Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
6 Strony < 1 2 3 4 5 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Najlepsza flota
     
historyk wojenny
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 49
Nr użytkownika: 9.354

tomasz spociñski
Stopień akademicki: historyk wojenny
Zawód: uczen
 
 
post 30/09/2005, 13:38 Quote Post

Najlepsza była flota kartaginska.Rzymianie spiepszali gdzie piepsz rośnie.Niźli byli Fenicjnie i Grecy
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #31

     
Megabyzos
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 433
Nr użytkownika: 9.029

Stopień akademicki: Oświecony Satrapa
 
 
post 30/09/2005, 14:00 Quote Post

QUOTE(historyk wojenny @ 30/09/2005, 14:38)
Najlepsza była flota kartaginska.Rzymianie spiepszali gdzie piepsz rośnie.Niźli byli Fenicjnie i Grecy


Nie zgodze się z tą opinią - Rzymianie rozwinęli swoją flotę o wiele szybciej i efektywniej. To ,że Kartagina straciła tak szybko swą morską supremację - świadczy o jej flocie nienajlepiej (Mylae, Eknomos, w-y Egadzkie). Nie mieła też zacięcia do ulepszania swej floty. A Rzym i owszem - potrafił poradzić sobie i z flotą Seleukidów i Egiptu. sleep.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #32

     
sargon
 

rb mhnt
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 5.747
Nr użytkownika: 4.555

Stopień akademicki: mgr inz
 
 
post 7/10/2005, 21:16 Quote Post

Megabyzosie, troche uprościłeś sprawę.
Nie można mówić, że Kartagina szybko straciła panowanie na morzu, ponieważ aż do końca wojny szala przechylała się na morzu raz w jedną a raz w drugą stronę. Fakt, ze wymienione przez Ciebie bitwy (jeszcze przylądek Hermaeum bym dodał) świadczą znakomicie o rzymskiej flocie, jednak jesli o mnie chodzi, Kartagińczcy nie mieli sobie równych (póki istnieli).
Po pierwsze - Rzymianie wybudowali tak szybko swoją flotę tylko dzięki temu, ze zdobyli kartagiński okręt wyrzucony na mieliznę w cieśninie koło Messany. Sprawę znakomicie ułatwił im system oznaczeń stosowany przez kartagińskich szkutników. To było też powodem, ze od razu uzyskali oni dostęp do najbardziej zaawansowanych technologicznie kostrukcji w świecie śródziemnomorskim. Pomadto duża część floty rzymskiej tworzyły formacje ze sprzymierzonych greckich poleis, np. Neapolu i Tarentu.
Po drugie - jak to Kartagińczycy nie mieli zacięcia do ulepszania wej floty? Możesz podac jakiś przykład, ze coś przegapili, co Rzymianie zastosowali (prócz kruka, o tym niżej) lub Grecy? Właśnie to reszta starożytnych pozostawała w tyle za Kartagińczykami - np. w sprawie masowej budowy okrętów (aczkolwiek Grecy byli tuz tuż smile.gif )
Po trzecie - mechanizm porażek Kartagińczyków na lądzie i morzu był taki sam, niewazne ile okrętów Kartagińczcy zatopili Rzymianom (albo ile Rzymianie sami stracili w sztormach i na mieliznach), Rzymianie zawsze budowali nową flotę i mieli ją kim obsadzić dzięki ogromnym zasobom ludzkim. Ponadto na rzymskich okrętach było wiecej żołnierzy (ponad 100), także dzięki zasobom ludzkim. Kartagińczcy z racji mniejszego zaplecza demograficznego nie byli w stanie wystawić tak licznych oddziałow wojksa na okrętach, a po Eknomos problemem stało sie zwykłe uzupełnienie załóg okrętów. Kartagińczycy nie skopiowali kruków z dwóch powodów - obniżały stateczność okrętu i były dla nich zupełnie bezużyteczne, bo i tak mieli mniej żolnierzy na pokładach okrętów.
Po czwarte - należy zauważyć, ze jak tylko Rzymianie zrezygnowali z kruków, bo w końcu zauważyli, ze to przez nie ciągle im okręty w sztormach toną, to od razu przegrali pod Drepanon i pod Lilybajon (z Adherbalem i Kartalonem). Ale co z tego, jak Rzym nie przejmując się straconymi okrętami szybko wsytawił nowe?

Wydaje mi się, ze akurat w I wojnie punickiej ostateczny wynik nie jest miarodajnym kryterium - ważnejsze jest to, ze Kartagińczcy stracili niespełna 400 okrętów w czasie wojny, zaś Rzym prawie dwa razy więcej.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #33

     
MikoQba
 

Presbyterian Westminster Confession
********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 3.766
Nr użytkownika: 8.008

James Nicholson
Stopień akademicki: Dysortograf
Zawód: Dziennikarz
 
 
post 8/10/2005, 15:59 Quote Post

Fakt rzymskie rezerwy ludzkie odegrały tu niebagatelna rolę.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #34

     
generał
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 25
Nr użytkownika: 10.685

 
 
post 18/11/2005, 17:13 Quote Post

rzymianie mieli flote zaopatrzona w kruki, kartaginczycy preferowali taranowanie , ale zastanawia mnie czy byla jakas nacja która miala statki przystosowane do walki czysto altyleryjskiej?
 
User is offline  PMMini Profile Post #35

     
Theodorus
 

Teodor
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 4.890
Nr użytkownika: 1.771

:)
Stopień akademicki: M¹drala
Zawód: Asystent muzealny
 
 
post 18/11/2005, 21:46 Quote Post

Nie. Ostrzał wtedy nie mógł zapewnić zatopienia okrętu przeciwnika w szybkim czasie.


http://www.mojeforum.net/adiutrix
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #36

     
generał
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 25
Nr użytkownika: 10.685

 
 
post 18/11/2005, 22:11 Quote Post

a pociski zapalajace? okret drewniany, smolowany niezle sie fajczy
 
User is offline  PMMini Profile Post #37

     
Theodorus
 

Teodor
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 4.890
Nr użytkownika: 1.771

:)
Stopień akademicki: M¹drala
Zawód: Asystent muzealny
 
 
post 19/11/2005, 11:49 Quote Post

To ile na raz trzeba pocisków, by załoga nie niepokojona groźbą abordarzu nie zdążyła gasić??? To nie byłby ostrzał jak na gladiatorze. Pozatym jakie zapalające? Strzały aż takie groźne nie są. Z balisty nie wystrzelisz, a onager to oficjalnie IV wiek, choC sam w mej pracy staram się cofnąć datęjego wprowadzenia do użytku.
Forum grupy odtwórstwa:
http://www.mojeforum.net/adiutrix
Legio I Adiutrix:
http://www.adiutrix.za.pl
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #38

     
generał
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 25
Nr użytkownika: 10.685

 
 
post 19/11/2005, 12:35 Quote Post

gdzies mi sie obiło o uszy ze uzywano 20 wioslowych stateczkow uzbrojonych w katapulty wyrzucajace garnki i pociski z latwopalna ciecza. podobno mialy znaczace sukcesy w starozytnosci
 
User is offline  PMMini Profile Post #39

     
MikoQba
 

Presbyterian Westminster Confession
********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 3.766
Nr użytkownika: 8.008

James Nicholson
Stopień akademicki: Dysortograf
Zawód: Dziennikarz
 
 
post 19/11/2005, 12:39 Quote Post

Ostrzał musiał byc skuteczny(jak bardzo do konca nie wiadomo) bo inaczej nikt by nie brał na pokład dodatkowego balastu zajmujacego duzo miejsca w postaci balist. Ostrzał prowadzono w czasie kiedy floty zblizały sie do siebie. Zakładajac ze skutecznie razenie było mozliwe z odległosci 300 metrów, to cały problem polegał chyba na tym że dla galery przepłyniecie takiego dystansu zajmuje tylko chwile i tyle tylko mozna było postrzelac.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #40

     
Theodorus
 

Teodor
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 4.890
Nr użytkownika: 1.771

:)
Stopień akademicki: M¹drala
Zawód: Asystent muzealny
 
 
post 19/11/2005, 12:49 Quote Post

Po pierwsze, balist na pokładach nie było dużo. Po drugie nie strzelały posiskami płąnącymi. Po trzecie miały eliminować silą żywą przeciwnika i uszkadzać okręt, nie podpalać, nie zatopić - bo nie miały takiej możliwości. Oczywiście biorę pod uwagęzarzucenie tyloma pociskami by przeciążyć okręt, ale nie znam takiego przypadku z historii smile.gif
Forum grupy odtwórstwa:
http://www.mojeforum.net/adiutrix
Legio I Adiutrix:
http://www.adiutrix.za.pl
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #41

     
MikoQba
 

Presbyterian Westminster Confession
********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 3.766
Nr użytkownika: 8.008

James Nicholson
Stopień akademicki: Dysortograf
Zawód: Dziennikarz
 
 
post 19/11/2005, 13:09 Quote Post

Nie napisałem ze pentera strzelała salwa z piedziesieciu balist. Uwazam tylko ze balisty na okretachmusiały byc w jakiejs mierze użyteczne.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #42

     
sargon
 

rb mhnt
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 5.747
Nr użytkownika: 4.555

Stopień akademicki: mgr inz
 
 
post 19/11/2005, 13:19 Quote Post

Odnośnie pocisków zapalających - możliwe było stosowanie balist wyrzucających kociołki z żarem (zastosowali je Rodyjczcy w bitwie z seleukidzką flotą POliksenidasa, aczkolwiek wtedy były wrzucane na pokład wrogich okrętów za pomocą żerdzi). Nie o to jednak chodzi najbardziej - prawdziwym problemem było niedopuszczenie by taki kociołek zapalił "swój" okręt. Jako ze nie słychać o powszechnym stosowaniu ognia w bitwach morskich to musiał byc spory problem i słusznie się obawiano następstw pożaru okrętu. Jednak broń taka mogła być używana.
Odnośnie czsu przepłyniecia tych 300 m które podał MikoQba - prędkość trójrzędowców nie przekraczała 12-14 węzłów. Znaczy to, iż na drugi strzał zostawało najwyżej 40 sek. smile.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #43

     
generał
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 25
Nr użytkownika: 10.685

 
 
post 19/11/2005, 13:27 Quote Post

mi sie wydaje ze nie walczono w bezposredniej walce za pomoca machin miotajacych bo nie bylo na to czasu ale gdy doszlo do poscigu to czemu nie postrzelac sobie do ruchomego celu?
 
User is offline  PMMini Profile Post #44

     
sargon
 

rb mhnt
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 5.747
Nr użytkownika: 4.555

Stopień akademicki: mgr inz
 
 
post 19/11/2005, 13:40 Quote Post

To byłaby dość trudna sztuka - strzelać do ruchomego celu, z ruchomego okrętu (na dokładkę rozchybotanego). Już łatwiej celować w zgrupowanie okrętów przed bitwą (aczkolwiek wiadomo przecież że okręty we flotach także nie pływały wiosło przy wiośle smile.gif )
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #45

6 Strony < 1 2 3 4 5 > »  
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2017 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej