Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
6 Strony < 1 2 3 4 5 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Wyprawa Zheng He
     
Ramond
 

Úlvur av Føroyar
**********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 16.517
Nr użytkownika: 9.304

Stopień akademicki: dr inz.
Zawód: inzynier
 
 
post 8/01/2008, 19:06 Quote Post

QUOTE
W telewizorze

A nie w TELEWIZJI?
QUOTE
widzialem program jak jakis zeuropeizowany chinczyk

"gdzieś kiedyś jakiś" program to żadne źródło.
QUOTE
i tam spotyka czarna potomkinie chinczykow ktora rzeczywiscie jest mala drobna i z wygladu mozna doszukac sie rysow chinskich.

Doszukać się można wielu rzeczy. A żadna ze znanych mi Chinek nie jest mała.
Nawet jeśli przypadkiem ta kobieta miałaby wśród przodków Chińczyka, to skąd zaraz powiązanie z Zheng He?
QUOTE
Na dowod tego ze jest potomkinia przyniosla typowa mala chinska miseczke porcelanowa.

Ciekawe skąd ją miała... Przecież, nawet jako potomkini, nie wyczarowała jej sobie. A w 600-letni zabytek nie uwierzę.
QUOTE
A poza tym chinczyk ten udal sie do grobow chinskich.

Bardzo wiele mówiące zdanie...
 
User is offline  PMMini Profile Post #31

     
Gronostaj
 

Dławiciel Brabancki
*********
Grupa: Banita
Postów: 5.155
Nr użytkownika: 31.572

Zawód: BANITA
 
 
post 8/01/2008, 20:10 Quote Post

Ramondzie! Dlaczego atakujesz wypowiedź każdego użytkownika który ośmieli się w tym temacie wypowiedzieć i o co Ci tak naprawdę chodzi?! Dlaczego we Wschodniej Afryce nie mieliby żyć potomkowie chińskich marynarzy? Na jakiej podstawie tak twierdzisz? Ktoś na Twoją prośbę podaje źródło, a Ty stwierdzasz, że to źródło jest nie wiarygodne. A ja się pytam dlaczego miałoby być nie wiarygodne? Proszę to uzasadnić. Rozumiem, że można się nie zgadzać z hipotezą dotycząca dopłynięcia floty Zheng He do Nowego Świata, ale wyprawa do Afryki jest powszechnie uznawana za fakt historyczny.


Pozdrawiam!
 
User is offline  PMMini Profile Post #32

     
Coobeck
 

Moderator IV 2004 - IV 2014
*********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 6.350
Nr użytkownika: 696

 
 
post 8/01/2008, 20:17 Quote Post

Vitam

Drogi Gronostaju, wybacz, ale które źródło jest wiarygodne? Owa "jakaś gdzieś kiedyś" audycja, oglądana w telewizorze???
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #33

     
Gronostaj
 

Dławiciel Brabancki
*********
Grupa: Banita
Postów: 5.155
Nr użytkownika: 31.572

Zawód: BANITA
 
 
post 8/01/2008, 20:56 Quote Post

Szanowny Coobecku! Chodziło mi oczywiście o National Geographic. Moim zdaniem jest to bardzo dobra pod względem merytorycznym stacja telewizyjna. Jeżeli chodzi o czasopismo pod tym samym tytułem to również w stosunku do niego żywię ciepłe uczucia. W przeciwieństwie do Discovery.

Pozdrawiam!
 
User is offline  PMMini Profile Post #34

     
Coobeck
 

Moderator IV 2004 - IV 2014
*********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 6.350
Nr użytkownika: 696

 
 
post 8/01/2008, 21:10 Quote Post

Vitam

Drogi Gronostaju. Osobiście żywię ciepłe uczucia do wielu różnych źródeł... ale to jeszcze nie znaczy, że traktuję te źródła jak nieomylne wyrocznie. Zaróno NG jak i D są źródłami popularno-naukowymi (i to z mocnym akcentem na poularno a słabiutkim na naukowymi). Owszem podają ciekawe informacje, owszem, warto sę tym interesować... Ale w przypadku tak "śliskiej" sprawy jak opłynięcie świata przez Czeng He - należy odłożyć te źródła na bok i poszukać duuuuużo solidniejszych i prawdziwie naukowych. Bez względu na temperaturę osobistych uczuć.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #35

     
saywiehu
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 494
Nr użytkownika: 21.212

Wieslaw Zieleskiewicz
 
 
post 8/01/2008, 22:22 Quote Post

QUOTE(Ramond @ 8/01/2008, 20:06)
QUOTE
Na dowod tego ze jest potomkinia przyniosla typowa mala chinska miseczke porcelanowa.

Ciekawe skąd ją miała... Przecież, nawet jako potomkini, nie wyczarowała jej sobie. A w 600-letni zabytek nie uwierzę.
*


Ramondzie- można się zdziwić wink.gif Info jest też też tylko z TV, konkretnie z wczorajszego programu na Civilisation, ale w kazdym razie zatkało mnie, gdy oglądałem program o podróży Vasco da Gamy do Indii. Pokazano m.in. wywiad z potomkiem naczelnika wsi, w której lądował Vasco. Mówił on o pieczołowicie przechowywanych darach, które otrzymał jego przodek, m.in pierścieniu, zakładanym na doroczne uroczystości- np. urodziny naczelnika.
Mogłem troszeczkę (ale takie małe troszeczkę!) pokręcić fakty, ale nie miałem szans na spokojne obejrzenie, czego żałuję.

Oczywiście nie piszę tego w kontekście udowadniania, czy sugerowania jakiegokolwiek związku z tą miseczką porcelanową. Osobiście ... nie mam zdania co do istnienia potomków Chińczyków w Afryce, choć widzę w tym wszystkim sporo manipulacji, czy rozdmuchiwania spraw ponad miarę. Program o Vasco był wyłącznie rekonstrukcją powszechnie znanych faktów, dlatego wierzę mu bardziej smile.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #36

     
Ramond
 

Úlvur av Føroyar
**********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 16.517
Nr użytkownika: 9.304

Stopień akademicki: dr inz.
Zawód: inzynier
 
 
post 9/01/2008, 9:35 Quote Post

QUOTE
Ramondzie- można się zdziwić wink.gif Info jest też też tylko z TV, konkretnie z wczorajszego programu na Civilisation, ale w kazdym razie zatkało mnie, gdy oglądałem program o podróży Vasco da Gamy do Indii. Pokazano m.in. wywiad z potomkiem naczelnika wsi, w której lądował Vasco. Mówił on o pieczołowicie przechowywanych darach, które otrzymał jego przodek, m.in pierścieniu, zakładanym na doroczne uroczystości- np. urodziny naczelnika.
Mogłem troszeczkę (ale takie małe troszeczkę!) pokręcić fakty, ale nie miałem szans na spokojne obejrzenie, czego żałuję.

Oczywiście nie piszę tego w kontekście udowadniania, czy sugerowania jakiegokolwiek związku z tą miseczką porcelanową. Osobiście ... nie mam zdania co do istnienia potomków Chińczyków w Afryce, choć widzę w tym wszystkim sporo manipulacji, czy rozdmuchiwania spraw ponad miarę. Program o Vasco był wyłącznie rekonstrukcją powszechnie znanych faktów, dlatego wierzę mu bardziej smile.gif

Pierścienie zachowują się dłużej niż porcelanowe miseczki wink.gif

Ale już nie o to chodzi - po prostu dziwi mnie, dlaczego każdy chiński ślad jest interpretowany jako pochodzący z wyprawy Zheng He. W XIX wieku Chińczycy masowo emigrowali w wielu kierunkach, trafili również do Afryki. Czy ktoś tam nie trafił w międzyczasie również nie wiemy.
QUOTE
Dlaczego atakujesz wypowiedź każdego użytkownika który ośmieli się w tym temacie wypowiedzieć

Każdego?
QUOTE
i o co Ci tak naprawdę chodzi?!

O walkę z pseudonauką i popularnymi bzdurami.
QUOTE
Dlaczego we Wschodniej Afryce nie mieliby żyć potomkowie chińskich marynarzy? Na jakiej podstawie tak twierdzisz?

Nie twierdzę, że nie mogą tam żyć - czekam na przekonujące dowody. Szczególnie takie, które wskazują akurat na Zheng He.
QUOTE
Ktoś na Twoją prośbę podaje źródło, a Ty stwierdzasz, że to źródło jest nie wiarygodne. A ja się pytam dlaczego miałoby być nie wiarygodne? Proszę to uzasadnić.

Podałem, dlaczego jest niewiarygodne - ponieważ już raz wzięło udział w głośnym, medialnym oszustwie. Resztę powodów podał Coobeck. National Geographic nie jest źródłem naukowym.
 
User is offline  PMMini Profile Post #37

     
Gronostaj
 

Dławiciel Brabancki
*********
Grupa: Banita
Postów: 5.155
Nr użytkownika: 31.572

Zawód: BANITA
 
 
post 9/01/2008, 13:30 Quote Post

QUOTE(Ramond @ 9/01/2008, 10:35)
National Geographic nie jest źródłem naukowym.
*




Przy pisaniu magisterki wraz z bratem, oparliśmy się na National Geographic jako na źródle naukowym.


Muszę Ci Ramondzie jednak przyznać rację. Przecież ci żyjący w Afryce potomkowie Chińczyków wcale nie muszą pochodzić od marynarzy Zheng He!


Pozdrawiam!
 
User is offline  PMMini Profile Post #38

     
Coobeck
 

Moderator IV 2004 - IV 2014
*********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 6.350
Nr użytkownika: 696

 
 
post 9/01/2008, 13:41 Quote Post

Vitam

Czy praca magisterska jest pracą naukową? smile.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #39

     
Gronostaj
 

Dławiciel Brabancki
*********
Grupa: Banita
Postów: 5.155
Nr użytkownika: 31.572

Zawód: BANITA
 
 
post 9/01/2008, 16:01 Quote Post

QUOTE(Coobeck @ 9/01/2008, 14:41)
Vitam

Czy praca magisterska jest pracą naukową? smile.gif
*



Częściowo jest to praca naukowa. wink.gif


Pozdrawiam!
 
User is offline  PMMini Profile Post #40

     
Tengu
 

III ranga
***
Grupa: Moderatorzy
Postów: 273
Nr użytkownika: 1.910

Stopień akademicki: doktor
Zawód: historyk
 
 
post 9/01/2008, 16:08 Quote Post

Panowie, kończymy ten offtop, wracamy do rzeczy. W tym temacie nie mówimy o pracach magisterskich.
 
User is offline  PMMini Profile Post #41

     
Coobeck
 

Moderator IV 2004 - IV 2014
*********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 6.350
Nr użytkownika: 696

 
 
post 10/01/2008, 12:18 Quote Post

Vitam

Zmierzałem ku temu, że w magisterce - nie będacej "klasyczną" pracą naukową - nie można mówić o "źródłach naukowych", a jeno o "źródłach" - ale to faktycznie oftop.

Ad rem.

Oczywiście, że nie da się wykluczyć, iż marynarze Cheng He, po wielomiesięcznym rejsie przez ocean, byli u wybrzezy Afryki w silnej potrzebie erotycznej. I że tę potrzebę zaspokoili dzięki miejscowym dziewczynom w zamian za przysłowiowe koraliki i perkal. Nie da się też wykluczyć, że ta czy owa z nich zaszła w ciążę. Taki scenariusz jest nawet dość prawdopodobny.
Ale istnieje różnica między prawdopodobnym scenariuszem, w którym wyprawa Czeng He zostawia we Wschodniej Afryce grupę małych Zambosów - a sytuacją, gdy wskazujemy palcem na konkretną osobę, konkretny przedmiot i mówimy "to zostało po Czeng He". Bo w przypadku konkretów należy udowodnić, że to faktycznie Czeng He maczał w tym palce. Prawdopodobny scenariusz tu nie wystarczy, bo może to, co wskazujemy, akurat z XIX wieku pochodzi.
Per analogam: wiemy, że żył ktoś taki jak Rubens, wiemy że malował obrazy. Ale na podstawie tej wiedzy nie możemy wskazać dowolnego obrazu i powiedzieć "Rubens malował", jego autorstwo musimy udowodnić smile.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #42

     
laokoon
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 4
Nr użytkownika: 39.703

 
 
post 1/02/2008, 19:34 Quote Post

Akademickim naukowcem nie jestem, ale takie argumenty zbijające mnie śmieszą. No ale cóż z tego też powodu niemam zamiaru bronić sposobu w jakim się wypowiadam, przyzwyczaiłem się do różnych purystów i ekstremistów (którzy sami bardzo chętnie zarzucają to innym, to raczej temat dla psycho i socjologów)

Ale do rzeczy, nie siedzę i nie oglądam programów typu NATIONAL czy DISCOVERY, ale przez przypadek akurat trafiłem na ten temat i obejrzałem program.

Nie jestem w stanie potweirdzić ani istnienia RUBENSa, JEZUSA, MOJŻESZA czy czego kolwiek innego chociaż np. mogą istnieć jakieś źródła, przedmioty, to mogą być spreparowane, naciągnię†e itp.


Nie powiem dokładnie jak nazwyał się ten program, ani też kto go nakręcił, "zrobił", być może właśnie jakiś człowiek z przygotowaniem naukowym, a w całym filmie dokładnie mówiono o Zheng He, i nie był to tyulko jakiś tam przerywnik, zresztą lektor miał w sam w tym filmie wątpliwości i postanowił sprawdzić podania. Nie wiem po jaką cholerę jakaś murzynka miałaby udaawać chinkę?

A co do tego że "chinki wcale nie są małe" to pięknie się uśmiałem. Ale ogłądam tylko telewizor więc co ja mogę wiedzieć, tytułem profesorskim nie poodpisałem...
 
User is offline  PMMini Profile Post #43

     
Ramond
 

Úlvur av Føroyar
**********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 16.517
Nr użytkownika: 9.304

Stopień akademicki: dr inz.
Zawód: inzynier
 
 
post 1/02/2008, 20:06 Quote Post

QUOTE
Nie jestem w stanie potweirdzić ani istnienia RUBENSa, JEZUSA, MOJŻESZA czy czego kolwiek innego chociaż np. mogą istnieć jakieś źródła, przedmioty, to mogą być spreparowane, naciągnię†e itp.

Historycy.org to forum historyczne. Historia jest nauką. Tym samym prowadzimy tu dyskusje naukowe - jeśli ci się to nie podoba, nie musisz w nich uczestniczyć. Takie rozumowanie, jak to powyższe nie ma nic wspólnego z metodą naukową.
QUOTE
A co do tego że "chinki wcale nie są małe" to pięknie się uśmiałem.

No to zapytam - ilu Chińczyków i Chinek (Z WIELKIEJ LITERY Z ŁASKI SWOJEJ!) znasz osobiście?
 
User is offline  PMMini Profile Post #44

     
Gronostaj
 

Dławiciel Brabancki
*********
Grupa: Banita
Postów: 5.155
Nr użytkownika: 31.572

Zawód: BANITA
 
 
post 12/02/2008, 13:42 Quote Post

Przed chwilą w Michałku przeczytałem, że ludy negroidalne cywilizacji suahilijskiej poprzez kontakty z Chińczykami wykształciły wiele specyficznych cech anatomicznych. Przypominam, że chodzi o późne Średniowiecze. Wiem, że ksiązki z serii "Wyprawy Krzyżowe" nie są wolne od błędów, ale jest więc chyba prawdą hipoteza o krzyżowaniu się murzynów z Chińczykami ( pewnie marynarzami Zheng He).

Pozdrawiam!
 
User is offline  PMMini Profile Post #45

6 Strony < 1 2 3 4 5 > »  
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2017 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej