Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
4 Strony < 1 2 3 4 > 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Student/uczelnia: wydarzenia, sytuacje, problemy
     
elchullogrande
 

Rewolucjonista
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.476
Nr użytkownika: 60.239

Daniel
Stopień akademicki: mgr hist. i fil. pol
Zawód: taka jedna
 
 
post 5/05/2014, 22:06 Quote Post

Spokojnie, nie załamuj się, życie jest piękne. Teraz matury będą, będzie chodziło po mieście dużo seksownie ubranych dziewczyn. Jest fajnie, po co się łamać?

Odniosłem się do tego, co pisałeś - praca jakakolwiek, a studiowanie historii, bo interesuje. To można bez studiów poczytać. Chociaż - na studiach nabywa się warsztatu i potem można odrzucać część tego, co się widzi, bo się wie, że to bzdury i nie mają wartości.

Fajnie, że kochasz historię. Ale wiesz, samo kochanie nic nie daje. Jak z kobietą. Możesz kochać jakąś i tylko smutek przez to. Kochasz, kochasz i tylko rozczarowanie, bo zostajesz ignorowany. Możesz kochać się z jakąś i też jakaś taka pustka. Ale jak się wzajemnie kocha, to już fajnie jest. Z historią tak samo - Ty ją kochasz, jest Ci dobrze, a ona się z Ciebie śmieje, bo ją skończyłeś, a ona wtedy skończyła z Tobą i mówi: "Ha, radź sobie teraz!"

Dobrze, że chcesz być nauczycielem. Też kiedyś chciałem. Do momentu, kiedy podjąłem pracę zarobkową w charakterze nauczyciela.

Doktorat i uczelnia? Uczelnie mają kadry. I to wypełnione. Rzadko się zdarza, żeby kogoś nowego brały. Bo po co? Studentów mało, wykładowców komplety. Jak uczelnia zatrudnia np. 3 profesorów i 4 doktorów od historii najnowszej, do tego ma kilku doktorantów, którzy prowadzą zajęcia ze studentami w ramach robienia doktoratu, to po co ma kogoś zatrudniać? Się możesz rozczarować.

Dla satysfakcji... Taa, to jest to. Masz satysfakcję, że szarpałeś się kilka lat, uczyłeś (taki żart, kto to robi biggrin.gif ) i pisałeś prace, a teraz jedyne, co z tego masz, to ta satysfakcja. I od razu ona przechodzi.

To dobrze, że myślisz o historii jako o pasji. Ej, a co to jest "historia"?

Pracę możesz znaleźć, zawsze można. Nie zawsze w charakterze historyka, ale zawsze jakąś.

A teraz poważniej - zdecydowanie lepiej ukończyć jakąś filologię, ale nie germańską/romańską/rosyjską, tylko jakąś łotewską, czy coś - to się przydaje przy znalezieniu pracy.
Zawsze też możesz iść do Gdyni, do policealnej szkoły morskiej. Albo do Szczecina, tam nawet lepiej, bo w Szczecinie szkoła praktyki załatwia. 3 lata nauki, potem kilkanaście miesięcy pracy, dostajesz patent, zarabiasz te 2 tys. euro na miesiąc, świata sobie zwiedzasz, z piratami walczysz, rum pijesz, lupanary zdobywasz. Dobra opcja.

Wiesz, dobrze jest mieć pasję itd., ale kształcić się lepiej w kierunku, który przyniesie Ci jakieś korzyści. Historia niekoniecznie je da.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #16

     
Crassus
 

Pater Patriae
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.363
Nr użytkownika: 7.891

Marcus Licinius Crassus Dives
Stopień akademicki: Optimates
Zawód: triumvir
 
 
post 5/05/2014, 22:07 Quote Post

Nie słuchaj Daniela bo też staniesz się sceptykiem, a lepiej być wesołym smile.gif

Studiowanie historii ma sens z wielu powodów:
primo: poznasz miłych ludzi (na historii często jest sporo dziewczyn i niektóre nawet ładne), z którymi będziesz spędzał dużo czasu
secundo: poznasz od 1 do 3 wykładowców, którzy będą się znali na historii i pomogą Ci rozwinąć skrzydła
tertio: nauczysz się wiele rzeczy których normalnie byś się nie uczył bo by Ci się nie chciało (historiografia, łacina, warsztat historyka, historia innych epok niż Twoja ulubiona)
quadro: jako student będziesz miał większe szanse zostać zatrudnionym przez różne firmy (bo za studenta się mniej płaci składek)
quinto: dostaniesz papier który miejmy nadzieje na coś Ci się przyda (na nauczyciela bym nie liczył, straszny niż teraz jest i nauczycieli zwalniają).

Też jestem pasjonatem historii i uważam że dobrze zrobiłem że poszedłem na te studia smile.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #17

     
elchullogrande
 

Rewolucjonista
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.476
Nr użytkownika: 60.239

Daniel
Stopień akademicki: mgr hist. i fil. pol
Zawód: taka jedna
 
 
post 5/05/2014, 22:13 Quote Post

Ja nie jestem wesoły? Ja nie jestem wesoły? No weeeź, nie mów tak.

Z dziewczynami jest różnie. Jak ja byłem na studiach, to na roku starszym były fajne, na roku niżej były fajne, a na moim nie. Poza Michałem. Ale on jednak ciągle lekko męski był.

I co to da, że się wykładowców pozna? Czasami nic. A czasami zdarza się zaprzyjaźnić z którymś. Też tak mam.

Co do tego tertio - te rzeczy, o których się przed studiami nie wie, a na studiach je dostaje, to mogą zniechęcić dopiero.

Quinto - a tam niż. Podstawówki w szwach pękają. Nauczanie początkowe na razie, ale perspektywy są dobre. Trzeba kilka lat przeczekać i będą uczniowie w gimnazjach i szkołach średnich. Mam nadzieję, że do tego czasu już nie będę musiał w szkole pracować.

 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #18

     
grzes96
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 17
Nr użytkownika: 85.749

Zawód: uczeñ
 
 
post 5/05/2014, 22:25 Quote Post

Czyli ten doktorat na 100% nie dalby mi zatrudnienia na uczelni czy gdzies indziej?
 
User is offline  PMMini Profile Post #19

     
elchullogrande
 

Rewolucjonista
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.476
Nr użytkownika: 60.239

Daniel
Stopień akademicki: mgr hist. i fil. pol
Zawód: taka jedna
 
 
post 6/05/2014, 7:48 Quote Post

A to już zależy od ewentualnych pracodawców. Któryś może się zachwycić i zatrudnić. Ale...
Zatrudnienie na uczelni pewne nie jest, bo nie jest tak, że uczelnie zatrudniają każdego wyprodukowanego doktora. Zbyt dużo etatów by powstało. A jak dostałbyś posadę nauczyciela, to doktorat jedynie lekko skróci ścieżkę awansu zawodowego. W szkole publicznej.
Doktorat nie jest gwarancją zatrudnienia. Może być pomocny, ale nie musi. Czasami może przeszkadzać - nawet w pracy nauczyciela: dyrektor może niechętnie zatrudniać ludzi z wykształceniem wyższym od swojego. To tak, jak u mojego brata w robocie - inżynierowie i magistrowie, którzy składają podania, oszukują i piszą w CV, że mają tylko średnie wykształcenie. Bo kierownik nie przyjmie nikogo, kto ma wyższe wykształcenie od niego.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #20

     
kalki
 

IV ranga
****
Grupa: Moderatorzy
Postów: 421
Nr użytkownika: 61.064

Krzysztof O.
Stopień akademicki: mgr
Zawód: hse & fire inspector
 
 
post 6/05/2014, 8:24 Quote Post

QUOTE(grzes96 @ 5/05/2014, 23:25)
Czyli ten doktorat na 100% nie dalby mi zatrudnienia na uczelni czy gdzies indziej?
*


To nie jest takie oczywiste. Wiele czynników się na to nakłada. Trzeba mieć duże szczęście, aby otrzymać propozycje umowy nauczyciela akademickiego na macierzystej uczelni,. Etatów jest mało a chętnych wielu, ponieważ te studia tracą na elitarności z każdym rokiem, więc przekłada się to na ilość doktorantów, a nie jakość. Musisz pamiętać, że doktorat to również kolejne 4 lub 5 lat nauki, a stypendia doktoranckie są stosunkowo niskie.
Jednak zawsze można znaleźć pracę w trakcie studiów magisterskich. Mam kolegę na roku, który studiuje i pracuje przy projekcie dygitalizacji zbiorów jednego archiwum, a to wszystko dzięki wiedzy i dobrej znajomości z kierownikiem projektu.

QUOTE
i przemyslalem, mysle ze fajna sprawa tyle sie dowiem, a moze i daj Bog nauczycielem bede chwile

Sądzę, że masz błędny obraz tego, co się robi na studiach i jak się pozyskuje wiedzę. Pamiętaj, że to Ty masz zdobywać wiedzę, a nie prowadzący, który może jedynie polecić szczególnej uwadze jakieś zagadnienie lub ważniejsze publikacje naukowe.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #21

     
mobydick1z
 

Błękitno-purpurowy Matuzalem
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 6.213
Nr użytkownika: 64.238

Braveheart
Stopień akademicki: mgr
Zawód: Jakiś jest.
 
 
post 6/05/2014, 8:51 Quote Post

Na studiach znajdzie pracę bez problemu, np. jako promotor jednej lub kilku firm. Firmy zatrudniają studentów, bo oni chętnie pracują na umowę zlecenie. Gorzej będzie po studiach, bo ile można pracować na zleceniu....
 
User is offline  PMMini Profile Post #22

     
Car Monarchista
 

Młody Niedźwiedź Syberyjski (nie gryzie, zjada w całości)
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.342
Nr użytkownika: 65.325

Premislaus I Lodziensis
Stopień akademicki: magister (adm.)
Zawód: Nordea Bank Sweden
 
 
post 6/05/2014, 13:55 Quote Post

Wiesz, też tak miałem w liceum. Klasa humanistyczna, łacina przez rok... Historię lubiłem, dużo czytałem, zadawałem nauczycielom niewygodne pytania happy.gif

A potem przyszła pora na wybór studiów. Nikt nie poparł mojego pomysłu studiowania historii. Niewiele osób z klasy o tym myślało, rodzice też patrzyli negatywnie. Koledzy za to snuli plany pójścia na prawo, więc koniec końców - podpiąłem się niejako pod to. Zabrakło z matury kilku punktów, poszedłem więc na administrację (aplikacji i tak w zasadzie nie planowałem).

Teraz jestem magistrem administracji. Piękne dyplomy, nagroda za ambitne prace dyplomowe z prawa rolnego. I jak zabraknie papieru w toalecie, to jest substytut biggrin.gif

Przepraszam, że tak pesymistycznie, ale czasem dyplom niewiele pomaga. A jak zauważyli koledzy, może nawet szkodzić. Szczególnie doktorat. Nie znalazłem normalnej pracy, w trakcie studiów pracowałem tylko przez krótki czas, więc po nich zarejestrowałem się w pośredniaku. Dyplom - i to tylko licencjata, bo magisterskiego jeszcze wówczas nie odebrałem - pomógł mi o tyle, że od razu dostałem propozycję odbycia stażu w urzędzie pracy, na miejscu. Także z głodu nie umrę, mam też za co kupić nową parę butów, jak w starych odpadną podeszwy tongue.gif

Ale czasem marzy mi się, że jak uda mi się w końcu znaleźć normalną pracę i będę miał dość czasu to się zdecyduję na studia historyczne. Bo czemu by nie? smile.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #23

     
emigrant
 

Antykomunista
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 24.712
Nr użytkownika: 46.387

Stopień akademicki: kontrrewolucjonista
Zawód: reakcjonista
 
 
post 6/05/2014, 13:58 Quote Post

Jakie doświadczenia? Najlepszy okres w życiu i tyle. Studia lekkie łatwe i przyjemne (jak ktoś lubi historię, oczywiście). W życiu się tyle w brydża nie nagrałem i nie naimprezowałem.
Plus dodatkowy okres na zastanowienie się, co w życiu robić. A możliwości jest od groma i to bardzo atrakcyjnych.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #24

     
grzes96
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 17
Nr użytkownika: 85.749

Zawód: uczeñ
 
 
post 7/05/2014, 12:43 Quote Post

Dziękuje Panowie za świetne odpowiedzi, troszkę mnie podniosły na duchu. No ale popatrzcie, mi nawet nie chodzi o samą pracę, o wewnetrzną satysfakcję, że się osiągnęło duży poziom wiedzy z ukochanej dziedziny. Tak jak pisałem, ja nic nie umiem, nic mnie nie interesuje poza właśnie tą historią smile.gif I powtarzam się, ale co stoi na przeszkodzie żeby to stuidować no smile.gif? Jak i tak inne rzeczy nie umiem i się męczyć z innymi? Bo powiedzcie mi :

administracja - każdy wie jak jest w urzędzie znam, masę ludzi co nic nie robią po tym

filozofia/socjologia/teologia/politologia/ filologia - odpada z wiadomych względów

dziennikarstwo, prawo - tak samo smile.gif

Więc mówię zostaje mi ta historia... Moja mama jest nauczycielką i mówiła, że znajdę pracę w szkole, spokojnie na pewno coś się znajdzie. I naprawdę KOLOROWO by było pracować w szkole - bo jakos przezyc trzeba, fakt ze za marne pieniadze (nie nawidzę wracac do szkoły, nawet nie myslalem ze kiedys wrocę - jakby było w przypadku tych studiów ) ale to z zamiarem chwilę wrócić, a potem 4 lata tego dr. i składać podania o prace na TERENIE całego KRAJU, i co, chyba gdzies by mnie przyjeli w koncu co nie? Bo co nigdzie nie?


P.S przeciez po kazdym humanie nie ma i tak pracy:) To juz chyba lepiej sie rozwijac w tym co sie lubi, a tak jak pisałem może kiedyś jakby sie udalo ta praca na uczelni nie była by taka zła


P.S Teraz zacząłem czytać po necie o tych doktoratach.. Wypowiedzi są katastrofalne... Tyle sie uczyc, nie miec zycia za 2-3 zł? Sam juz nie wiem... No ale co byscie mi poradzili, moze cos innego? Dodam ze nie umiem scislych i matmy calkowicie, co by dawalo jakies perspektywy? Bo ta kariera naukowa to widze, ze skoro kazdy ja pisze w tak ciemnych barwach to nie wiem sam...

Ten post był edytowany przez grzes96: 7/05/2014, 12:57
 
User is offline  PMMini Profile Post #25

     
emigrant
 

Antykomunista
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 24.712
Nr użytkownika: 46.387

Stopień akademicki: kontrrewolucjonista
Zawód: reakcjonista
 
 
post 7/05/2014, 13:26 Quote Post

QUOTE(grzes96 @ 7/05/2014, 12:43)
Więc mówię zostaje mi ta historia... Moja mama jest nauczycielką i mówiła, że znajdę pracę w szkole, spokojnie na pewno coś się znajdzie.

Praca w szkole jest najmniej atrakcyjna finansowo ( chociaż nie ma porównania z jeszcze połową lat 90-tych- wtedy była w tym resorcie kompletna nędza zarobkowa- gorzej niż u pielęgniarek). No, chyba że kogoś rajcuje nauczanie dzieci- wtedy WSP ukierunkowuje odpowiednio. Dużo bardziej atrakcyjne z reguły są dziennikarstwo, dyplomacja, nauki polityczne, te dopiero otwierają możliwości...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #26

     
grzes96
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 17
Nr użytkownika: 85.749

Zawód: uczeñ
 
 
post 7/05/2014, 14:30 Quote Post

No kolego ale specjalizacje to sa tylko archiwalna i nauczycielska przeciez.
 
User is offline  PMMini Profile Post #27

     
elchullogrande
 

Rewolucjonista
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.476
Nr użytkownika: 60.239

Daniel
Stopień akademicki: mgr hist. i fil. pol
Zawód: taka jedna
 
 
post 7/05/2014, 16:35 Quote Post

QUOTE(grzes96 @ 7/05/2014, 14:30)
No kolego ale specjalizacje to sa tylko archiwalna i nauczycielska przeciez.
*




Serio? ohmy.gif To trzeba do Poznania zadzwonić i im to powiedzieć, bo mają na UAM-ie specjalności:
-archiwistyka i zarządzanie dokumentacją,
-historia wojskowości,
-mediewistyka,
-myśl i kultura polityczna,
-nauczycielska,
-socjoekonomika.

Do Wrocławia też można dać znać, bo tam to się dopiero rozszaleli:
- Historia i specjalności zawodowe:
a. amerykanistyka
b. archiwistyka i zarządzanie dokumentacją
c. regionalistyka
d. dokumentalistyka konserwatorska,
- Historia nauczycielska:
a. historia i wos
b. historia i j. angielski
- Dziedzictwo kultury materialnej, specjalności zawodowe:
a. turystyka historyczna
b. gospodarowanie dziedzictwem kultury materialnej,
- Militarioznawstwo i specjalności:
a. popularyzacja wiedzy historyczno-wojskowej
b. animacja odtwórstwa historycznego.

I to wszystko w ramach historii, w ramach której przecież tylko nauczycielska i archiwistyka...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #28

     
grzes96
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 17
Nr użytkownika: 85.749

Zawód: uczeñ
 
 
post 7/05/2014, 16:42 Quote Post

i co by było najlepsze z tego, najbardziej przyszlosciowe?
 
User is offline  PMMini Profile Post #29

     
szapur II
 

X ranga
**********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 11.465
Nr użytkownika: 63.609

Stopień akademicki: magazynier:)
Zawód: student
 
 
post 7/05/2014, 16:46 Quote Post

Mechanika samochodowa, specjalność eletronika.
 
User is offline  PMMini Profile Post #30

4 Strony < 1 2 3 4 > 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej