Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
5 Strony « < 3 4 5 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Wojna secesyjna - gry, RPG, FPS i inne
     
profes79
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 51
Nr użytkownika: 34.316

 
 
post 20/01/2015, 19:42 Quote Post

Została wydana w pełnej wersji gra "Ultimate General - Gettysburg". Gra jest klonem Sid Meier's Gettysburg, z pewnymi zmianami (inny system zliczania morale; skala brygadowa; nieco inny sposób oddania artylerii). Jest to ciekawa pozycja, która wciąż jest rozwijana. Planowane sa kolejne gry z serii - podejrzewam, że kolejną będzie Antientam.

Czego brakuje - znanego z SMG "randoma" - czyli całkowicie losowo granej bitwy, z losowo wybranym terenem i losowo dobranymi siłami.

poniżej screen poglądowy: I korpus federalny jest na miejscu i rozwija się, aby odeprzeć atak brygad Davisa i Pettigrew

user posted image

 
User is offline  PMMini Profile Post #61

     
Gen. Szatkownik
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 1
Nr użytkownika: 97.027

 
 
post 28/04/2015, 14:48 Quote Post

Widzę tu spore braki w grach o Wojnie Secesyjnej wink.gif i tak:

- Civil War 2
https://www.youtube.com/watch?v=xJkbZkv37rg

- Scourge Of War (tutaj są do wyboru różne bitwy m.in. Gettysburg, Antietam, Brandy Station, Chancellorsville)
https://www.youtube.com/watch?v=gfuAPk-8Vms

ps. Witam na forum!
 
User is offline  PMMini Profile Post #62

     
Kizior
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 594
Nr użytkownika: 94.156

Michal
Stopień akademicki: mgr. inz.
Zawód: automatyk
 
 
post 16/04/2016, 23:34 Quote Post

Pograłem z dobry tydzień, offline i online.
Graficznie przyjemna dla oka, kolorowa, prosta w obsłudze.

Jednostki wyglądają identycznie, Konfederacja ma takie same mundury tylko szare (żadnych pół cywilnych łachów czy obdartusów w słomianych kapeluszach).
Dźwięki na polu bitwy mogłyby być lepsze, co prawda mamy wystrzały, które całkiem sprawnie udają dźwięk broni z XIX wieku, ale prócz tego nie ma nic.
Nie ma krzyków, oddziały nic nie mówią, muzyka taka sobie.

Może i to nie najważniejsze, ale jednak już w porównaniu do starego Civil Wara 2, bywa to nużące.

Sama rozgrywka prosta.
Wybiera się stronę, poziom trudności i fazy bitwy, lub kampanię (szumna nazwa, bo to tylko jedna bitwa).
Jest podstawowe info o armii, posiłkach, stratach, OdB, ikonki dowódców.

Walka prowadzona jest brygadami, co z jednej strony upraszcza wszelkie manewry, ale z drugiej bywają sytuację, ze próba oflankowania przeciwnika wymaga nieustannego korygowania marszu jednostek, które potrafią stanąć ukosem, wertykalnie bądź jeszcze inaczej i skupienia się na tym odcinku, podczas gdy akcja toczy się dalej na innych.

Artyleria na jedno kopyto - ten sam zasięg, te same działa.
Do wspierania ataku, nadają się średnio, ale z bliska, w dużych ilościach i przełączone na "canister shot" swoje robią.
Najlepiej je od razu pozbierać, skoncentrować w jednym miejscu (są często dziwnie porozmieszczane po jednej baterii, w różnych częściach mapy), i stawiać na wzgórze.

Gra ma scenariusze, ale w sumie nie opłaca się ich realizować, bo albo są bez wpływu na dalsze fazy bitwy (odbicie Seminary Ridge nic nie daje, bo i tak potem go nie mamy) albo, powodują zupełny bezsens dnia następnego.
Zaatakowałem 2 maja Benner Hill, zdobyłem Wolf's Hill, porządnie przetrzebiając Ewella, a następnego dnia Konfederaci atakują centrum, Wolf's Hill - a na dodatek Ewell mimo tego, że wytłukłem mu brygadę Tygrysów czy Stewarta, znowu miał pełne etaty, plus pojawił się Stuart z kawalerią!).

Gdy ominąłem możliwość ataku na Benner następnym razem, było o wiele łatwiej.
W sumie można się ograniczyć do tego co zrobili generałowie Unii, "zabunkrować" i czekać.
Lepiej się na tym wyjdzie.

Komputer, nawet coś tam próbuje flankować, manewruje, ściąga artylerię - ale jak już mu nie idzie, to i tak rzuca po 5-10 brygad na bagnety (co zwykle przy ataku na wzgórza się kończy masakrą kompa), albo pcha się na chama w jedno miejsce.
Choć grając przeciw Konfederatom, trzeba na takie ludzkie fale uważać, bo mają dużo większą wytrzymałość na ostrzał niż federalni i nie wieją tak prędko. (brygada z Teksasu, z początkowych 1600 chłopa po uszczupleniu do 200 w kilka chwil, nadal idzie na hurra dry.gif )
Jak dla mnie przesada.

Gra bardzo zyskuje online, i jest całkiem fajna (mimo różnych wad i uproszczeń), ale przydałoby się więcej scenariuszy.


P.S. jeszcze jedna uwaga - w grze nie da się zabić żadnego z dowódców czy to brygady czy korpusu - miałem sytuacje, że zniszczyłem brygady wroga co do jednego, a dowódca nie był na liście strat, lub otoczyłem dowódcę korpusu CSA, (Ewella chyba) a ten sobie jak nigdy nic przejechał niczym duch przez moje linie... aberracja kompletna. mad.gif

Ten post był edytowany przez Kizior: 17/04/2016, 19:26
 
User is offline  PMMini Profile Post #63

     
Kizior
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 594
Nr użytkownika: 94.156

Michal
Stopień akademicki: mgr. inz.
Zawód: automatyk
 
 
post 14/03/2017, 17:29 Quote Post

Wyszła niedawno kolejna cześć - tym razem traktująca nie o jednej bitwie, ale całej wojnie: http://www.ultimategeneral.com/ultimate-general-civil-war/ cool.gif

Sądząc po zapowiedziach, warto spróbować.
Dzisiaj pogram, zobaczymy czy i na ile jest to krok w przód w porównaniu z "UG:Gettysburg".

Ten post był edytowany przez Kizior: 14/03/2017, 17:35
 
User is offline  PMMini Profile Post #64

5 Strony « < 3 4 5 
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej