Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
2 Strony < 1 2 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Grenada 1492, Roman Warszewski
     
Mateuszek55
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 14
Nr użytkownika: 99.654

Mateusz Borowiec
Zawód: Handlowiec
 
 
post 10/08/2018, 11:24 Quote Post

Kolejna jego książka która pomija militaria jestem ogólnie rozczarowany nią
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #16

     
Filipdan
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 365
Nr użytkownika: 82.788

Stopień akademicki: mgr
Zawód: prawnik
 
 
post 11/08/2018, 17:12 Quote Post

Jestem w trakcie czytania i na razie wrażenia pozytywne.Zaczynając lekturę książek z serii patrzę najpierw na Autora i potem rozczarowanie mniejsze lub pozytywne wrażenia większe. Przyzwyczaiłem się do stylu narracji R.Warszewskiego tak jak i do sposobu narracji innych Autorów, którzy wydali w serii kilka tytułów ( Dzieszyński, Barkowski,Wyszczelski,Wojtczak i inni) i wtedy mniej więcej wiem czego mogę się spodziewać i czego w tej książce na pewno nie znajdę.
Co do Grenady to nie spodziewałem się szczegółowego rysu taktycznego, militarnego. Owszem, przyznaję,że te braki dotyczące wojskowości,taktyki,szczegółów uzbrojenia mogą razić ale cóż... Narracja i tak lepiej zbudowana niż w Kongu gdzie na wstępie dostajemy zagadkę " kim jest Dżin? a potem szukamy odpowiedzi tracąc z oczu główny temat pracy.
 
User is offline  PMMini Profile Post #17

     
Lord Mich
 

Capitaine
********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 3.133
Nr użytkownika: 15.415

Michal Piekarski
Zawód: :)
 
 
post 16/08/2018, 15:26 Quote Post

Recenzja Konrada Kruka z facebooka:
QUOTE
Powiem szczerze, że Grenada 1492 jest pierwszym "HB-kiem" Pana Romana Warszewskiego, po jaki sięgnąłem. Przyczyna była oczywista. Grenada, znów się powtórzę, jest pierwszą książką w poruszanej tutaj serii, która traktuje o zmaganiach krzyża z półksiężycem, potocznie znanych jako rekonkwista, a które toczyły tereny Płw. Iberyjskiego przez około 700 lat. I tutaj zaskoczenie. Byłem przekonany, że Grenada będzie pisana w typowo "HB-kowym" stylu, czyli to, co w tytule będzie zajmowało góra 10 stron tuż przed spisem treści na końcu książki, a reszta lektury, rozpoczęta "od Piasta Kołodzieja" przytoczy opis przyczynowo skutkowego, mającego swój początek jakieś 4 wieki wcześniej, procesu, jaki stał się praprzyczyną tego, co w tytule wink.gif Nic z tych rzeczy. Jak już wspomniałem, nie miałem wcześniej do czynienia z pracami Pana Warszewskiego. Widziałem, że w orbicie naukowych zainteresowań rzeczonego autora głównie znajdują się raczej problemy bliższe terenom latynoamerykańskim jak również chronologicznie bliższe naszym czasom. Jednak wracając do Grenady. To kapitalna książka, świetnie się ją czyta, swą konstrukcją, linią narracyjną przypomina raczej powieść historyczną, niż suche, podkreślam - suche opisy faktów. Oczywiście jak na HB-ka, wspomniana pozycja wyczerpuje wymagania serii, jaką są Historyczne Bitwy. Po prostu - styl pisarski Pana Warszewskiego nadaje jej, akurat dla mnie, zupełnie inny wymiar lektury. Geneza oraz przebieg kilku wiekowego konfliktu, jaki znalazł swój finał w Grenadzie w 1492 roku, został oczywiście zawarty ale w stopniu naprawdę minimalnie zadowalającym, a do tego takowy został sprytnie wpleciony w główny nurt książki. Słowem - nie czytamy przez 300 stron "jak to było" przed 1492 rokiem na Płw. Iberyjskim. Jedynie czego mi zabrakło to opisu rynsztunku bojowego obu (czy raczej wszystkich) zwaśnionych stron.

PS.
Dodatkowy plus za przytoczenie "Krzysztofa Kolumba. Historia nieznana" - krótko: Kolumb miałby być synem króla Władysława Warneńczyka

Kolejny smaczek: szachy, doskonale znana gra logiczna pochodząca z Indii. Figura królowej - jej możliwości poruszania się po szachownicy w dowolnym kierunku, po dowolnej liczbie pól, pochodzą właśnie z czasów walki o Grenadę i w bezpośredni sposób odnoszą się do osoby królowej Izabeli Kastylijskiej, która dzięki swej determinacji, talentom, pobożności etc. mogła działać i poruszać się tam gdzie zapragnęła, o ile nic nie stanęło jej na drodze


https://www.facebook.com/groups/11071393897...57353927644467/
Pozdrawiam!
 
User is offline  PMMini Profile Post #18

     
Karol XII
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 503
Nr użytkownika: 49.163

 
 
post 16/08/2018, 15:44 Quote Post

Jakbym czytał notkę z jakiegoś lubimy czytać. wink.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #19

     
wysoki
 

X ranga
**********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 16.702
Nr użytkownika: 72.513

Rafal Mazur
Stopień akademicki: magazynier
 
 
post 16/08/2018, 19:39 Quote Post

Ja miałbym drobną uwagę do tego, ale nie wiem jak odpowiedzieć na fb, to dam tutaj (może ktoś wesprze smile.gif).
QUOTE
Kolejny smaczek: szachy, doskonale znana gra logiczna pochodząca z Indii. Figura królowej - jej możliwości poruszania się po szachownicy w dowolnym kierunku, po dowolnej liczbie pól, pochodzą właśnie z czasów walki o Grenadę i w bezpośredni sposób odnoszą się do osoby królowej Izabeli Kastylijskiej

Nazwa "królowa" dla naszego polskiego "hetmana" lub pierwotnie "wezyra" miała pojawić się w Europie jeszcze zanim Izabela się urodziła.
Odeślę do angielskiej wiki, gdzie ten problem krótko opisano: https://en.wikipedia.org/wiki/Queen_(chess)#History
Także Izabela to tylko jedna z możliwości wink.gif.


edit

Za stroną autora:

QUOTE
W najbliższy piątek, tj. 17. sierpnia 2018 r. w Radiu Gdańsk o godzinie 22.00 w audycji literackiej Iwony Borawskiej "Czytamy razem z Radiem Gdańsk" właśnie z Iwoną Borawską będę rozmawiać o najnowszej mojej książce pt. "Grenada 1492". Książka wyszła w końcu lipca nakładem wyd. Bellona w serii Historyczne Bitwy.
Serdecznie zapraszam!

http://www.warszewski.info/

Ten post był edytowany przez wysoki: 16/08/2018, 20:01
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #20

     
wysoki
 

X ranga
**********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 16.702
Nr użytkownika: 72.513

Rafal Mazur
Stopień akademicki: magazynier
 
 
post 6/09/2018, 20:01 Quote Post

Jak ktoś nie wysłuchał, tutaj można przeczytać zapis wywiadu radiowego z autorem na temat Grenady: http://www.warszewski.info/?czytaj=389
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #21

     
trzeci baon
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 72
Nr użytkownika: 103.133

 
 
post 1/10/2018, 18:07 Quote Post

Fabularyzowana książka historyczna dla szkolnej młodzieży o życiu Izabeli Katolickiej. Niestety do młodzieży już nie należę, więc stosunek mam do niej ambiwalentny. Na plus wciągająca tematyka i "lekkie pióro" - przeczytałem w trzy wieczory. Pióro aż nawet za lekkie, bo w tekście sporo banałów, kolokwializmów, powtórzeń i uogólnień.

Ta "lepsza" część tekstu to długie wyimki głównie z dwóch książek ("Izabela Katolicka" Warrena H. Carrolla i "Izabela. Wojownicza królowa" Kristin Downey). "Ctrl c, ctrl v, gotowy tekst będę miał"
Nie oczekiwałem od autora przekopywania archiwów w Madrycie, ale cytowanie kilkadziesiąt razy książki wydanej dwa lata wcześniej po polsku (Downey) i jeszcze podebranie z niej wszystkich czterech map (tak, tak) jest trochę zaskakujące. Właśnie - mapy - po co mapa Europy z VII wieku, skoro książka poświęcona jest drugiej połowie XV wieku, a historia rekonkwisty przed Izabelą jest opisana na 8 stronach z 308. Więcej jest o wyprawach Kolumba.

Opis militariów najlepiej oddaje zdanie ze strony 138:

"(...) ogromny nacisk położyli na rozwój artylerii, znacznie udoskonalili bombardy, które poczęły mieć odtąd większy zasięg, większą siłę ognia i mogły wystrzeliwać większe pociski."

Co prawda trzy strony dalej (s.141) dostajemy nieco więcej informacji - pół strony na temat technik odlewania dział, ale o ile zwiększył się ich zasięg i jaki był się nie dowiemy. Zresztą np. o wojskowości Maurów nie dowiemy się już zupełnie nic. Arabowie są w książce nieznaczącym tłem dla działań głównych bohaterów - Izabeli i Ferdynanda. Rozumiem, że rzeczywiście byli tłem, ale proces dekadencji emiratu jest opisany bardzo pobieżnie, a już kwestia pomocy z Afryki Północnej jest zupełnie niewyjaśniona. Autor straszy tylko Turkami, którzy zaraz mają się wydesantować z Otranto. Rozumiem, że w latach 1480-1481 taki strach byłby jeszcze wytłumaczalny, ale podczas oblężenia Malagi?

"Grenada 1492" zachęciła mnie, by sięgnąć po biografię Izabeli Kristin Downey - to dla mnie główny plus książki Warszewskiego. Wcześniej czytałem jego "Kongo 1965", które mimo wyłamania się stylem i tematyką z serii jest dla mnie wartościową pozycją. "Grenada 1492" taką nie jest.

Ten post był edytowany przez trzeci baon: 1/10/2018, 18:44
 
User is offline  PMMini Profile Post #22

     
Gajusz Mariusz TW
 

Ambasador San Escobar
********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 3.739
Nr użytkownika: 98.326

Stopień akademicki: Korvettenkapitan
Zawód: Canis lupus
 
 
post 15/10/2018, 1:59 Quote Post

Rzadko kiedy piszę tak późno w tematach nowych HB-eków, lecz to wynik niezależnych ode mnie okoliczności. Większość moich wrażeń jest tożsama z poprzednimi wpisami.

QUOTE(arturus.miłośnik historii @ 7/08/2018, 13:04)
Raczej tak ,chociaż najpiękniej autor napisał o Alhambrze.Dla pasjonata sztuki,nawet poezji to prawdziwa gratka  wink.gif .
*



Taaak smile.gif Wersety wierszy na temat budowli w HB-eku - kolejna granica w serii padła wink.gif

QUOTE(Paul Yank @ 9/08/2018, 9:29)
Nawet nie chciało mu się chcieć zerknąć do Osprey'a.
*



Mając całkiem niedawno przeczytane, a i pod ręką na półce http://napoleonv.pl/p/13/907/granada-1492-...dniowiecze.html oraz http://napoleonv.pl/p/13/825/armie-kastyli...dniowiecze.html ratowałem się choćby mapkami i wojskowością strony chrześcijańskiej. Lecz nie powinno tak być przy lekturze książki spod znaku HB.
By dotrzeć do koronacji Izabeli musimy mieć za sobą ponad sto stron unsure.gif W tym czasie co jakiś czas możemy nawet wejrzeć w słowa jej modlitw... Tych politycznie umotywowanych wink.gif Choć nie powiem, opis wykorzystania kobiecej broni dla ułagodzenia i przekonania męża Ferdynanda - no tu mnie autor zaskoczył smile.gif - mimo że ogólnie byłem przygotowany na taką narrację mając za sobą inne HBeki autora. Lepsza połowa użyła wprost słów że pan Warszewski na tyle tą narracją uwodzi czytelnika że mimo świadomości rozmijania się tekstu z oczekiwaniami bardziej militarnymi czytelnik pogrąża się w lekturze cool.gif Dlatego 300 stron nie dłużyło się, nawet końcowy opis dramatu rodzinno-dynastycznego Izabeli która jednoznacznie jest główną bohaterką książki.

Pytanie do mających lekturę za sobą. Czyż opis powstającego miasta Santa Fé nie był uderzająco podobny do obozu rzymskiego? (str 234) A może po prostu za bardzo nasiąknąłem militarnym antykiem biggrin.gif

Na koniec - mimo utyskiwania szkoda że to już ostatni HB-ek autora. No bo kto zmusiłby mnie do przeczytania trylogii "Che" gdyby nie pojawiła się w serii? cool.gif

Pozdrawiam!
 
User is offline  PMMini Profile Post #23

     
arturus.miłośnik historii
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.116
Nr użytkownika: 93.614

Artur G
Stopień akademicki: inzynier
Zawód: ostatni rzymianin
 
 
post 15/10/2018, 13:05 Quote Post

Widocznie Izabela i Ferdynand ,rozkazując budowę Santa Fe przeczytali jakąś rzymską księgę militarną i są prekorsurami hiszpańskiego renesansu wink.gif .
Ja też żałuję że to była ostatnia książka pana Warszewskiego,wstyd się przyznać ale mnie również uwiódł autor swoim stylem pisarskim na szczęście wink.gif ,ale słodkie opisywanie siły modlitwy Izabelii a później nieszczęścia rodzinne przekonały mnie ,że Stwórca albo ten drugi (z piekła) ,odbierze swoją zapłatę ,dość boleśnie ,ale nie należy tracić wiary z tego powodu.
Niestety nieprzewidziane wydatki co miesiąc i inne ciekawe pozycje czy to z Bellony ,ale więcej teraz z Napoleona czy Infortu (o innych wydawnictwach nie wspomnę ),uniemożliwiają mi kupno trylogii pana Warszewskiego o Che ,choć jego biografie czytałem ,ale chciałbym przeczytać o nim z ,,naszego krajowego podwórka '',bo zagranica kłamie i manipuluje polskim czytelnikiem wink.gif .
 
User is offline  PMMini Profile Post #24

     
Marduk
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 290
Nr użytkownika: 22.097

Jarek
Stopień akademicki: mgr
 
 
post 15/10/2018, 20:18 Quote Post

Nawet fajnie się to czyta ale tak od 100 strony... Pomijam ,,kwiecistą,, czasami mowę, ta mi już nie przeszkadza, ale jeśli mam się czegoś doczepić, to tylko tego, że 100 stron autor poświęcił na historię młodości Izabeli a zaledwie 20 na militarne zmagania w wojnie ,,siedemsetletniej,,... A powinno być na odwrót. Mimo wszystko historia jest momentami bardzo pasjonująca.
 
User is offline  PMMini Profile Post #25

     
Kamilow
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 290
Nr użytkownika: 99.813

 
 
post 3/12/2018, 4:02 Quote Post

Książki nie nabyłem ale wyciągając dogłębne wnioski z wyrażanych tu opinii to autor powinien wydać znacznie obszerniejszą książkę dodając opis wojskowości obu stron i z większym pietyzmem nakreślić sytuacje polityczna zwłaszcza z perspektywy arabskiej czego ponoć w ogóle nie ma. W tej formie gdzie jeśli faktycznie tak jest książka sprowadza się do osobistej historii Izabeli i Ferdynanda i ujęciu Granady niemal wyłącznie jako wstępu do wypraw konkwistadorów to pozycja ta ( nie mówię wcale , że zła) powinna być wydana gdzie indziej a nie w tej serii. Wtedy ktoś inny mógłby zabrać się za ten temat z oczekiwanym przez nas skutkiem i formą. No ale pozostaje jeszcze Osprey o tej batalii, który zresztą mam. Na wydanie kiedyś wersji rozszerzonej książki chyba nie ma szans skoro Pan Warszewski rozstał się z Belloną.

Można powiedzieć , że wielkie zamiłowanie autora do konkwisty pierwszy raz zadziałało na niekorzyść. Za daleko padają Aztekowie od Maurów...... wink.gif

Ten post był edytowany przez Kamilow: 3/12/2018, 9:10
 
User is offline  PMMini Profile Post #26

     
Wulfila
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 139
Nr użytkownika: 98.916

 
 
post 5/12/2018, 8:57 Quote Post

QUOTE(Kamilow @ 3/12/2018, 5:02)
Wtedy ktoś inny mógłby zabrać się za ten temat z oczekiwanym przez nas skutkiem i formą. No ale pozostaje jeszcze Osprey o tej batalii, który zresztą mam. Na wydanie kiedyś wersji rozszerzonej książki chyba nie ma szans skoro Pan Warszewski rozstał się z Belloną.

W tej kwestii jestem optymistą. Gdyby znalazł się autor, który by opisał Malagę 1487 to mógłby nadrobić niedociągnięcia Grenady. Precedens nakładających się tematów już jest (Niemcza - Budziszyn).
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #27

2 Strony < 1 2 
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej