europejskim kinie sadzicie...

Ten post był edytowany przez emigrant: 23/07/2012, 2:00
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #30

11 Strony < 1 2 3 4 > »  
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej