Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
6 Strony « < 4 5 6 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Niemcy: państwo Łużyce dzisiaj
     
Lugal
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 748
Nr użytkownika: 58.985

Marcin
Stopień akademicki: magister
 
 
post 30/11/2014, 12:50 Quote Post

QUOTE(balum @ 30/11/2014, 9:00)
QUOTE(Lugal @ 29/11/2014, 22:47)
Niemcy, do dziś, stosują tą "miękką" strategię germanizacji

Zadnej germanizacji nie stosuja. Maja zmuszać Łuzyczan, by nie uczyzli sie niemieckiego? Masz naturalny proces.
*


Tak, to jest naturalny proces - ale Niemcy (celowo, bądź niecelowo, ale zapewne świadomie ułatwiają - vide: konstrukcja podziału administracyjnego, budowa kopalni węgla i przesiedlanie przez to Łużyczan i likwidacja ich wiosek...)
 
User is offline  PMMini Profile Post #76

     
czarny piotruś
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.638
Nr użytkownika: 77.765

 
 
post 30/11/2014, 13:05 Quote Post

Przesiedlenia wynikające z budowy nowych kopalni to realizacja polityki koncernów mniej lub bardziej wspierana przez władze landowe i federalne ale ze względu na miejsca pracy i wpływy podatkowe. Z drugiej strony land finansuje Uniwersytet Łużycki i Serbski Muzej , czasopismo i kilka innych przedsięwzięć bez, których Łużyczanie zniknęli by już wcześniej. Ponieważ młodzież faktycznie nie przejawia ochoty do nauki języka zaczynają go uczyć w przedszkolach i co raz wiecej maluchów nim mówi. Aczkolwiek dialektem dolnołużyckim mówi plynnie już tylko około tysiąca osób i kiedy ostatnio miałem okazję porozmawiać z działaczami ruchu luzyckiego to przyszłość widzieli raczej w ponurych barwach choc poddawać sie nie zamierzają stad to przeniesienie wysiłku na dzieci.
 
User is offline  PMMini Profile Post #77

     
balum
 

Sągorsi
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 6.867
Nr użytkownika: 46.347

 
 
post 30/11/2014, 13:20 Quote Post

QUOTE(Lugal @ 30/11/2014, 13:50)
QUOTE(balum @ 30/11/2014, 9:00)
QUOTE(Lugal @ 29/11/2014, 22:47)
Niemcy, do dziś, stosują tą "miękką" strategię germanizacji

Zadnej germanizacji nie stosuja. Maja zmuszać Łuzyczan, by nie uczyzli sie niemieckiego? Masz naturalny proces.
*


Tak, to jest naturalny proces - ale Niemcy (celowo, bądź niecelowo, ale zapewne świadomie ułatwiają - vide: konstrukcja podziału administracyjnego, budowa kopalni węgla i przesiedlanie przez to Łużyczan i likwidacja ich wiosek...)
*


Czyzby celowo podłozyli złoża węgla pod ziemie Łuzyczan?
 
User is offline  PMMini Profile Post #78

     
konto_usuniete_28.02.16
 

Unregistered

 
 
post 2/01/2015, 16:07 Quote Post

QUOTE
Czyzby celowo podłozyli złoża węgla pod ziemie Łużyczan?

Celowo nie , tyle ze co to zmienia w sytuacji Łużyczan ?
QUOTE
Szkoda, że Serbołużyczanom nie udało się przeforsować koncepcji własnego landu po zjednoczeniu Niemiec, bo w zasadzie żyją pod dwoma zaborami - brandenburskim i saskim.

Saksonia jest postrzegana jako bardziej Serbołużyczanom przychylna , na przykład premierem Saksonii ( Landu , Freistaat Sachsen ) został w roku 2008 Stanisław Tillich Serbołużyczanin o polskich korzeniach .
http://www.google.nl/url?sa=t&rct=j&q=&esr....82001339,d.ZGU
 
Post #79

     
Belgard
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 8
Nr użytkownika: 34.259

 
 
post 5/03/2015, 14:24 Quote Post

Ja mysle ze jezyk nie jest najwazniejszym czymnikiem ksztaltujacym narod , przyklad Szkocji i Irlandii oraz Walii swiadczy o tym ze mozna uznawac sie za osobny narod nie mowiac jezykiem narodowym, na Luzycach mieli bysmy podobna sytuacje gdzie procent populacji mowil by pewnie po serboluzycku natomiast reszta mowila by po niemiecku co nie przeszkadzalo by im uznawac siebie za Luzyczan rowniez mysle ze sila kultury zalezy od sily ekonomicznej danego narodu, jesli niepodlegle Luzyce bylyby krajem relatywnie zamoznym obywatele tego panstwa byli by dumni z tego ze sa luzyczanami a nie Niemcami i podkreslali by swoje odmiennosci tak jak sie to dzieje np w austrii gdzie poczucie odrebnosci narodowej tak naprawde uksztaltowalo sie po drugiej wojnie kolejna rzecz to taka ze Niemcy jako panstwo nigdy nie byly , jedynie za faszystow, scentralizowanym panstwem i zawsze poszczegolne regiony odwolywaly sie do swojej lokalnej tradycji tak wiec mysle ze Panstwo Luzyckie mialo by szanse przetrwac nawet po zjednoczeniu Niemiec a po zmianie systemu gospodarczego bylo by czyms w rodzaju calkiem bogatej Sloweni i Estonii
 
User is offline  PMMini Profile Post #80

     
kmat
 

Podkarpacki Rabator
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 8.385
Nr użytkownika: 40.110

Stopień akademicki: mgr
 
 
post 5/03/2015, 15:46 Quote Post

Belgard
CODE
Ja mysle ze jezyk nie jest najwazniejszym czymnikiem ksztaltujacym narod , przyklad Szkocji i Irlandii oraz Walii swiadczy o tym ze mozna uznawac sie za osobny narod nie mowiac jezykiem narodowym,

W tej części świata zasadniczo jest. Język i czasem religia. Łużyczan w zasadzie nicpoza językiem nie odróżnia. Bez niego będą tylko kolejnymi Niemcami, w sumie nawet mniej odrębnymi od jakichś Nadreńczyków czy Bawarów.
CODE
co nie przeszkadzalo by im uznawac siebie za Luzyczan rowniez mysle ze sila kultury zalezy od sily ekonomicznej danego narodu

Problem w tym, że kultura łużycka żadnej wielkiej siły nie ma. To w istocie resztki folkloru. Nie ma czego przeciwstawić niemieckiej.
 
User is offline  PMMini Profile Post #81

     
Svetonius21
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.079
Nr użytkownika: 73.833

Stopień akademicki: inzynier
Zawód: rolnik
 
 
post 5/03/2015, 16:01 Quote Post

Po utracie odrębności językowej to Dolnołużyczan więcej łączy z okolicznymi Niemcami, również (post)luteranami, niż z katolickimi Górnołużyczanami.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #82

     
Alexander Malinowski2
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.688
Nr użytkownika: 80.416

Alexander Malinowski
 
 
post 5/03/2015, 21:57 Quote Post

QUOTE(lancaster @ 2/01/2015, 17:07)
Saksonia jest postrzegana jako bardziej Serbołużyczanom przychylna , na przykład premierem Saksonii ( Landu , Freistaat Sachsen ) został w roku 2008  Stanisław Tillich  Serbołużyczanin o polskich korzeniach .
http://www.google.nl/url?sa=t&rct=j&q=&esr....82001339,d.ZGU
*



Link zawiera omyłkę. To żona Tillicha pochodzi od polskiego ojca.

Tak, czy owak, należy kibicować naszemu człowiekowi w Saksonii.

Kiedyś spotkałem Saksończyka, który był też religijny, więc myślałem, że się dogadamy na punkcie wspólnej historii, tradycjonalizmu.

Okazało się jednak, że miał z problem z porzuceniem wiary przez saskich królów.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #83

     
Pimli
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 714
Nr użytkownika: 103.187

 
 
post 12/02/2020, 15:48 Quote Post

Z powodów zawodowych odwiedzam czasem wschodnie Niemcy, w tym Łużyce i zdążyłem co nieco poznać ten region Niemiec.

Pewne szanse na na niepodległe Łużyce istniały po I i po II wojnie. W grę wchodziły niepodległość, autonomia w ramach Czechosłowacji lub Polski. Po II Wojnie na teren Łużyc napłynęło dużo zgermanizowanych Słowian ze śląska. Obecnie trwa walka o przetrwanie, w której zdecydowanie lepiej dają radę katoliccy Serbja. Charakterem, wiarą i zwyczajami podobni do Polaków. Coś w stylu porządnej polskiej konserwatywnej prowincji. Uczciwi, pobożni, pracowici, serdeczni. Taka piękna słowiańska wyspa w Niemczech (łącznie 12 parafii). Chodzą nawet na polskie pielgrzymki. Do Polaków mają duży sentyment. Niektórzy mają częściowo polskie pochodzenie. Mają swoje sanktuarium w Różancie (Maci Boża Różeńczanska, ty maci lubosće! Pred tobu so kłonju a strowju će) od niedawna też własnego błogosławionego Alojzego Andrickiego (spośród Słowian Połabskich jest jeszcze święty Wacław oraz święty Gotszalk). Msze i nabożeństwa - mimo, że w NOM-ie i chcąc nie chcąc z wpływem niemieckiego kościoła (szafarze, komunia na rękę, ministrantki) - bardzo pobożne.

Piękna jest również ich kultura i obyczaje. Jutrowni křižerjo (Kilkuset Wielkanocnych Jeźdźców na koniach jeżdżących od parafii do parafii) przyciągają nie tylko katolików, ale też enerdowców, a nawet turystów zagranicznych. Różne Święta maryjne obchodzone są co chwilę. Piękne stroje ludowe, żywa kultura, literatura - m.in słynny Jurij Brezan - autor m.in. Krabata - był wiceprzewodniczących enerdowskich pisarzy. Uta Brezan to taka łużycka mieszanka Rodowicz i Vondraczkowej.

Co ciekawe stosunek Germanów do nich jest różny - od niechęci i wrogości do zwykłych relacji i przyjaźni. Są przypadki slawizacji Niemców, kiedyś widziałem nawet łużyckiego murzyna! smile.gif Jest też np. potomkini francuskich hugenotów, której rodzina via Berlin osiedliła się później na Łużycach. Kultura ich na swój sposób jest fascynująca - coś jak polonizacja w czasie zaborów. Język piękny i zabawny - górnołużycki, nieco bardziej podobny do czeskiego a dolnołużycki - chyba najbliższy polskiemu ze wszystkich języków słowiańskich. Kołowokoło tzn. dookoła, Bijadło to perkusja, Dziwadlo - teatr. Delni Serbja są bardziej zniemczeni choć różnie może być w przyszłości.

Przyrost naturalny mają dużo wyższy niż Niemcy, a enerdowo to jeden z najszybciej wyludniających się obszarów w Europie, choć łużyczanie też wyjeżdżają do Mniśowa (Monachium) i innych miast zachodnioniemieckich. Co można zrobić? Poznawać, odwiedzać, modlić się za nich. Ile jest Łużyczan obecnie trudno powiedzieć dokładnie. Katolików górnołużyckich ok 20 tys. a protestantów około 30 tys. W enerdowie wyżej szacowano ich liczbę 100, 200 tys. Znajomy, który pisał o nich szacował, że pochodzenie łużyckie może mieć w różnym stopniu ponad milion osób. Liczba wydaje się ogromna, ale liczba ludności Niemiec w XIX i do połowy XX wieku szybko rosła. Łużyczan zapewne jeszcze szybciej (typowa rodzina miała 5-12 dzieci). Większość emigrowała do miast i za chlebem i się niemczyła ale jak widać do dziś nie wszyscy.

Z różnych ciekawostek luźno związanych z tematem to ostatnio rozwijają się kontakty z potomkami Drzewian Połabskich lub innymi mieszkańcami z Wendlandu, którzy rekultywują stare tradycje, stroje ludowe i zwyczaje. Co jakiś czas kontaktują się z nimi też mieszkańcy różnych części Niemiec dowodzący swych przenajróżniejszych słowiańskich korzeni. Jan Henryk Voss XIX wieczny poeta z Meklemburgii uważał się za Obodrytę. W Stanach istnieje łużycka osada Serbin w Teksasie, która przechowuje tradycje, stroje, ma nawet „Wendish Heritage Museum”.
 
User is offline  PMMini Profile Post #84

     
Domen
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 8.498
Nr użytkownika: 14.456

 
 
post 5/05/2020, 1:20 Quote Post

W marcu 1947 Łużycki Komitet Narodowy i Domowina postulowały utworzenie państwa Łużyce o powierzchni 6242 km2.

Załączono też mapę pokazującą odsetek ludności serbołużyckiej na postulowanym terytorium państwa. Szkoda że nie podano jaka była łączna liczba ludności i procent Łużyczan na całym tym obszarze, choć "na oko" pewnie ok. połowę stanowili Łużyczanie (dla porównania niepodległe państwo Luksemburg obejmuje obszar 2586 km2 z ludnością 600 tys., z czego tylko ok. 51% stanowią Luksemburczycy, a pozostałe 49% to mniejszości - w tym 14% Francuzów i 10% Niemców):

Link - http://ppk.net.pl/artykuly/2013304.pdf

user posted image

Ten post był edytowany przez Domen: 5/05/2020, 1:30
 
User is offline  PMMini Profile Post #85

     
Ferdas
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 907
Nr użytkownika: 80.281

 
 
post 5/05/2020, 9:41 Quote Post

90% jest widoczne na terenach wiejskich, lecz miasta były zgermanizowane. W 1900 roku przewaga Łużyczan nad Niemcami była tylko w jednym powiecie. Tak więc raczej wątpliwe, aby takie państwo przetrwało.

Aby uratować w miarę silny naród łużycki, musiałby się inaczej potoczyć XVIII i XIX wiek, może gdyby Łużyce razem z resztą Czech trafiły i były do 1918 w Austrii, bądź gdyby trafili do Saksonii zamiast do Prus w 1815, ich los byłby lepszy. Już po I wojnie światowej było dla nich "za późno", a po II szczególnie.
 
User is offline  PMMini Profile Post #86

     
TomekBxl
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 15
Nr użytkownika: 105.467

 
 
post 28/05/2020, 9:41 Quote Post

QUOTE(Domen @ 5/05/2020, 1:20)
W marcu 1947 Łużycki Komitet Narodowy i Domowina postulowały utworzenie państwa Łużyce o powierzchni 6242 km2.

Załączono też mapę pokazującą odsetek ludności serbołużyckiej na postulowanym terytorium państwa. Szkoda że nie podano jaka była łączna liczba ludności i procent Łużyczan na całym tym obszarze, choć "na oko" pewnie ok. połowę stanowili Łużyczanie (dla porównania niepodległe państwo Luksemburg obejmuje obszar 2586 km2 z ludnością 600 tys., z czego tylko ok. 51% stanowią Luksemburczycy, a pozostałe 49% to mniejszości - w tym 14% Francuzów i 10% Niemców):

Link - http://ppk.net.pl/artykuly/2013304.pdf

user posted image
*


W chwili obecnej Łużyce są zamieszkałe przez 900 tysięcy osób. O ile państewko milionowe jest do wyobrażenia, to jednak  Serbiowie to ok. 50 tys. czyli około 6% ludności.

Nawet jeśli byłoby 200 tysięcy (w XIX wieku było maksymalnie 150 tysięcy) czyli 25% to nadal znikoma mniejszość w zasadzie bez elit intelektualnych.

Niemcy nie wydzieliły z Brandenburgii i Saksonii landu Lausitz, bo nie było innego powodu jak etnograficzny (tak samo nie ma województwa kaszubskiego ani kurpiowskiego).

 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #87

     
sirdaniel
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 14
Nr użytkownika: 105.790

Daniel
 
 
post 28/05/2020, 13:47 Quote Post

Może jakaś autonomia - Ruch Autonomii Łużyc?

Czy ludzie tam są świadomi swojego pochodzenia, czy przyznają się do tego, czy czyja swoją odrębność i w końcu czy chcą administracyjnie się organizować? Mało jest na ten temat przekazu, może koś więcej rzuci światła na to?

Z tego co wiem Niemcy po macoszemu traktują swoje wschodnie tereny uważając je dalej jako NRD. Ale chyba odłączenie nie wchodzi w grę?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #88

6 Strony « < 4 5 6 
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej