Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
4 Strony < 1 2 3 4 > 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Inna Warszawa
     
źwiesz
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 199
Nr użytkownika: 103.410

Zgred Pó³wiekowy
Stopień akademicki: maxima rodent
Zawód: Animalis lagodny
 
 
post 20/02/2019, 7:58 Quote Post

Gdyby niska zabudowa nie przeszkadzała to by nie były potrzebne kliny w ogóle, bo ile wieżowców powyżej 10 pięter obecnie jest w Warszawie? (Realchief)

Tak po prawdzie to coś, co ma raptem 10 pięter, nijak nie jest wieżowcem. Ale biorąc pod uwagę że w kontekście przewietrzania chodzić musi o wysokość od gruntu, to w Warszawie byłaby takich budynków niezliczona ilość.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #31

     
jkobus
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 6.947
Nr użytkownika: 65.292

Jacek Kobus
Stopień akademicki: mgr
Zawód: rolnik
 
 
post 20/02/2019, 8:25 Quote Post

W kontekście przewietrzenia, to większość roboty wykonają owe szerokie aleje, przez Kolegę postulowane. Parków i terenów zielonych niech będzie jak najwięcej - ale nie w formie dziko zarośniętych torowisk. Torowisk w obrębie Śródmieścia nie ma być wcale, jeśli przechodzą tamtędy linie kolejowe, to wyłącznie pod ziemią. No i zarówno "historyczne Śródmieście" (z - powiedzmy - drugiej połowy XVIII i z XIX wieku), jak i "nowe City" (wiek XX) powinny się znajdować nad Wisłą, a nie tak jak obecnie - w polu, do rzeki obrócone plecami.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #32

     
Realchief
 

X ranga
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 14.594
Nr użytkownika: 63.111

 
 
post 20/02/2019, 18:52 Quote Post

Co się kolega na te torowiska uwziął?
Na lewym brzegu na zewnątrz od okopów Lubomirskiego by były zapewne dworce czołowe: Wiedeński (pi razy drzwi jak był), Berliński (gdzieś koło Leszna) oraz Gdański (pi razy drzwi jak dziś) i łączące je kolej odwodowa i dalej idąca przez Wisłę, do tego dworzec towarowy na Czystem. Jakiekolwiek tory kolejowe poza tym by były na zewnątrz dzielnic XIX wiecznych.

O ile w kierunku Żoliborza może się Warszawa rozwijać faktycznie wzdłuż Wisły, to na południe nie bardzo, przeszkadza Ujazdów i Łazienki. Czyżby należał kolega do zwolenników wydania tych terenów Deweloperom?

Poza tym hasło frontem do Wisły mnie bawi? Na czym to ma polegać? Na zabudowaniu nabrzeży?
W takim Budapeszcie stawianym za wzór hasła frontem do Rzeki koło połowy terenów nad wodą to tereny zielone, o wyspie nie wspominając.
A city nad wodą to już w ogóle fatalny pomysł, przecież tam się robi po 18 pustynia, a chodzi o to by ludzie spędzali czas nad rzeką.

 
User is online!  PMMini ProfileEmail Poster Post #33

     
petroCPN SA
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 489
Nr użytkownika: 104.458

Stopień akademicki: doktor
Zawód: wyk³adowca
 
 
post 20/02/2019, 19:14 Quote Post

Marzy mi się Warszawa . . . zdeglomeryzowana.

Pewne nieśmiałe kroki w tym kierunku nawet już zapowiedziano. Powiedziano mianowicie, że jeśli będą powstawać jakieś nowe "ciała" – to będzie się je lokowało poza stolicą. Ma to dotyczyć Narodowej Agencji Wymiany Akademickiej oraz laboratorium Głównego Urzędu Miar, które tworzone jest w Kielcach. Cała reszta Głównego Urzędu Miar zostanie przeniesiona do Kielce po tym, jak ukończona zostanie tam inwestycja warta od 200 do 230 mln złotych. Realizacja ma się rozpocząć w czerwcu 2019 roku.

W trakcie powoływania do życia Instytutu Współpracy Polsko-Węgierskiej .Nowoczesna dała wyraz poparcia dla deglomeracji, proponując umieszczenie siedziby tej instytucji w Tarnowie.

Rozpoczęto działania mające na celu utworzenie siedziby rzecznika małych i średnich przedsiębiorców poza Warszawą: w Nowym Sączu.

Ba, są nieliczne przykłady instytucji państwowych, których siedziby już umieszczono poza Warszawą. Jednym z nich jest Polska Agencja Kosmiczna, powstała w 2014 roku. PAK ma mieć siedzibę w Gdańsku.

W Krakowie zaś jest Narodowe Centrum Nauki.

W 2015 roku, gdy trwał gorący spór o Trybunał Konstytucyjny, grupa posłów PiS, która wspierana była przez ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę zgłosiła poprawkę do ustawy o TK. Zgodnie z nią siedziba Trybunału miałaby być poza stolicą. Wśród możliwości wymieniano m.in. Suwałki, Lublin czy Kraków. Ówczesny zaś minister obrony Antoni Macierewicz mówił w 2015 roku, że jest za tym, aby siedziba TK trafiła do Piotrkowa Trybunalskiego. Powoływał się na historię.

Instytut Pamięci Narodowej – mógłby być w Krakowie.

Gdańsk może być miastem w którym obraduje Senat.

Idąc dalej w tym kierunku:
Polski Instytut Sztuki Filmowej oraz Narodowy Instytut Audiowizualny – mogą zostać przeniesione do Łodzi.

Centrala Straży Granicznej i Służby Celnej z pewnością będzie dobrze funkcjonować tak samo dobrze w Lublinie jak w Warszawie.

Agencja Rynku Rolnego i Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa mogą być zlokalizowane w Rzeszowie.

Jak często w XXI wieku, w czasach Internetu i cyfrowej administracji, musimy chodzić do urzędu? Wystarczy przywołać chociażby przykład Głównego Urzędu Miar, Najwyższej Izby Kontroli czy generalnego inspektora ochrony danych osobowych, i odpowiedzieć sobie na pytanie: jak często zwykły obywatel się tam pojawia?
Z drugiej strony, funkcjonowanie instytucji poza stolicą – gdzie osób chętnych do podjęcia pracy jest więcej zaś ich oczekiwania płacowe są niższe – może być po prostu tańsze.

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

NIEMCY
Za przykład państwa, w którym proces deglomeracji jest podawany za wzorcowy podaje się często Niemcy. Federalny Trybunał Konstytucyjny, który mieści się w Karlsruhe. Chodziło o to, żeby stworzyć sąd konstytucyjny, który będzie również odległy od swojej bańki towarzysko – społecznej. Sąd najwyższy oraz prokuratura federalna – również mieszczą się w Karlsruhe.
Nawet część ministerstw federalnych nie ma swoich siedzib w Berlinie. Wiele mieści się w dawnej stolicy, Bonn.
Innymi ważnymi jednostkami rozmieszczonymi poza Berlinem są m.in.
- Naczelny Sąd Administracyjny (Lipsk),
- Federalny Sąd Pracy (Erfurt),
- kontrwywiad (Urząd Ochrony Konstytucji; Kolonia), czy
- Federalny Urząd Pracy (Norymberga),
- Urząd transportu drogowego we Flensburgu,
- a urząd ds. cudzoziemców – Norymberga.
Siedziby państwowych mediów nie są zlokalizowane w stolicy. ARD siedzibę ma w Monachium, a ZDF w Moguncji.
Prezydium policji federalnej mieści się w Poczdamie, dyrekcja archiwów państwowych w Koblencji, główny urząd statystyczny w Wiesbaden, urząd ochrony konsumentów w Brunszwiku, urząd patentowy w Monachium.

Berlin niewątpliwie jest najważniejszym graczem politycznym. To tutaj skoncentrowana jest siła polityczna, nie ma natomiast wielkich firm i przemysłu.
Hamburg jest stolicą handlu międzynarodowego, przemysłu i mediów.
Kolonia postrzegana jest jako zagłębie przemysłowe,
Frankfurt – wielkich niemieckich banków komercyjnych, a także niemieckiego i europejskiego banku centralnego
Monachium – podmiotów z branży lotniczej i motoryzacyjnej.
Redakcje największych niemieckich tygodników, Der Spiegel oraz Stern, mieszczą się w Hamburgu, a matecznikami nauki są niewielkie miasta uniwersyteckie, jak Heidelberg czy Tybinga.

CZECHY i SŁOWACJA
W Czechach trybunał konstytucyjny, sąd najwyższy oraz prokuratura generalna mieszczą się w Brnie. Podobnie jest na Słowacji, gdzie trybunał konstytucyjny ma siedzibę poza stolicą kraju, w Koszycach.

HOLANDIA
Holandia ma dwie stolice, Amsterdam i Hagę, a część niderlandzkich instytucji centralnych mieści się w jeszcze innych miastach (np. główna siedziba kolei znajduje się w Utrechcie).

SZWAJCARIA
Stolicą Szwajcarii jest Berno, piąte co do liczby mieszkańców miasto w tym kraju – wielkością zbliżone do Płocka.

ESTONIA
W Estonii ministerstwo edukacji i badań ulokowano w Tartu, a nie w stołecznym Tallinie.

Ten post był edytowany przez petroCPN SA: 20/02/2019, 19:15
 
User is offline  PMMini Profile Post #34

     
jkobus
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 6.947
Nr użytkownika: 65.292

Jacek Kobus
Stopień akademicki: mgr
Zawód: rolnik
 
 
post 21/02/2019, 11:47 Quote Post

Realchief: tak, obecnie w centrum Warszawy po 18 jest pusto. Ale nie zawsze tak było i chyba tak być nie musi. Na Manhattanie pusto nie jest nigdy. W Chicago, w obrębie The Loop też nie..
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #35

     
Realchief
 

X ranga
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 14.594
Nr użytkownika: 63.111

 
 
post 21/02/2019, 18:12 Quote Post

Manhattan Manhattanowi nie równy. Manhattan to chociażby Central Park i miejsca gdzie mieszkają elity, a nie tylko zgrupowanie wieżowców.
Nie ma cudów by zagłębia biurowe nie powodowały pustek po godzinach pracy.
 
User is online!  PMMini ProfileEmail Poster Post #36

     
jkobus
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 6.947
Nr użytkownika: 65.292

Jacek Kobus
Stopień akademicki: mgr
Zawód: rolnik
 
 
post 21/02/2019, 18:25 Quote Post

A kto powiedział, że w "idealnej Warszawie" biznesowe centrum to ma być proste zgrupowanie biurek..?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #37

     
Realchief
 

X ranga
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 14.594
Nr użytkownika: 63.111

 
 
post 21/02/2019, 19:39 Quote Post

Z niczym innym, poza może jeszcze jakimś centrum kongresowym i kateringiem, się mi takowe nie kojarzy.

O wiele bardziej wolę wzdłuż (czystej) Wisły: bulwary, parki, obiekty do wypoczynku, plaże, przystanie, kluby wodniackie, knajpki oraz rzecz jasna śródlądowy port handlowy.
 
User is online!  PMMini ProfileEmail Poster Post #38

     
jkobus
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 6.947
Nr użytkownika: 65.292

Jacek Kobus
Stopień akademicki: mgr
Zawód: rolnik
 
 
post 21/02/2019, 22:21 Quote Post

Funkcjonalizm to ślepy zaułek w urbanistyce. Dzielnice nie powinny się różnicować wedle funkcji, tylko wedle prestiżu i komfortu. Gdzie jest większy prestiż niż w centrum i większa wygoda niż nad wodą?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #39

     
Realchief
 

X ranga
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 14.594
Nr użytkownika: 63.111

 
 
post 22/02/2019, 7:09 Quote Post

Tu nie chodzi o różnicowanie funkcji dzielnic, a szybciej ich jednostek pomocniczych.
Może kolega lubi mieć swój domek koło fabryki, albo mieć 5 m za płotem blok, gdzie każdy się wgapia w kolegi ogródek i wyrzuca tam śmieci, ale ja nie.
Jeżeli jest obudowa jednorodzinna to takowa, minimum w obrębie kwartału, tak samo przemysłowa, biurowa czy wielorodzinna, a poszczególne strefy powinien oddzielać odpowiedni dystans (pasy zieleni, droga).

A co do prestiżu to mamy obecnie podobne trendy jak wiek temu. Kto może (znaczy się ma odpowiednie ku temu środki) to ucieka do miejscowości podwarszawskich i stawia tam dom wśród zieleni. Owszem ekskluzywne są apartamenty w kamienicach, ale raczej są one traktowane jako inwestycja i miejsca na wynajem niż do zamieszkania samemu. Wśród historycznej zabudowy się wciska apartamentowce licząc, że wchłoną one historyczną zabudowę, ale średnio to wychodzi.
Korpo słojom się zaś się wciska "apartamenty" gdzie kiszą się jak ogórki w ciasnocie, okrzykniętych ekskluzywnymi osiedli, typu Miasteczko Wilanów. tych trend ucieczki "na wieś" omija bo przecież dopiero co z domu rodzinnego na wsi uciekli.

Zgadzam się, że na pewno najprzyjemniej jest nad wodą, wśród zieleni i z widokami. Tyle tylko, że ilość takich miejsc jest ograniczona, więc wolę by były publiczne niż by je zawłaszczyła wąska grupa, którą na to stać. Ich też stać na kupienie sobie odpowiedniej działki i wykopanie tam stawu. Podatnicy nie muszą i nie powinni im robić prezentów.
Przestrogą jest to co się stało wokół jeziorka Szczęśliwickiego.
 
User is online!  PMMini ProfileEmail Poster Post #40

     
jkobus
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 6.947
Nr użytkownika: 65.292

Jacek Kobus
Stopień akademicki: mgr
Zawód: rolnik
 
 
post 22/02/2019, 7:42 Quote Post

Bloki dla robotników powinny stać w takiej odległości od fabryki, żeby docierali do pracy spokojnym spacerkiem. Rzemieślnicy mieszkają w swoich warsztatach. A wzdłuż Wisły to w obrębie Śródmieścia powinny być bulwary z gęstą i wysoką zabudową - i byłyby, gdyby nie powstanie listopadowe. Nowe "City" powinno się wzorować na Michigan Avenue, nie na Nowej Hucie, czy innej nędzy. Kolega jest zbyt przywiązany do smutnej, okaleczonej, prawie martwej Warszawy jaką znamy, żeby zaproponować coś nowego. Przez ci popada w sprzeczności. Jeśli port śródlądowy, to Wisła musi być uregulowana. Więc nie "krzaki i wilkołaki", czy inna plaża, lecz betonowe nabrzeże i mnóstwo barek na wodzie. Itd., itp.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #41

     
Realchief
 

X ranga
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 14.594
Nr użytkownika: 63.111

 
 
post 22/02/2019, 19:52 Quote Post

To o czym pisze kolega w pierwszym i drugim zdaniu było dobre w XIX wieku, w drugiej połowie XX i obecnie to jakieś nieporozumienie z wielu powodów.
Nie widzę żadnych zalet gęstej i wysokiej zabudowy nad wodą. Idealnie się moim zdaniem prezentuje w tej materii Szwajcarska Lucerna.
Michigan Avenue ciągnie się mniej więcej 2 km od brzegu jeziora, a na owym brzegu w Chicago są parki, bulwary i promenady. Zgoda wzorujmy się na tym rozwiązaniu smile.gif
Nie zauważyłem, żadnej martwoty w Warszawie, a żyję tu od urodzenia. Wręcz przeciwnie, przydało by się uspokojenie i wyciszenie.
Regulacja rzeki nie oznacza wcale wybetonowania brzegów. Kolega zapewne nie wie, ale na większości swojego biegu na terenie Warszawy Wisła jest uregulowana. Zrobiono to za czasów najlepszego (ex aquo) prezydenta tego miasta w historii Sokratesa Starynkiewicza. Chodziło zapewne o kanalizację rzeki i tu faktycznie jest wiele do zrobienia.

Ten post był edytowany przez Realchief: 22/02/2019, 20:25
 
User is online!  PMMini ProfileEmail Poster Post #42

     
jkobus
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 6.947
Nr użytkownika: 65.292

Jacek Kobus
Stopień akademicki: mgr
Zawód: rolnik
 
 
post 23/02/2019, 10:14 Quote Post

"Inna Warszawa", to taka, której substancja zarówno materialna, jak i ludzka nie została przeorana na nice. Więc brzegi rzeki zostają zabudowane - jeszcze w XIX wieku, na długo przed modernizmem. W granicach Śródmieścia rzecz jasna. W "innej Warszawie" świeżo przeflancowane ze wsi "słoiki" nie nadają tonu żadnej dzielnicy, bo jest ich mikra mniejszość. Wreszcie: nowe "City", powstałe w drugiej połowie XX wieku, to nie tylko biurowce, ale też hotele, restauracje, muzea, centra rozrywki - i luksusowe apartanentowce.

Nigdzie nie napisałem, że nie ma być parków. Wręcz przeciwnie! Pasy zieleni i gruntowe trakty powinny łączyć wszystkie większe parki i lasy miejskie, umożliwiając ruch rowerowy i konny z pominięciem ulic. Ale przydatność terenów sportowych na wolnym powietrzu jest w Polsce mocno ograniczona - jak nie jest za zimno, to pada lub wieje. Kto chce mieszkać w lesie, może się wyprowadzić z miasta. Wprowadzanie lasu do miasta to słaby pomysł...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #43

     
Realchief
 

X ranga
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 14.594
Nr użytkownika: 63.111

 
 
post 23/02/2019, 15:33 Quote Post

Wyjaśni mi kolega czemu OTL w ciągu XIX wieku nie zostały owe brzegi szczelnie zabudowane? Ludność miasta rosła gwałtownie, rozprzestrzeniać się nie mogło i każdy m2 terenu to był skarb.

Biurowce owszem, hotele i restauracje być może (jakoś ni widzę boomu na nowe hotele w Warszawie, pomijając hoteliki). Muzea na pewno nie. Centra rozrywki też nie bardzo, ich właściciele wolą tereny na peryferiach miasta gdzie ziemia jest dużo tańsza. Luksusowe apartamentowce w wieżowcach zaliczyły w Warszawie spektakularną klapę, jeśli ktoś kupuje to na wynajem dla cudzoziemców, a ze sprzedażą są duże problemy.

Co do połączenia parków i lasów miejskich zielonymi trasami to jest to pomysł rewelacyjny. I nie przesadzajmy, Vertulio (jakby nie patrzeć aktywność fizyczna na świeżym powietrzu) to ogromny sukces, a funkcjonuje od marca do listopada. U mnie w parku na boiskach widuję całkiem sporo osób w każdą pogodę.
A jak ma być idealnie to zawsze można pomajstrować z klimatem. Wtedy poproszę taki: https://en.wikipedia.org/wiki/Kyustendil#Climate
Ciepła pora od marca do listopada, a zima z lekkimi ale jednak mrozami i całkiem dużymi opadami śniegu smile.gif

A wprowadzenie lasu do miasta jak to kolega nazwał stało się w XX wieku konieczne, była to naturalna konsekwencja pojawienia się samochodu. Wraz ze wzrostem uciążliwości ruchu ulicznego utrzymanie tradycyjnej zabudowy kamieniczno-pieżejowej było niemożliwe. Pomijając już nawet inne negatywne aspekty takiej zabudowy.

Przypominam też, że większość terenów o które toczymy spór przed połową lat 1880-tych w ogóle nie istniała, a na większości pozostałych budowa nie była możliwa.

Ten post był edytowany przez Realchief: 23/02/2019, 15:51
 
User is online!  PMMini ProfileEmail Poster Post #44

     
jkobus
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 6.947
Nr użytkownika: 65.292

Jacek Kobus
Stopień akademicki: mgr
Zawód: rolnik
 
 
post 24/02/2019, 13:31 Quote Post

To, że Stare (i Nowe) Miasto powstały na szczycie skarpy wiślanej, więc w sumie - daleko od rzeki - to rzecz oczywista: tak było o tyle łatwiej, że nie groziła powódź, terenu nie brakowało, deficytowa za to była siła robocza i żadnych większych robót zorganizować się nie dało. Skądinąd jednak, metody radzenia sobie z zabudową w takiej sytuacji znane są od głębokiej starożytności. Starczyło usypać solidny wał wzdłuż brzegu, a zbyt szeroką dla przerzucenia stałych mostów (przed połową XIX wieku) rzekę podzielić sztucznymi wyspami na węższe, ale głębsze odnogi, nadmiar wody odprowadzając kilkoma równoległymi do "naturalnego" koryta kanałami po niższej, praskiej stronie (część energii tak spiętrzonej wody mogłaby napędzać wielkie mnóstwo kół wodnych...) - z których ostatni nawadniałby fosę, odprowadzając, co do zasady, wody powodziowe.

Ot - gdyby tak Zygmunt miał lepszą rękę do robienia pieniędzy. Albo chociaż Władek wytracił w ten sposób posag Marii Ludwiki.

Pierwsza od strony Zamku wyspa, połączona z nim odpowiednio ozdobnym mostem ("Pałac na Wodzie"..?) mogłaby pomieścić Pałac Letni, królewski zwierzyniec (może by się w nim tury zachowały..?), ogród botaniczny i, oczywiście, przystań dla królewskiej galery rzecznej.

Następna, stanowiąca (hipotetycznie), centrum całego założenia, mieściłaby gmach Sejmu, odpowiednio okazały kościół jako wotum wdzięczności za zwycięstwa (kopia 1 : 1 konstantynopolitańskiego Kościoła Mądrości Bożej..?) i rezydencje senatorów.

Kolejna: arsenał, prochownię, hutę i manufaktury królewskie. Już za fortyfikacjami przedmościa praskiego - sezonowo zalewane pastwiska stadniny królewskiej i królewskiej obory. Przy okazji zmeliorowałoby się te bagniska na Bródnie i Targówku...

Pod kątem prostym przecinałaby wszystkie wyspy szeroka aleja z łukiem triumfalnym po stronie praskiej i kolumną Zygmunta po stronie warszawskiej (monumentalne schody i ślimacznica z barokowymi arkadami pozwalałby na pokonanie różnicy poziomów). Dzięki energii wodnej, oprócz manufaktur, można by także zasilać pompy tłoczące wodę na wieże ciśnień i w ten sposób - liczne fontanny.

W XVIII i XIX wieku założenie byłoby rozwijane. W miejsce fortyfikacji i suchych fos pojawiłyby się parki, okalające historyczne centrum, zaś nowe, większe kanały otoczyłyby nowe Śródmieście, mieszczące się na południe i na północ od królewskiego "Miasta na Wodzie".

Pasuje..?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #45

4 Strony < 1 2 3 4 > 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej