Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
21 Strony < 1 2 3 4 5 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Bolesław II Śmiały 1039-1081, Zabójca Św Stanisława
     
Belfer historyk
 

VIII ranga
********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 3.525
Nr użytkownika: 8.375

Pawel
Stopień akademicki: posiadam
Zawód: patrz nick
 
 
post 2/10/2005, 12:37 Quote Post

Wszystko co napisałeś to prawda, ale rozważania w tej sprawie są mniej lub bardziej teoretyczne. Nie wiemy nawet kiedy Bolesław Szczodry opuścił Polskę. Pewne jest tylko to, że biskup Stanisław zginął 11 IV 1079 r. jak o tym donosi Kalendarz katedry krakowskiej. A czy jeszcze w tym samym roku nastąpiła ucieczka króla na Węgry? Zanim wybuchł otwarty bunt przeciwko królowi i oddziały możnowładcze dotarły pod Kraków minęło pewnie trochę czasu. Sama załoga grodu krakowskiego też się mogła jakiś czas bronić, zanim Bolesław nie opuszczony przez resztę zwolenników zmuszony był uciekać na Węgry. Dlatego też niektórzy historycy uważają, że wygnanie nastąpiło w 1080 r. A na Węgrzech król zajęty był przygotowaniami do wyprawy powrotnej, zanim nie przerwała je niespodziewana śmierć. Zagadką pozostaje kto i dlaczego pozbawił polskiego władcę życia. W Polsce rozszerzano współcześnie wersję, że za zabójstwem stali Węgrzy, których Bolesław obraził. I taką też interpretację przyjął Gall w swojej kronice. Sprawa jednak nie jest taka prosta jak się wydaje. A może to byli Polacy?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #31

     
Grześ
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 210
Nr użytkownika: 10.461

 
 
post 28/10/2005, 12:45 Quote Post

Moim zdaniem w tej całej historii o Bolesławie Śmiałym nie jest pewne nawet to czy on do kraju wrócił. Gdyby w Polsce ktoś dokonał zamachu stanu w czasie gdy król był na Rusi to nie sądzę by król wracał do Polski , lecz raczej powinien bezpośrednio udać sie na Węgry. Czy źródła węgierskie nic na temat Bolesława Śmiałego nie mówią? Czy to możliwe by historiografia św. Władysława , króla Węgier, nic nie wspominała o jego wychowawcy.
Nadto data śmierci króla tj. 2/3 IV 1081 r jest dziwnie zbieżna z wiosenną wyprawą cesarza Henryka IV na Rzym celem osadzenia na papieskim tronie antypapieża Klemensa III. Stąd też wątpię nawet w to, że nawet gdyby król zgrzeszył, by papież Grzegorz VII pozwolił swojemu "dowódcy" północnych wojsk, siedzieć w jakimś klasztorze z założonymi rękami i pokutować.
 
User is offline  PMMini Profile Post #32

     
Belfer historyk
 

VIII ranga
********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 3.525
Nr użytkownika: 8.375

Pawel
Stopień akademicki: posiadam
Zawód: patrz nick
 
 
post 28/10/2005, 17:30 Quote Post

[quote=Grześ,28/10/2005, 14:45]
Moim zdaniem w tej całej historii o Bolesławie Śmiałym nie jest pewne nawet to czy on do kraju wrócił. Gdyby w Polsce ktoś dokonał zamachu stanu w czasie gdy król był na Rusi to nie sądzę by król wracał do Polski , lecz raczej powinien bezpośrednio udać sie na Węgry. Czy źródła węgierskie nic na temat Bolesława Śmiałego nie mówią? Czy to możliwe by historiografia św. Władysława , króla Węgier, nic nie wspominała o jego wychowawcy.

To, że Bolesław Szczodry był w kraju kiedy wybuchł przeciwko niemu bunt możnych jest więcej niż pewne. Co do tego są zgodni ze sobą zarówno Gall Anonim jak i Kadłubek. Twoja hipoteza jest pozbawiona sensu, ponieważ zakłada, że gdy zginął biskup Stanisław króla nie było w kraju. Tymczasem było zupełnie odrotnie. Zdaniem niektórych historyków nie jest pozbawiona prawdopodobieństwa hipoteza, że Szczodry w ogóle nie brał udziału w drugiej wyprawie na Ruś na przełomie 1077/1078 (wysłał tylko samo wojsko). Skoro go tam nie było to znaczy, że siedział w Krakowie. Po za tym Gall wyraźnie pisze, że król musiał udać się na wygnanie na Węgry, a więc musiał uciekać z Polski.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #33

     
Grześ
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 210
Nr użytkownika: 10.461

 
 
post 2/11/2005, 7:59 Quote Post

Czy prócz powoływania się na Galla Anonima ma pan jakieś inne argumenty lub źródła? Czy jest pan pewny , że słynne zwroty Anonima dotyczą porąbania św. Stanisława a nie np. odcięcia palca - dłoni? - arcybiskupowi, na którym nosił królewski pierścień pod nieobecność Bolesława w kraju?
Zapomniał pan o liście Paschalisa II???
A o liście Grzegorza VII z roku 1079 skierowanym do św. Władysława, w którym wspomina królowi o obowiązku, cnocie udzielania schronienia wygnańcom, też pan zapomniał???
Czy jest pan pewien, że bł. W. Kadłubek przez umieszczenie w swojej kronice róznych patriotycznych niedorzeczności nie drwił tym samym z kroniki Anonima?
Czy nauczyciel historii zapomniał co mówiła komiunistyczna historiografia na temat katyńskiej zbrodni???
 
User is offline  PMMini Profile Post #34

     
Belfer historyk
 

VIII ranga
********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 3.525
Nr użytkownika: 8.375

Pawel
Stopień akademicki: posiadam
Zawód: patrz nick
 
 
post 2/11/2005, 11:58 Quote Post

Zaraz zaraz co to za oskarżenia? Zaczynając od końca to nie rozumiem co zbrodnia katyńska ma wspólnego ze sprawą św. Stanisława. Po za tym coś pomyliłeś. Gall Anonim pisze o skazaniu biskupa na obcięcie członków, a nie na porąbanie, bo o tym to pisze Kadłubek. A są to dwie różne sprawy, ponieważ kara obcięcia członków nie była równoznaczna z karą śmierci. O liście Paschalisa II nie zapomniałem. Piszę o nim tutaj: http://www.historycy.org/index.php?showtopic=8368&st=15 (post 29). Co do listu Grzegorza VII do Władysława węgierskiego to jego treść pokrywa sie z kroniką Galla, który pisze, że król węgierski udzielił Bolesławowi schronienia u siebie.
Natomiast tego zdania, że Kadłubek miał w swojej Kronice drwić sobie z Kroniki Galla to już zupełnie nie rozumiem. Możesz to wyjaśnić? Bo jeśli uważasz, że Kadłubek napisał swoje dzieło tylko po to aby zdyskredytować dzieło Galla jako nieudane to jesteś w błędzie.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #35

     
Grześ
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 210
Nr użytkownika: 10.461

 
 
post 2/11/2005, 12:56 Quote Post

Zbrodnię katyńską przywołałem po to by zwrócić uwagę , że jej sprawca przypisał ją swojemu wrogowi. W sprawie św. Stanisława pomija się , lub mówi niejako mimochodem, że reformy zapoczątkowane przez Grzegorza VII miały zagorzałych przeciwników nie tylko wśród możnowładców ale również wśród kleru.
Nadto pomija się moim zdaniem odpowiedź na takie prozaiczne pytanie :
Ko pod nieobecność króla sprawował w jego imieniu władzę sądowniczą w państwie? Czy w duchu reform gregoriańskich nie pownien być to arcybiskup Gniezna i biskupi diecezjalni, czyli tak jak i on pomazańcy?
Czy tak trudno wyobrazić sobie sytuację , że św. Stanisław mógł w swojej diecezji pod nieobecnośc króla, wyrokować w sprawach świeckich? Czy czasami te wyroki jak i sam fakt ich wydawania nie mógł możnowładców doprowadzać do szewskiej pasji? A czy nie mógł św. Stanisław usuwać z parafii żonatych księży a innym biskupom czynić jakichś gregoriańskich zarzutów? Czy przypadkiem po wygnaniu Bolesława Śmiałego z kraju, kościół w Polsce nie stał się schizmatycki? Czy wszyscy biskupi w Polsce byli zagorzałymi gregorianami? A może z przekonania był wśród nich tylko jeden biskup? Czy w takiej sytuacji trudno sobie wyobrazić zawiązanie spisku pod nieobecność króla i tak trudno zgadnąc przeciwko komu mógłby on być skierowany?
Dlaczego mówiąc o poparciu reform gregoriańskich przez króla odmawia mu się działania zgodnego z jego przekonaniami i wiarą, być może kształtowaną przez benedyktyńskich mnichów reformatorów, sugerując że to jego poparcie dla Grzegorza VII było li tylko doraźne i kunktatorskie?

 
User is offline  PMMini Profile Post #36

     
Belfer historyk
 

VIII ranga
********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 3.525
Nr użytkownika: 8.375

Pawel
Stopień akademicki: posiadam
Zawód: patrz nick
 
 
post 2/11/2005, 13:20 Quote Post

To co napisałeś byłoby zgodne z prawda gdyby nie fakt, że za wprowadzanie w życie reform gregoriańskich wziął się w Polsce dopiero arcybiskup Henryk Kietlicz, na początku XIII w. Wcześniej nikt o tych reformach nie słyszał u nas, a jeśli nawet słyszał to nie były one przestrzegane przez kler. Co do listu Paschalisa II to czy nie jest raczej tak, że biskup Stanisław stanął przed sądem arcybiskupa dlatego, że był on jego zwierzchnikiem jako metropolita polski i zanim biskup zostałby wydany w ręce władzy świeckiej czyli króla musiał stanąć najpierw przed swoim arcybiskupem, który go osądzi? Watpie czy na czas wypraw wojennych poza krajem, który mogły trwac najwyżej kilka miesięcy do pół roku bolesław Szczodry przekazywał by komuś swoje uprawnienia w dziedzinie sądownictwa. Po za tym jak napisałem nie jest tak do końca pewne, czy król faktycznie brał udział w drugiej wyprawie na Ruś. Jesli został w kraju to biskup Stanisław nie mógł sobie odprawiac sądów świeckich pod bokiem władcy. Jednocześnie zarzuca się Stanisławowi, że przystał do grona spisku możnowładczego przeciwko królowi, a Ty twierdzisz, że było inaczej, poniewaz wszedł on w konflikt z możnowładcami. Po za tym bardziej bym sie zgodził, że to Bolesław Szczodry jako wierny sojusznik Grzegorza VII był zwolennikiem reform gregoriańskich, a nie Stanisław, który od czasu restauracji metropolii w Gnieźnie nie był byc może w dobrych stosunkach zarówno z królem jak i z nowym arcybiskupem, którego musiał słuchać.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #37

     
Grześ
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 210
Nr użytkownika: 10.461

 
 
post 2/11/2005, 13:42 Quote Post

Bardzo zawile pan odpowiada.
No to może tak.
Czy Kościół w Polsce po wygnaniu króla był czy nie był schizmatycki?
Gdyby pan miał jakieś zaniki pamięci to przypominam , że w 1080 roku cesarz i kardynałowie zdrajcy obrali za papieża Klemensa III. Po której stronie tego sporu stanęła hierarhia świecka i kościelna w Polsce?

Ponoć na Polskę został nałożony interdykt przez papieża Grzegorza VII.

Gdyby tak było to takie mam pytanie. Z jakiego powodu to się mogło stać?
a. z powodu zabójstwa św. Stanisława przez króla????
b. z powodu wygnania króla????
c. z powodu zerwania więzów posłuszeństwa z papieżem przez
arcybiskupa
 
User is offline  PMMini Profile Post #38

     
Belfer historyk
 

VIII ranga
********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 3.525
Nr użytkownika: 8.375

Pawel
Stopień akademicki: posiadam
Zawód: patrz nick
 
 
post 2/11/2005, 13:47 Quote Post

Według mnie jeśli to ma być rzeczowa dyskusja to obie strony powinny odpowiadać na argumenty strony przeciwnej. Na razie jest tak, że ja staram się argumentować na Twoje pytania, a Ty nic tylko zadajesz kolejne pytania i tyle.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #39

     
Grześ
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 210
Nr użytkownika: 10.461

 
 
post 2/11/2005, 13:58 Quote Post

No a niby co mam czynić , skoro na mój zarzut , że "utrąceniem" św. Stanisława mogła być również zainteresowana hierarhia kościelna, pan odpowiada , że w Polsce tak naprawdę reformami "mnichów" nikt się nie przejmował, czyli mój zarzut pan bagatelizuje.
Zdaje się tak samo jak i schizmę polskiego Kościoła w którą w owym czasie popadł.
Czy to naprawdę jest mało istotne?
 
User is offline  PMMini Profile Post #40

     
Belfer historyk
 

VIII ranga
********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 3.525
Nr użytkownika: 8.375

Pawel
Stopień akademicki: posiadam
Zawód: patrz nick
 
 
post 2/11/2005, 14:28 Quote Post

Przede wszystki chciałbym cię przekonać, że przewrót jaki dokonał się w Polsce w roku 1079 nie miał tak daleko idących skutków i reperkusji międzynarodowych jak zdaje się tobie wydaje. Niczego więc chyba nie bagatelizuję. Najważniejszym skutkiem była jedynie zmiana na tronie i tyle. A to,że Władysław Herman przeszedł do obozu Henryka IV było chyba naturalne skoro poślubił wkrótce jego siostrę Judytę salicką. Zmiana obozu politycznego stała sie więc faktem, ale czy należy stąd wyciągać jakieś daleko idące wnioski wątpie. W końcu Władysław Herman nic na tym nie zyskał. Polska za jego panowania spadła z roli podmiotu w polityce środkowoeuropejskiej w przedmiot, z którym nikt sie nie liczył. A co do schizmy to nie przecze, że była, ale był to skutek dokonanego przewrotu na tronie, a nie jakieś świadome działanie Hermana. Na początku panowania Krzywoustego Polska znów wróciła do obozu papieskiego.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #41

     
Grześ
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 210
Nr użytkownika: 10.461

 
 
post 2/11/2005, 14:59 Quote Post

No tak.
Śmierci św. Stanisława winien jest "wariat" , a schizmie polskiego Kościoła czeskie popychadło.
 
User is offline  PMMini Profile Post #42

     
Radagast
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 213
Nr użytkownika: 10.066

 
 
post 2/11/2005, 18:09 Quote Post

Witam
Czytam panów dyskusję z zaciekawieniem,chociaż szczerze mówiąc zdążyłem już się w tym wszystkim pogubić.Grzesiu,bardzo ciekawe jest to co piszesz, czy mógłbyś przywołać jakieś źródła,na poparcie swoich tez?
A co na temat Bolesława,możemy dowiedzieć się z listu zwanego "Quoniam Honor" autorstwa Grzeorza VII do (wtedy jeszcze) księcia polskiego? Spotkałem się z opinią,że list jest napisany w bardzo przychylnym dla Bolesława tonie.Podobno,list w ogóle jest dość niezwykły i ogólnikowy (dziwna tylulacja księcia).Może dysponuje ktoś polskim przekładem tego listu?
Radagast
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #43

     
Grześ
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 210
Nr użytkownika: 10.461

 
 
post 3/11/2005, 7:51 Quote Post

Dziękuję za zainteresowanie. Nim przejdę do odpowiedzi na temat źródeł z ktorych korzystałem chciałbym jeszcze przedstawić inną wersję , którą poprę cytatem z Galla Anonima ale przetłumaczonym - zaznaczam - na jej użytek i w której nacisk położyłem na inne słowo niż "traditor".

Mianowicie. Cytat z Galla Anonima po łacinie:
..."Illud enim multum sibi nocuit, cum peccato peccatum adhibuit, cum pro traditione <PONTIFICEM> truncationi membrorum adhibuit".......

Paweł Jasienica przetłumaczył tak: .."To bowiem wiele mu zaszkodziło , gdy przeciw grzechowi grzech zastosował, gdy za zdradę wydał <BISKUPA> na obcięcie członków".....

Natomiast ja na użytek swojej wersji tłumaczę go tak:

..."To bowiem wiele mu zaszkodziło, gdy przeciw grzechowi grzech zastosował, gdy za zdradę < GODNOŚCI ARCYKAPŁANA> obcięcie członków zastosował."......

Co może być tą zdradą "godności arcykapłana" to napisał moim zdaniem w liście do "Polskiego Arcybiskupa" papież Paschalis II: .."czy to nie twój poprzednik skazał biskupa"......?

A teraz wersja wydarzeń.

1. Sąd arcybiskupi, będąc w trudnej sytuacji i kierując się dobrem Kościoła w Polsce , pod nieobecność króla w kraju, chcąc zamknąć usta św. Stanisławowi, który być może ekskomunikował regenta za jakieś bezprawie, usuwa go ze stanowiska biskupa.

2. Św. Stanisław podporządkowuje się temu wyrokowi i przenosi się do kościoła na Skałce jak przypuszcza W. Kadłubek

3. Jego miejsce w katedrze na Wawelu zajmuje jakiś figurant , który zostaje obrany biskupem wg tradycyjnej receptury: namaszczenie otrzymuje od arcybiskupa z Gniezna zaś inwesturę kościelną (pierścień i pastorał) od regenta.

4. Prosty lud miast słuchać kazań na Wawelu biskupa-schizmatyka o posłuszeństwie, chodzi słuchać "już nie biskupa ale zwykłego mnicha" na Skałkę.

5. Regent i jego agenci nie mogąc znieść jakby powiedział Urban tzw. "seansów nienawiści" slierowanych przeciwko muiłościwie panującemu regentowi urządzanych przez św. Stanisława - "już nie biskupa ale zwykłego mnicha" - mordują go podczas Mszy św. przy ołtarzu w kościele na Skałce.

6. Do kraju wraca król Bolesław i zastaje na tronie biskupa krakowskiego "nowego biskupa", zaś św. Stanisław w grobie.

7. Król powołuje sąd królewski nad nowym biskupem i skazuje go za schizmę na karę śmierci.

8. Wyrok zostaje wykonany , jak chce Jasienica na Wawelu ale nie w Katedrze.

9. Król być może zezwala pochować biskupa figuranta u Benedyktynów w Tyńcu.

10. Za ten czyn na króla zostaje nałożona ekskomunika przez Arcybiskupa i ówczesny episkopat.

11. Król nie chcąc rozpętywać wojny domowej ( Małopolska przeciwko Śląskowi, Wielkopolsce i być może Gnieznu) uchodzi na Węgry.

12. Syn króla, Mieszko, poinformowany przez ojca co w Polsce zaszło, po powrocie do kraju nakazuje przenieść ciało św. Stanisława do Katedry na Wawelu.

13. Mieszko , przez ten czyn wywołuje powrót nadziei na sprawiedliwość wśród prostego ludu który św. Stanisława czci jako świętego.

14. Mieszko zostaje zamordowany przez agnentów byłego regenta.

15. Władzę w Polsce obejmuje regent.


Żródła:

- "Polscy święci" tom 7 i 6 (św. Stanisław, św. Władysław -praca zbiorowa)
- "Polska Piastów" P. Jasienica
- "Wyspy Bezludne" W. Łysiak
- Leksykon papieży (Wyd. Znak)
- "Historia Kościoła w Polsce" tom 1


Ps.
I jeszcze jedna informacja.
Papież św. Grzegorz VII w liście z dn. 21 marca 1079 roku skierowanym do św. Władysława poleca mu wzięcie w obronę wygnańców. Trzy tygodnie póżniej tj. 11 kwietnia biskup św. Stanisław zostaje zamordowany.
Pytania związane z tym listem są następujące:
- czy to było proroctwo
- czy zwyczajowa uwaga uwzgledniająca specyfikę tamtych czasów
- czy też papież wiedział już o usunięciu św. Stanisława i o sądzie
arcybiskupim?
 
User is offline  PMMini Profile Post #44

     
Belfer historyk
 

VIII ranga
********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 3.525
Nr użytkownika: 8.375

Pawel
Stopień akademicki: posiadam
Zawód: patrz nick
 
 
post 3/11/2005, 13:53 Quote Post

Przede wszystkim powyższa dyskusja nie toczy się do końca zgodnie z tematem, gdyz dotyczy tzw. "sprawy św. Stanisława", o której jest oddzielny wątek, założony zreszta przez ze mnie tutaj: http://www.historycy.org/Sw._Stanislaw_Bun...nik_-t8368.html
Co do hipotezy zaproponowanej przez Grzesia to niestety, ale nie ma ona ŻADNEGO oparcia w źródłach pisanych.
Do do możliwości tłumaczenia słowa pontificem przez ARCYKAPŁAN to nie mam w tej chwili dostępu do słownika średniowiecznej łaciny, ale przy najbliższej okazji sprawdzę czy dopuszczalne jest takie tłumaczenie tego słowa. Nawiasem mówiąc w to wątpie, ponieważ słowo ARCYKAPŁAN mozna by w tej sytuacji odnieść zarówno do biskupa jak i do arcybiskupa, gdyż obaj byli kapłanami oraz pomazańcami.
Co do wersji wydarzeń to tak jak napisałem wyżej:
1. Tu można się zgodzić o tyle, że sąd odbył sie na wniosek Bolesława, który chciał wszystko załatwić zgodnie z prawem i zanim wydał by wyrok w sprawie zdrady co było przestępstwem w świetle prawa świeckiego chciał aby sąd metropolity polskiego uznał Stanisława winnym zarzucanych mu czynów
2. Tutaj pełna zgoda, ale
3. od tego punktu cały przebieg wydarzeń jest nie tylko nielogiczny, ale nierealny. Jest to budowanie wielopiętrowych hipotez, których nijak się da udowodnić, że tak mogło być. Po pierwsze biskup sprawował swoja godność dożywotnio, więc nie można go było pozbawić urzędu. Można było go usunąc ze stanowiska, ale on nadal był biskupem krakowskim. Ze źródeł natomiast wiemy (Katolog biskupów krakowskich i inne źródła), że następca Stanisława Lambert Suła został wybrany dopiero w 1082 r., a więc juz po śmierci Bolesława Szczodrego, ponieważ tylko monarcha miał prawo przeprowadzić inwestyturę biskupia i nikt inny. Stąd był 3 letni wakat na stolicy krakowskiej i żaden figurant jak napisałeś w tym czasie godności tej nie nie mógł sprawował. Od jakiego zaś regenta jak piszez miał otrzymać tę inwestyturę? Musielibyśmy przyjąć, że Szczodry nie panował nad sytuacja w kraju i zaraz jak się udał na wyprawę na Ruś władzę w Polsce przejął ktoś inny. To jest nierealne, ponieważ zakłada, że dotychczasowy arcybiskup współdziałał z tym regentem, chociaż stanowisko zawdzięczał Szczodremu i jemu przysięgał posłuszeństwo.
4. tu się zgodzę, ale trwało to bardzo krótko
5. patrz mój punkt 3
6. jak wyżej
7. wincenty Kadłubek pisze wyraźnie, że to Bolesław Szczodry stał za zamordowaniem Stanisława, a nie jakiegoś nie znanego z imienia figuranta. Gall choć nie przytacza imienia biskupa to wiadomo kogo miał na myśli. Po za tym jak juz pisałem Gall pisze, że biskup został skazany na karę obcięcia członków, a nie kare śmierci, która była czym innym w średniowieczu.
10. To co wiemy z listu Paschalisa II wskazuje, że król w swoich działaniach miał pełne poparcie ówczesnego arcybiskupa gnieźnieńskiego, który z nim współpracował i wydał wyrok uznający Stanisława za zdrajcę. Mało tego jeśli przyjmiemy hipotezę T. Wojciechowskiego ówczesny metropolita polski Bogumił wkrótce po wygnaniu króla również podzielił jego los i musiał udać sie na wygnanie do pustelni w Dobrowie, gdzie zmarł z tego co pamiętam w 1092 r.
11. Według źródeł translacja ciała Stanisława została dokonana w 1088 (Rocznik krótki) lub 1089 r. Mieszko miał wrócić do Polski w 1086 r. (Rocznik kapituły krakowskiej). Jeśli to on faktycznie przeprowadził translację to albo musiał się z nią bardzo spieszyć, albo nie zdążył jej zrobić, gdyż w 1089 r, juz nie żył.
15. Czy tym regentem jest WŁADYSŁAW HERMAN ????
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #45

21 Strony < 1 2 3 4 5 > »  
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej