Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
3 Strony  1 2 3 > 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Sitcomy
     
godfrydl
 

Diabolus in musica
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.136
Nr użytkownika: 9.524

Stopień akademicki: BANITA
Zawód: BANITA
 
 
post 29/03/2010, 12:43 Quote Post

Sitcomy czyli komediowe seriale z dogranym śmiechem uchodzą za przejaw bezguścia i pogardy dla widza (kiedy ma się śmiać!). Ale ja osobiście uważam że należy kąązdy trktować osobno. Nie przepadam za sitcomami amerykańskimi czy rodzimymi, ale na przykład bardzo lubię sitcomy brytyjskie, prezentujące typowy dla wysp humor. Wszyscuy pamiętamy przecież "Czarną Zmiję", a ja osobiście wielkim sentymentem darzę zapomniany juz chyba serial "Pan wzywał, Milordzie?"
http://pl.wikipedia.org/wiki/Pan_wzywa%C5%82,_Milordzie%3F

http://www.youtube.com/watch?v=94xI0ZWYKdw

A co Wy sądzicie?
 
User is offline  PMMini Profile Post #1

     
emigrant
 

Antykomunista
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 24.351
Nr użytkownika: 46.387

Stopień akademicki: kontrrewolucjonista
Zawód: reakcjonista
 
 
post 29/03/2010, 12:58 Quote Post

QUOTE(godfrydl @ 29/03/2010, 13:43)
Sitcomy czyli komediowe seriale z dogranym śmiechem uchodzą za przejaw bezguścia i pogardy dla widza (kiedy ma się śmiać!)


Często polega to na niewiedzy, że część amerykańskich sitcomów (np. Friends, Cosby Show) była kręcona przed publicznością i to jej śmiech słychać.

Jeśli chodzi o angielskie sitcomy to w/g mnie bezkonkurencyjne są "Fawlty Towers" (Hotel Zacisze) i "Only fools and Horses", ten ostatni u nas chyba jest nieznany...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #2

     
Lord Mich
 

Capitaine
********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 3.142
Nr użytkownika: 15.415

Michal Piekarski
Zawód: :)
 
 
post 29/03/2010, 16:53 Quote Post

I nie zapominajmy o nieśmiertelnym "Allo Allo" smile.gif
Z polskich ogromny sentymentem darzę 13 posterunek i "Kiepskich", ale tylko te odcinki z babką. Ciekawe jak forumowicze oceniają te seriale.
Pozdrawiam!
 
User is offline  PMMini Profile Post #3

     
Krzysztof M.
 

poilu
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.359
Nr użytkownika: 19.359

Stopień akademicki: ++++
Zawód: ++++
 
 
post 29/03/2010, 17:03 Quote Post

Kiedyś był taki sitcom pt. DNO (Bottom) - typowy angielski humor - absurdalny, nonsensowny, zwariowany - uwielbiałem go.
 
User is offline  PMMini Profile Post #4

     
emigrant
 

Antykomunista
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 24.351
Nr użytkownika: 46.387

Stopień akademicki: kontrrewolucjonista
Zawód: reakcjonista
 
 
post 29/03/2010, 17:29 Quote Post

QUOTE(Lord Mich @ 29/03/2010, 17:53)
I nie zapominajmy o nieśmiertelnym "Allo Allo" smile.gif
Z polskich ogromny sentymentem darzę 13 posterunek i "Kiepskich", ale tylko te odcinki z babką. Ciekawe jak forumowicze oceniają te seriale.
Pozdrawiam!
*



Kiepscy byli bardzo nierówni. Świetne kawałki koło topornych. 13 posterunek to dno kompletne...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #5

     
Smardz
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 842
Nr użytkownika: 34.798

Stopień akademicki: mgr prawa
Zawód: ekscentryczny
 
 
post 29/03/2010, 20:20 Quote Post

Gdy obejrzałem wywiad z Atkinsonem, w kktórym tenże wspomniał o Fawlty Towers i Czarnej Żmiji jako "sitcomach" odniosłem wrażenie, że mylnie skopiowaliśmy ten termin do polskiej kinematografii.
Nasze "sitcomy" wg mnie są żałosne i tylko część odcinków "Kiepskich" z trudem ratuje sytuacje.
 
User is offline  PMMini Profile Post #6

     
kmat
 

Podkarpacki Rabator
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 8.074
Nr użytkownika: 40.110

Stopień akademicki: mgr
 
 
post 29/03/2010, 21:07 Quote Post

Fakt, bywają śmieszne odcinki Kiepskich, reszta to kupa. Ni ma bata, bez tadżyckiego scenarzysty w tym kraju ani rusz.

Z hamerykańskich, był kiedyś serial pt. MASH o wojnie w Korei. Bardzo nierówny, część odcinków denna (zwłaszcza na początku), część wyśmienita (zwłaszcza późniejszych).
 
User is offline  PMMini Profile Post #7

     
emigrant
 

Antykomunista
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 24.351
Nr użytkownika: 46.387

Stopień akademicki: kontrrewolucjonista
Zawód: reakcjonista
 
 
post 29/03/2010, 21:47 Quote Post

Amerykanie oczywiście zalewają tv sitcomami, przeważnie miernej jakości (zwłaszcza obecne młodzieżowe) ale mają też produkcje z absolutnie górnaj półki, np; "Cheers" (Zdrówko) i odpryskowy z tego serialu "Frasier", no i "Friends" był bardzo dobry. Co ciekawe, jeśli chodzi o ten ostatni, to aktorom i aktorkom raczej się po jego zakończeniu nie wiedzie (choć stać ich na to; w ostatniej serii dostawali po ok milionie papiera za odcinek). wyjątkiem jest Monika- Courtney Cox Arquette, która zaczęła występować w serialu Cougar Town, który na zazie się przyjął, ale jeszcze nic nie jest przesądzone. Amerykanie potrafiż wycować serial po pierwszej serii (ponad 20 odcinków) jeśli frekwencja siada. wiele razy tak bywało...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #8

     
silent_hunter
 

Poczwórny Agent, Łowca Replikantów
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.055
Nr użytkownika: 11.971

Stopień akademicki: gramotny
Zawód: przodownik pracy
 
 
post 29/03/2010, 23:23 Quote Post

QUOTE(emigrant @ 29/03/2010, 7:58)
QUOTE(godfrydl @ 29/03/2010, 13:43)
Sitcomy czyli komediowe seriale z dogranym śmiechem uchodzą za przejaw bezguścia i pogardy dla widza (kiedy ma się śmiać!)


Często polega to na niewiedzy, że część amerykańskich sitcomów (np. Friends, Cosby Show) była kręcona przed publicznością i to jej śmiech słychać.

*


Np. z "Seinfeldem" związana jest taka anegdota: Larry David - wpóltworca tego sitcomu "about nothing" wink.gif czasem nie mógł się opanowac i desperacko krzyczał na publicznośc aby zapanowała nad smiechem bo zbyt długie salwy śmiechu dezorganizowały mu produkcję i wydłużały cały proces kręcenia... wink.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #9

     
Tiso
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 101
Nr użytkownika: 9.664

Tiso
Zawód: Zbanowany klon GOTFRYDLA
 
 
post 30/03/2010, 10:34 Quote Post

Z amerykańskich to pamiętacie "Alfa"?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #10

     
emigrant
 

Antykomunista
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 24.351
Nr użytkownika: 46.387

Stopień akademicki: kontrrewolucjonista
Zawód: reakcjonista
 
 
post 30/03/2010, 10:53 Quote Post

QUOTE(Tiso @ 30/03/2010, 11:34)
Z amerykańskich to pamiętacie "Alfa"?
*


A jakże! Oryginalność tego serialu polegała na przedstawieniu ufoludka w zupełnie innej i niespodziewanej koncepcji (cwaniak, złośliwiec (choć o złotym sercu- nie mógł przecież być postacią negatywną!), tchórz i kombinator. Fabuła zaś jeździła z powodzeniem po "nieporozumieniach cywilizacyjnych" Kapitalne to było!

Najbardziej utkwiła mi w pamięci scena kiedy Alf załadował kurczaka do duchówki, włączył gaz i nie podpalił. Po jakimś czasie zagląda do ovena (kamera pokazywał to z wnętrza duchówki, orientuje się, że trzeba podpalić i mruczy : "Lepiej późno niż wcale jak mówią ziemianie..." Wybuch wbił i kurczaka i futrzaka w przeciwległą ścianę...

No i te jego polowania na kota...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #11

     
Wlad
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.158
Nr użytkownika: 20.015

W³odzimierz Konefa³
 
 
post 30/03/2010, 11:25 Quote Post

QUOTE
Sitcomy czyli komediowe seriale z dogranym śmiechem uchodzą za przejaw bezguścia i pogardy dla widza (kiedy ma się śmiać!)


Często polega to na niewiedzy, że część amerykańskich sitcomów (np. Friends, Cosby Show) była kręcona przed publicznością i to jej śmiech słychać.

Z polskich seriali to chyba tylko "Miodowe lata" kręcona były z udziałem publiczności.

QUOTE
Z amerykańskich to pamiętacie "Alfa"?

"Alf" leci teraz na TVN 7 - jakoś w weekendy.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #12

     
emigrant
 

Antykomunista
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 24.351
Nr użytkownika: 46.387

Stopień akademicki: kontrrewolucjonista
Zawód: reakcjonista
 
 
post 30/03/2010, 11:29 Quote Post

QUOTE(Wlad @ 30/03/2010, 12:25)
Z polskich seriali to chyba tylko "Miodowe lata" kręcona były z udziałem publiczności.




Zgadza się. Poza tym był to chyba jedyny (no, jeszcze Kiepscy, jak wyżej zostało wspomniane) polski serial tego typu, w którym dominowało aktorstwo a nie wygłupy i o scenariuszu z prawdziwego zdarzenia.

Był on na licencji amerykańskiej i scenariusz trzeba było konsultować z przedstawicielami licencjodawcy. pewnie dlatego...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #13

     
von Munchhausen
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 378
Nr użytkownika: 1.307

Stopień akademicki: Dywersant
Zawód: Provocator
 
 
post 30/03/2010, 11:54 Quote Post

Z rodzimych produkcji nieźli byli Kiepscy, ale też strasznie nierówni - obok masy przeciętnych czy słabiutkich odcinków trafiały się prawdziwe perełki, jak choćby 'oskarżony Ferdynand K.' - Kafka w stanie czystym smile.gif
Sęk w tym, żeby jeszcze trafić na te dobre odcinki.

Z zagranicznych bardzo lubię 'Czarną żmiję' i 'Hotel Zacisze'. Do 'Allo allo' mam sentyment, natomiast uwielbiałem i uwielbiam rzecz stosunkowo mało znaną, czyli serial 'Czerwony Karzeł' - świetna wariacja na temat zachowań ludzkich i SF. Pierwsza seria jest skromna, dopiero od drugiej twórcy serialu dostali większy budżet a scenarzyści zaczęli wymyślać naprawdę pokręcone historie.
Zresztą, czy serial którego pierwszy odcinek nosi tytuł 'The End' może być zły? wink.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #14

     
Krzysztof M.
 

poilu
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.359
Nr użytkownika: 19.359

Stopień akademicki: ++++
Zawód: ++++
 
 
post 30/03/2010, 11:59 Quote Post

Czerwonego Karła pamiętam. Moim zdaniem sitcomy brytyjskie biją te amerykańskie na głowę.
 
User is offline  PMMini Profile Post #15

3 Strony  1 2 3 > 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej