Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
57 Strony  1 2 3 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Życie pozaziemskie, chłodnym okiem
     
yarovit
 

Lemming Pride Worldwide
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.685
Nr użytkownika: 22.276

Zawód: Radca prawny
 
 
post 25/08/2009, 21:21 Quote Post

Od razu zaznaczam, że nie chciałbym, by temat ten dotyczył Roswell, zielonych ludzików, porwań i latających spodków, a więc wszystkiego tego, na co -moim zdaniem- patrzeć należy w kategoriach bajek i miejskich legend rozpropagowanych przez bałamutne media i ludzi robiących na tym interesy.

Chciałbym porozmawiać o tej tematyce poważnie.

Oczywiście nie ma (przynajmniej na razie) żadnych dowodów na to, iż życie rozwinęło się gdziekolwiek poza naszą planetą. Gdyby jednak ktoś zapytał mnie, czy bardziej prawdopodobne jest istnienie czy tez nieistnienie życia pozaziemskiego, jednomyślnie odpowiedziałbym, że istnienie. Otóż biorąc pod uwagę, jak niewyobrażalnie wielka jest sama nasza galaktyka, naiwnym byłoby zakładać, że Ziemia jest jedynym miejscem na jakim rozwinęło się w niej życie. Wręcz przeciwnie. Droga Mleczna zawiera -według ostrożnych szacunków- 100 miliardów gwiazd. Nawet jeżeli założymy, że ledwie co setna istniejąca obecnie gwiazda galaktyki posiada układ planetarny (liczba najpewniej zaniżona), zaś w co setnym układzie istnieją planety zdolne do utrzymania życia, zaś na w co dziesiątej takiej planecie życie się faktycznie rozwinęło, przy czym na co dziesiątej w postaci inteligentnej, to wyłoni nam się obraz galaktyki wręcz tętniącej życiem, w której istnieje aż 100 tysięcy różnych cywilizacji.

Dlaczego więc nie nawiązujemy z "nimi" kontaktu? Jeżeli "oni" rzeczywiście istnieją, to najprawdopodobniej na zawsze rozdziela nas ten sam czynnik, który sprawia iż "ich" istnienie jest prawdopodobne - rozmiar wszechświata. Jest on tak niewyobrażalnie ogromny, że najpewniej nigdy nie dojdzie do bezpośredniego kontaktu. Być może kiedyś odkryjemy jakieś słabe sygnały radiowe, pochodzące od dalekich, być może już nieistniejących cywilizacji. Być może też odkryjemy w naszym sąsiedztwie jakieś jednokomórkowce lub ich skamieliny. To wszystko.

A jak Wy patrzycie na to zagadnienie?
 
User is offline  PMMini Profile Post #1

     
Spiryt
 

Ostatni Wielki Gumiś
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.515
Nr użytkownika: 40.921

Stopień akademicki: licencjata
Zawód: student
 
 
post 25/08/2009, 21:30 Quote Post

Czy ludzie którzy się w to bawią nie uzyskują jednak zwykle z równania Drake'a mniejszej liczby niż 100 tys?
 
User is online!  PMMini Profile Post #2

     
yarovit
 

Lemming Pride Worldwide
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.685
Nr użytkownika: 22.276

Zawód: Radca prawny
 
 
post 25/08/2009, 21:34 Quote Post

QUOTE(Spiryt @ 25/08/2009, 22:30)
Czy ludzie którzy się w to bawią nie uzyskują jednak zwykle z równania Drake'a mniejszej liczby niż 100 tys?
*



Równanie Drake'a jest w równym stopniu zabawą myślową, jak moje "szacunki". Wszystko zależy, jakie dane podstawimy. Ponadto - o ile mnie pamięć nie myli - Drake był bardziej pesymistyczny i założył że cywilizacje trwają krótko, czyli że łatwo się z nimi rozminąć czasowo. W równaniu liczbę możliwych cywilizacji dzieliło się dodatkowo dla odzwierciedlenia odsetka cywilizacji, jakie współistnieją z nami.
 
User is offline  PMMini Profile Post #3

     
salvusek
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.236
Nr użytkownika: 44.999

 
 
post 25/08/2009, 21:46 Quote Post

Zaskoczę Cie Yarovicie , ale to dla mnie nawet prawdopodobne . Ostani cały czas oglądałem filmy dokumentalne o marsie , przyznam , ze mnie wciągneły . Jestem skłonny stwierdzic , że to najblizsza planeta gdzie można szukac życia i jest tam na pewno. Co do innych cywilizacji , zawsze można pogdybac . Nie jestem specem od astronomi i nie wiem czy z tego punktu widzenia to możliwe . Ale jak jest to czemu jeszcze o niej nie wiemy . To winikia z innego liczenia czasu ( cokolowiek to może znaczyc dla takiej cywlizacji) czy zupełnie innych praw fizyki .
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #4

     
Tromp
 

Młody wilk (morski)-gryzie!
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 17.695
Nr użytkownika: 55.658

Bart³omiej Kucharski
Stopień akademicki: Bêdzie po studiach
Zawód: Admiraal
 
 
post 25/08/2009, 22:07 Quote Post

Witam!
QUOTE(salvusek @ 25/08/2009, 22:46)
Jestem skłonny stwierdzic , że to najblizsza planeta gdzie można szukac życia
*


Oczywiście-ale sądząc na podstawie warunków panujących na tej planecie, znajdziemy jedynie skamieliny mikrobów. Ale to już coś.
QUOTE
i jest tam na pewno.

Tego akurat nie wiadomo (chyba, że zapomnialem o znalezieniu śladów życia przez którąś z sond).
QUOTE
Ale jak jest to czemu jeszcze o niej nie wiemy .

Bo wymarła/jest za malo rozwinięta/my jesteśmy za malo rozwinięci/mają zbyt różne od naszych sposoby komunikacji, żebyśmy się kontaktowali między sobą. Albo nie chca być zauważeni ("najlepszym dowodem na istnienie kosmitow jest to, że się z nami nie kontaktują", jak powiedział pewien Albert wink.gif ).
QUOTE
zupełnie innych praw fizyki .

Do tego trzebaby inne go wymiaru-w naszym Universum prawa fizyki sa wszędzie jednakowe (wg naukowców), może poza czarnymi dziurami.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #5

     
Gwaldrik
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 444
Nr użytkownika: 49.815

BANITA
 
 
post 25/08/2009, 22:08 Quote Post

Raczej watpliwe by w znanym nam wszechswiecie obowiazywaly inne prawa fizyki niz u nas wink.gif

Trudno mi uwierzyc, ze nie ma zycia na innych planetach, ze Ziemia jest absolutnie wyjatkowa. Jezeli okaze sie, ze na Marsie tez istnialo kiedys zycie, na Marsie, czyli na planecie z tego samego ukladu slonecznego, to kosmiczą wyjatkowosc Ziemi bedziemy mogli miedzy bajki wlozyc.

Czemu na nawiazalismy kontaktu z inna cywilizacja? No, ja przepraszam, ledwo jestesmy w stanie dogadac sie sami ze soba. Roznice miedzy kulturami czasem sa tak duze, ze tworza niekonczace sie konflikty i nieporozumienia. My, Polacy, nawet z sasiadami nie dzialamy na tych samych czestotliwosciach.


 
User is offline  PMMini Profile Post #6

     
pseudomiles
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.540
Nr użytkownika: 38.593

 
 
post 25/08/2009, 22:11 Quote Post

QUOTE("yarovit")
rozmiar wszechświata. Jest on tak niewyobrażalnie ogromny, że najpewniej nigdy nie dojdzie do bezpośredniego kontaktu.

Z tym się nie zgadzam, gdyż nie możemy z góry zakładać, że inne cywilizacje na pewno nie rozwiną się na taką skalę, która umożliwiałaby przemieszczanie się na olbrzymich dystansach.

Ludzka cywilizacja potrafi latać w bliski kosmos a istnieje tylko kilka tysiecy lat. Teraz zastanówmy się na jakim stopniu rozwoju są cywilizacje, które istnieją kilka milionów lat i jak daleko i szybko potrafią one latać. A co powiemy o takich gatunkach inteligentnych, które powstały nie miliony, ale miliardy lat temu ? Ich umiejętności są pewnie takie, że to się po prostu w pale nie mieści. To jest argument przeciwko ateizmowi, bo pewnie tak pradawna rasa rozwinęła się już do boskiego poziomu i być może to ona stała się jakimś bogiem (albo szatanem?).

 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #7

     
Tromp
 

Młody wilk (morski)-gryzie!
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 17.695
Nr użytkownika: 55.658

Bart³omiej Kucharski
Stopień akademicki: Bêdzie po studiach
Zawód: Admiraal
 
 
post 25/08/2009, 22:17 Quote Post

QUOTE(pseudomiles @ 25/08/2009, 23:11)
Teraz zastanówmy się na jakim stopniu rozwoju są cywilizacje, które istnieją kilka milionów lat i jak daleko i szybko potrafią one latać.
*


Jeśli takowe istnieją rolleyes.gif Bo sądząc po nas, ludziach, to cywilizacja nie wytrzyma dłużej, niż w sumie kilkanaście tysięcy lat wg mnie.
QUOTE
Ich umiejętności są pewnie takie, że to się po prostu w pale nie mieści.

Znowu-jesli nie wymarły/nie wybiły się...
QUOTE
To jest argument przeciwko ateizmowi, bo pewnie tak pradawna rasa rozwinęła się już do boskiego poziomu i być może to ona stała się jakimś bogiem (albo szatanem?).

Nie tongue.gif Jakaś zasada (nie pamiętam nazwy) głosi, że dowolnie rozwinięta technologia jest nieodróżnialna od magii. Stąd m. in. biorą się kulty cargo. A wiec... Zbuduj sobie maszynkę do latania w przeszłość, weź rkm, trochę amunicji i pokozacz w jakiejś wielkiej, antycznej bitwie-zwycięstwo (twoje, nie "rzeczywistych" stron) murowane!
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #8

     
pseudomiles
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.540
Nr użytkownika: 38.593

 
 
post 25/08/2009, 22:38 Quote Post

QUOTE
Bo sądząc po nas, ludziach, to cywilizacja nie wytrzyma dłużej, niż w sumie kilkanaście tysięcy lat

Nie każdy inteligentny gatunek musi cechować się tym samym co ludzie, czyli skłonnością do destrukcji, brutalnej rywalizacji grożącej wojnami itp.

QUOTE
dowolnie rozwinięta technologia jest nieodróżnialna od magii

Gdzieś w pewnym momencie, po miliardach lat rozwoju, technologia stanie się tak doskonała, że nie możemy tego pojąć. Co jeśli stanie się nieograniczona ? To będzie boski poziom.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #9

     
yrus
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 375
Nr użytkownika: 20.444

 
 
post 25/08/2009, 23:54 Quote Post

QUOTE(yarovit @ 25/08/2009, 22:21)
. Być może kiedyś odkryjemy jakieś słabe sygnały radiowe, pochodzące od dalekich, być może już nieistniejących cywilizacji.
*


Widzę wpływ twórczości Lema wink.gif

Jak dla mnie obcy żyją pośród nas. Nazywają się nowotwory...

Jeżeli chodzi o cywilizacje-moim zdaniem jak najbardziej istnieją, jednak możemy się z nimi nie porozumieć. Możemy zupełnie inaczej odbierać bodźce i np. nie zauważyć się w galaktyce.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #10

     
yulian
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 245
Nr użytkownika: 34.880

Stopień akademicki: wyzszy
 
 
post 26/08/2009, 1:21 Quote Post

Odnośnie postawionego problemu, odpowiadam pozytywnie na kwestię ilości cywilizacji we wszechświecie (i sądzę, że ich jest dużo, życie ma ogromną moc przejawiania się w różnorodnych przejawach, co widać po naszej jednej planetce). Mniej pesymistycznie niż Lem patrzę także na monstrualne odległości między potencjalnymi cywilizacjami - wydaje mi się, że nasza nauka jest i tak dopiero na początku odkrywania niewyobrażalnych dla nas praw i metod przełamywania ograniczeń materii i przestrzeni.

Warto tu zauważyć, że nie każda inteligentna cywilizacja będzie miała pragnienie rozwoju technicznego. Można sobie wyobrazić rozumne i świadome życie, które z różnych powodów nie podejmuje wyzwania cywilizacyjnego.
Mogą być także cywilizacje, które mają technikę, ale nie odczuwają potrzeby eksploracji i ekspansji względem kosmosu. Niekoniecznie każde inteligentne życie będzie ciekawe innego, tak jak człowiek. Mogą istnieć cywilizacje budujące technikę głównie dla celów ochronnych, a nie ekspansywnych czy komunikacyjnych.
Wreszcie myślę, że wiele cywilizacji nie przechodzi krytycznych momentów rozwojowych - wewnętrznych wojen atomowych (lub z użyciem innej śmiercionośnej, masowej broni), stagnacji technicznej wynikającej z uwarunkowań kulturowych, czy też zwyczajnych zagrożeń z kosmosu unicestwiających inteligentne życie (meteoryty i inne ciała niebieskie).
Skala czasowa istnienia kosmosu jest poza tym tak długa, że musimy założyć, że możemy mijać się w czasie, jak ktoś już zauważył.
Licząc te wszystkie czynniki myślę, że możemy ostrożnie przyjąć, że kontakt między cywilizacjami jest, ale rzadki.

Natomiast z punktu widzenia rozwiniętych pozaziemskich cywilizacji jesteśmy prawdopodobnie nadal na etapie wojen plemiennych, jak już zwrócili uwagę niektórzy przedmówcy. Nie posiadamy jednolitej reprezentacji politycznej na zewnątrz. Nawet jeśli tak zwane UFO istnieje, to gdzie miało by wylądować w celu nawiążania oficjalnego kontaktu? W Waszyngtonie, Pekinie, Moskwie a może w New Delhi? Nietrudno sobie wyobrazić zamieszanie jakie by powstało na świecie oraz zawiść innych państw wobec tego "wybranego".

Nasz rozwój techniczny jest także patrząc z perspektywy długo istniejących już cywilizacji, znikomy i króciutki. W kosmos nie latamy nawet od stulecia, a człowiek nie postawił jeszcze nogi na żadnej sąsiedniej planecie. Nie kontrolujemy jeszcze w ogóle pogody naszej planety oraz jej mechanizmów naturalnych (trzęsienia ziemi, huragany), nadal mamy prymitywną technologię energetyczną. Nie jesteśmy jednym słowem partnerem do rozmów. Myślę, że kontakt ze strony obcych (zakładając, że mogą i chcą) pojawi się w momencie, gdy spełnimy te minimalne warunki do rozmów, świadczące o stabilności rozwoju - czyli planetarna zgoda polityczna oraz pełna umiejętność kontrolowania własnej planety (bez jej dewastacji).

Ciekawe jest rozważanie w tym temacie problemu tzw. Sfer Dysona. Bardzo rozwinięte cywilizacje posiadałyby ogromne, megastruktury skąd pobierałyby energię (coś w rodzaju sztucznych słońc). Obiekty takie powinny być widoczne nawet z dużych odległości - a jednak nic takiego jak dotąd astronomia nie stwierdziła. Jest to jakiś argument sceptyczny w temacie. Może mamy pecha (lub szczęście) mieszkać w dość prowincjonalnej części kosmosu? W takich kosmicznych Ustrzykach Dolnych (z uszanowaniem dla potencjalnych forumowiczów-mieszkańców) skąd nie widać świateł dużych miast? wink.gifA może supercywilizacje mają inną metodę na pozyskiwanie energii, jakiś rodzaj zaawansowanej nanotechnologii bez konstruowania gigantycznych makrourządzeń? Może stosują także zwyczajnie jakąś metodę maskowania. Pole hipotez i spekulacji jest tu ogromne.

QUOTE(yrus)
Jeżeli chodzi o cywilizacje-moim zdaniem jak najbardziej istnieją, jednak możemy się z nimi nie porozumieć. Możemy zupełnie inaczej odbierać bodźce i np. nie zauważyć się w galaktyce.


Myślę, że inteligentna i rozwinięta cywilizacja potrafi przełamywać ograniczenia swojego biologicznego aparatu percepcji i zdaje sobie sprawę z wielostrumieniowości procesów poznawczych.

QUOTE(pseudomiles)
To jest argument przeciwko ateizmowi, bo pewnie tak pradawna rasa rozwinęła się już do boskiego poziomu i być może to ona stała się jakimś bogiem (albo szatanem?).


Istnieje tak zwana Skala Kardaszewa i Asimova, hipotetyczna typologia cywilizacji:

Typ I - cywilizacja zdolna do wykorzystania całej energii dostępnej na swojej planecie i władania nią, przewidywany etap wkroczenie w ten etap około 2100r. Na razie jesteśmy na etapie zerowym.

Typ II – cywilizacja zdolna do wykorzystania całej energii dostępnej od swojej gwiazdy, początek poważnej kolonizacji oraz budowy ewentualnych sfer Dysona

Typ III – cywilizacja zdolna do wykorzystania całej energii dostępnej w swojej galaktyce. Być może potrafi kontrolować i wykorzystywać gwiazdy neutronowe, czarne dziury itp

Typ IV - cywilizacja zdolna do wykorzystania energii dostępnej w swojej supergromadzie, włada całymi galaktykami

Typ V – cywilizacja zdolna do wykorzystania energii z całego dostępnego wszechświata. Trudno powiedzieć czy jest już (lub była) taka cywilizacja w naszym wszechświecie.

I już bardzo fantastyczne opcjonalne typy:

Typ VI – cywilizacja zdolna do wykorzystania energii z wielu wszechświatów. Cywilizacja może zmieniać prawa fizyczne wszechświatów równoległych, a także przemieszczać się między nimi (np. uciec z zapadającego się wszechświata)

Typ VII – cywilizacja określana jako "boska", zdolna do kreacji jednego lub więcej wszechświatów. Ilość otrzymywanej energii jest nieskończona, uzależniona tylko od ilości i rozmiarów stwarzanych wszechświatów. Cywilizację można uznać za "wieczną", nawet jeśli energia tworzonego nowego wszechświata pochłonie całkowitą energię istniejącego.
 
User is offline  PMMini Profile Post #11

     
Michalo
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 194
Nr użytkownika: 40.484

Zawód: Pracownik produkcji
 
 
post 26/08/2009, 1:29 Quote Post

Oglądał ktoś film Misja na Marsa? Jest tam przedstawiona ciekawa koncepcja powstania życia na Ziemi smile.gif

http://www.youtube.com/watch?v=aPlOmAwl_yc&hl=pl

Jest to końcówka filmu.
Ciekawym filmem o życiu pozaziemskim jest również Kontakt.
Czasem można się spotkać z teoriami,że pod skutą lodem Europą (księżyc Jowisza) mogą istnieć prymitywne organizmy.
Na koniec wrzucam linka do artykułu o bakterii,która znosi ultraekstremalne środowisko.Tak więc,gdzieś tam na pewno istnieje życie,jeśli takich więcej.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Deinococcus_radiodurans
Jak to się mówi smile.gif Życie znajdzie sposób smile.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #12

     
Puchciński
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 541
Nr użytkownika: 11.667

Zawód: Piewca minarchizmu
 
 
post 26/08/2009, 9:03 Quote Post

Statystycznie wydaje się nie możliwe, by życie nie istniało gdzieś poza naszą planetą. Problem tkwi w tym, czy to będzie cywilizacja.
Pojawia się tutaj również problem tego, co nazwiemy cywilizacją. Nawet na własnym podwórku nie jesteśmy w stanie się zgodzić co do tego, czym są społeczności mrówek, termitów, pszczół i innych insektów.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #13

     
ryba_pila
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 536
Nr użytkownika: 24.471

Stopień akademicki: dr inz.
Zawód: Fizyk
 
 
post 26/08/2009, 12:54 Quote Post

Co do jednakowych praw fizyki we Wszechswiecie, to oczywiscie racja, ale my nie do konca sami je rozumiemy. Osobiscie zajmuje sie nadprzewodnikami wysotemperaturowymi i w zasadzie brakuje zrozumienia, co tak na prawde dzieje sie na poziomie elektronowym.
Fantastyczne byloby spotkanie z obca cywilizacja i przekonanie sie, jak oni opisuja prawa rzadzace wszechswiatem! Od czego zaczeli, jak potoczyl sie u nich rozwoj nauki. Jak opisuja przestrzen, ruch itp.

Ostatnio pojawila sie w miare ciekawa ksiazka o pierwszym kontakcie, nosi tytul Slepowidzenie. Nie bede zdradzal szczegolow, ale moim zdaniem warto przczytac.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #14

     
von Munchhausen
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 378
Nr użytkownika: 1.307

Stopień akademicki: Dywersant
Zawód: Provocator
 
 
post 26/08/2009, 12:59 Quote Post

Moim zdaniem jest niemal pewne, że Wszechświat kipi życiem. Tyle tylko, że z uwagi na jego ogrom nie jesteśmy w stanie tego zarejestrować. Co do cywilizacji - wątpię, byśmy nawiązali z nimi kontakt. Nawet jeśli uznamy że faktycznie w danej chwili w naszej Galaktyce istnieje około stu tysięcy cywilizacji, to w dalszym ciągu oznacza to jedną cywilizację na mniej więcej milion gwiazd.
A więc - jaka jest szansa, że szybko nawiążemy kontakt choćby z najbliższą z cywilizacji?

Tak przy okazji - czy Was też nie śmieszy pojawiające się lata temu określenie 'podbój Kosmosu' w kontekście kilku spacerów na orbicie i lądowania na satelicie macierzystej planety?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #15

57 Strony  1 2 3 > »  
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej