Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
3 Strony < 1 2 3 > 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Sitcomy
     
von Munchhausen
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 378
Nr użytkownika: 1.307

Stopień akademicki: Dywersant
Zawód: Provocator
 
 
post 30/03/2010, 12:13 Quote Post

Z tym się zdecydowanie zgadzam - o ile pewnie byłbym w stanie wymienić jeszcze kilka udanych sitcomów brytyjskich, o tyle ciężko mi sobie przypomnieć jakiś amerykański sitcom który naprawdę by mi się spodobał.

O, zapomniałem wspomnieć o 'Co ludzie powiedzą?' - w każdym razie pod takim tytułem był u nas wyświetlany brytyjski serial 'Keeping up appearances' o wzorowej pani domu smile.gif Naprawdę zabawny i do tego zagrali w nim świetni aktorzy.
'Pan wzywał miliordzie?' - cudny serial. Niestety jeśli dobrze pamiętam zaprzestano jego produkcji po jednym czy dwóch sezonach z powodu niskiej oglądalności na Wyspach. Rzecz ciekawa, bo serial jako taki był całkiem udany.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #16

     
emigrant
 

Antykomunista
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 24.351
Nr użytkownika: 46.387

Stopień akademicki: kontrrewolucjonista
Zawód: reakcjonista
 
 
post 30/03/2010, 12:13 Quote Post

Czerwonego Karła nie znam. Z Twoim drugim zdaniem nie do końca się zgadzam.

Poza tym wygląda na to, że epoka klasycznych sitcomów się kończy... Może inaczej; ich tematy dziecinnieją. obecna sitcomy w swojej głównej masie są przeznaczone dla młodzieży i to tej nie wymagającej, (Jako przykład można podać "Scrubs") lub mają zupełnie inne klimaty niż te dawne np. am. "Firma".

Brytyjczycy też siedli w tym temacie. I tam dominuje humor typu: "Shameless"...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #17

     
Baszybuzuk
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.365
Nr użytkownika: 50.178

Stopień akademicki: Nadszyszkownik
Zawód: IT
 
 
post 30/03/2010, 12:30 Quote Post

QUOTE(emigrant @ 30/03/2010, 12:13)
w swojej głównej masie są przeznaczone dla młodzieży i to tej nie wymagającej, (Jako przykład można podać "Scrubs")


Żartujesz? Jeden z najlepiej ilustrowanych muzycznie seriali to "niewymagający serial dla młodzieży"? Widziałeś odcinek "My musical"? Czy którykolwiek odcinek z Collinem Hay'em? confused1.gif

Dla mnie klasyk z gatunku niewymagających to "IT crowd" (potwierdzający, że nie wszystko co brytyjskie automatycznie oznacza śmieszne), nie byłem w stanie znieść więcej niż kilku odcinków.

Zgodzę się, że klasyczne sitcomy są chyba jednak w odwrocie - telewizja ma obecnie dużo większe możliwości realizacyjne niż kiedyś i nawet komedia nie pozostaje na to obojętna. Kręcenie całości w jednym studiu gdzie postać wchodzi, wygłasza kwestię z której tłum się śmieje to coraz rzadszy widok. Choć niektóre produkcje, jak np. "Two and half men" trzymają się mocno.

Powstaje za to sporo produkcji komediowych które bazują na klasycznych sitcomowych pomysłach (w miarę stała grupa ludzi, np. rodzina vs. idiotyczne sytuacje), ale często humor jest albo realniejszy ("Freaks and Geeks") albo nadal nonsensowny, ale "wyprowadzony na zewnątrz" zamiast kręcenia w studiu ("Arrested Development").

Z drugiej strony - klasyczne kręcenie w studiu jest tanie, więc sitcom w wersji old-school pewnie nadal będzie miał swoją niszę.
 
User is offline  PMMini Profile Post #18

     
emigrant
 

Antykomunista
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 24.351
Nr użytkownika: 46.387

Stopień akademicki: kontrrewolucjonista
Zawód: reakcjonista
 
 
post 30/03/2010, 12:33 Quote Post

QUOTE(Baszybuzuk @ 30/03/2010, 13:30)
Zgodzę się, że klasyczne sitcomy są chyba jednak w odwrocie - telewizja ma obecnie dużo większe możliwości realizacyjne niż kiedyś i nawet komedia nie pozostaje na to obojętna. Kręcenie całości w jednym studiu gdzie postać wchodzi, wygłasza kwestię z której tłum się śmieje to coraz rzadszy widok. Choć niektóre produkcje, jak np. "Two and half men" trzymają się mocno.


To prawda. Ten sitcom można zaliczyć śmiało do "klasyki" i święci triumfy.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #19

     
Krzysztof M.
 

poilu
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.359
Nr użytkownika: 19.359

Stopień akademicki: ++++
Zawód: ++++
 
 
post 30/03/2010, 12:39 Quote Post

QUOTE(von Munchhausen @ 30/03/2010, 12:13)

O, zapomniałem wspomnieć o 'Co ludzie powiedzą?' - w każdym razie pod takim tytułem był u nas wyświetlany brytyjski serial 'Keeping up appearances' o wzorowej pani domu smile.gif Naprawdę zabawny i do tego zagrali w nim świetni aktorzy.

*



Powolniak - mój zdecydowany faworyt biggrin.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #20

     
emigrant
 

Antykomunista
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 24.351
Nr użytkownika: 46.387

Stopień akademicki: kontrrewolucjonista
Zawód: reakcjonista
 
 
post 30/03/2010, 12:41 Quote Post

QUOTE(Krzysztof M. @ 30/03/2010, 13:39)
QUOTE(von Munchhausen @ 30/03/2010, 12:13)

O, zapomniałem wspomnieć o 'Co ludzie powiedzą?' - w każdym razie pod takim tytułem był u nas wyświetlany brytyjski serial 'Keeping up appearances' o wzorowej pani domu smile.gif Naprawdę zabawny i do tego zagrali w nim świetni aktorzy.

*



Powolniak - mój zdecydowany faworyt biggrin.gif
*



Czyli Onslow... Tak, Hiacynta była nie do podrobienia... Jestem zdecydowanym fanem tego sitcoma!
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #21

     
mariusz 70
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.883
Nr użytkownika: 51.390

mariusz kukowski
Stopień akademicki: pisze,czyta
Zawód: wykonywany:pracuje
 
 
post 30/03/2010, 13:25 Quote Post

Mam wszystkie odcinki i ogladam co roku.To ze Powolniak nie dostal jakiegos Oscara "za caloksztalt" to skandaliczna dyskryminacja.Jeden z moich filmowych faworytow.
Inne moje ulubione to "Czarna Zmija" i "Cienka niebieska linia" z Atkinsonem,"Hotel Zacisze" i oczywiscie "Alo,Alo".
Usilowalem zobaczyc jakies odcinki polskiego odpowiednika tego ostatniego(Halo Hans confused1.gif czy jakos tak),ale niestety nie dalem rady.Zenada, no moze pozniej sie jakos poprawili.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #22

     
Krzysztof M.
 

poilu
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.359
Nr użytkownika: 19.359

Stopień akademicki: ++++
Zawód: ++++
 
 
post 10/06/2014, 7:13 Quote Post

Zmarł Rik Mayall - dla niewtajemniczonych - w brytyjskiej komedii postać o statusie niemal porównywalnym z grupą Monty Python czy Rowanem Atkinsonem. Dwa genialne seriale emitowane u nas na początku lat 90-tych - "Dno" (Bottom) i "Wiecznie młodzi" (The Young Ones)...
 
User is offline  PMMini Profile Post #23

     
balum
 

Sągorsi
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 6.867
Nr użytkownika: 46.347

 
 
post 10/06/2014, 7:56 Quote Post

Nie wiem czy to sitcom, bo śmiechu z offu nie ma. Ale ociera sie o genialność: Extras.
 
User is offline  PMMini Profile Post #24

     
Dawid_G
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 545
Nr użytkownika: 52.534

 
 
post 18/06/2014, 18:35 Quote Post

"Extras" bardzo przyjemnie się oglądało, szkoda że tylko dwie serie.
Dla mnie bezwzględny numer jeden to "Fawlty Towers" , pózniej długo, długo nic i ..... "Friends".



 
User is offline  PMMini Profile Post #25

     
starscream
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 217
Nr użytkownika: 25.031

 
 
post 19/06/2014, 13:42 Quote Post

http://www.youtube.com/watch?v=QSeHbc51-8U

Co prawda to skecz, ale śmiech z taśmy jest, do tego pasuje do tematyki forum. wink.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #26

     
Magnat Kresowy
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 652
Nr użytkownika: 44.021

 
 
post 19/06/2014, 15:16 Quote Post

Przede wszystkim do sitcomów zagramanicznych należy podchodzić z dystansem i nie można się dziwić, że nie rozumie się pewnych sytuacji tam ukazanych, bez znajomości sytuacji gospodarczej, politycznej, ekonomicznej, obyczajowej danego kraju, w którym jest on kręcony, a nawet bez znajomości jego kultury. Z zagranicznych znam w sumie Bundych, Allo allo, Hotel Zacisze, no i dawniej jeszcze The Bill Cosby Show, chociaż nie wiem czy to typowy sitcom, no i Benny'ego Hilla oraz Fasolę. Ludzie, których znam, mówią, że angielski/brytyjski klimat jest w ogóle nie śmieszny a amerykański po prosu żałosny, ale trzeba się po prostu wczuć. Przecież idiotyzm, debilizm i kretynizm prezentowany przez Atkinsona w Fasoli to majstersztyk i jeszcze ta mimika twarzy. Trzeba jednak pamiętać, że dla Polaka nigdy zagraniczny sitcom nie będzie tak śmieszny i zrozumiały, jak rodzimy, i odwrotnie, nigdy Anglik czy Amerykanin nie zrozumie humoru "Daleko od noszy", "Miodowych lat", "13-ego posterunku", "Graczyków" czy "Kiepskich". Przede wszystkim oglądając polski sitcom trzeba mieć tę świadomość, że w pewien sposób jest on upolityczniony i to niekiedy sytuacja w kraju, a że żyjemy w kraju specyficznym, nakłada na dany serial odpowiedni humor, sytuacje i obyczajowość. No i powtarza się przede wszystkim jeden motyw, a mianowicie obraz polaka-kombinatora, który to patrzy jak dorobić na bako na jakimś nie do końca legalnym szwindlu i to najlepiej tak, żeby osoby postronne się o tym nie dowiedziały, czyli np. żona, ordynator, komendant, sąsiad. Jest pokazana w sposób groteskowy ludzka zazdrość. Ale jest też pokazana różnorodność, każdy kombinuje jak może i często chce aby wypaść lepiej od rywala, sąsiada tudzież kolegi z pracy. Warto jednak pamiętać, na czym opiera się każdy sitcom czy to polski czy obcy, a każden jeden opiera się na niedopowiedzeniach i nieporozumieniach, na podsłuchaniu i błędnym zrozumieniu czyjejś rozmowy, na wyciągnięciu błędnych wniosków i przekazanie tejże sytuacji dalej, innym postaciom z serialu, z czego często wynikają dziwne i śmieszne historie. Widz wie jaka jest prawda, ale postać odgrywana przez aktora nie i dlatego to takie zabawne, że ja jako widz wszytko wiem, a wszyscy dookoła robią z Boczka, Basena czy Karola idiotów. Ja osobiście od zagranicznych wolę jednak polskie sitcomy. Chociażby przez to, że są one przesiąknięte właśnie politycznie i kulturowo polskością. Ukazane jest jak to niektórzy jeszcze żyją komuną i dawnymi czasami. Np. ordynator używa komunistycznej nowomowy i zwrotów zamiast zwracać się do personelu na pan lub ty, to wżywa zwrotu "wy". W Kiepskich raz po raz wspominana jest komuna, "za Gierka", "za Solidarności". No i Kiepscy, którzy są moim ulubionym serialem mają jeszcze jeden atut. Mianowicie w tym serialu przewijają się różne dziwne i nie wyjaśnione historie, albo opowiadane przez bohaterów, albo przytrafiające im się na żywo. Historie z kosmitami, z duchami, z demonami, raz nawet była historia z czarownicą. No i nie zgodzę się, że obecne nowe odcinki są gorsze od starszych. Nieraz obecnie jak oglądam te starsze, to wydają mi się one niekiedy żałosne, a obecne niekiedy dorównują humorem tym dawniejszym seriom. Chociaż muszę tez przyznać, że brakuje mi w serialu Boczka. Obecnie jego rola została jakby zmarginalizowana do jednego lub dwóch scen na odcinek, przy kwestiach "panie wypierdzielaj pan stąd, bo pan tu nie mieszkasz..." albo "moje ulubiene" lub, "... za moje krzywde". Niestety postać ta straciła na rzecz Kozłowskiego, Badury, Jolasi czy Kopcińskiego, przy czym nie twierdzę, że ich kwestie są mniej śmieszne od kwestii pozostałych postaci. Swoją drogą, kiedyś było powiedziane w TV, Grabowski się chyba wypowiadał, że Kiepscy to chyba najdłużej kręcony sitcom nie tylko w Polsce ale i chyba na świecie włączając Amerykę i resztę Europy, a pod względem liczby odcinków to też niebawem będzie rekord. 15 lat w tym roku i być może 500 odcinek.
 
User is offline  PMMini Profile Post #27

     
Aquarius
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.773
Nr użytkownika: 15.327

A.F.
Stopień akademicki: mgr
 
 
post 20/06/2014, 10:12 Quote Post

QUOTE(Magnat Kresowy @ 19/06/2014, 15:16)
nigdy Anglik czy Amerykanin nie zrozumie humoru "Daleko od noszy",[...], "13-ego posterunku", "Graczyków" czy "Kiepskich".
*



To by znaczyło, że jestem Anglikiem czy Amerykaninem...
Jakoś te seriale nie potrafiły wywołać uśmiechu na mojej twarzy, nawet śmiech z taśmy, który ma wskazywać zabawne fragmenty nie dopomógł, nie widzę tu nic śmiesznego, jedynie głupawe pajacowanie.
Dlatego dałem sobie spokój z tymi serialami po 2 - 3 odcinkach, po co się katować? Nie jestem masochistą.
 
User is offline  PMMini Profile Post #28

     
emigrant
 

Antykomunista
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 24.351
Nr użytkownika: 46.387

Stopień akademicki: kontrrewolucjonista
Zawód: reakcjonista
 
 
post 20/06/2014, 10:25 Quote Post

QUOTE(Aquarius @ 20/06/2014, 10:12)
QUOTE(Magnat Kresowy @ 19/06/2014, 15:16)
nigdy Anglik czy Amerykanin nie zrozumie humoru "Daleko od noszy",[...], "13-ego posterunku", "Graczyków" czy "Kiepskich".
*



To by znaczyło, że jestem Anglikiem czy Amerykaninem...
*


Ja też. "Humor" 13-go posterunku w ogóle do mnie nie przemawia. Uważam ten serial za kuriozum. "Kiepscy" mieli swoje momenty (Perpetuum mobile np.).
Ogólnie sitcomy leżą u nas i kwiczą. Moim zdaniem to kwestia braku profesjonalnego podejścia na etapie pisania scenariusza. Jak ktoś nie wierzy, niech się zapozna jak takowe są tworzone dla amerykańskich seriali np. Friends czy Frasier. W porównaniu z tym u nas jest kompletna amatorszczyzna. Na marginesie: oba sitcomy, to moje ulubione seriale, a ten drugi uważam za króla sitcomów...
QUOTE(Krzysztof M. @ 10/06/2014, 7:13)
Zmarł Rik Mayall - dla niewtajemniczonych - w brytyjskiej komedii postać o statusie niemal porównywalnym z grupą Monty Python czy Rowanem Atkinsonem. Dwa genialne seriale emitowane u nas na początku lat 90-tych - "Dno" (Bottom) i "Wiecznie młodzi" (The Young Ones)...
Kurcze, mam zawsze mieszane uczucia, jeśli chodzi o ten serial. Oglądanie go przypomina dłubanie w bolącym zębie- boli, ale jednak człowiek dłubie, a to paluchem, a to językiem... tongue.gif
Oryginalny serial był, nie da się ukryć...
Co do samego Mayalla, niech spoczywa w Pokoju... [*]

Ten post był edytowany przez emigrant: 20/06/2014, 10:35
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #29

     
Magnat Kresowy
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 652
Nr użytkownika: 44.021

 
 
post 20/06/2014, 21:23 Quote Post

@ Aquarius & emigrant

No cóż, każdy ma swoje zdanie. Ale wg. mnie polskie sitcomy mają momentami więcej sensu niż niejeden zagraniczny. Wydaje mi się, że takie złe opinie o polskich sitcomach wynikają głownie z tego, że te seriale ukazują po prostu emanującą głupotę bohaterów, co nie koniecznie może się komuś podobać. Wielu bohaterów ma inteligencję Kubusia Puchatka, no i co tu dużo mówić, tacy ludzie robią z siebie idiotów i pajaców, chcą za wszelką cenę dorobić się dużego szmalu na jakimś nielegalnym szwindlu, chcą dobrze dla siebie i dla swojej rodziny, ale przez swoją głupotę i nieudacznictwo, wszytko wychodzi "jak zwykle".
 
User is offline  PMMini Profile Post #30

3 Strony < 1 2 3 > 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej