Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
3 Strony < 1 2 3 > 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Świętowit, O czterech twarzach jeden Bóg
     
Totmesa IV
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 20
Nr użytkownika: 100.224

 
 
post 27/09/2016, 10:07 Quote Post

QUOTE(WojciechS @ 24/09/2016, 18:49)
Słowianie wierzyli w jednego Boga, który w rzeczywistym świecie przejawiał się poprzez różne swoje formy czy emanacje. Czyli jeden Bóg o wielu manifestacjach, wielu twarzach i imionach.
Czyli byli Monoteistami ? Czy istnieją jakieś dowody na poparcie takiej tezy ?
 
User is offline  PMMini Profile Post #16

     
WojciechS
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 212
Nr użytkownika: 84.297

Zawód: student
 
 
post 27/09/2016, 22:00 Quote Post

QUOTE(Totmesa IV @ 27/09/2016, 10:07)
QUOTE(WojciechS @ 24/09/2016, 18:49)
Słowianie wierzyli w jednego Boga, który w rzeczywistym świecie przejawiał się poprzez różne swoje formy czy emanacje. Czyli jeden Bóg o wielu manifestacjach, wielu twarzach i imionach.
Czyli byli Monoteistami ? Czy istnieją jakieś dowody na poparcie takiej tezy ?
*



Prokopiusz z Cezarei o religii Słowian:

QUOTE
„Uważają oni, że jeden tylko bóg, twórca błyskawicy, jest panem całego świata”


Podobnie Helmold pisze o Słowianach:

QUOTE
„że wierzą w jednego boga w niebie, rozkazującego pozostałym; ów najpotężniejszy troszczy się tylko o sprawy niebiańskie, inni zaś - pełniący w posłuszeństwie przydzielone im zadania —pochodzą z jego krwi i w tym każdy jest znamienitszy, im bliższy jest owemu bogu bogów"


Nie ma wątpliwości, że Słowianie byli monoteistami. Nie był to jednak monoteizm ścisły, tak jak w klasycznych religiach abrahamowych, jak islam czy judaizm, gdzie występuje tylko jedna osoba boska. Był to raczej monoteizm podobny do chrześcijańskiego, gdzie jest jeden Bóg ale w trzech osobach itp.
Słowianie wierzyli w jednego Boga, ale ten Bóg nie uczestniczył w życiu ludzi, zajmował się sprawami niebieskimi, w świecie działał poprzez swoje emanacje, swoich synów z krwi, jak pisze Helmold.
Tu też jest pewna analogia do Chrześcijaństwa, gdzie „Boga nikt nigdy nie widział” (J1,18), a wszystko co wiemy to od jego syna Chrystusa, który jest Słowem, Słońcem, Miłością lub poprzez Ducha Św.
Dokładnie ten sam schemat mamy w Rygwedzie i w religii filozofów greckich Platona, Arystotelesa czy Plotyna, gdzie Bóg jest Jeden, w niebie, odległy od spraw ziemskich, a między światem bogów i ludzi pośredniczy Ogień w różnych swoich manifestacjach: Ogień w sercach ludzi, jako źródło miłości, odwagi, natchnienia poetyckiego i Ogień w słońcu, jako źródło prawdy, natchnienia boskiego itp., czy w wersji greckiej jako Eros/Dionizos i Apollo.
To bez wątpienia schemat indoeuropejski, a ponieważ Słowianie pozostali w indoeuropejskiej ojczyźnie, nic dziwnego, że u nich mógł zachować się najdłużej i w najczystszej formie wśród ludzi, jako kult jednego boga o wielu twarzach i imionach, podczas gdy u Greków czy Indów wierzenia tego typu ograniczały się do elit, a religia ludowa pod wpływem chyba nieindoeropejskiego substratu stawała się politeistyczna.

Ten post był edytowany przez WojciechS: 27/09/2016, 22:52
 
User is offline  PMMini Profile Post #17

     
welesxxi
 

Conan The Historian
*******
Grupa: Moderatorzy
Postów: 2.700
Nr użytkownika: 13.919

Stopień akademicki: mgr
 
 
post 28/09/2016, 7:35 Quote Post

QUOTE(Totmesa IV @ 27/09/2016, 11:07)
QUOTE(WojciechS @ 24/09/2016, 18:49)
Słowianie wierzyli w jednego Boga, który w rzeczywistym świecie przejawiał się poprzez różne swoje formy czy emanacje. Czyli jeden Bóg o wielu manifestacjach, wielu twarzach i imionach.
Czyli byli Monoteistami ? Czy istnieją jakieś dowody na poparcie takiej tezy ?
*


Żadnych.
Religia Słowian to klasyczny politeizm z hierarchią bogów, co oznacza, że nie wszyscy byli jednakowo ważni.
Deus otiosus opisuje tylko Helmold, a nie Prokopiusz. Trudno o lepszy dowód politeizmu niż pozostawienie przez twórcę świata spraw ziemskich innym bogom.
W religii Słowian nie mamy do czynienia z żadnymi emanacjami, pośrednictwem ognia i tym podobnymi wymysłami.
 
User is offline  PMMini Profile Post #18

     
WojciechS
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 212
Nr użytkownika: 84.297

Zawód: student
 
 
post 28/09/2016, 8:40 Quote Post

QUOTE(welesxxi @ 28/09/2016, 7:35)
QUOTE(Totmesa IV @ 27/09/2016, 11:07)
QUOTE(WojciechS @ 24/09/2016, 18:49)
Słowianie wierzyli w jednego Boga, który w rzeczywistym świecie przejawiał się poprzez różne swoje formy czy emanacje. Czyli jeden Bóg o wielu manifestacjach, wielu twarzach i imionach.
Czyli byli Monoteistami ? Czy istnieją jakieś dowody na poparcie takiej tezy ?
*


Żadnych.
Religia Słowian to klasyczny politeizm z hierarchią bogów, co oznacza, że nie wszyscy byli jednakowo ważni.
Deus otiosus opisuje tylko Helmold, a nie Prokopiusz. Trudno o lepszy dowód politeizmu niż pozostawienie przez twórcę świata spraw ziemskich innym bogom.
W religii Słowian nie mamy do czynienia z żadnymi emanacjami, pośrednictwem ognia i tym podobnymi wymysłami.
*


Religia Słowian na pewno nie była klasycznym politeizmem. Mamy jednego Boga, jedną substancję boską, pochodne istoty boskie maja więcej lub mniej tej substancji i przez to są bliżej lub dalej czystej formy boskiej. Jeden Bóg przejawia się na ziemi w wielu formach, ma wiele twarzy i wiele imion.
Religię Słowian należy rekonstruować na podstawie religii pokrewnych, indoeuropejskich. Językowo najbliżej nam do Indoirańczyków i dlatego indoeuropejskie elementy Rygwedy są najlepszym punktem odniesienia dla rekonstrukcji pierwotnej religii Słowian. Ważne są też greckie religie misteryjne, które jak wiadomo pochodzą z północy (od Hiperborejczyków czy Traków) i których elementy przetrwały w filozofii, u Platona i innych.
Schemat Dumezila nie ma zastosowania do Rygwedy i niewiele ma wspólnego z pierwotną religią Indoeuropejczyków. Politeizm opisywany przez Dumezila jest wytworem późniejszym i rezultatem wpływów nieindoeuropejskich. Nie ma żadnego powodu by na podstawie pomysłów Dumezila rekonstruować religię Słowian. Właściwym punktem odniesienia dla religii Słowian jest Rygweda, a nie religie obcych nam ludów zachodniej i pd. Europy.
 
User is offline  PMMini Profile Post #19

     
welesxxi
 

Conan The Historian
*******
Grupa: Moderatorzy
Postów: 2.700
Nr użytkownika: 13.919

Stopień akademicki: mgr
 
 
post 28/09/2016, 10:50 Quote Post

QUOTE(WojciechS @ 28/09/2016, 9:40)
Religia Słowian na pewno nie była klasycznym politeizmem. Mamy jednego Boga, jedną substancję boską, pochodne istoty boskie maja więcej lub mniej tej substancji i przez to są bliżej lub dalej czystej formy boskiej.
*


U Słowian mamy całe mnóstwo bogów a nie jednego. To że któryś z nich jest najstarszy albo najwyższy to właśnie klasyczny politeizm. U Bałtów pierwszy był Ockopirmus, u Skandynawów Ymir, itd.

QUOTE(WojciechS @ 28/09/2016, 9:40)
Jeden Bóg przejawia się na ziemi w wielu formach, ma wiele twarzy i wiele imion.
*


Brednie bez żadnego źródłowego oparcia.

QUOTE(WojciechS @ 28/09/2016, 9:40)
Religię Słowian należy rekonstruować na podstawie religii pokrewnych, indoeuropejskich. Językowo najbliżej nam do Indoirańczyków i dlatego indoeuropejskie elementy Rygwedy są najlepszym punktem odniesienia dla rekonstrukcji pierwotnej religii Słowian.
*


Językowo słowiańskiemu najbliżej do bałtyjskiego, wspólne cechy języka religijnego są bliskie irańskiemu. Wedy to prostu bardzo stary zapis jednej z form politeizmów indoeuropejskich, stąd będzie po trochu przypominał wszystkie pozostałe, nie tylko słowiański i z pewnością nie w szczególności słowiański.
 
User is offline  PMMini Profile Post #20

     
valorn
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 8
Nr użytkownika: 100.190

aleksander macedonski
Zawód: student
 
 
post 28/09/2016, 11:11 Quote Post

Masz rację, słowiańskie słownictwo religijne, jest bardzo podobne do irańskiego.
 
User is offline  PMMini Profile Post #21

     
WojciechS
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 212
Nr użytkownika: 84.297

Zawód: student
 
 
post 28/09/2016, 11:29 Quote Post

QUOTE(welesxxi @ 28/09/2016, 10:50)
Wedy to prostu bardzo stary zapis jednej z form politeizmów indoeuropejskich, stąd będzie po trochu przypominał wszystkie pozostałe, nie tylko słowiański i z pewnością nie w szczególności słowiański.
*



Obawiam się, że nie masz pojęcia o czym piszesz.

QUOTE(WojciechS @ 24/09/2016, 21:51)
RV. 1.164.46:

QUOTE
They say it is Indra, Mitra, Varuṇa, and Agni, and also it is the winged,
well-feathered (bird) of heaven [=the Sun].
Though it is One, inspired poets speak of it in many ways. They say it is
Agni, Yama, and Mātariśvan.


RV. 1.79.5.


QUOTE
On being kindled, Agni the good poet is to be reverently invoked with
a hymn.
Shine richly for us, you of many faces

*



RV.2.1:
QUOTE
3. You, Agni, as bull of beings, are Indra; you, wide-going, worthy of
homage, are Viṣṇu.
You, o lord of the sacred formulation, fnder of wealth, are the Brahman
[=Formulator]; you, o Apportioner, are accompanied by Plenitude.
4. You, Agni, whose commandments are steadfast, are King Varuṇa; you,
wondrous to be invoked, become Mitra.
You, as the lord of settlements who (offers) a common meal, are
Aryaman
; you, apportioning at the ritual distribution, o god, are
Aṃśa [/Share]
5. You, Agni, (giving wealth) rich in heroes to the one who does honor, are
Tvaṣṭar

6. You, Agni, as lord of great heaven, are Rudra; you, as the troop of
Maruts, are
master of strengthening nourishment [=rain].
You, as luck for livestock, drive with the ruddy winds (as horses); you, as
Pūṣan,
protect the ones doing honor, in your own person.
7. You, Agni, are Wealth-Giver to the preparer (of the offering); you, as
the conferrer of treasure, are god Savitar.
You, lord of men, as Bhaga [/Fortune] are master of goods; you are a
protector in the house of him who has done you honor.
11. You, god Agni, are Aditi for the pious; you, as Hotrā Bhāratī, are
strengthened by song.
You are Iḍā, bestowing a hundred winters in return for skill; you, o lord
of goods, as obstacle-smasher, are Sarasvatī.

 
User is offline  PMMini Profile Post #22

     
indigo
 

Ad maiorem Historycy.org gloriam!
********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 4.068
Nr użytkownika: 488

Stopień akademicki: magister
 
 
post 28/09/2016, 15:32 Quote Post

QUOTE(welesxxi @ 28/09/2016, 11:50)
To że któryś z nich jest najstarszy albo najwyższy to właśnie klasyczny politeizm.


Raczej klasyczny henoteizm.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #23

     
welesxxi
 

Conan The Historian
*******
Grupa: Moderatorzy
Postów: 2.700
Nr użytkownika: 13.919

Stopień akademicki: mgr
 
 
post 28/09/2016, 16:15 Quote Post

QUOTE(indigo @ 28/09/2016, 16:32)
QUOTE(welesxxi @ 28/09/2016, 11:50)
To że któryś z nich jest najstarszy albo najwyższy to właśnie klasyczny politeizm.


Raczej klasyczny henoteizm.
*


Raczej nie. W każdym politeizmie jest bóstwo najstarsze i bóstwo najwyższe (nie zawsze tożsame). Od biedy henoteizmem można byłoby nazwać wersję Prokopiusza. Jednak jeśli była prawdziwa to ograniczała się do Słowian południowych w najstarszej fazie. Wszystkie pozostałe zanotowane informacje nie potwierdzają tej wizji. Bóstwem gromowładnym był Perun, zarazem nazywany starcem. W różnych rejonach Słowiańszczyzny to jednak wiele różnych bóstw przyjmowało funkcję naczelną i nic nie wiadomo by była ona jakkolwiek zależna od Peruna. Wręcz przeciwnie, bóstwa chtoniczne zdają się mieć moc zupełnie niezależną, wrogą, nieokiełznaną, tworząc system dualistyczny.
 
User is offline  PMMini Profile Post #24

     
dammy
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 880
Nr użytkownika: 99.933

Adam Marks
Zawód: wiele zawodow
 
 
post 28/09/2016, 23:05 Quote Post

QUOTE(WojciechS @ 28/09/2016, 12:29)
Obawiam się, że nie masz pojęcia o czym piszesz.


Autentycznie myślałem, że masz pewne pojęcie o czym piszesz, ale no cóż myliłem się.
Zrozum wreszcie, że kiedy uda ci się kiedyś przeczytać całe wedy to zrozumiesz, że to jest zbiór hymnów o różnej treści, czasem się pozornie wykluczających, a czasem zupełnie. Obok silnie zarysowanego politeizmu masz też inklinacje henoteistyczne, które często są przeciwstawne. W Rygwedzie jest wiele wersji opisów narodzin świata. Większość z nich nie ma nic wspólnego z monoteizmem. W podanym przeze mnie hymnie 10.129 w jednym z poprzednich postów jest opisane stworzenie świata z przeciwieństw z których ze złotego cielca powstało stworzenie. Jest to najchętniej interpretowany hymn o stworzeniu jako zagadkowy i najbardziej oddający metafizyczną tajemniczość aktu kreacji. Ostatecznie z tego rodzi się niebo (Djaus) i matka ziemia (Prithivi), którzy są pierwszymi bogami. I dalej o Indrze i Agnim.

"Like gold to look on, far he shone refulgent, beaming imperishable life for glory,
Agni by vital powers became immortal when his prolific Father Dyaus begat him."
Hymn 10.45 tłum. R.T.H. Griffith

"Thy Father Dyaus esteemed himself a hero: most noble was the work of Indra's Maker,
His who begat the strong bolt's Lord who roareth, immovable like earth from her foundation."
4.17

"Niechaj Wata przywieje nam ten lek ożywczy,
Również Prithiwi-matka i nasz ojciec Djaus,
1.89 tłum. Franciszek Michalski

I jeszcze inna wersja:

"Świat się narodził z nóg rozwartych,
Ze świata przestrzeń się zrodziła,
Z Aditi Daksza się narodził,
Z Dakszy Aditi zaś powstała.

Aditi więc się narodziła,
Ona jest - Dakszo - córką twoją,
Po niej bogowie się zrodzili,
Szczęśni, ambrozji towarzysze."
10.72

Przecież to czysty politeizm. W którymś z powyższych postów podałem hymn z Rg w którym były zaznaczone ewidentnie wątki związane z monoteizmem. Ty również podałeś swoje przykłady. Nie twierdzę, że pewnych trendów w tym kierunku nie było. Ale nawet wtedy wedy bywały niekonsekwentne. Raz Agni był emanacją jakiegoś wielkiego jedynego boga innym razem sam stanął na piedestale. To niekonsekwencja. Jednak politeizmu było zdecydowanie więcej. Twój "najwyższy" Agni raz był stworzony przez Djausa i Prithivi, innym razem przez Twasztara. Innym razem go stworzył Indra:

"Kto smoka zabił i siedem rzek puścił,
Kto krowy uwiódł z kryjówki Walemu
I w dwóch krzemieniach kto ogień narodził,
W bitwach zdobywca, o ludzie, to Indra!" 2.12

Jeszcze innym razem był synem boga słońca Asury:

"Ujrzawszy gościa w tej innej rodzinie, wiele prawa wiecznego obiegłem stoi, ślę słowa zbawcze ojcu Asurowi: od bezofiary przechodzę do ofiar! Przez liczne lata trudziłem się przy nim, wybieram Indrę, a ojca porzucam." 10.124 tłum. Franciszek Michalski

Nie można wed traktować jako jednej całości. Powstawały w różnym czasie. Zmieniała się hierarchia bogów. Henoteizm mógł być jednym z późniejszych trendów. Wcale nie najpierwotniejszy. Wedy to rozmaite wątki, czasem spójne, czasem pozornie rozbieżne, ale często wykluczające się. Pisałem i ostrzegałem, że nie można traktować wed jako jednej całości i masz. Zdecydowanie liczniejsze są wątki związane z politeistyczną wizją religii. W zasadzie niemal wszystkie hymny do Indry, Jamy, Wisznu, a także część hymnów do Agniego.

Komu marzy się jeszcze obraz idealnego monoteistycznego wedyzmu:
http://www.academia.edu/6271021/Ojciec_i_o...hymnach_Rigwedy

Ten post był edytowany przez dammy: 29/09/2016, 21:40
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #25

     
cafelatte
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 359
Nr użytkownika: 99.054

Stopień akademicki:
 
 
post 29/09/2016, 9:10 Quote Post

Ze Świętowita wzbiliście się całkiem wysoko zamiast poszukać jego miejsca na Ziemi. A przecież jako religia "lokalna" lub nazwijmy to - "funkcjonalna", wszędzie do niedawna dominował szamanizm. Tak więc wyobraźmy sobie niższą a nie wyższą hierarchię "światowidów", z którymi identyfikowali się lokalni szamani.

Kultura literacka dworska czy mnisza imo stanowi podsumowanie i/lub podkoloryzowanie opowieści, którymi mystagogowie faszerowali nowicjuszy. Do tego dodac mozna "libretta" ceremonii odprawianych w różnych centrach gwoli podtrzymywania spoistości różnych społeczeństw. Rzeczywista wiedza o "nadprzyrodzonym otoczeniu" pozostawała zawsze ukryta.

Pouczające pod względem współżycia religijnej kultury ludowej (szamanizmu) z kulturą religijną elit władzy - mogą być relacje dotyczące szinto w Japonii, czy sposobów zakorzeniania buddyzmu w dawnym Tybecie zdominowanym przez kulty chtoniczne.

Ten post był edytowany przez cafelatte: 29/09/2016, 9:10
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #26

     
dammy
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 880
Nr użytkownika: 99.933

Adam Marks
Zawód: wiele zawodow
 
 
post 29/09/2016, 21:38 Quote Post

QUOTE(cafelatte @ 29/09/2016, 10:10)
Ze Świętowita wzbiliście się całkiem wysoko zamiast poszukać jego miejsca na Ziemi. A przecież jako religia "lokalna" lub nazwijmy to - "funkcjonalna", wszędzie do niedawna dominował szamanizm. Tak więc wyobraźmy sobie niższą a nie wyższą hierarchię "światowidów", z którymi identyfikowali się lokalni szamani.


Aż takim optymistą nie jestem, żebym miał twierdzić, że swoimi postami "wzbiłem się" specjalnie wysoko. A pisałem je też po to między innymi by móc zejść właśnie na ziemię.

QUOTE
Pouczające pod względem współżycia religijnej kultury ludowej (szamanizmu) z kulturą religijną elit władzy - mogą być relacje dotyczące szinto w Japonii, czy sposobów zakorzeniania buddyzmu w dawnym Tybecie zdominowanym przez kulty chtoniczne.


Takie współżycie religijne było bardzo prawdopodobne w przedchrześcijańskiej Zachodniej Słowiańszczyźnie czyli na naszym podwórku. Co zresztą sam zasugerowałeś. Problem był taki tylko: Skąd się wziął Świętowit? Natomiast taka wycieczka po Azji może być ryzykowna. Te kultury są jednak bardzo odmienne.

 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #27

     
Paweł Gajtkowski
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 762
Nr użytkownika: 2.023

 
 
post 17/10/2016, 19:27 Quote Post

QUOTE(welesxxi @ 28/09/2016, 7:35)
QUOTE(Totmesa IV @ 27/09/2016, 11:07)
QUOTE(WojciechS @ 24/09/2016, 18:49)
Słowianie wierzyli w jednego Boga, który w rzeczywistym świecie przejawiał się poprzez różne swoje formy czy emanacje. Czyli jeden Bóg o wielu manifestacjach, wielu twarzach i imionach.
Czyli byli Monoteistami ? Czy istnieją jakieś dowody na poparcie takiej tezy ?
*


Żadnych.
Religia Słowian to klasyczny politeizm z hierarchią bogów, co oznacza, że nie wszyscy byli jednakowo ważni.
Deus otiosus opisuje tylko Helmold, a nie Prokopiusz. Trudno o lepszy dowód politeizmu niż pozostawienie przez twórcę świata spraw ziemskich innym bogom.
W religii Słowian nie mamy do czynienia z żadnymi emanacjami, pośrednictwem ognia i tym podobnymi wymysłami.
*



Ale nie wydaje się całkiem nieprawdopodobne, aby połabski polikefalizm nie mógł być wyrazem jakiejś wczesnej tendencji do przekształcania politeizmu w monoteizm. Zwłaszcza znacząca przy takiej interpretacji byłaby zaskakująca wojowniczość agrarnego wszak bóstwa urodzaju (co może sugerować łączenie w osobie jednego bóstwa funkcji, które w klasycznym politeizmie rozdzielone byłyby na dwóch bogów) oraz połabska tendencja do przyswajania religijnych nowinek od obcych (np. wykorzystanie pisma w celach kultowych albo architektury sakralnej). Poza tym jeden z połabskich wielogłowych bogów jedną z głów czy twarzy miał umieszczoną na piersi, a tymczasem w jednej z ruskich bylin, o ile mnie pamięć nie myli, spotykamy się z wyobrażeniem księżyca na piersi jakiegoś kosmicznego zwierzęcia - byka, tura, czy jelenia, nie pamiętam dokładnie. Byłaby to jednak być może wskazówka, iż dawne bóstwo lunarne stanowiło tylko jedną z emanacji wielogłowego boga przedstawionego na posągu, zaś politeizm na Połabiu pod naporem chrześcijaństwa nie tylko szybko się modernizował, ale również zmierzał w stronę monoteizmu.





 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #28

     
welesxxi
 

Conan The Historian
*******
Grupa: Moderatorzy
Postów: 2.700
Nr użytkownika: 13.919

Stopień akademicki: mgr
 
 
post 17/10/2016, 22:20 Quote Post

QUOTE(Paweł Gajtkowski @ 17/10/2016, 20:27)
Ale nie wydaje się całkiem nieprawdopodobne, aby połabski polikefalizm nie mógł być wyrazem jakiejś wczesnej tendencji do przekształcania politeizmu w monoteizm. Zwłaszcza znacząca przy takiej interpretacji byłaby zaskakująca wojowniczość agrarnego wszak bóstwa urodzaju (co może sugerować łączenie w osobie jednego bóstwa funkcji, które w klasycznym politeizmie rozdzielone byłyby na dwóch bogów)
*


Nic w tym zaskakującego. Funkcje płodności i wojny łączył Mars, Thor i wielu innych.

QUOTE(Paweł Gajtkowski @ 17/10/2016, 20:27)
oraz połabska tendencja do przyswajania religijnych nowinek od obcych (np. wykorzystanie pisma w celach kultowych albo architektury sakralnej).
*


Są na to jakiekolwiek dowody, szczególnie jeśli chodzi o architekturę?

QUOTE(Paweł Gajtkowski @ 17/10/2016, 20:27)
Poza tym jeden z połabskich wielogłowych bogów jedną z głów czy twarzy miał umieszczoną na piersi, a tymczasem w jednej z ruskich bylin, o ile mnie pamięć nie myli, spotykamy się z wyobrażeniem księżyca na piersi jakiegoś kosmicznego zwierzęcia - byka, tura, czy jelenia, nie pamiętam dokładnie.
*


Z pewnością w takiej sytuacji wyobrażano Jaryłę.

QUOTE(Paweł Gajtkowski @ 17/10/2016, 20:27)
Byłaby to jednak być może wskazówka, iż dawne bóstwo lunarne stanowiło tylko jedną z emanacji wielogłowego boga przedstawionego na posągu, zaś politeizm na Połabiu pod naporem chrześcijaństwa nie tylko szybko się modernizował, ale również zmierzał w stronę monoteizmu.
*


Absolutnie nic na to nie wskazuje.
 
User is offline  PMMini Profile Post #29

     
Paweł Gajtkowski
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 762
Nr użytkownika: 2.023

 
 
post 19/10/2016, 12:23 Quote Post

QUOTE(welesxxi @ 17/10/2016, 22:20)
Nic w tym zaskakującego. Funkcje płodności i wojny łączył Mars, Thor i wielu innych.
*


Pytanie po co Rzymianie mieliby się modlić do Marsa o urodzaj, skoro mieli do tego specjalne bóstwo o stricte rolniczym charakterze. Agrarność Marsa mogła sprowadzać się do tego, że zwalczał - jako bóg wojny - rdzę, sporysz i inne rolnicze zagrożenia, zwłaszcza że, jak pisze Gieysztor, "Mars przy pomocy wojska zapewniał dowóz plonów do bezpiecznych spichrzów bez szkód i rabunków po drodze".

QUOTE(welesxxi @ 17/10/2016, 22:20)
QUOTE(Paweł Gajtkowski @ 17/10/2016, 20:27)
oraz połabska tendencja do przyswajania religijnych nowinek od obcych (np. wykorzystanie pisma w celach kultowych albo architektury sakralnej).
*


Są na to jakiekolwiek dowody, szczególnie jeśli chodzi o architekturę?
*


Czyżby odkryto jakieś nowe ślady pogańskiej architektury sakralnej u Słowian Wschodnich bądź Południowych? Podlinkuj proszę, chętnie poczytam.

A tymczasem wypada zwrócić uwagę na to, że posągi na Połabiu podpisane były obcym dla Słowian alfabetem, łacińskim czy runicznym - w każdym razie przejętym jako pożyczka kulturowa od Germanów. Ergo politeizm połabski modernizował się jako religia pod naporem kulturowym Germanów.

QUOTE(welesxxi @ 17/10/2016, 22:20)
QUOTE(Paweł Gajtkowski @ 17/10/2016, 20:27)
Poza tym jeden z połabskich wielogłowych bogów jedną z głów czy twarzy miał umieszczoną na piersi, a tymczasem w jednej z ruskich bylin, o ile mnie pamięć nie myli, spotykamy się z wyobrażeniem księżyca na piersi jakiegoś kosmicznego zwierzęcia - byka, tura, czy jelenia, nie pamiętam dokładnie.
*


Z pewnością w takiej sytuacji wyobrażano Jaryłę.
*


W jakiej sytuacji confused1.gif W słowiańskim folklorze jako jelenia? Czy też uważasz, że Porenut to Jaryło?

Tak czy owak jest faktem, iż u Słowian spotykamy się z toposem księżyca łączonego z piersią jakiegoś mitologicznego bytu wyższego rzędu:

1) U Słowian Wschodnich - "Голубиная книга":

Солнце красное от лица Божьего,
Самого Христа, Царя Небесного;
Млад-светел месяц от грудей его,
Звезды частые от риз Божиих,


Słońce krasne od lica Bożego [wzięło się]
Samego Chrysta, Cara Niebieskiego,
Jasny miesiąc z piersi Jego,
Gwiazdy liczne od szat Bożych


2) U Słowian Południowych - pieśń bułgarska:

Сделал его Бог оленем
с ясным Солнцем на челе,
с месяцем на груди,
с частыми звездами по телу

(tłumaczenie rosyjskie za Walerijem Deminem)

Uczynił go Bóg jeleniem
Z jasnym słońcem na czole,
Z miesiącem na piersi,
Z licznymi gwiazdami na ciele.

3) u Słowian Zachodnich - brak? Ale tymczasem spotykamy mitologiczny atrybut przynależny piersi u Saksona Gramatyka:

Quo succiso, Porenutii templum appetitur. Haec statua, quattuor facies repraesentans, quintam pectori insertam habebat, cuius frontem laeva, mentum dextera tangebat.

udali się oni do świątyni Porenuta. Ten bożek miał cztery twarze i jedną dodatkową, która umieszczona była na piersiach; lewą ręką trzymał on za ją za czoło, a prawą podtrzymywał jej brodę. (Gesta Danorum)

A więc jeśli bóstwo lunarne wiązano kosmogonicznie z jakąś kosmiczną piersią, a wiemy, że wszyscy połabscy bogowie pochodzili od jednego, i że jedynie bóg Swaróg nazywany bywał ojcem innego boga (w tłumaczeniu kroniki Jana Malali), niewykluczone tedy, że posąg Porenuta (Piorunica?) przedstawiał narodziny bóstwa lunarnego z piersi czterogłowego ojca bogów, czyli pewnie (piorunowego?) boga Swaroga.
Przy takiej interpretacji posąg Porenuta przedstawiałby dwa bóstwa na jednym posągu i stanowiłby wyraz tendencji syntetycznych w politeizmie połabskim.

QUOTE(welesxxi @ 17/10/2016, 22:20)
QUOTE(Paweł Gajtkowski @ 17/10/2016, 20:27)
Byłaby to jednak być może wskazówka, iż dawne bóstwo lunarne stanowiło tylko jedną z emanacji wielogłowego boga przedstawionego na posągu, zaś politeizm na Połabiu pod naporem chrześcijaństwa nie tylko szybko się modernizował, ale również zmierzał w stronę monoteizmu.
*


Absolutnie nic na to nie wskazuje.
*


Skoro uznamy za fakt, że politeizm połabski modernizował się jako religia pod naporem kulturowym Germanów, i nie wiemy co dla Połabian oznaczał polikefalizm (niespotykany u Słowian nigdzie indziej), wówczas założenie, że wielogłowość była jednym z pierwszych kroczków na długiej drodze do monoteizmu musi pozostawać w sferze prawdopodobieństwa niezależnie od tego, co będziesz prywatnie myślał na ten temat. Było nie było, monoteizm jest naturalnym wynikiem rozwoju religii politeistycznych, zaś Słowianie pod wpływem Germanów rozwijali się cywilizacyjnie, czego dowody przetrwały np. w języku polskim aż do dziś.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #30

3 Strony < 1 2 3 > 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej