Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
4 Strony < 1 2 3 4 > 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Euklides: największy matematyk w historii, Osoba czy mit historii matematyki ?
     
Ptr3
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 43
Nr użytkownika: 73.806

Ptr3
Stopień akademicki: mgr
Zawód: matematyk
 
 
post 2/08/2011, 18:17 Quote Post

Zatem przepraszam bo najwyraźniej niezbyt dokładnie się wyraziłem. Miałem na myśli raczej ostatnie dwa stulecia (Mandelbrot). Oczywiście druk to dużo straszy wynalazek, ale moim zdaniem kumulacja wszystkich czynników o których napisałem zaczęła być wyraźnie odczuwalna właśnie od XIX w. Choć oczywiście nie można mówić o jakimś jednorazowym skoku a raczej o stałej ewolucji.

Czynnikiem który też miał pewne znaczenie była reformacja. Ograniczenie terenów które mógł kontrolować Watykan też wpłynęło na zwiększenie swobody w wymianie wyników badań. Ziarnko do ziarnka ...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #16

     
Kakofonix
 

Unregistered

 
 
post 14/08/2011, 7:20 Quote Post

QUOTE(Ptr3 @ 2/08/2011, 13:07)
Tu się chyba nie mogę zgodzić. Jest oczywiste że w starożytności uczeni się kontaktowali, ale to chyba zupełnie inny poziom w stosunku to tego co stało się w Europie w XIX w. po wprowadzeniu kolei, telegrafu, masowym rozpowszechnieniu poczty, rozwojowi dróg, zwiększania liczby studentów oraz uniwersytetów itd.
*



Hej,
no tak, bez fejsbuka nie ma rozwoju nauki. Czy istotnie wg Ciebie było takie ważne, czy Archimedes dostarczył swoją pracę Eratostenesowi o rachunku całkowym (traktat o metodzie) po 36 dniach od wysłania, czy po 4? Czy korespondenci aleksandryjskiego muzejonu otrzymywali jego kopie po miesiącu, czy po roku? Czy naprawdę wierzysz, że w XIXw. prace naukowe były z miejsca telegrafowane? Co ważniejsze, wynalazek druku bynajmniej nie ułatwił obiegu dzieł specjalistycznych, niskonakladowych, z uwagi na bardzo wysoki koszt i długotrwałość przygotowania książki do druku. W wypadku wysokospecjalistycznych dzieł naukowych, wykonanie kopii rękopiśmiennych mogło być znacznie łatwiejsze, tańsze i szybsze.
Pozdrawiam, Andrzej
 
Post #17

     
Chris_w
 

miejsce na moją reklamę
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 668
Nr użytkownika: 60.361

Chris W
 
 
post 31/08/2011, 7:57 Quote Post

Jednak obecne rozwiązania umożliwiają dotarcie większości prac naukowych do każdego osobnika na tej planecie (upraszczam) - oraz jednocześnie do wszystkich razem wziętych w niezależnych kopiach.

QUOTE
Czy istotnie wg Ciebie było takie ważne, czy Archimedes dostarczył swoją pracę Eratostenesowi o rachunku całkowym (traktat o metodzie) po 36 dniach od wysłania, czy po 4? Czy korespondenci aleksandryjskiego muzejonu otrzymywali jego kopie po miesiącu, czy po roku?

Nie zauważasz jednego czynnika - teraz występuje inna relacja - jeden do wielu, a nie jeden do jednego - to jest podstawą tego że obecna nauka może się szybciej rozwijać niż ta antyczna. Nawet zakładając że opracowania naukowe w antyku są rozpowszechniane ustnie z człowieka na człowieka i są dostepne we wszystkich bibliotekach - to mamy całkiem inną skalę względem obecnych czasów... pomijam już obowiązek nauczania szkolnego w prawie każdym dzisiejszym kraju - biorąc pod uwagę te czynniki - trzeba przyznać że teraz dostęp do informacji naukowych ma każdy - kiedyś tylko najwytrwalsi.
Możliwość szybkiego przekazywania informacji ma fundamentalne znaczenie dla rozwoju nauki - nie zauważa się tego pracując przy układaniu cegieł w piramidy - ale później kiedy ilość danych rośnie lawinowo - bez dobrego systemu przekazu informacji - nauka stanie na pewnym pułapie limitowanym możliwościami wymiany danych...
Jako ćwiczenie myślowe można sobie wyobrazić pracę naukową bez internetu biggrin.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #18

     
Kakofonix
 

Unregistered

 
 
post 4/09/2011, 10:16 Quote Post

QUOTE(Chris_w @ 31/08/2011, 7:57)
Jednak obecne rozwiązania umożliwiają dotarcie większości prac naukowych do każdego osobnika na tej planecie (upraszczam) - oraz jednocześnie do wszystkich razem wziętych w niezależnych kopiach.

QUOTE
Czy istotnie wg Ciebie było takie ważne, czy Archimedes dostarczył swoją pracę Eratostenesowi o rachunku całkowym (traktat o metodzie) po 36 dniach od wysłania, czy po 4? Czy korespondenci aleksandryjskiego muzejonu otrzymywali jego kopie po miesiącu, czy po roku?

Nie zauważasz jednego czynnika - teraz występuje inna relacja - jeden do wielu, a nie jeden do jednego - to jest podstawą tego że obecna nauka może się szybciej rozwijać niż ta antyczna. Nawet zakładając że opracowania naukowe w antyku są rozpowszechniane ustnie z człowieka na człowieka i są dostepne we wszystkich bibliotekach - to mamy całkiem inną skalę względem obecnych czasów... pomijam już obowiązek nauczania szkolnego w prawie każdym dzisiejszym kraju - biorąc pod uwagę te czynniki - trzeba przyznać że teraz dostęp do informacji naukowych ma każdy - kiedyś tylko najwytrwalsi.
Możliwość szybkiego przekazywania informacji ma fundamentalne znaczenie dla rozwoju nauki - nie zauważa się tego pracując przy układaniu cegieł w piramidy - ale później kiedy ilość danych rośnie lawinowo - bez dobrego systemu przekazu informacji - nauka stanie na pewnym pułapie limitowanym możliwościami wymiany danych...
Jako ćwiczenie myślowe można sobie wyobrazić pracę naukową bez internetu biggrin.gif
*



Hej,
ponownie proszę, aby porównywać obieg naukowy helleistyczny z XVIII/XIXw., a nie współczesnym.
Pozdrawiam, Andrzej
 
Post #19

     
asceta
 

uczestnik krucjaty
******
Grupa: Moderatorzy
Postów: 1.472
Nr użytkownika: 15.122

Zawód: prawnik
 
 
post 16/09/2011, 12:37 Quote Post

QUOTE
Jako ćwiczenie myślowe można sobie wyobrazić pracę naukową bez internetu


Nie musimy sobie tego wyobrażać, wszak powszechnie dostępny internet ma tylko kilkaście lat.
Wczesniej go nie było. Nauka zachodnia zaczęła się kształtować pod koniec średniowiecza, w okresie Odrodzenia dokonano pierwszych większych odkryć, w XVII wieku odkryć było już sporo, w XVIII wieku jeszcze wiecej a w XIX wiek już prawdziwy ogrom. Widać ewidentną tendencję wzrostową, trwająca kilkaset lat. Telegraf upowszechnił się w połowie XIX wieku, ale jako źródło do przkazywania informacji naukowych, był raczej mało przydatny. Trzeba bylo wozić książki.
 
User is offline  PMMini Profile Post #20

     
Chris_w
 

miejsce na moją reklamę
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 668
Nr użytkownika: 60.361

Chris W
 
 
post 19/10/2011, 8:01 Quote Post

QUOTE(asceta @ 16/09/2011, 12:37)
QUOTE
Jako ćwiczenie myślowe można sobie wyobrazić pracę naukową bez internetu


Nie musimy sobie tego wyobrażać, wszak powszechnie dostępny internet ma tylko kilkaście lat.
Wczesniej go nie było. Nauka zachodnia zaczęła się kształtować pod koniec średniowiecza, w okresie Odrodzenia dokonano pierwszych większych odkryć, w XVII wieku odkryć było już sporo, w XVIII wieku jeszcze wiecej a w XIX wiek już prawdziwy ogrom. Widać ewidentną tendencję wzrostową, trwająca kilkaset lat. Telegraf upowszechnił się w połowie XIX wieku, ale jako źródło do przkazywania informacji naukowych, był raczej mało przydatny. Trzeba bylo wozić książki.
*


Jakby uwzględnić wartości transferu danych przez telegraf to rzeczywiście wychodzi na to że furmanką z Paryża do Moskwy można więcej przesłać informacji biggrin.gif
Mam nadzieję że nie zaprzeczas temu że masowa wymiana danych zwiększa ogólny rozwój nauki.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #21

     
Rommel 100
 

Antynazista
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.908
Nr użytkownika: 9.466

Stopień akademicki: Mgr
Zawód: Matematyk
 
 
post 18/10/2012, 22:39 Quote Post

Wyrażę dość może kontrowersyjną tezę, ale co to w ogóle za pomysł oceniania "największy matematyk w historii"?

Bo jego prace się najczęściej sprzedawały? I co to taka matematyczna wyższość? Wiadomo to podstawy to jak ktoś dziś chce coś z matematyki ogarniać obowiązakowo musisz przebrnąć przez Euklidesa.

Ale czy to znaczy że był lepszy od Cauchy'ego, Heine'ego, Leibnitza, Cantora, Eulera, i wiele wielu innych, bo matematyka jest przeogromna, i można o niejednym zapomnieć.

Czy ktoś mi zagwarantuje że Euklides też by potrafił wymyślić dowody któryś z powyższych?

Pytanie absurdalne, jak i teza w temacie.
 
User is offline  PMMini Profile Post #22

     
Kakofonix
 

Unregistered

 
 
post 27/12/2012, 19:56 Quote Post

QUOTE(Rommel 100 @ 18/10/2012, 22:39)
Wyrażę dość może kontrowersyjną tezę, ale co to w ogóle za pomysł oceniania "największy matematyk w historii"?

Bo jego prace się najczęściej sprzedawały? I co to taka matematyczna wyższość? Wiadomo to podstawy to jak ktoś dziś chce coś z matematyki ogarniać obowiązakowo musisz przebrnąć przez Euklidesa.

Ale czy to znaczy że był lepszy od Cauchy'ego, Heine'ego, Leibnitza, Cantora, Eulera, i wiele wielu innych, bo matematyka jest przeogromna, i można o niejednym zapomnieć.

Czy ktoś mi zagwarantuje że Euklides też by potrafił wymyślić dowody któryś z powyższych?

Pytanie absurdalne, jak i teza w temacie.
*




"Czy ktoś może wskazać innego uczonego, którego praca z zakresu nauk ścisłych po 2300 latach tak mało straciła na aktualności?"
 
Post #23

     
kowalskil
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 13
Nr użytkownika: 80.694

Ludwik Kowalski
Stopień akademicki: profesor
Zawód: fizyk na emeryturze
 
 
post 30/12/2012, 2:51 Quote Post

QUOTE(Kakofonix @ 31/12/2010, 7:30)
Hej,
wszyscy ci naukowcy odegrali ważną rolę, ale ... Dzieła Talesa, Pitagorasa, czy Archimedesa nie były podstawowymi dziełami naukowymi, wykladanymi do początku XIXw.! ...


Osobiscie nie nazywam matematykow naukowcami. Dlaczego? Bo sposoby uzasadnien twierdzen naukowych (badania laboratoryjne etc.) roznia sie od sposobow uzasadnien twierdzen matematycznych (aksiomaty i logika).

Tak wiem ze naukowcy posluguja sie matematyka, ze matematyka jest jezykiem nauki, itd. Ale to jest mniej dla mnie wazne.

Ludwik Kowalski . <== . http://ludkow.info/byt
 
User is offline  PMMini Profile Post #24

     
mata2010
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.495
Nr użytkownika: 33.783

Andrzej Matuszewski
Stopień akademicki: dr
Zawód: statystyk
 
 
post 30/12/2012, 7:01 Quote Post

Wszedłeś Szanowny Ludwiku w istotną kontrowersję wewnątrz matematyki pisząc:


Osobiscie nie nazywam matematykow naukowcami. Dlaczego? Bo sposoby uzasadnien twierdzen naukowych (badania laboratoryjne etc.) roznia sie od sposobow uzasadnien twierdzen matematycznych (aksiomaty i logika).


Hugo Steinhaus wychował całą plejadę matematyków, ale zostawił im w "spadku" pewną dramatyczną dla nich przestrogę, z którą tamci nie mogą sobie dać rady:

Matematyka czysto teoretyczna to dziecinada [mogę odszukać rzeczywisty cytat, jak ktoś sobie zażyczy - AM].

Miałem szczęście osobiście zetknąć się ze Steinhausem. Był on już bardzo zaawansowany wiekiem, ale starał się jeszcze posunąć naprzód pewien projekt z dziedziny statystyki. Zaprosił mnie do współpracy (dokładnie zaprosił Profesora Mieczysława Warmusa, którego ja byłem asystentem) nad Jego pomysłem. Zrobiłem pewne obliczenia i wymieniałem ze Steinhausem korespondencję na fundamentalne dla statystyki tematy.

I proszę sobie wyobrazić, że wielki pomysł wielkiego Steinhausa przeznaczony dla zastosowań nie znalazł dotychczas zastosowania. Wyniki umieściliśmy w wydanych około roku 1970-ego tablicach statystycznych redagowanych przez Prof. Ryszarda Zielińskiego (Warmus i Zieliński niedawno zmarli). Jednak w drugim wydaniu tablic około roku 1990-ego, Prof. Zieliński już wyników Steinhausa (i w jakimś minimalnym procencie moich) nie umieścił.

Raz na jakiś czas w jakimś natchnieniu dostrzegam szansę zastosowania "zastosowaniowego" pomysłu Steinhausa. Potem natchnienie mija i znów wynalazek zostaje odłożony na półkę.

A więc matematyka to nie tylko aksjomaty i logika. Jest jeszcze niezwykle skomplikowany związek z rzeczywistością i z działalnością (technologią) ludzką. Również z metodologią nauk empirycznych.

Nie jest również prawdą, że aksjomatyczno-logiczna struktura to wyłącznie domena matematyki.

Weźmy jakąkolwiek dziedzinę zainteresowań grupy osób. Powiedzmy, że są to Polacy. To mogą być zainteresowania naukowe, dydaktyczne, zawodowe, rzemieślnicze, hobbystyczne, sportowe, przestępcze itp. Po pewnym czasie biorąc pod uwagę terminy stosowane w tej dziedzinie wytwarza się żargon grupy. Często zawiera on spolszczone określenia technicznych terminów obcego pochodzenia ważnych dla grupy. (Np. "user" jako słowo już polskie, a raczej - na razie - w polskim żargonie).

Praktyczne utworzenie żargonu to odpowiednik aksjomatyki, której celem jest przecież stworzenie "oczywistych" terminów. Logice odpowiadają stwierdzenia formułowane w żargonie.

Ten post był edytowany przez mata2010: 30/12/2012, 8:04
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #25

     
sargon
 

IX ranga
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 5.804
Nr użytkownika: 4.555

Stopień akademicki: mgr inz
 
 
post 30/12/2012, 9:59 Quote Post

Panowie, tematem wątku nie jest to, czy matematyków zwiemy naukowcami czy nie.
W razie chęci kontynuowania proszę o informację przez PM, to wydzielę posty jako nowy temat. Offtop jednak nie będzie tolerowany
Moderator
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #26

     
Kakofonix
 

Unregistered

 
 
post 4/11/2013, 8:42 Quote Post

Właśnie się ukazał polski przekład (pierwszy w historii) Euklidesa:
http://www.ccpress.pl/produkt/Elementy._Te...podobienstwa_49
 
Post #27

     
Rommel 100
 

Antynazista
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.908
Nr użytkownika: 9.466

Stopień akademicki: Mgr
Zawód: Matematyk
 
 
post 27/12/2013, 21:51 Quote Post

QUOTE(Kakofonix @ 4/09/2011, 11:16)
QUOTE(Chris_w @ 31/08/2011, 7:57)
Jednak obecne rozwiązania umożliwiają dotarcie większości prac naukowych do każdego osobnika na tej planecie (upraszczam) - oraz jednocześnie do wszystkich razem wziętych w niezależnych kopiach.

QUOTE
Czy istotnie wg Ciebie było takie ważne, czy Archimedes dostarczył swoją pracę Eratostenesowi o rachunku całkowym (traktat o metodzie) po 36 dniach od wysłania, czy po 4? Czy korespondenci aleksandryjskiego muzejonu otrzymywali jego kopie po miesiącu, czy po roku?

Nie zauważasz jednego czynnika - teraz występuje inna relacja - jeden do wielu, a nie jeden do jednego - to jest podstawą tego że obecna nauka może się szybciej rozwijać niż ta antyczna. Nawet zakładając że opracowania naukowe w antyku są rozpowszechniane ustnie z człowieka na człowieka i są dostepne we wszystkich bibliotekach - to mamy całkiem inną skalę względem obecnych czasów... pomijam już obowiązek nauczania szkolnego w prawie każdym dzisiejszym kraju - biorąc pod uwagę te czynniki - trzeba przyznać że teraz dostęp do informacji naukowych ma każdy - kiedyś tylko najwytrwalsi.
Możliwość szybkiego przekazywania informacji ma fundamentalne znaczenie dla rozwoju nauki - nie zauważa się tego pracując przy układaniu cegieł w piramidy - ale później kiedy ilość danych rośnie lawinowo - bez dobrego systemu przekazu informacji - nauka stanie na pewnym pułapie limitowanym możliwościami wymiany danych...
Jako ćwiczenie myślowe można sobie wyobrazić pracę naukową bez internetu biggrin.gif
*



Hej,
ponownie proszę, aby porównywać obieg naukowy helleistyczny z XVIII/XIXw., a nie współczesnym.
Pozdrawiam, Andrzej
*



I naprawdę uważasz że ktoś kto odkrył z dzisiejszego punktu widzenia banały zasługuję na to miano?
Dziś taką wiedzę jak on sprezentował mają dzieci w szkołach.
Czy Euklides byłby w stanie pojąć aktualną matematykę wyższą? Dyskretną, analizę, algebrę, całą tą złożoność? Lepsze pytanie czy odkrył by to, bo wywyższając jego umniejszasz tych co posunęli matematykę do przodu w czasach nowożytnych.

W ogóle miano najwybitniejszego w historii matematyka jest jakieś dziwne. Co najwyżej najwybitniejszy naszych/ tamtych czasów.

mata2010

To że obecnie jakieś twierdzenie matematyczne nie jest przydatne nie znaczy że nie będzie przydatne za X lat.

Przykładowo czy taki Riemann tworząc swoją całkę myślał wtedy o rozkładzie normalnym zmiennej losowej?
(znaczy teoretycznie może i myślał, ale idea jest taka że robił to "dla sztuki" a potem wychodziły zastosowania)

Ten post był edytowany przez Rommel 100: 27/12/2013, 21:54
 
User is offline  PMMini Profile Post #28

     
Kakofonix
 

Unregistered

 
 
post 27/12/2013, 22:00 Quote Post

QUOTE(Rommel 100 @ 27/12/2013, 21:51)

Dziś taką wiedzę jak on sprezentował mają dzieci w szkołach.



Czy Kolega wie, o czym pisze, tj. czy widział kiedykolwiek "Elementy" Euklidesa? smile.gif

 
Post #29

     
Rommel 100
 

Antynazista
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.908
Nr użytkownika: 9.466

Stopień akademicki: Mgr
Zawód: Matematyk
 
 
post 27/12/2013, 22:04 Quote Post

Żebym bezpośrednio widział to nie, ale matematyka euklidesowa to po prostu podstawy matematyki, która są np. w podręcznikach do liceum.
 
User is offline  PMMini Profile Post #30

4 Strony < 1 2 3 4 > 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej