Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
6 Strony < 1 2 3 4 5 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Upadek religii słowiańskiej, Czy można ustalić ostateczną datę ?
     
Vapnatak
 

Od Greutungów i Terwingów zrodzony z Haliurunnae
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 8.408
Nr użytkownika: 26.201

JAKUB
Zawód: dziennikarz
 
 
post 10/03/2010, 11:03 Quote Post

QUOTE(Doktor Zło @ 10/03/2010, 11:43)
Analogia do wiary w istnienie w upiory, które nader często miały być zmarłymi śmiercią nietypową?

Przykład?

vapnatak
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #31

     
Doktor Zło
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 422
Nr użytkownika: 62.471

 
 
post 10/03/2010, 13:47 Quote Post

W badaniach panów Pełki i Baranowskiego na pytanie o to, jak powstaje upiór odpowiedź "z osoby zmarłą nagłą, nietypową/samobójczą śmiercią" zajmowała wysoką pozycję. Jeżeli kolega mi nie wierzy, mogę podać szczegółowe liczby, zawarte w książkach Baranowskiego "W kręgu upiorów i wilkołaków", jak i Pełki "Polska Demonologia Ludowa". Z tego co pamiętam w ogóle większość istot demonicznych miała się brać z ludzi zeszłych śmiercią nagłą i gwałtowną.
 
User is offline  PMMini Profile Post #32

     
Vapnatak
 

Od Greutungów i Terwingów zrodzony z Haliurunnae
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 8.408
Nr użytkownika: 26.201

JAKUB
Zawód: dziennikarz
 
 
post 10/03/2010, 19:46 Quote Post

Ok, wszystko to jest wiadome. Tylko pytanie było takie: czy i w jaki sposób plemiona pogańskie, nie-chrześcijańskie radziły sobie z samobójcami w momencie kiedy trzeba było ich pochować?

vapnatak
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #33

     
Doktor Zło
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 422
Nr użytkownika: 62.471

 
 
post 15/03/2010, 11:05 Quote Post

QUOTE
Ok, wszystko to jest wiadome. Tylko pytanie było takie: czy i w jaki sposób plemiona pogańskie, nie-chrześcijańskie radziły sobie z samobójcami w momencie kiedy trzeba było ich pochować?


Można przypuszczać, że w grę wchodziło kaleczenie lub palenie zwłok, co było potem notowane i w erze chrześcijańskiej. Chowanie samobójców poza poświęconą ziemią może (choć nie musi) być złagodzoną wersją tego zwyczaju. Poza tym jedno nie wyklucza drugiego...

Swoją drogą, do dzisiaj w naszej świadomości utarło się to skojarzenie, że samobójca= potępieniec.
 
User is offline  PMMini Profile Post #34

     
Darth Stalin
 

X ranga
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 10.277
Nr użytkownika: 3.971

Zawód: radca prawny
 
 
post 15/03/2010, 13:22 Quote Post

QUOTE("vapnatak")
Tylko pytanie było takie: czy i w jaki sposób plemiona pogańskie, nie-chrześcijańskie radziły sobie z samobójcami w momencie kiedy trzeba było ich pochować?

Prawdę mówiąc nie mam pojęcia - i to nie tylko w kwestii Słowian, ale tez innych ludów (np. Celtów).
Za to w takim np. Rzymie przedchrześcijańskim nie było z tym problemów; ba - sambójstwo akceptowano jako "honorowe wyjście z sytuacji bez wyjścia", np. w przypadkach konfliktu politycznego czy - to już zdecydowanie wcześniej - w przypadku tych, którzy splamili się tchórzostwem w obliczu wroga; wreszcie - czymże innym jak nie specyficznym samobójstwem był rytuał deditio - "samopoświęcenia" wodza?
 
User is offline  PMMini Profile Post #35

     
Vapnatak
 

Od Greutungów i Terwingów zrodzony z Haliurunnae
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 8.408
Nr użytkownika: 26.201

JAKUB
Zawód: dziennikarz
 
 
post 15/03/2010, 17:35 Quote Post

U Celtów, co zresztą widać w motywach rzeźb, bardzo często uchwytny był tzw. umierający Gal - Gal, który popełniał samobójstwo w imię swojego narodu, w imię tego, że nie nie chciał być poddany Rzymowi.
Japońscy samuraje również popełniali samobójstwo, a ich śmierć oraz sposób zadania sobie jej, pojmowany był jako najwyższe wyróżnienie w kaście wojowniczej.
Niektóre plemiona germańskie posiadały specjalnych ludzi, którzy w momencie klęski plemienia oddawali życie w jego imię.
Istnieją opisy w źródłach antycznych, gdzie gdy zginął wojownik barbarzyński, kobiety obserwujące batalię w ukryciu, popełniały samobójstwo w momencie kiedy ginął ich mąż lub pan.
Słowiańskie i sarmackie kobiety paliły się na stosie wraz ze swym zmarłym mężem.
Przykład Dartha - świetny przykład - samobójstwa wodza rzymskiego!
Wszystkie te przykłady dotyczą ludów, u których przyjęta było wiara w wielobóstwo.
Chrześcijaństwo stawia szlaban na tego typu zachowanie, a ich ofiary dodatkowo potępia po śmierci (pogrzeb za płotem, względnie pod płotem). Czy może takie "prawo" zarezerwowane było dla tych, którzy praktykowali monoteizm? Kto ma wiedzę jak to było/jest u prawosławnych, judaistów, czy muzułmanów?

vapnatak
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #36

     
Doktor Zło
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 422
Nr użytkownika: 62.471

 
 
post 15/03/2010, 21:05 Quote Post

Hmmm.. Argumenty przeciwko tezie "niehonorowego" samobójstwa wydają się rozsądne, niemniej ciągle dręczy mnie to, że w folklorze ludowym ro właśnie samobójcy zostawali zazwyczaj demonami i duchami pokutującymi... Czyżby aż tak w tym aspekcie wierzenia zmieniło chrześcijaństwo, jeśli reszta demonologii nie została aż tak przez nie skrzywiona?

PS.
Ale umierający Gal nie jest chyba wyobrażeniem czysto celtyckim, a helleńską czy też rzymską "interpretacją artystyczną"?
 
User is offline  PMMini Profile Post #37

     
Pruski Serb
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 40
Nr użytkownika: 73.640

Zawód: Kriwe ( Kriwaito )
 
 
post 7/03/2013, 15:14 Quote Post

QUOTE(Doktor Zło @ 26/01/2010, 11:01)
QUOTE
Czytałem też kiedyś, nie pomnę już jednak niestety nazwy książki czy artykułu, że na Żmudzi, w jakiś puszczańskich wioskach, widywano jeszcze w latach 40. XX w. święte węże w pobliżu chłopskich gospodarstw.



Potwierdzone przez repatriantów z mojego regionu. Lata 20 na Litwie to okres, gdzie jeszcze wystawiano mleko w spodkach dla świętych węży.
*




U nas na Mazurach również wystawiano mleko zaskrońcom i gniewoszom bo to swiete zwierzęta oraz "kautkom" żeby przwiodły powodzenie do domu ...
 
User is offline  PMMini Profile Post #38

     
Redar 1056czszrz
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 94
Nr użytkownika: 96.946

Wiking wie.
Stopień akademicki: Na razie brak.
Zawód: uczeñ
 
 
post 12/05/2015, 22:58 Quote Post

Religia Słowian w zasadzie nie upadła są jeszcze jej nieliczni wyznawcy-pasjonaci.
 
User is offline  PMMini Profile Post #39

     
szapur II
 

X ranga
**********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 10.892
Nr użytkownika: 63.609

Stopień akademicki: magazynier:)
Zawód: student
 
 
post 12/05/2015, 23:24 Quote Post

Akurat w przypadku tych wierzeń, jest to wspólczesna, współczesna rekonstrukcja wierzeń, religii słowiańskiej, trudno mówić o ciagłości, no i na ile neopoganie uczestniczą w kultach, które niegdyś występowały.
 
User is offline  PMMini Profile Post #40

     
Roofix
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 955
Nr użytkownika: 69.553

Stopień akademicki: magister historii
 
 
post 13/05/2015, 1:10 Quote Post

I jest kwestia czy w to rzeczywiście wierzą.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #41

     
myha
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 40
Nr użytkownika: 80.362

Tomasz Piotrowski
Stopień akademicki: mgr. inz
 
 
post 13/05/2015, 10:53 Quote Post

Roofix: tak samo jest w każdej innej religii. Czy chrześcijanie, a szczególnie ci wysoko postawieni naprawdę wierzą?

Osobiście nie dostrzegam większych absurdów w religii chrześcijańskiej niż w pogańskich czy też neopogańskich. Powiem więcej Wiara w siły natury wydaje mi się o wiele bardziej rozsądna.

Ten post był edytowany przez myha: 13/05/2015, 10:58
 
User is offline  PMMini Profile Post #42

     
Roofix
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 955
Nr użytkownika: 69.553

Stopień akademicki: magister historii
 
 
post 13/05/2015, 11:32 Quote Post

" Powiem więcej Wiara w siły natury wydaje mi się o wiele bardziej rozsądna." - to ma być to modlitwa do natury, czy bóstwa tym kierującego?

Kwestia też, ile to ma wspólnego z prawdziwą religią Słowian w X wieku. Bo to "wiara w siły natury" jako taka nie była. W zależności od plemienia/regionu istniała w formie dualizmu religijnego, henoteizmu i politeizmu.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #43

     
cyborius
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 3
Nr użytkownika: 99.633

 
 
post 5/05/2016, 7:35 Quote Post

Dorzucę coś od mojej babci urodzonej na początku XX wieku na obecnej wsi Białoruskiej.
Gdy byliśmy chorzy to każdy płyn który mieliśmy wypić, przelewała z kubka do kubka stając w każdym progu domu i mamrocząc jakieś słowa. Nie pozwalała podsłuchiwać, uważając że jest to zbyt poważne dla nas wnuków. Później podawała to do picia cały czas trzymając kubek.
W domy przy babci nie można było gwizdać, bo to przywoływało złe duchy.
Praktycznie wierzyła i modliła się jedynie do Maryji, może był to zdegradowany kult Łady.

Z kolei druga babcia mieszkała na styku Pomorza i Kujawsko-Pomorskiego. Tu opowieści były mniej magiczne. Jedynie co, to ostrzeżenie, aby po zmroku nie oddalać się od drogi, mimo że oczy w krzakach mogą przyciągać.

A jeżeli chodzi o 1000-letnią odległość nas od czasów wiary w Świętowita, Peruna, Mokosz, Ładę, Dadźboga, Welesa i Peruna, to zwróćcie uwagę, że to jedynie 50 średnio 20-letnich pokoleń.
Gdy założymy, że o dawnych czasach opowiadają dziadkowie wnukom, to mamy jedynie 25 przekazów ustnych. To taki głuchy telefon z 25 osobami. Te 1000 lat jawi się wtedy jako dość bliski okres.
 
User is offline  PMMini Profile Post #44

     
Paweł Gajtkowski
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 340
Nr użytkownika: 2.023

 
 
post 5/05/2016, 13:11 Quote Post

QUOTE(cyborius @ 5/05/2016, 7:35)
Gdy byliśmy chorzy to każdy płyn który mieliśmy wypić, przelewała z kubka do kubka stając w każdym progu domu i mamrocząc jakieś słowa. Nie pozwalała podsłuchiwać, uważając że jest to zbyt poważne dla nas wnuków. Później podawała to do picia cały czas trzymając kubek.
W domy przy babci nie można było gwizdać, bo to przywoływało złe duchy.
Praktycznie wierzyła i modliła się jedynie do Maryji, może był to zdegradowany kult Łady.
*


Napisz może jeszcze czy babcia zamawiała w dzień, czy w nocy, bo to jest chyba najważniejsze przy ustalaniu do jakiego zdegradowanego bóstwa się modliła. I co wam dawała do picia - wodę, mleko, kompot, rosół?

I co to znaczy, że cały czas trzymała kubek? Nie pozwalała go dotknąć - czy chodziło o to, by wypić zawartość duszkiem?

Pozdrawiam
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #45

6 Strony < 1 2 3 4 5 > »  
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2016 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej