Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Krąg kulturowy Europy środkowo-wschodniej
     
Streetfootballer
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 43
Nr użytkownika: 99.191

 
 
post 22/08/2016, 14:38 Quote Post

Zacznę nowy temat na tym forum. Mianopwicie zastanawia mnie dlaczego Rumunii inaczej przejęli słowiańskie zwyczaje niż Węgrzy. Rumuni od Słowian przejęli zwyczaj kolędowania (rum. Colina), zaś Węgrzy śmigus-dyngus (węg. Locsolkodas = oblewanie). Nie rozumiem natomiast, czemu te dwa narody nie przejęły nawzajem tego i tego.

Co do kolędowania na Węgrzech to w Internecie znalazłem jedynie dwa ciekawe źródła: https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Kec..._Hajdudorog.jpg, http://www.hotdog.hu/anzixx/cikkek/karacso...styahordas-nbsp Pierwsze z nich do yczy pojedynczego regionu, a drugie coś tam pokazuje, ale to nie jest chyba tradycyjne huczne kolędowanie, które kiedyś było typowe dla regionów pasterskich.

O tradycji oblewania się wodą w Rumunii nie znalazłem nic. Swoją drogą to zastanawiam się czy ten zwyczaj nie mógłby być nawet węgierski, a nie słowiański. Węgrzy w prawdzie przybyli do Europy później niż Słowianie, ale pierwsze źródła o oblewaniu pochodzą dopiero z XIV wieku.
 
User is offline  PMMini Profile Post #1

     
Streetfootballer
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 43
Nr użytkownika: 99.191

 
 
post 23/08/2016, 9:22 Quote Post

Cofam swoje stwierdzenie, że jakoby zwyczaj polewania się wodą jest madziarski (zapiski o tym zwyczaju na Węgrzech są późniejsze), ale ciekawym zjawiskiem jest to, że Węgrzy żywo przejęli ten zwyczaj, a nie przejęli tak bardzo np. kolędowania albo wielkanocnego chłostania. Na Słowacji, z tego co czytałem to chłostanie jest spójne z oblewaniem np. na południowym zachodzie albo wschodzie Słowacji (jest tam mniejszość węgierska). Ciekawym zwyczajem jest te Peperuda. To bułgarski zwyczaj oblewania wodą. Miał on wywołać deszcz, który według dawnych wierzeń sprzyjał płodności. Bułgarzy są chyba bliżej spokrewnieni z Węgrami niż Słowianami, mimo że mówią po słowiańsku, nie?
 
User is offline  PMMini Profile Post #2

     
El_Slavco
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 487
Nr użytkownika: 47.579

 
 
post 23/08/2016, 15:33 Quote Post

Bułgarzy to generalnie - z tego co wiem - Słowianie, a Węgrzy to jednak zupełnie inna grupa, tj. ugrofińska.

O tych zwyczajach nic nie wiem, więc się nie wypowiadam. Mogę tylko domniemywać, że może przyjmowano te zwyczaje, które akurat najbardziej się podobały danej ludności lub pasowały np. do ich temperamentu?
 
User is offline  PMMini Profile Post #3

     
Streetfootballer
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 43
Nr użytkownika: 99.191

 
 
post 27/08/2016, 16:00 Quote Post

Poprawiając swój pierwszy post, dodam, że w węgierskim znaczeniu Locsolkodas, znaczy jednak bardzie tyle co spryskiwanie, a nie oblewanie (Węgrzy przejęli szczególnie zwyczaj pryskania się perfumami, co było popularne wśród szlachty zamiast oblewania). Więc (zważywszy na to, że kolędowanie jest zwyczajem pasterskim) prostą odpowiedzią na pytanie: Czemu Rumunii opatentowali kolędowanie, a Węgrzy śmigus-dyngus; mogłoby być to, że w rumuńskich karpatach jest wiele regionów pasterskich, a w królestwie Węgier oraz w Austro-Węgrach dominowała szlachta? Chciałbym, żeby ktoś napisał opinię na ten temat.

Temat ogółem jest ciekawy (dziwi mnie brak zainteresowania). Wiedzieliście, że na Słowacji oblewanie jest znane bardziej tam, gdzie jest mniejszość węgierska, a w Czechach tam, gdzie jest słowacka? Zaś kiedyś oblewanie w Czechach ogółem było znane.
 
User is offline  PMMini Profile Post #4

 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2017 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej