Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
15 Strony « < 11 12 13 14 15 > 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> 9 mm pistolet VIS wz.35, czyli legenda nadwiślańskiego kraju ...
     
Speedy
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.468
Nr użytkownika: 3.192

 
 
post 12/02/2019, 7:07 Quote Post

Hej
QUOTE(Grapeshot @ 12/02/2019, 1:05)
Jest jeszcze opór stawiany przez pocisk przy wchodzeniu w gwint oraz przeciskaniu się przez całą długość lufy. Jakiej siły takie coś wymaga?


Relatywnie niedużej. To się nazywa ciśnienie forsowania, ciśnienie potrzebne by wepchnąć pocisk w gwint lufy, i o ile dobrze pamiętam wynosi poniżej 100 atm (zdaje mi się że 20 dla któregoś z popularnych naboi pistoletowych, ale nie mam teraz jak sprawdzić). Ciśnienie maksymalne w lufie przy strzale, nawet dla naboi pistoletowych jest daleko większe, z reguły przekracza 1000 atm, dla karabinów może wynosić nawet 4000 i więcej.

QUOTE(Grapeshot @ 12/02/2019, 1:05)
Do odciągnięcia zamka wystarczy, powiedzmy, 3 kG lub 3 N, jeśli ktoś woli. Rozumiem, że przy wystrzale dochodzi jeszcze moment inercji tego właśnie zamka. Jaka może to być siła, jeśli dodamy jedno do drugiego? Można by tu zauważyć, że w pistolecie jak Vis, tej dodatkowej siły nawet nie ma. Nacisk gazu na dno łuski, to nie mniej niż 200 kG, a nacisk zamka z zewnątrz, ile?


Dla porządku, 3 kG to ok. 30 N. Nie 3.

Masz na myśli siłę sprężyny powrotnej? No niedużo, wszak musi być możliwość napięcia jej ręką strzelca, pewnie te twoje kilkadziesiąt N czy kilka kG. Siła działająca na zamek przy wystrzale jest daleko większa. Np. dla naboju 9 mm Parabellum (9x19) ciśnienie maks. dla jakiejś mocnej elaboracji może wynosić powiedzmy nawet 2500 atm. Czyli 2500 kG/cm2. Powierzchnia dna łuski wyniesie pewnie około 1 cm2 czyli maksymalna siła jaka na nią działa to około 2500 kG. Tyle że działa bardzo krótko, jakieś milisekundy czy coś.

 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #181

     
Phouty
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.563
Nr użytkownika: 81.932

 
 
post 12/02/2019, 19:22 Quote Post

Wiem, ze ani Razorblade, ani Speedy nie potrzebuja mojej watpliwej pomocy w tej dyskusji ze specjalistami od konstrukcji broni strzeleckiej, specjalistycznego slownictwa i balistyki wewnetrznej.
No wlasnie...te 3 kilogramy (a.k.a. 3 Newtony) i inne..."techniczne" opisy....dobra rozrywka...nie musialem nawet zagladac dzisiaj rano do watku "Posmiejmy sie" gdzies tam w Mownicy. rolleyes.gif

Wiem tylko jedno, ze ja jako gosc zajmujacy sie "strzelactwem" od okolo 40 lat, oraz kolekcjonowaniem od tych samych okolo 40 lat roznych kawalkow strzelajacego zlomu (i to bardzo dobrze strzelajacego zlomu) wrecz z calego swiata i to w ilosciach hurtowych, nie potrafie sobie wyobrazic, ile trupow by padlo, gdyby kazdy zajmujacy sie PRAKTYCZNIE bronia, uzywal by "wlasnej nomenklatury".

Tym bardziej to dziwi, ze ci sami ludzie, majacy doswiadczenie jako ludzie morza, tak "po kawaleryjsku" podchodza do spraw specjalistycznej i precyzyjnej nomenklatury, ktora przynajmniej w warunkach morskich, jest podstawowa sprawa w bezpieczenstwie zeglugi.

Z takimi ludzmi nigdy bym mojej nogi nie postawil na pokladzie tej samej jednostki plywajacej...zycie mi jeszcze mile.

Grapeshot, skoro jestes taki dobry w nomenklaturze, to jak w Visie nazywa sie ten wichajster umieszczony ponad wajcha powyzej cyngla, ale ponizej tego cymesa umieszczonego obok tego rozciaganego struta? To wytlumaczysz mi do czego on sluzy? tongue.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #182

     
Grzesio
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.187
Nr użytkownika: 3.835

Stopień akademicki: Mgr inz.
Zawód: Altruista
 
 
post 12/02/2019, 21:17 Quote Post

To ja tylko pamiętam, jak w pierwszym numerze pisma "Komandos", składającym się w części traktującej o uzbrojeniu z artykułów żywcem przerżniętych z Guns & Ammo, w opisie któregoś z pistoletów "hammer" przetłumaczono bodaj jako "mechanizm powodujący eksplozję materiału wybuchowego" a "slide" jako "wodzik (suwak)", zaś w artykule (tak samo przetłumaczonym bez podania autora i źródła) traktującym o metodach obrony domu przy użyciu strzelby gładkolufowej, pisano tylko o "broni", ani słowem nie wspominając, że chodzi o strzelbę. smile.gif

Ten post był edytowany przez Grzesio: 12/02/2019, 21:33
 
User is offline  PMMini Profile Post #183

     
Grapeshot
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.194
Nr użytkownika: 79.211

Steven Murphy
Zawód: Marine Engineer
 
 
post 13/02/2019, 2:16 Quote Post

Phouty,
Nie podałeś, z której mańki jest ten „wichajster”, z lewej czy z prawej. ale tak z opisu, bez patrzenia na obrazek, sądzę, że nazywa się to „dinks”. Tak nazywano tego rodzaju, małe, elementy metalowe na Stoczni Remontowej Marynarki Wojennej w Gdyni. Zgadłem? Mnie niewiele obchodzi to hobby gromadzenia szmelcu, strzelania i zachwycania się nim. Teraz cały you tube jest zaśmiecony tego rodzaju redneck'ami. Co do strzelania, to jak już pisałem wcześniej, po pięciu pociągnięciach za spust czułbym się tym znudzony. Jeśli w ogóle, to interesuje mnie pogłębienie wiedzy jak coś działa, cokolwiek to jest. Do takich spraw jak forum nie przykładam się wiele i chyba dlatego, niekiedy, robię błędy, gdy piszę z głowy. Gdy czerpię wiedzę z Internetu, też niekoniecznie znajduję tam samą prawdę. Ostatnio, patrząc na szybko, natrafiłem na informację, że ciśnienie w lufie przy wystrzale, to 200-600 kG/cm2. Nie pasowało mi to, ale się tym posłużyłem, bo wcześniej, przy innej okazji, też taką informację znalazłem. No i, zdecydowałeś wypowiedzieć swoje "mądrości", Phouty, bo wydało Ci się, że leżę.
………..
Przyniosłem kiedyś z jednej z tutejszych bibliotek publicznych, pięknie wydany, czarno-biały album. Zawierał on ręcznie wykonane rysunki techniczne dużej ilości pistoletów. Autorem albumu był pułkownik sowiecki i sądzę, że do tej swojej pracy wykorzystał pokaźną grupę, odpowiednio wykształconych i uzdolnionych żołnierzy poborowych. Album zawierał oczywiście opisy i właśnie stamtąd zapamiętałem informację, że „w pistolecie ze swobodnym zamkiem, łuska rozszerza się podczas wybuchu, co trzyma ją mocno w komorze nabojowej i przez to opóźnia swoje wyrzucenie do czasu, gdy pocisk opuści lufę, ciśnienie spadnie i łuska zmniejszy nacisk na ścianki komory nabojowej”. Ten album przeglądałem we wczesnym okresie Internetu. Nie uważałem wtedy i dalej nie uważam, że pułkownik Związku Radzieckiego pisał głupoty. Może jest to częścią teorii, jak to działa. Pułkownik radziecki to autorytet, no nie? W końcu, wysunięcie się stożkowej łuski, takiej jak od pepeszy, choćby trochę, tworzy szczelinę. Broń staje się jakby dziurawa.
Powyższe twierdzenie pułkownika, nie moje, chciałem jakoś skonfrontować na tym forum, ale posłużyłem się nieprofesjonalnym językiem i temat przeszedł, po części, na jałową gadkę.

Ten post był edytowany przez Grapeshot: 13/02/2019, 5:14
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #184

     
Razorblade1967
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.155
Nr użytkownika: 57.526

Zawód: emeryt
 
 
post 13/02/2019, 7:18 Quote Post

QUOTE(Grapeshot @ 13/02/2019, 3:16)
Przyniosłem kiedyś z jednej z tutejszych bibliotek publicznych, pięknie wydany, czarno-biały album. Zawierał on ręcznie wykonane rysunki techniczne dużej ilości pistoletów. Autorem albumu był pułkownik sowiecki[...]Nie uważałem wtedy i dalej nie uważam, że pułkownik Związku Radzieckiego pisał głupoty. Może jest to częścią teorii, jak to działa. Pułkownik radziecki to autorytet, no nie?

Niekoniecznie... fakt bycia starszym oficerem (dowolnej armii) nie czyni z nikogo autorytetu "z automatu", a już szczególnie w sprawach technicznych. Do tego wydawnictwa albumowe nie są najlepszym źródłem zdobywania wiedzy... gdy w u nas tuż po zmianie systemu (początkowo na bazarach) pojawiały się takowe wydawnictwa "zachodnie" to kupowałem wtedy wszystko (był "głód" literatury w temacie broni) i też spotkałem tam masę głupot... choć autorzy niektórych też reklamowali się jako ludzie z duży wojskowym doświadczeniem. Potem jak zaczęto te wydawnictwa tłumaczyć to było tych głupot jeszcze więcej - bo swoje dokładali tłumacze obeznani może z językiem, ale kompletnie nie znający zagadnień tematycznie. Dopiero stosunkowo niedawno wykształciła się grupa tłumaczy "wyspecjalizowanych" w tej dziedzinie.

Skoro poruszyłeś sprawę PPSz i "pułkownika" - to miałem kiedyś zabawną sytuację podczas jakiegoś pokazu broni dla instytucji NATO. Pewien podpułkownik USMC chciał sobie "na sucho przeładować" PPSz... i zdziwił się mocno, że mu się zamek w tylnym położeniu zatrzymał. Zaczął kombinować... odpiął magazynek, a tu dalej nic. Szuka chłopina czegoś, za rączkę zamka pociągać, a PPSz nic. Nie chciałem człowieka "dołować", bo był w towarzystwie młodszych stopniem czy może nawet podwładnych... no to delikatnie podpowiadam, że PPSz działa podobnie jak pm M3. Nie "zajarzył"... trzeba było mu pokazać i omówić jak dokładnie funkcjonuje taki mechanizm broni. A wydawało by się, że podpułkownik i to USMC.

QUOTE(Grapeshot @ 13/02/2019, 3:16)
Album zawierał oczywiście opisy i właśnie stamtąd zapamiętałem informację, że „w pistolecie ze swobodnym zamkiem, łuska rozszerza się podczas wybuchu, co trzyma ją mocno w komorze nabojowej i przez to opóźnia swoje wyrzucenie do czasu, gdy pocisk opuści lufę, ciśnienie spadnie i łuska zmniejszy nacisk na ścianki komory nabojowej”.

A jesteś pewny, że wszystko dobrze zrozumiałeś? Czasem sama znajomość obcego języka nie wystarcza - sam wiem po sobie, że o ile w temacie broni sobie radzę (bo znam temat), to już w innym specjalistycznym często rozumiem coś nieprawidłowo, bo nie znam tematyki.

Łuska oczywiście rozszerza się podczas gwałtownego spalania się ładunku miotającego, co zresztą bywa zjawiskiem niekorzystnym bo może utrudniać wyrzucenie łuski, szczególnie przy zużytych eksploatacyjnie lub uszkodzonych korozją komorach nabojowych. Zjawisko znacznie bardziej znane z amunicji karabinowej, dłuższej i o większym ciśnieniu. Jednak nie jest to zjawisko biorące udział w opóźnieniu otwarcia zamka swobodnego pistoletu czy pistoletu maszynowego.

Tam kluczową rolę odgrywa masa zamka oraz siła sprężyny... dlatego trudno zbudować pistolet z zamkiem swobodnym na silną amunicję (bo albo zamek będzie ciężki, ale musi być bardzo silna sprężyna). Owszem takie konstrukcje sporadycznie były... np. hiszpańska Astra, ale jest to okupione sporą trudnością przeładowania broni ze względu na siłę sprężyny.
 
User is offline  PMMini Profile Post #185

     
Phouty
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.563
Nr użytkownika: 81.932

 
 
post 13/02/2019, 7:26 Quote Post

Grapeshot!
Nie nie zgadles, bo nie chodzilo mi o dynks, ale o wichajster.
(Dosyc zartow i na powaznie).

W swoim poscie numer 167 napiales, iz kiedys miales w reku (cytuje z pamieci) "wojenna pepesze i ja sobie obejrzales".
Pieknie ladnie!
W poprzedzajacym poscie dodales, ze takze Twoje doswiadczenie w zakresie broni wzbogacilo sie poprzez lekture ksiazki jakiegos "sowieckiego pulkownika".

I to wszystko?

Nie wiem kim byl ten "sowiecki pulkownik", moze byl i autorytetem, jednakze bez imienia i nazwiska autora i tytulu tej publikacji, a takze roku jej wydania, to ten "sowiecki pulkownik" jest takim samym autorytetem, jak szwedzki maharadza jest autorytetem w zakresie zycia seksualnego pingwinow i to tych, udomowionych przez grenlandzkich Eskimosow.

Probujesz dyskutowac z ludzmi, ktorzy sa uznanymi ekspertami. (Mowa jest o Speedy, no i oczywiscie o Razorblade1967). Czyli swoimi blednymi wypowiedziami wprowadzasz tutaj zamieszanie i "rozwalanie" merytorycznego tematu.
I jeszcze sie do tego publicznie przyznajesz!

Latwo to wykazac, nawet chociazby na podstawie twojego ostatniego postu streszczajacego tego "sowieckiego pulkownika", ktory niewatpliwie glupot nie pisal.
Chodzi mianowicie o... no wiesz, (hej...Razor, nie dostawaj apopleksji... wink.gif ...moja kolej na "fachowa nomenklature"), taki zakrzywiony sztyfcik przymocowany do tego twojego "suwadla".
Wiesz jaka jest funkcja tego zakrzywionego sztyfcika? Wiesz jak on sie nazywa?
Wiesz co to jest pazur wyciagu i do czego on sluzy?

Dla uzytkownikow chcacych sie czegos konkretnego dowiedziec, to wystarczy napisac, iz wypowiedzi Razora i Speedy sa jak najbardziej prawidlowe.

Ja tylko moge dorzucic, iz typowo (chociaz nie jest to 100% regula), projektuje sie bron pod dany naboj, a nie dany naboj pod konkretna bron. Powtarzam jednak, ze sa bardzo liczne wyjatki!

Wiec zastanawianie sie co "robi naboj w lufie" (uwaga na cudzyslowy) nie ma najmniejszego sensu, bo po prostu wystarczy zajrzec do danych technicznych poszczegolnych nabojow, azeby natychmiast miec pojecie o parametrach technicznych broni, ktora wykorzystuje te naboje.

Od wielu juz lat istnieja dwie swiatowe organizacje, ktore publikuja te dane.

W USA jest to SAAMI.
https://saami.org/

A w Europie (i nie tylko w Europie) CIP. (Uwaga: Polska nie jest czlonkiem CIP).
https://en.wikipedia.org/wiki/Commission_In..._Feu_Portatives

Mala probka:
https://bobp.cip-bobp.org/en/tdcc_public

Mozna wejsc na stronki kazdej konkretnej amunicji i pobrac sobie z tamtad wszelakie "cyferki".
Czyli latwo jest wydedukowac cisnienia powstajace w komorze nabojowej, czy tez w lufie broni, przyjmujac oczywiscie odpowiedni wspolczynnik bezpieczenstwa.

Aha...no i jeszcze jedno...balistyka wewnetrzna, to mimo wszystko jest nauka scisla.
Zrozumienie zasad tej balistyki pozwala dobremu konstruktorowi na zaprojektowanie broni, ktora przede wszystkim jest niezawodna w kazdych mozliwych warunkach jej uzytkowania.
Nalezy tez pamietac, ze istnieje tez rozliczna grupa wariantow danego naboju. Mowa jest o masie pocisku, jego ksztalcie (co wplywa na jego parametry aerodynamiczne), na wadze prochu, oraz rodzaju prochu, bo moze to byc proch "szybki", albo "wolny". Typowo proch "szybki" jest uzywany w broni o krotkich lufach, na przyklad pistoletach, a proch "wolny" w broni dlugolufowej. Dlaczego tak jest, to chyba nie musze wyjasniac.

Jednakze!
Uzytkownika broni, a takze w pewnym sensie czesciowo i jej konstruktora, przede wszystkim interesuje jak ta bron efektywnie strzela, bo bron sie produkuje przede wszystkim po to, azeby ona skutecznie razila cel, co jest eufemistycznym wyrazeniem zastepczym, bo dobra bron, szczegolnie ta wojskowa, musi skutecznie zabijac!
A najlepiej, gdyby zabijala na smierc! wink.gif

I tutaj panowie W i S dokonali pomimo przestepczych przekretow przy "lapaniu kontraktu" prawidlowego wyboru, projektujac Visa pod wysmienity naboj 9x19mm (zwany takze 9mm Luger, albo 9mm Parabellum, w skrocie 9mm Para), oraz wykorzystujac za pierwowzor swietnie sprawdzona i wrecz rewolucyjna konstrukcje Mosesa Browninga.
Wiec para tworcow, czyli W i S nic nowego nie wynalezli, a jedynie posluzyli sie dobrymi i sprawdzonymi rozwiazaniami i je jedynie "zlozyli do kupy", oczywiscie dodajac do calego pakietu kilka "ozdobnikow". (W okresie DWS Niemcy zaczeli rezygnowac z tych "ozdobnikow", co nie mialo wplywu na sama charakterystyke broni, a pozwalalo maksymalizowac wielkosc produkcji. Nawet niebywale tandetnie wykonane Visy z okresu konca wojny zachowaly swoje wartosci uzytkowe. No, rozluznienie tolerancji wymiarowej poszczegolnych komponentow, moglo jednak powodowac obnizenie praktycznej "jakosci uzytkowej", jednakze bylo to wkalkulowane w bilans ilosc versus jakosc).

Wiec znow po jakiego grzyba zastanawiac sie co sie dzieje z pociskiem "w lufie", skoro jednym z najwazniejszych parametrow jest chociazby energia wylotowa pocisku?

A jak swiat swiatem, a przynajmniej od czasu, gdy matula z tatula mnie do szkol pod gorke i pod wiatr posylali, to energia wylotowa, czyli energia kinetyczna pocisku, to jest nic innego jak polowa jego masy, pomnozona przez kwadrat jego predkosci.
To wszystko! Czyli na podstawie Trzeciego Prawa niejakiego Newtona (akcja jest rowna reakcji) jest bardzo latwo wyliczyc chociazby mase zamka swobodnego, lub wstepnie oszacowac wytrzymalosc systemu ryglowania dla danego naboju w okreslonej konstrukcji broni. (Pomijam tutaj pewne nieuniknione straty w systemie, ale to jest sprawa wtorna).
Wiec twoje dywagacje z poprzednich postow Grapeshot, nie maja sensu, bo rownie dobrze moglbys sie zastanawiac, czy pistolet z czarna oksyda jest celniejszy, niz pistolet chromowany, lub nawet pozlacany 24 karatowym zlotem. wink.gif

Aha, jeszcze jedno Grapeshot...twoja sprawa...ze moze i jestes znudzony po pieciu nacisnieciach cyngla. A strzelales chociaz tylke kiedykolwiek w zyciu? (Razor...spokojnie...bez paniki...przeciez wiesz, co to jest cyngiel). wink.gif wink.gif

Moze i nie interesuje tez ciebie Grapeshot kolekcjonowanie "zlomu".
Mnie tak, a to chociazby z tego powodu, ze okolo 100 sztuk wszelakiej broni ktora posiadam daje calkiem pokazny "dodatek do emerytury".
Nie ma lepszej inwestycji finansowej, niz inwestowanie w bron kolekcjonerska.
 
User is offline  PMMini Profile Post #186

     
Daweo
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 870
Nr użytkownika: 77.396

 
 
post 13/02/2019, 8:35 Quote Post

QUOTE(Phouty @ 13/02/2019, 7:26)
W i S nic nowego nie wynalezli
*


Chwila, jeżeli powyższe jest prawdziwe to czemu mogli to opatentować confused1.gif Czy to oznacza, że oszukali urząd patentowy?
 
User is offline  PMMini Profile Post #187

     
Speedy
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.468
Nr użytkownika: 3.192

 
 
post 13/02/2019, 10:03 Quote Post

Hej
QUOTE(Grapeshot @ 13/02/2019, 2:16)
patrząc na szybko, natrafiłem na informację, że ciśnienie w lufie przy wystrzale, to 200-600 kG/cm2.


A w jakiej broni? Może jakiś granatnik czy coś innego o takiej małej mocy? Ciśnienie maksymalne w tym zakresie toby było strasznie mało. Powiedzmy te 600 atm to może być w broni śrutowej, tam są tego typu wartości.

Typowe ciśnienie maksymalne dla nabojów pistoletowych jest rzędu 1000-2000 atm (oczywiście zdarzają się słabsze i silniejsze), dla karabinowych zwykle ponad 3000, dla małokalibrowej amunicji pośredniej nawet i ponad 4000 się zdarza.

QUOTE(Grapeshot @ 13/02/2019, 2:16)
Album zawierał oczywiście opisy i właśnie stamtąd zapamiętałem informację, że „w pistolecie ze swobodnym zamkiem, łuska rozszerza się podczas wybuchu, co trzyma ją mocno w komorze nabojowej i przez to opóźnia swoje wyrzucenie do czasu, gdy pocisk opuści lufę, ciśnienie spadnie i łuska zmniejszy nacisk na ścianki komory nabojowej”.
*



Może tu chodziło o jakiś konkretny pistolet? Rzeczywiście istnieje coś podobnego, z tym że klasyfikuje się to raczej jako mechanizm z zamkiem półswobodnym. Takie rozwiązanie miał bardzo rzadki amerykański pistolet Kimball (na naboje od karabinka M1 czyli jakbyśmy dziś powiedzieli .30 Magnum smile.gif ), równie efemeryczny AutoMag (ten pierwszy) także na potężną amunicję .357 AMP i .44 AMP (zrobioną na bazie karabinowej łuski od .308 Win.). I współczesny rosyjski pistolet PMM (пистолет Макарова модернизированный, pistolet Makarowa modernizirowannyj), też na wzmocnione naboje, chociaż nie tak już potworne.

Sztuczka polega na nacięciu w komorze nabojowej poprzecznych rowków (w PMM jest to jeden spiralny rowek zdaje się), utrudniających jak gdyby poniekąd ekstrakcję łuski. Działa to tak jak tam opisywałeś, przy wystrzale łuska pęcznieje i "wcina się" w owe rowki, przez co jej ruch do tyłu zostaje przyhamowany, a otwarcie zamka opóźnione. Gdy ciśnienie w lufie spadnie, łuska "kurczy się" z powrotem i "wyłazi" z rowków, więc może się cofać, popchnąć zamek i przeładować broń. Mechanizm taki uchodzi za niepewny i niebezpieczny, bo to i może "nie załapać" takie pęcznienie (naboi wszak na rynku multum, z większym i mniejszym ciśnieniem, z łuskami o różnej grubości ścianek i z różnych materiałów), i na odwrót, łuska może się wcisnąć tak mocno w te rowki, że faktycznie będzie problem z jej ekstrakcją i broń się nie przeładuje i zatnie. Więc stosuje się go raczej bardzo rzadko.

Z PMM była taka sytuacja, że w latach 90. ub.w. Rosjanie wprowadzili swój "nabój Makarowa" (9,2x18) w wersji o bardzo mocnej elaboracji (wysokim ciśnieniu), o prędkości początkowej dobrze ponad 400 m/s (normalny ma 300-315 m/s) przeznaczony zasadniczo do pistoletów maszynowych. A konstruktorom PMM chodziło o zapewnienie możliwości strzelania i tym wzmocnionym i takim normalnym nabojem 9,2x18. No i tak sobie zakombinowali i zwymiarowali tę komorę nabojową i te rowki, że jak się załaduje ten mocny nabój, to występuje taki efekt, jak opisany wyżej, łuska przy wystrzale pęcznieje, wciska się w owe rowki, co hamuje jej ruch itd. A jeśli załaduje się zwykły nabój normalnej mocy, to z uwagi na niższe ciśnienie łuska nie pęcznieje aż tak bardzo, nie wciska się w owe rowki i pistolet działa jak normalny "Makarow" ze swobodnym zamkiem. Aczkolwiek Rosjanie nie zaufali w pełni rowkom smile.gif PMM ma poza tym cięższy zamek i wzmocniony szkielet w porównaniu ze zwykłym pistoletem Makarowa (PM).

Ten post był edytowany przez Speedy: 13/02/2019, 10:22
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #188

     
Grapeshot
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.194
Nr użytkownika: 79.211

Steven Murphy
Zawód: Marine Engineer
 
 
post 13/02/2019, 10:50 Quote Post

Razorblade,
Z tamtego albumu wszystko dobrze zrozumiałem na 100%. Poza tym, nigdzie więcej na taki opis nie natrafiłem. Tobie dziękuję za bardzo rzeczową odpowiedź.

Speedy,
To było wytłumaczone na zwykłym pistolecie bez żadnej modernizacji. Taki opis wydawał mi się być logicznym, ale teraz, po przeczytaniu wypowiedzi Razorblade, daję sobie spokój z takim myśleniem.
Co do tego ciśnienia w lufie, podałem to jako przykład zasięgnięcia błędnej informacji. Zgadzam się z Tobą oczywiście.

……………
Don’t patronize me Phouty,
bo ze swoim doświadczeniem życiowym nie dorastasz mi do pięt. Pistolety miałem w życiu dwa (odpowiadam, bo pytasz). Ten pierwszy to był mauser 7.65. Kiedyś jako chłopiec pasjonowałem się bronią. To, że Ty obstawiasz się złomem, nie robi Cię mądrzejszym ani lepszym. Jako młody człowiek ćwiczyłem natarcie piechoty tyralierą, w prawdziwym wojsku, podczas przeszkolenia unitarnego. Ty w wojsku przecież nie byłeś.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #189

     
Razorblade1967
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.155
Nr użytkownika: 57.526

Zawód: emeryt
 
 
post 13/02/2019, 11:37 Quote Post

QUOTE(Daweo @ 13/02/2019, 9:35)
QUOTE(Phouty @ 13/02/2019, 7:26)
W i S nic nowego nie wynalezli
*


Chwila, jeżeli powyższe jest prawdziwe to czemu mogli to opatentować confused1.gif Czy to oznacza, że oszukali urząd patentowy?
*


Patent nr 15567 obejmował tylko pewne detale ryglowania czy zwalniacz kurka itp.
 
User is offline  PMMini Profile Post #190

     
Net_Skater
 

VIII ranga
********
Grupa: Supermoderator
Postów: 4.318
Nr użytkownika: 1.980

Stopień akademicki: Scholar & Gentleman
Zawód: Byly podatnik
 
 
post 13/02/2019, 11:43 Quote Post

Gentlemen:
przypominam UPRZEJMIE, ze piszemy w dziale o nastawieniu "technicznym" - i dyskutujemy o konkretnej broni palnej recznej.
Pozwolilem sobie wyedytowac kilka postow a a dotyczylo to tresci ktore zdecydowanie zasluguja na wymiane zdan przy uzyciu funkcji PM bo w nawet najmniejszym stopniu nie dotycza merytorycznego tematu watka - czyli pistoletu VIS.
Moderator N_
S
 
User is online!  PMMini ProfileEmail Poster Post #191

     
T S
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 41
Nr użytkownika: 83.976

 
 
post 13/02/2019, 14:56 Quote Post

QUOTE
bo ryglowanie następuje za pomocą masy zamka.


https://www.dws.org.pl/viewtopic.php?f=55&t...+zamka#p1640202
smile.gif

Ten post był edytowany przez T S: 13/02/2019, 14:57
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #192

     
Daweo
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 870
Nr użytkownika: 77.396

 
 
post 13/02/2019, 17:34 Quote Post

QUOTE(Net_Skater @ 13/02/2019, 11:43)
(...)dyskutujemy o konkretnej broni palnej recznej.(...)
*


Jako, że off-topic zaczął się od pistoletu maszynowego Mors, który znajduje się poza zakresem tego wątku chciałbym zasugerować ewentualne kontynuowanie dyskusji o nim, w Polska broń II Wojny Światowej albo utworzenie nowego wątku traktującego wyłącznie o nim samym.

Ten post był edytowany przez Daweo: 13/02/2019, 17:53
 
User is offline  PMMini Profile Post #193

     
Phouty
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.563
Nr użytkownika: 81.932

 
 
post 13/02/2019, 19:38 Quote Post

Wracajac do tematu:
Warto tutaj powtorzyc informacje, ze niezaleznie od systemu konstrukcji broni i systemu jej ryglowania, (lub "nieryglowania" w przypadku zamka swobodnego), to luska zawsze musi pozostac w komorze nabojowej tak dlugo, az cisnienie gazow w lufie spadnie do odpowiednio niskiego poziomu, co nastepuje w przyblizeniu po opuszczeniu lufy przez naboj. Dopiero wtedy mozliwa jest bezpieczna ekstrakcja luski z komory nabojowej.
Speedy juz wyjasnil, ze kazda luska "puchnie" i pomimo tego, ze wielokrotnie probowano wykorzystywac ten fakt, to nikomu sie nie udalo stworzyc konstrukcji opartej o to zjawisko, azeby produkowac uniwersalnie akceptowalna bron.
Istniejace konstrukcje po prostu pozostaja w kategorii "nowinek technicznych" i sa raczej formami eksperymentow w formie "zrobmy cos, co wykracza poza utarte schematy myslenia".
Ale to dobrze, bo bez eksperymentow nie byloby postepu technicznego.

Wracajac do legendy stworzonej przez Wilniewczyca, to rzeczywiscie nie przypominam sobie przypadku, azeby ktos przez tyle lat byl w stanie dokonywac takiej sciemy i to w skali swiatowej!
Wiec chociazby z tego wzgledu Vis, a raczej jego konstruktor (jeden z dwoch, bo nie zapominajmy o Skrzypinskim) zasluguje tutaj na swego rodzaju szczegolne "wyroznienie".

(Chociaz mozna by tu wspomniec o legendzie stworzonej wokol osoby Kalasznikowa, a w zasadzie wokol okoliczosci w jakich ta bron zostala zaprojektowana, ale nie chce znow tworzyc offtopu).

Przypomina mi sie "biblia" Edwarda Ezella, zatytulowana "Handguns of the World". (Oryginalnie wydana bodajze w 1981, ale doczekala sie duzej ilosci pozniejszych wydan z wieloma poprawkami i uzupelnieniami).

https://www.amazon.com/Handguns-World-Milit...s/dp/0811708160

Jest tam miedzy innymi rozdzial poswiecony Visowi z szerokim opisem kulis jego powstania.

Ezell bardzo szczegolowo opisuje jak to sie odbylo, a powoluje sie przede wszystkim na osobista korespondencje z Wilniewczycem, oraz (za pozwoleniem) cytuje nawet fragmenty listow Wilniewczyca do Ezella w tym temacie. Lepszego zrodla informacji przeciez nie mozna bylo (wtedy) znalezc!

Innymi slowy, to sam Wilniewczyc byl odpowiedzialny za podtrzymywanie tej legendy o "zaprojektowaniu Visa w dwa dni".

A skoro uznani badacze i historycy rozwoju broni recznej podawali te informacje, (i niestety caly czas podaja, bo nie sa im znane najnowsze fakty w tej sprawie), to nie dziwota, iz w literaturze swiatowej caly czas pokutuje ta falszywa wersja, o czym juz tu wczesniej wspominal Razorblade.

Uwazam, iz jakis historyk broni powinien tutaj napisac dobra ksiazke, zatytulowana dajmy na to "Jak stworzyc legende wokol niczego specjalnego i ujsc z tym na sucho". (To get away with murder).

Owszem, Vis w zasadzie jako jedyna w miare oryginalna polska konstrukcja, posiadajaca dobre, ale bynajmniej nie jakies "cudowne" parametry uzytkowe, obrosla w powielana od dziesiatkow lat legende, co daje podstawy wielu ludziom do tworzenia nieuzasadnionego "kultu Visa".

A tymczasem szara rzeczywistosc jest troche inna...
 
User is offline  PMMini Profile Post #194

     
Razorblade1967
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.155
Nr użytkownika: 57.526

Zawód: emeryt
 
 
post 13/02/2019, 20:15 Quote Post

QUOTE(Phouty @ 13/02/2019, 20:38)
Wiec chociazby z tego wzgledu Vis, a raczej jego konstruktor (jeden z dwoch, bo nie zapominajmy o Skrzypinskim) zasluguje tutaj na swego rodzaju szczegolne "wyroznienie".

Przede wszystkim nie zapominajmy o inż. Modzelewskim, w zasadzie faktycznym twórcą tego co znamy jako pistolet Vis wz. 1935. Udział Wilniewczyca, poza fałszywą dokumentacją oraz "firmowaniu" projektu - obecnie wydaje się dość znikomy. Zresztą był on raczej teoretykiem, przypisującym sobie wiele rzeczy... tylko, że w praktyce różniły się one drastycznie od tego coś teoretycznie "projektował" Wilniewczyc, który to zresztą jakoś świetnie odnalazł się w powojennej rzeczywistości. Jakoś sobie nie przypominam by w tych "legendach" (czy raczej steku kłamstw) Wilniewczyc specjalnie wspominał o człowieku, który faktycznie stworzył w praktyce Vis-a. Skrzypiński wojny nie przeżył, a więc nie bardzo było jak to zweryfikować... do czasu otwarcia dostępu do archiwów, co nastąpiło już wiele lat po śmierci Wilniewczyca.

Ten post był edytowany przez Razorblade1967: 13/02/2019, 20:19
 
User is offline  PMMini Profile Post #195

15 Strony « < 11 12 13 14 15 > 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej