Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
708 Strony « < 706 707 708 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> 1666: królewska victoria pod Mątwami
     
czlowiekdemolka
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 347
Nr użytkownika: 102.393

Mariusz T
Zawód: kierownik
 
 
post Wczoraj, 21:21 Quote Post

QUOTE
I dlaczego do Wiednia - przecież funkcjonuje zapewne jakas opozycja krajowa...

Po ostatnim rokosz trochę brakuje majętnych kandydatów do opozycji.
 
User is offline  PMMini Profile Post #10606

     
Gopher
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 128
Nr użytkownika: 81.025

 
 
post Wczoraj, 22:34 Quote Post

@pytek
Jakie znowu "wzmacnianie żywiołu polskiego"? Kto w tym okresie myślał takimi kategoriami? Taka pisanina to zwykłe zaśmiecanie wątku.

Co do samej idei przesiedleń - jako laik, poproszę tylko, z czystej ciekawości, o podanie przykładów z tego okresu przymusowych, masowych i systematycznych przesiedleń na własne terytorium, ludności z okupowanych terenów przeciwnika.

Ten post był edytowany przez Gopher: Wczoraj, 22:52
 
User is offline  PMMini Profile Post #10607

     
losiu41
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.176
Nr użytkownika: 99.422

Lukasz Stanisz
Stopień akademicki: magister
Zawód: muzyk
 
 
post Wczoraj, 22:56 Quote Post

Proszę bardzo z podwórka naszego - wojna polsko-rosyjska roku 1654, gdzie Rosjanie porwali ogromną ilość chłopów z Litwy. Kolejny przykład - zdobycie Smoleńska w roku 1514. To była standardowa taktyka Moskwy, że po zdobyciu terenu wywozili mieszkańców wgłąb Państwa Moskiewskiego i przywozili swoich, więc jak widać głębszy zamysł w tej kwestii był. Najwyższy czas odpłacić pięknym za nadobne, a wzorce mamy - najlepsze zza wschodniej granicy. wink.gif
 
User is online!  PMMini ProfileEmail Poster Post #10608

     
marc20
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.126
Nr użytkownika: 80.503

Stopień akademicki: student
Zawód: student
 
 
post Wczoraj, 23:01 Quote Post

QUOTE(orkan @ 21/07/2018, 7:55)
CODE

Obróbka ziemi jest pracochłonna . W szczególności dotyczy to ziem polodowcowych . Wiem o tym ponieważ jako kilkunastolatek uczestniczyłem jako pomocnik w głębokiej orce pługiem jednoskibowym w konia. Ziemia mazowiecka zawiera olbrzymie ilosci kamieni , które trzeba wyniesć . Wykonując orkę w sposób solidny można zaorać 0,6 ha dziennie.
We wsi skąd pochodzą moi śp. rodzice gospodarze 12-15 hektarowi z rozwinietą hodowlą brali parobka a sezonowo nawet dwóch.
Żeby obrobić gospodarstwo dwu-łanowe potrzeba 2 parobków.


Mówisz o czasach płodozmianu. A my jesteśmy w epoce trójpolówki. 2 łany to mniej więcej 34ha. Przez miesiąc czyli ówcześnie 26 dni robocze zaorzesz 15,6. Orzemy jesienią przed wysianiem ziarna ozimego i orzemy na wiosnę przed wysianiem ziarna jarego. Razem masz 31 hektarów zaoranych. A mamy trójpolówkę flandryjską.  Czyli potrzeba rocznie orać 20 ha. 10 ha ozime, 10 ha jare i 10 ha klasycznie leży odłogiem u nas siejemy trawę lub koniczynę.
Średnia dzietność u szlachciurów to 4 osoby. Parobkowie są potrzebni tam gdzie dzieci nie ma albo nie maja jeszcze 10 lat, albo wyszły z domu.

QUOTE
Tak więc potrzeby na robotnika rolnego są olbrzymie.


Nie, nie potrzeba. Gospodarstw samych jest mniej a i wolnych szacowano na około 1 mln. U nas jest ich jeszcze więcej.

CODE
Nie wiem jak długo zamierzacie prowadzić ta wojnę.


Długo.

CODE
Jeżeli długo widzę potrzebę systematycznej zorganizowanej wieloletniej akcji pozyskiwania robotnika z Rosji. Np. po 50 tys. rocznie. Mogą też być młode małżeństwa. Podróż jest długa tak więc to muszą być ludzie młodzi i zdrowi.Po drodze trzeba im dać jeść i nocleg.


Nikt ich na Mazowsze nie będzie tu ściągał skoro na zapleczu frontu są również gospodarstwa gdzie mogą parobkować. Zresztą z Duncanem omówiliśmy sposób zagospodarowania nowych ziem. Szlachta będzie zadowolona. A trzeba jej zapewnić chłopów.

Natrafiłem na takie ciekawe zestawienie dotyczącego rolnictwa węgierskiego w XVIII-XIX w., może wam się przyda w temacie:
http://bazhum.muzhp.pl/media//files/Roczni...14-s145-153.pdf

Parę kluczowych cytatów:
W zakresie systemów rolniczych przewrót w gospodarce rolnej ozna­czał likwidację gospodarki ugorowej lub innych prymitywniejszych me­tod, a także wprowadzenie płodozmianu, który można uważać za naj­bardziej doskonały system w pierwszej połowie XIX w. W Europie przeobrażenia te na początku badanego okresu nie były tak powszechne, jak można mniemać na podstawie piśmiennictwa rolniczego. Na przeło­mie XVIII i XIX w. o wszechwładnie panującym systemie płodozmiennym można mówić tylko w odniesieniu do Belgii, Holandii i Anglii.
W końcu XVIII w. stwierdza się niemożność efektywnego zastosowania systemu płodozmianu bezodłogowego, wskutek stanu zaludnienia ówczes­nych Węgier (w 1785 r. przypadało tu 31 ludzi na 1 km2) i ich gospo­darki nastawionej na produkcję zboża. W 1796 r. gazeta „Magyar Ujság” stwierdza, że „ugór winien istnieć zawsze”. Najwybitniejszy zaś specja­lista rolniczy końca XVIII w. János Nayvaty określał likwidację ugoru jako ulepszenie, które przynosi szkodę.


W Królestwie Węgierskim i Chorwacji — Sławonii w 1828 r. liczba miejscowości, w których upra­wiano ziemię przy użyciu trójpolówki, wahała się w granicach 60—70%. Odsetek gospodarstw z systemem dwupolowym osiągała 20—30%, liczba zaś osad stosujących zarówno prymitywniejsze, jak i bardziej rozwinięte od ugorowego systemy nie przekraczały cyfry 10%. Wśród ostatniej grupy odsetek systemów bardziej od ugorowego rozwiniętych wynosił niecałe 3%.
(...)
W 1720 r. w 27% wsi na Węgrzech (bez Transylwanii) była trójpolówka,
w 45% — dwupolówka, a w 26% — inne systemy (odłogowy, jednopolówka
lub plodozmian). Zestawienie to obrazuje, że dokonywał się w ciągu 108
lat rozwój od form prostszych do złożonych; system odłogowy przekształ­
cił się w dwupolówkę, ta zaś z kolei w trój połówkę, podobnie jak i odsetek
systemu odłogowego w 1720 r. i odsetek ograniczonej w okresie między
1720 i 1828 r. dwupolówki (25%+ 16%) w gruncie rzeczy pokrywają się
ze zwiększeniem odsetka systemu trójpolowego (43%).


 
User is online!  PMMini ProfileEmail Poster Post #10609

     
Wilczyca24823
 

IX ranga
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 5.060
Nr użytkownika: 98.909

Ewa Mach
Zawód: opiekun
 
 
post Wczoraj, 23:49 Quote Post

QUOTE(losiu41 @ 21/07/2018, 23:56)
Proszę bardzo z podwórka naszego - wojna polsko-rosyjska roku 1654, gdzie Rosjanie porwali ogromną ilość chłopów z Litwy. Kolejny przykład - zdobycie Smoleńska w roku 1514. To była standardowa taktyka Moskwy, że po zdobyciu terenu wywozili mieszkańców wgłąb Państwa Moskiewskiego i przywozili swoich, więc jak widać głębszy zamysł w tej kwestii był. Najwyższy czas odpłacić pięknym za nadobne, a wzorce mamy - najlepsze zza wschodniej granicy. wink.gif
*



Ale czy Polacy również myśleli w takich kategoriach?
Skoro w poprzedniej wojnie między Rosją a RON nie miały takie wysiedlenia miejsca, a ludności RON miała nieco mniej...no i jakie były w tej mierze doświadczenia francuskie?

QUOTE
Po ostatnim rokosz trochę brakuje majętnych kandydatów do opozycji.


Kiedy ten rokosz był, czyżby ludzie nie bogacili się w kraju...a czy papier i druk był aż tak drogi?

I odnośnie działań zaproponowanych przez Duncan1306 tak uzupełnieniem:
W absolutystycznym państwie francuskim czasów Ludwika XVI nie dało rady złapać autorów pamfletów przeciwko Marii Antoninie, a miałoby się to udac w państwie demoratycznym, gdzie służby akurat nie miałyby powodu zbyt gorliwie szukać sprawców, bo dla nich to żadna sprawa gardłowa? Kolega Duncan1306 zakłada, że Kondeuszowi udało się zlikwidowac wszelką opozycję. A gdyby tak było, to wszystkie ustawy proponowane przez króla powinny przechodzić jednogłośnie. Karykatury obrażają również posłów w pewnym sensie (czy raczej poruszają ich sumienie), więc proces będzie się cieszył zainteresowaniem, podobnie jak i los skazańców. Rozgłosu nie da się uniknąć, bo jakiekolwiek służby się tym zajmują, one są formalnie na służbie sejmu, nie króla. A pisząc o wjeździe króla miałam na myśli jego "triumf", a nie wyjazd na front smile.gif

QUOTE
laugh.gif laugh.gif laugh.gif laugh.gif laugh.gif
Zgadzam się. Rzeczpospolitej rządzenie w stylu Iwana Groźnego albo Piotra I Wysokiego nie grozi. Zmierzamy w stronę modelu angielskiego !
Wilczyco jesteś tu potrzebna . Ze względu na zdroworozsądkowe poczucie humoru !
/ Nie zawsze się zgadzam i nie zawsze będę się zgadzał z Twoimi poglądami ale przecież to jest forum dyskusyjne / wink.gif


pytek - gdyby nie fakt, że nie mam chęci Tobie tłumaczyć przez kilka dni, dlaczego posta usunęłam, to wiesz, co by się stało...ale proszę nastepnym razem powstrzymać się od postów, które nie wnoszą nic do dyskusji
 
User is offline  PMMini Profile Post #10610

     
orkan
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.146
Nr użytkownika: 58.347

Stopień akademicki: mgr
 
 
post Dzisiaj, 00:50 Quote Post

QUOTE
Natrafiłem na takie ciekawe zestawienie dotyczącego rolnictwa węgierskiego w XVIII-XIX w., może wam się przyda w temacie:
http://bazhum.muzhp.pl/media//files/Roczni...14-s145-153.pdf

Parę kluczowych cytatów:
W zakresie systemów rolniczych przewrót w gospodarce rolnej ozna­czał likwidację gospodarki ugorowej lub innych prymitywniejszych me­tod, a także wprowadzenie płodozmianu, który można uważać za naj­bardziej doskonały system w pierwszej połowie XIX w. W Europie przeobrażenia te na początku badanego okresu nie były tak powszechne, jak można mniemać na podstawie piśmiennictwa rolniczego. Na przeło­mie XVIII i XIX w. o wszechwładnie panującym systemie płodozmiennym można mówić tylko w odniesieniu do Belgii, Holandii i Anglii.
W końcu XVIII w. stwierdza się niemożność efektywnego zastosowania systemu płodozmianu bezodłogowego, wskutek stanu zaludnienia ówczes­nych Węgier (w 1785 r. przypadało tu 31 ludzi na 1 km2) i ich gospo­darki nastawionej na produkcję zboża. W 1796 r. gazeta „Magyar Ujság” stwierdza, że „ugór winien istnieć zawsze”. Najwybitniejszy zaś specja­lista rolniczy końca XVIII w. János Nayvaty określał likwidację ugoru jako ulepszenie, które przynosi szkodę.

W Królestwie Węgierskim i Chorwacji — Sławonii w 1828 r. liczba miejscowości, w których upra­wiano ziemię przy użyciu trójpolówki, wahała się w granicach 60—70%. Odsetek gospodarstw z systemem dwupolowym osiągała 20—30%, liczba zaś osad stosujących zarówno prymitywniejsze, jak i bardziej rozwinięte od ugorowego systemy nie przekraczały cyfry 10%. Wśród ostatniej grupy odsetek systemów bardziej od ugorowego rozwiniętych wynosił niecałe 3%.
(...)
W 1720 r. w 27% wsi na Węgrzech (bez Transylwanii) była trójpolówka,
w 45% — dwupolówka, a w 26% — inne systemy (odłogowy, jednopolówka
lub plodozmian). Zestawienie to obrazuje, że dokonywał się w ciągu 108
lat rozwój od form prostszych do złożonych; system odłogowy przekształ­
cił się w dwupolówkę, ta zaś z kolei w trój połówkę, podobnie jak i odsetek
systemu odłogowego w 1720 r. i odsetek ograniczonej w okresie między
1720 i 1828 r. dwupolówki (25%+ 16%) w gruncie rzeczy pokrywają się
ze zwiększeniem odsetka systemu trójpolowego (43%).


W RON było podobnie tylko start był inny. Tam gdzie był dostęp do rynku gdańskiego tam powstawały folwarki i system trójpolówki. Można powiedzieć że do potopu w Koronie ten system dominował. Gorzej na Litwie gdzie nie było bodźca do zmian a i gleby były słabsze tam stosowano głównie 2 polówkę i starsze maszyny. Po potopie nastąpił spadek ludności i powrót do prymitywnych narzędzi. Na czarnoziemach często gęsto szlachciury przestały stosować wszelkie zabiegi pielęgnacyjne gleby i stosować monokulturę. Tylko po 5-8 kampaniach żniwnych nagle się okazywało że nastąpił spadek gwałtowny plonów. W innych częściach kraju powrócono do dwójpolówki, palenia traw itd. Zamiast metalowych zagrabionych przez obce armie narzędzi często stosowano drewniane radło. Nic dziwnego że spadły plony z 5-6 ziaren do 3 w XVII wieku a na Litwie 4-5 do 2 ziaren. W XVIII wieku po WWP do Koronie 2-3 ziarna na Litwie 1-2 ziarna.

W naszej ATL również nie wszystkie gospodarstwa są "wzorcowe" czyli stosują trójpolówkę nie ugorową (flandryjską). Pisałem już o tym wielokrotnie. Dobra Stołowe na pewno tak w 100%. Dobra Królewskie w 90%. Dobra Duchowne zależy od biskupa, ale wielkie połacie dóbr biskupów gnieźnieńskich, wrocławskich, poznańskich i krakowskich na pewno tak. U nich zależy wszystko od stopnia uświadomienia ich dzierżawców. A jak nie będą uświadomieni to wypadną z dzierżawy albo się dostosują. Dobra Dziedziczne tu różnie i na pewno nie jest tak że wielcy magnaci stosują te ulepszenia w 100% a reszta gnije jeszcze w średniowieczu. Tu również są podziały wewnątrz grup. W grupie magnatów (a raczej ich dzierżawców), w grupie średniozamożnej szlachty i w grupie szlachty grodowej. Oddziaływane się na nich poprzez "osobisty wzorzec" dóbr stołowych i dóbr królewskich, publikacje podręczników (opartych na naukowym empiryzmie a nie obserwacjach prywatnych autorów) oraz publikowanie w prasie periodycznej poradników dla szlachty - gospodarzy. Oczywiście nigdy nie będzie 100% trójpolówki flandryjskiej ale stopniowo będzie u nich wzrastała. Sprzyja temu fakt że wojna zatrzymuje się na naszych nadgranicznych twierdzach i ostatni marsz w głąb naszego terytorium to był marsz Brandenburczyków-Prusaków w 1678 na Warszawę zatrzymany w Bitwie pod Łowiczem.

CODE
- przesiedleniec rosyjski na teren Wielkopolski albo Mazowsza albo Małopolski ulegnie szybkiej polonizacji a na tym nam zależy. Zwrócił na to uwagę losiu41. Wzmocnimy w ten sposób żywioł polski .Zależy nam na tym. Nadgoniś straty demograficzne z czasu "potopu ".


Tylko że my mamy potrzeby na wschodzie gdzie obszar pustek jest znaczący. Aby udobruchać twoje "narodowe koncepcje" to powiem tak: jeńców z spod Wiaźmy i spod Fortu Chodkiewicz rozpuściliśmy po katolickich wsiach jako parobków. 30000 żołnierzy ks. de Croya trafiło do gospodarstw polskich kolonistwów - weteranów wojennych. Tam w gromadzkiej szkółce ten kto chciał w niedziele uczył się czytać i liczyć po polsku. Z braku cerkwi chodził do katolickiego kościoła no chyba że trafił do prawosławnej parafii. Więc się katoliczył albo przeszedł pod cerkiew Kijowską. W obu przypadkach z czasem się spolszczył. Ci młodsi będą mogli wejść w bliskie kontakty z polskimi kobietami lub rusińskimi. Zaradniejsi zostaną polskimi dzierżawcami pustek w ramach OB Młodopolska. Tak to się robiło min z naszymi ewangelikami na zachodzie i w prusach. Straciliśmy bezpowrotnie wiele setek tysięcy jak nie ponad milion polskich ewangelików zgermanizowanych poprzez kościół i szkoły parafialne na przełomie XVII/XVIII wieku.

Co do wcześniejszych migracji z Rosji - byli to głównie tutejsi z Białorusi i mieszkańcy Smoleńszczyzny, mniej Litwini. Ich polonizacja będzie stopniowo i ewolucyjnie przebiegać poprzez przycerkiewne szkoły. Nie nikt nie planował ich polonizacji. Potrzeby państwa były takie aby umieli czytać i pisać w języku urzędowym. Jak sobie gadają lokalnie to ich sprawa. Nikt na siłę nie będzie wynaradawiał bo to by było ahistoryczne. Zresztą prusakom i aystriakom wynaradawianie polskich ewangelików i katolików też wyszło ubocznie. Chodziło aby umieli czytać i pisać po niemiecku a biskupi katoliccy obsadzali parafie swoimi niemieckimi pociotkami. Germanizacja w XVII/XVIII wieku moim zdaniem nie była planowa ale była skutkiem ubocznym przyjętych wtedy reform.
Jak im wyszła przypadkowa germanizacja to nam może wyjść jakaś tam w niepełnym stopniu polonizacja.

CODE
- w wieku XVII aż chyba do II wojny światowej występowało zjawisko przedwczesnej śmierci. Umierali ludzie w wieku 20,30,40 lat na choroby zakaźne albo " na środek ".Sprowadzenie młodych mężczyzn i młodych kobiet wypełni tą lukę.


Średnia wieku gwałtownie zaczęła wzrastać w II połowie XVIII wieku. Owszem do tego momentu była duża umieralność ale zapominasz o dużej dzietności czy dużej płodności. Królowa Anna miał 18 poronień i urodzeń. Większość dzieci nie przeżyła porodu. Kilkoro udało się żyć jeden albo dwa lata. W XIX wieku wraz ze wzrostem długości życia zaczęła spadać dzietność a XX wiek to już zupełnie inna sprawa zwłaszcza po PWS czy pod DWS.


Co do druku na lewo ulotek. Zakładasz że w Polsce powstała jakaś papiernia na lewo? I najbliższy starosta nic o niej by nie wiedział? Monopol stemplowy to rewizor papierniczy w każdej papierni kwitujący każdą ekspedycje papieru. Papier jest odpowiednio znaczony.


Zakładasz istnienie jakieś "podziemnej drukarni"? Zdajesz sobie sprawę ile było na terenie RON w OTL drukarni zdolnych do publikacji rysunków? U nas w ATL jest ich więcej, ale zakładasz ze one nie były pod specjalnym nadzorem władz. Oczywiście nie ma mowy o cenzurze, ale w dobie "propagandy królewskiej" dyskretne oko Marszałka Wielkiego (Straż Dobrego Porządku) czuwała by. Ile w końcu możemy mieć tych drukarni 50-/100 w tym większość w miastach królewskich? Temat nie do ogarnięcia?









 
User is offline  PMMini Profile Post #10611

     
Wilczyca24823
 

IX ranga
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 5.060
Nr użytkownika: 98.909

Ewa Mach
Zawód: opiekun
 
 
post Dzisiaj, 01:31 Quote Post

QUOTE
Co do druku na lewo ulotek. Zakładasz że w Polsce powstała jakaś papiernia na lewo? I najbliższy starosta nic o niej by nie wiedział? Monopol stemplowy to rewizor papierniczy w każdej papierni kwitujący każdą ekspedycje papieru. Papier jest odpowiednio znaczony.


Zakładasz istnienie jakieś "podziemnej drukarni"? Zdajesz sobie sprawę ile było na terenie RON w OTL drukarni zdolnych do publikacji rysunków? U nas w ATL jest ich więcej, ale zakładasz ze one nie były pod specjalnym nadzorem władz. Oczywiście nie ma mowy o cenzurze, ale w dobie "propagandy królewskiej" dyskretne oko Marszałka Wielkiego (Straż Dobrego Porządku) czuwała by. Ile w końcu możemy mieć tych drukarni 50-/100 w tym większość w miastach królewskich? Temat nie do ogarnięcia?


Zakładam, że papier nie jest jakimś produktem strategicznym do jakiegoś nadzwyczajnego nadzoru i coś anonimowo da się jednak wydrukować. Przynajmniej bez odnalezienia autorów druku. Czy drukarze wypełniaja jakieś faktury, zamówienia itp? Ciężko nakłonić kogoś do druku "pokątnego" dając mu woreczek złota? Wszystko było az tak pilnowane do najdrobniejszych szczegółów? Robicie z RON jakąś Koreę Płn. albo Chiny - a zdaje się nawet w Chinach da się ominąć aparat cenzuralny (jakoś bez internetu opozycja chińska działała). W kazdym razie to "dyskretne oko" Straży Dobrego Porządku funkcjonuje lepiej niż cenzura stalinowska.

A skazanie drukarza za druk ulotki i zamknięcie drukarni pobudzi do myślenia posłów bardziej niż sama ulotka. Więc bardzo prosze dopisac ten punkt do poselskich zapytań na następnym posiedzeniu Sejmu.
 
User is offline  PMMini Profile Post #10612

     
orkan
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.146
Nr użytkownika: 58.347

Stopień akademicki: mgr
 
 
post Dzisiaj, 02:23 Quote Post

CODE
Zakładam, że papier nie jest jakimś produktem strategicznym do jakiegoś nadzwyczajnego nadzoru i coś anonimowo da się jednak wydrukować.


To błędne założenie. Monopol stemplowy to licencje na prowadzenie papierni. W każdej papierni a nie było ich wiele w OTL (u nas będzie ze względu na popyt trochę więcej) jest urzędnik skarbowy zwany rewizorem papierniczym. Nie wiem czy wiesz, ale ten podatek i monopol był przyczyną powstania w Anglii klubów towarzyskich (na bazie barów (pubów) z gazetami) gdyż wysokie podatki na papier powodowały wysokie ceny gazet. Więc jedna gazeta była czytana przez kilkunastu/kilkudziesięciu dżentelmenów w takim klubie. Bez ścisłej kontroli państwowych organów skarbowych produkcji papieru nie było by takich efektów w XVIII wieku gdzie sztuka obchodzenia monopoli i wysokich podatków oraz ceł była doprowadzona do wysokiego poziomu.


CODE
Przynajmniej bez odnalezienia autorów druku.

A ile może być u nas drukarni w ATL? I nie mówię tu o zwykłej drukarni klepiącej książki z standardowymi dla siebie czcionkami tylko drukarni potrafiącej drukować rysunek. Sam koszt przygotowania wygrawerowanej tym rysunkiem matrycy musiał być wysoki. Ilu możemy mieć w RON takich artystów -grawerników?

CODE
Czy drukarze wypełniaja jakieś faktury, zamówienia itp?

Muszą prowadzić księgi rachunkowe sprawdzane przez organy skarbowe (intendent miejski) w ramach akcyzy i monopolu stemplowego

CODE
Ciężko nakłonić kogoś do druku "pokątnego" dając mu woreczek złota?

Jeśli ryzyko utraty warsztatu jest duże to tak. Już prędzej uwierzę w szmugiel przez granicę gdzie papier nie będzie oznaczony.

CODE
Wszystko było az tak pilnowane do najdrobniejszych szczegółów?


Przy ówczesnej liczbie papierni i drukarni uważasz to za niemożliwe?


CODE
Robicie z RON jakąś Koreę Płn. albo Chiny - a zdaje się nawet w Chinach da się ominąć aparat cenzuralny (jakoś bez internetu opozycja chińska działała). W kazdym razie to "dyskretne oko" Straży Dobrego Porządku funkcjonuje lepiej niż cenzura stalinowska.


Nie bądź pytkiem i nieporównój czasów obecnych do ówczesnych. Mam nadzieje zdajesz sobie sprawę ile w RON było drukarni a ile papierni?

Jesli nie to się z tym stanem zapoznaj. W naszej ATL jest tego więcej ale nie jest to liczba niekontrolowalna nawet przez XVII wieczną administracje. W OTL XVII/XVIII cenzura w krajach gdzie ona występowała świetnie sobie dawała radę bez stosowania totalitarnych metod nam współczesnych.

CODE
A skazanie drukarza za druk ulotki i zamknięcie drukarni pobudzi do myślenia posłów bardziej niż sama ulotka.

Kogo obchodzi jakiś meszczuch? To prawie chłop! A czy ja napisałem o jakimś procesie i skazaniu? Ot mistrz drukarski miał do wyboru - proces karny który w przypadku procesu karnego dla mieszczucha = inkwizycją czyli udowadnianiem że mówi prawdę na torturach. No chyba że się sam przyzna. Tu dostał wybór albo proces albo wycieczka do tropików. Co byś na jego miejscu zrobiła? Dała się połamać na kole w imię demokracji i prawdy czy sobie spokojnie wyjechała i szukała szans na przezycie w morderczym klimacie Tobago?

CODE
Więc bardzo prosze dopisac ten punkt do poselskich zapytań na następnym posiedzeniu Sejmu.


Od kiedy jakiś poseł ujmował się za prawie chłopa - mieszczucha? I to podejrzanego o sianie antykrólewskiej propagandy w czasie wojny? Toż to przyznanie się do współudziału!


 
User is offline  PMMini Profile Post #10613

     
rapahandock
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.081
Nr użytkownika: 78.749

Igor Moraczewski
Stopień akademicki: magister
Zawód: muzealnik
 
 
post Dzisiaj, 08:16 Quote Post

Z tą kontrolą to trochę Orkanie przesadzasz. Zawsze ktoś będzie prowadził interesy na lewo. A to któryś kontroler zostanie przekupiony, a to po nocy zrobi się kilka więcej ryz papieru, a to ktoś papiernie otworzy "cichą" gdzieś w środku leśnej głuszy. Pewnie istnieją też inne sposoby, o których nie pomyślałem. Faktycznie z drukarnią może być inaczej, ciężej, bo większych umiejętności to wymaga. Ale nie możemy zakładać, że SDP będzie wiedziała o wszystkim. Ilu w ogóle ludzi SDP liczy? 1-2 oficerów na województwo plus personel pomocniczy?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #10614

     
chassepot
 

Tata Kubusia
*******
Grupa: Moderatorzy
Postów: 2.569
Nr użytkownika: 4.559

Przemek Czarnecki
Stopień akademicki: wyksztalciuch
Zawód: zatwardzia³y ojkofob
 
 
post Dzisiaj, 08:21 Quote Post

Czy przypadkiem się orkanie nie zapędzasz? Monopol stemplowy może mieć bardzo różne znaczenia, a w swoim podstawowym znaczeniu to odmowa uznania za ważne i podlegające ochronie prawnej czynności prawnych nie sporządzonych w formie pisemnych na oznakowanym (ostemplowanym) papierze. Nie oznacza zakazu druku czegokolwiek bez stempla a jedynie "kontrakt, testament itd. nie będzie ważne, jeżeli nie zostanie sporządzony na odpowiednim (ostemplowanym) papierze".

A dotykając istoty tego obciążenia - obciążał on nie produkcję papieru, a publikacje dokonywane przy jego pomocy, wyroby wytwarzane prze jego pomocy, oraz akty prawa cywilnego utrwalane przy jego pomocy.
 
User is offline  PMMini Profile Post #10615

     
Duncan1306
 

Milutki tygrysek lewakożerca
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.921
Nr użytkownika: 97.206

Wlodzimierz Sodula
Zawód: amator historii
 
 
post Dzisiaj, 08:48 Quote Post

SEJM ORDYNARYJNY WARSZAWA SESJA WIOSENNA
Sejm zajmował się sprawami administracyjnymi i interpelacjami poselskimi
Zdecydowano wobec woli wyrażanej przez Sejm Śląski i sejmiki małopolskie o dołączeniu Śląska do prowincji Małopolskiej. Przyczyną było z jednej strony szybsza możliwość pełnienia urzędów centralnych i uczestnictwa w komisjach poselskich przez szlachtę śląską a z drugiej względy ambicjonalne Małopolski z której niedawno wyłączono prowincję Młodopolską. Z drugiej strony sejmiki ziemie wieluńskiej i siewierskiej przeszły do Sejmu Śląskiego który od następnej kadencji poselskiej przekształci się w Generalny Sejmik Śląski
Zatwierdzono nowego przedstawiciela KS na Sejm Rzeszy po śmierci Otto von Schwerina. Został nim Jakub Henryk hrabia Flemming
Wobec ukonstytuowania Towarzystwa Budowy Kanału Pilica-Warta Sejm zgodnie z konstytucją 1692 zezwolił skarbowi pospolitemu na dopłatę 500 tyś złp do kosztów jego budowy. Tyle samo zagwarantował JKMość

PS LIIK dobrze się uśmiał z wiadomego obrazka ale nie zatrzymał śledztwa w tej kwestii z powodu rozpoznania kanałów druku i rozpowszechnienia tej poligrafii. Może być to istotne w działalności kontrwywiadowczej chociaż tak tego wtedy nie określano. Zaś z przyjemnością wciągnąłby autora tego obrazka do służby królewskiej
Natomiast nie widzę możliwości pewnego potwierdzenia konkretnej drukarni z racji tego że stemplowałoby się daną partię papieru a ta mogłaby trafić do wielu nabywców.
Bardziej ukierunkowana na pamflety policja francuska miała duże trudności w kwestii poznania autorów i drukarni a niewiele zdziałała w tej kwestii bez pomocy delatorów

Ten post był edytowany przez Duncan1306: Dzisiaj, 08:56
 
User is offline  PMMini Profile Post #10616

     
Wilczyca24823
 

IX ranga
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 5.060
Nr użytkownika: 98.909

Ewa Mach
Zawód: opiekun
 
 
post Dzisiaj, 13:35 Quote Post

QUOTE
Od kiedy jakiś poseł ujmował się za prawie chłopa - mieszczucha? I to podejrzanego o sianie antykrólewskiej propagandy w czasie wojny? Toż to przyznanie się do współudziału!


Nie chodzi o fakt skazania drukarza jako takiego, tylko chodzi o powód skazania. I o szybkość oraz niską jawność postepowania. W końcu na rysunku przedstawiono równiez posłów. Oni zechcą wiedzieć, kto to nasmarował i zdziwią się, że włądz sądowych to nie interesuje. Zamknięcie drukarni może zaniepokoić również innowierców. Czy oni widząc rosnące wpływy króla z ultrakatolickiej Francji nie będą się bać, że władca "odleci" i służby za propagandę antykrólewską uznają druki niekatolickie? NO bo przecież spora częśc protestanckich szlachciców tez w kieszeni królewskiej, więc wiedza, jak to wygląda. Dla szlachty, która nic nie bierze od króla (chyba król nie kupuje całej szlachty??), takie działanie będzie oznaczało jedno:rysunek przedstawia prawdę. Tak więc zapytań na Sejm będzie wiele. Być moze przypomną sobie interpelacje posła pytkowego (niestety zapomniałam nazwisko) i zaczną się pytać, jak to włąściwie z polską demokracją jest. I z tymi pensjami z dworu.
 
User is offline  PMMini Profile Post #10617

708 Strony « < 706 707 708 
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2018 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej