Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
2 Strony < 1 2 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Światowid ze Zbrucza fantazją romantycznego poety?
     
usunięte 231218
 

Unregistered

 
 
post 20/03/2014, 9:11 Quote Post

Vitam

Okazało się, że powinien być nim poddany cesarstwa austriackiego, interesujący się dziejami Polski, mitologią Słowian i literaturą obcą, katolik, ale zainteresowany staroruskimi ikonami prawosławnymi, człowiek znający miejską architekturę barokową i motywy antyczne, ale mieszkający na dalekiej prowincji, zainteresowany miejscowymi zabytkami, charakteryzujący się niewątpliwie fantazją artystyczną i skłonny do teatralnych efektów, ale nie artysta.

Przyznam, że z wielką chęcią przeczytałbym, jakie cechy posągu wzięto pod uwagę i jaką drogą szło rozumowanie, prowadzące do takich wniosków.

Co do reszty przytoczonych argumentów:

1. posąg nie ma ani dokładnych, ani pewnie datowanych choćby odległych analogii archeologicznych (zarówno kamiennych, jak i drewnianych);
2. złożony od strony technologicznej i kompozycyjnej sposób wykonania znacząco przewyższa potencjał „pogańskiej” rzeźby kamiennej z I tys. n.e. z obszarów wschodniosłowiańskich;
3. na terenach wschodniosłowiańskich nieznane są na razie inne wyobrażenia postaci o czterech twarzach i wielopoziomowe kompozycje artystyczne z IX–X w.,
4. ekspertyza przyrodnicza nie potwierdziła obecności jakichkolwiek wiarygodnych oznak długotrwałego wpływu środowiska naturalnego na powierzchnię rzeźby, a figura nie leżała w rzece dłużej niż kilka dziesięcioleci.


to wyglądają one dość sensownie. Zwłaszcza ten ostatni – brak oznak długotrwałego leżenia w wodzie czy w ziemi(!) zastanawia.
 
Post #16

     
Eamr
 

Bojowa Gęś Wizygocka z Setidavy
*******
Grupa: Moderatorzy
Postów: 1.546
Nr użytkownika: 39.134

 
 
post 20/03/2014, 13:49 Quote Post

Patrząc na program tego Światowida rzeczywiście skłaniam się ku opinii, że akurat ci „psychoanalitycy” rozpędzili się tak, że zaraz im kółka od rydwanu odpadną…
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #17

     
Nr 1
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 97
Nr użytkownika: 71.355

KLON BANITA
 
 
post 20/03/2014, 15:20 Quote Post

Czego by nie powiedzieć o tworzeniu profilów psychologicznych to i tak bez znaczenia bo tu widać wyraźnie, że owi badacze od początku tworzyli profil psychologiczny Tymona Zaborowskiego, którego sobie upatrzyli za cel i wcale się żadnymi detalami monumentu nie kierowali. Bo niby jak patrząc na posąg pogański o czterech twarzach lub głowach (jak woli czytaty) z terenów Ukrainy stwierdzili, że autor interesował się historią Polski??? Noł koment.... Ci badacze się po prostu skompromitowali tym "profilem psychologicznym".

Co do samego posągu - został wykonany z łatwo poddającego się obróbce, miejscowego wapienia. Może ze względu na dostępność surowca tyle jest podobnych znalezisk w okolicy (w artykule jest mowa o kilkunastu) Posąg datowany jest na przełom IX/X w. W okolicy archeolodzy Rusanowa i Tymoszczuk odkryli wczesnośredniowieczne grodziska i osady otwarte.
Badania Kozłowskiego dowiodły, że miejsce odkrycia ośmiokrotnie podlegało transgresjom i regresjom Zbrucza, a sam posąg był częściowo zagłębiony w mule rzecznym stąd ograniczony wpływ działania wody.
Znane są też analogie płaskorzeźb na Połabiu przedstawiających podobne postaci trzymające w ręku róg.
 
User is offline  PMMini Profile Post #18

     
welesxxi
 

Conan The Historian
*******
Grupa: Moderatorzy
Postów: 2.700
Nr użytkownika: 13.919

Stopień akademicki: mgr
 
 
post 20/03/2014, 17:57 Quote Post

QUOTE(Qbk @ 20/03/2014, 10:11)
4. ekspertyza przyrodnicza nie potwierdziła obecności jakichkolwiek wiarygodnych oznak długotrwałego wpływu środowiska naturalnego na powierzchnię rzeźby, a figura nie leżała w rzece dłużej niż kilka dziesięcioleci.[/i]

to wyglądają one dość sensownie. Zwłaszcza ten ostatni – brak oznak długotrwałego leżenia w wodzie czy w ziemi(!) zastanawia.
*


Ekspertyza nie zaprzecza przebywaniu w ziemi, lecz w wodzie lub wilgotnym gruncie brzegu rzeki. Według Kozłowskiego więc posąg zalegał zakopany przynajmniej metr nad poziomem rzeki i wpadł do niej w wyniku osunięcia się zbocza. Dokładna lokalizacja tego miejsca nie jest do dziś znana (wciąż nikt nie natrafił na odłamaną podstawę pozostałą w rzece) i dopóki to nie nastąpi hipotezy Kozłowskiego nie można wykluczyć.

Analiza psychologiczna ewentualnego fałszerza może mogła by być przydatna, ale na co już próbowałem zwrócić uwagę w przypadku Zborowskiego jest mocno naciągana. Argument sprowadza się właściwie do tego, że poeta interesował się słowiańską przeszłością. Żadne to odkrycie. Pierwsza połowa XIX w. to fala ogromnego zainteresowania ludowością, folklorem i reliktami pogaństwa. Oddam raczej całą pensję temu, kto mi wskaże w tym czasie jakiś region dawnej Rzeczypospolitej czy Ukrainy, gdzie nie było nikogo tym zainteresowanego.

Pytanie raczej jak ci romantyczni poeci i kolekcjonerzy wyobrażali sobie pogańską przeszłość. W ich fantazjach słowiańska sztuka i kultura były znacznie lepiej rozwinięte, niż to co prezentuje sobą słup ze Zbrucza. To raczej słup ze Zbrucza wpłynął na romantyczne wyobrażenia posągów pogańskich, niż te romantyczne wyobrażenia dały podstawę dla posągu (przykład). Rzeźby pogańskie wyobrażano sobie jednak raczej jako jedno- a nie trzypiętrowe, wielotwarzowe a nie wielopostaciowe, znacznie bardziej dopracowane przestrzennie a nie mocno spłaszczone, przeważnie jeszcze z napisami w zapomnianym słowiańskim piśmie. Jeśli więc posąg nie ma analogii wśród rzeźb ruskich to i nie ma ich również wśród powszechnych wyobrażeń twórców początku XIX w.

Wreszcie psychologia fałszerstwa zakłada jednak podrzucenie podróby w miejscu prowadzenia badań lub łatwym do odkrycia. Często wymyśla się jakąś historię odkrycia niemożliwą do zweryfikowania (ktoś inny to znalazł, ale już nie żyje, lub wyjechał nie wiadomo gdzie, itp.). Tymczasem posąg zaczął podlegać działaniu wody w latach 1821-1828 (prawdopodobnie 1823-1826). Zborowski zmarł w 1828. Trzeba założyć, że albo zamówił posąg, utopił go w rzece i czekał kilka lat nie robiąc nic by zwrócić na niego czyjąkolwiek uwagę, co brzmi zupełnie nieprawdopodobnie, albo miał równie nieprawdopodobny niefart - zatopił posąg i zaraz potem mu się zmarło (właściwie wychodzi na to, że popełnił samobójstwo - po co więc rozpoczynał fałszerstwo?).
 
User is offline  PMMini Profile Post #19

2 Strony < 1 2 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej