Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
2 Strony  1 2 > 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Elementy Blasfemii W Gotyku
     
Papkin78
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 69
Nr użytkownika: 73.602

Zawód: amator
 
 
post 23/01/2012, 10:47 Quote Post

W ostatniej (21.01.2012) sobotnio - niedzielnej Wyborczej jest m.in ciekawa rozmowa ("Rzeźbiarz ciosa księdza") między rzeźbiarzem Davidem Cernym, a Tomasem Halikiem - czeskim teologiem, profesorem socjologii, księdzem. Halik powiedział coś, co mnie mocno zaciekawiło:
"Przypominam sobie moje ulubione zdanie z dzieła pewnego mistycznego teologa Dionizego Areopagity, które było ideową inspiracją sztuki gotyckiej. Twierdził, że w katerze powinien się zawsze znaleźć jakiś element blasfemii, coś bluźnierczego. Albo komicznego, żeby się okazało, że katedra to jeszcze nie jest niebo. Żeby odróżniać symbole, od tego co one symbolizują. I dlatego w prawie każdej katedrze albo np. na moście Karola znajdziemy jakiś element nieprzyzwoity...(...). To dowód na to, że sztuka jest tylko palcem wskazującym księżyc, a nie samym księżycem".

Czy to prawda, czy pewna licencia poetica profesora? Jeśli tak - to czy takie elementy, można było znaleźć (albo są nadal) w naszych katedrach, kościołach? Nie przypominam sobie nic takiego... Jak współcześni wierni reagowali na tego typu"niespodzianki" w kościele? Czasem można spotkać w kościołach jakieś fantazyjne bazyliszki, smoki, węże - czy można je podciągnać pod te elementy, o których wspomina Halik? Ja je raczej łączyłem z szatanem, symbolami grzechu, etc. Komicznych detali czy nieprzyzwoitych nie przypominam sobie nigdzie... Nie wiem też o jakim nieprzyzwoitym elemencie mówi na moście Karola - ktoś wie?
Ktoś ma jakieś skojarzenia? A może jakaś pomysły na literaturę na ten temat?
Balum, czekam:)
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #1

     
Arbago
 

Fingrowianin
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.770
Nr użytkownika: 38.089

 
 
post 29/01/2012, 18:21 Quote Post

Pomimo tego, że wezwałeś tylko Baluma (dlaczego?) pozwolę sobie napisać posta. Uważam, że elementami blasfemii w gotyku były gargulce. Stworzenia te, ni to smoki, diabły, kozły, ludzie, są jak najbardziej bluźniercze. Co one robią w kościele, albo tak jak w przypadku Notre Dame siedzą na elewacji. Nie są to przedstawienia diabłów, gdyż one jako takie przedstawiane są z reguły jako pokonane przez św. Jerzego, lub uciekające przed potęgą Boga i aniołów.
Gargulce i inne bazyliszki symbolizują, że katedra znajduje się na ziemskim padole pełnym nieprawości, nie jest częścią Nieba, a jedynie do niego drogowskazem.

Jeżeli zaś chodzi o Most Karola, to może chodzi o tego chłopca siedzącego u stóp św. Augustyna?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #2

     
minimax
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 495
Nr użytkownika: 42.000

Zawód: uczen
 
 
post 29/01/2012, 18:57 Quote Post

Pewnym nawiązaniem może być wieszanie na ścianach wykopanych w okolicy kości zwierząt prehistorycznych.
 
User is online!  PMMini Profile Post #3

     
Arbago
 

Fingrowianin
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.770
Nr użytkownika: 38.089

 
 
post 29/01/2012, 21:49 Quote Post

Kości zwierząt prehistorycznych na ścianach to raczej był dowód na pokonanie złych olbrzymów przez boski potop. Z blasfemią nie ma to nic wspólnego.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #4

     
Papkin78
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 69
Nr użytkownika: 73.602

Zawód: amator
 
 
post 30/01/2012, 10:20 Quote Post

QUOTE(Arbago @ 29/01/2012, 18:21)
Pomimo tego, że wezwałeś tylko Baluma (dlaczego?) pozwolę sobie napisać posta.



To żart, bo do tej pory w każdej "mojej" dyskusji/zapytaniu na forum Balum był bardzo aktywny - i dobrze, bo dużo wnosił do tematów. Nie zmienia to jednak faktu, że każdy jest miło witany, więc dziękuję za posta;)I witam.

Co do gargulców - słuszna uwaga, nie wymieniłem ich, a miałem w pamięci.
Natomiast:
"wieszanie na ścianach wykopanych w okolicy kości zwierząt prehistorycznych" - pierwsze słyszę szczerze mówiąc. Wieszanie, czy zamurowywanie w ścianach? Mamy jakieś źródła, albo zdjęcia? Chętnie bym zobaczył jak to wygląda?
"pokonanie złych olbrzymów przez boski potop" - brzmi nieco fantastycznie, poproszę o kilka słów więcej lub jakiś odsyłacz, bo mnie to zainteresowało

Co jest nieprzyzwoitego w chłopczyku u stóp św. Augustuna?
Może to nie do końca dobre ujęcie, ale ja tu nic nieprzyzwoitego nie widzę... Bo nie o to chodzi chyba, że jest nagi? http://www.fmix.pl/zdjecie/2855354/praga-st-mesto
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #5

     
Tomekarcheo
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 440
Nr użytkownika: 40.905

Zawód: doktorant
 
 
post 30/01/2012, 11:02 Quote Post

QUOTE(Papkin78 @ 30/01/2012, 10:20)
"wieszanie na ścianach wykopanych w okolicy kości zwierząt prehistorycznych" - pierwsze słyszę szczerze mówiąc. Wieszanie, czy zamurowywanie w ścianach? Mamy jakieś źródła, albo zdjęcia? Chętnie bym zobaczył jak to wygląda?
*


Daleko nie trzeba szukać - katedra wawelska chociażby.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #6

     
Arbago
 

Fingrowianin
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.770
Nr użytkownika: 38.089

 
 
post 30/01/2012, 11:40 Quote Post

Ponad schodami przy wejściu do katedry wawelskiej zawieszono na łańcuchach kości nosorożca włochatego i wieloryba. Te kości symbolizowały olbrzymów (dzieci kobiet i demonów), które wytracił biblijny potop. Wspomina o tym księga Mądrości Syracha (Syr 16,7).
Nie mają one jednak wiele wspólnego z blasfemią. Były to po prostu pozostałości biblijnych istot, których miejsce jest w kościele.
user posted image

Chłopiec św. Augustyna jest nagi, a przecież wiadomo, że ów święty swego czasu miał przy sobie młodego kochanka.

Ten post był edytowany przez Arbago: 30/01/2012, 11:43
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #7

     
Papkin78
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 69
Nr użytkownika: 73.602

Zawód: amator
 
 
post 30/01/2012, 11:43 Quote Post

Arbago, świetne i sugestywne zdjęcie - dziękuję!
Co do św. Augustyna, tak pobieżnie pogooglałem i nigdzie nie znalazłem nic na temat jego kochanka, wszędzie jest za to mowa o kochance płci żeńskiej.

Ten post był edytowany przez Papkin78: 30/01/2012, 11:51
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #8

     
Arbago
 

Fingrowianin
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.770
Nr użytkownika: 38.089

 
 
post 30/01/2012, 12:01 Quote Post

Dziwne, byłem przekonany, że oprócz kochanki zdarzało się św. Augustynowi zażywać rozkoszy z chłopcem. Nie mogę tego nigdzie teraz znaleźć ale wydaje mi się, że czytałem o tym w jednym z opracowań na temat patrologii.

W każdym razie tego małego chłopca z rzeźby możemy podciągnąć pod syna św. Augustyna, którego spłodził będąc w konkubinacie bez sakramentu małżeństwa. Jest to więc w pewnym sensie blasfemia odidealizująca postaci świętych.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #9

     
Papkin78
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 69
Nr użytkownika: 73.602

Zawód: amator
 
 
post 30/01/2012, 12:30 Quote Post

QUOTE(Arbago @ 30/01/2012, 12:01)
W każdym razie tego małego chłopca z rzeźby możemy podciągnąć pod syna św. Augustyna, którego spłodził będąc w konkubinacie bez sakramentu małżeństwa. Jest to więc w pewnym sensie blasfemia odidealizująca postaci świętych.
*



Jakoś nie jestem przekonany... Atrybutami Św. Augustyna są m.in. serce przebite strzałą, księga, aniołek lub mały chłopiec(spotkałem się też z określeniem "dziecko nad brzegiem morza przelewające wodę do dołka"). Skoro to jego oficjalny atrybut, znak rozpoznawczy, to raczej nie chodzi o element bluźnierstwa czy odbrązawiania.

Co do tych kości w Katedrze Wawelskiej - poza legendą, że to kości smoka wawelskiego, spotkałem się z wyrażeniem, że "taki stary zwyczaj ze średniowiecza". To naprawdę było tak często praktykowane?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #10

     
balum
 

Sągorsi
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 6.867
Nr użytkownika: 46.347

 
 
post 30/01/2012, 20:39 Quote Post

Strona północna była tą, kąd nadchodziły monstra. I na północnej ścianie kościoła, po tej stronie, moga występować interesujące nas tematy. Np. na zwornikach sklepienia Marii na Piasku we Wrocławiu mam bardzo upadłe anioły.
 
User is offline  PMMini Profile Post #11

     
Papkin78
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 69
Nr użytkownika: 73.602

Zawód: amator
 
 
post 30/01/2012, 21:36 Quote Post

Czemu akurat z północy miały nadchodzić te monstra?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #12

     
Arbago
 

Fingrowianin
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.770
Nr użytkownika: 38.089

 
 
post 31/01/2012, 18:58 Quote Post

Ponieważ północ jest zimna i po północnej stronie nieba nigdy nie ma Słońca... Tak na chłopski rozum
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #13

     
Papkin78
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 69
Nr użytkownika: 73.602

Zawód: amator
 
 
post 1/02/2012, 22:41 Quote Post

Oki, wracając do tematu - mamy elementy nieprzyzwoite (upadłe anioły we Wrocku, mało!), mamy potwory nadciągające od północy, brakuje mi mi akcentów komicznych. Co możemy pod to podciągnąć w sztuce gotyckiej? Jakieś pomysły i przykłady?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #14

     
aljubarotta
 

VII ranga
*******
Grupa: Moderatorzy
Postów: 2.789
Nr użytkownika: 70.958

Marek Sz.
 
 
post 1/02/2012, 22:52 Quote Post

QUOTE(Papkin78 @ 1/02/2012, 22:41)
Oki, wracając do tematu - mamy elementy nieprzyzwoite (upadłe anioły we Wrocku, mało!), mamy potwory nadciągające od północy, brakuje mi mi akcentów komicznych. Co możemy pod to podciągnąć w sztuce gotyckiej? Jakieś pomysły i przykłady?
*



Może "diabełki" w Malborku ? Te które wskazują drogę do gdaniska.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #15

2 Strony  1 2 > 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej