Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
3 Strony < 1 2 3 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Protestantyzm a rasizm
     
konto_usuniete_28.02.16
 

Unregistered

 
 
post 22/05/2012, 16:43 Quote Post

QUOTE
wchodzili w mariaże z niewiastami ludów podbitych. Protestanci byli w tej materii bardziej rasistowscy.

Symbolem czego Pocahontas & John Smith wink.gif
 
Post #31

     
poldas372
 

X ranga
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 11.486
Nr użytkownika: 19.336

 
 
post 22/05/2012, 16:52 Quote Post

To akurat Ameryka Północna, gdzie przypadków opisanych wyżej przeze mnie, było mniej.
Podejrzewam, że nie wynikało to z mniejszej urodziwości niewiast mieszkających na północ od Rio Grande.

Wracając do rasizmu;
Zastanawiam się, czy aby kolonizatorzy brytyjscy ( i nie tylko oni ) nie zaszczepili się tym nastawieniem, od ludów podbitych, bądź podporządkowanych właśnie.
 
User is offline  PMMini Profile Post #32

     
Roofix
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.090
Nr użytkownika: 69.553

Stopień akademicki: magister historii
 
 
post 22/05/2012, 17:07 Quote Post

Stosunek Lutra do przedstawicieli narodów słowiańskich, Żydów, był nawet więcej niż niechętny - może stąd te "korzenie"?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #33

     
de Ptysz
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.450
Nr użytkownika: 61.808

Zawód: Wolnomysliciel
 
 
post 22/05/2012, 17:18 Quote Post

QUOTE(Roofix @ 22/05/2012, 17:07)
Stosunek Lutra do przedstawicieli narodów słowiańskich, Żydów, był nawet więcej niż niechętny - może stąd te "korzenie"?
*



No ludzie, litości! Luter akurat miał typowy dla ówczesnych Sasów stosunek do Łużyczan, a typowy dla Europejczyka - do Żydów. Z drugiej mańki, Melanchton był wobec Łużyczan tolerancyjny, i co z tego?

Ten post był edytowany przez de Ptysz: 22/05/2012, 17:20
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #34

     
Piast anonim
 

Młody Lisek dla odmiany
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.749
Nr użytkownika: 55.424

Stopień akademicki: BANITA
Zawód: BANITA
 
 
post 22/05/2012, 18:59 Quote Post

QUOTE
Co do Brazylii - zgoda, natomiast Karaiby to akurat średnio trafiony przykład - tam to dopiero Hiszpanie "zaszaleli"  Takich np Arawaków wycięto w pień tudzież zapracowano (metodą iście stalinowską) na śmierć w kopalniach i na plantacjach... Z resztą nie tylko tam i nie tylko wtedy - XIX-wieczna Argentyna oraz Urugwaj, choć katolickie, również średnio pasują do Twej teorii - tam też nie było specjalnego "integrowania się" z miejscowymi. Chyba najbardziej trafionym przykładem rejonu Nowego Świata, gdzie symbioza Hiszpanów z Indianami przebiegła najdogłebniej byłby Meksyk.

Kwestia zagłady Ludów karaibskich była dość podobna do zagłady Prusów, były to ludy mobilne i od początku mało liczne. Taki Hatuej pierwszy Kubański bohater narodowy a urodzony na Haiti. Awarakowie zarówno ci wcześniejsi jak i uciekinierzy z Antyli wciąż żyją na kontynencie przy zachowaniu własnej tożsamości.

QUOTE
Symbolem czego Pocahontas & John Smith

Ile znajdziesz jeszcze tego typu symboli?


 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #35

     
poldas372
 

X ranga
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 11.486
Nr użytkownika: 19.336

 
 
post 22/05/2012, 19:41 Quote Post

QUOTE
Kwestia zagłady Ludów karaibskich była dość podobna do zagłady Prusów,
Ale nie w sensie fizycznym?
 
User is offline  PMMini Profile Post #36

     
konto_usuniete_28.02.16
 

Unregistered

 
 
post 22/05/2012, 20:19 Quote Post

QUOTE
Ile znajdziesz jeszcze tego typu symboli?

Im bliżej terytoriów indiańskich a granic cywilizacji , coraz więcej i nic dziwnego , gdy brak było europejek , koloniści nawiązywali kontakty seksualne z miejscowymi , które owocowały małżeństwami , lub dziećmi mieszanej prominencji , im więcej kobiet z ich kręgu etnicznego i kulturowego , tym takie zjawiska rzadsze .
 
Post #37

     
emigrant
 

Antykomunista
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 24.712
Nr użytkownika: 46.387

Stopień akademicki: kontrrewolucjonista
Zawód: reakcjonista
 
 
post 22/05/2012, 21:44 Quote Post

QUOTE(lancaster @ 22/05/2012, 20:19)
QUOTE
Ile znajdziesz jeszcze tego typu symboli?

Im bliżej terytoriów indiańskich a granic cywilizacji , coraz więcej i nic dziwnego , gdy brak było europejek , koloniści nawiązywali kontakty seksualne z miejscowymi , które owocowały małżeństwami , lub dziećmi mieszanej prominencji , im więcej kobiet z ich kręgu etnicznego i kulturowego , tym takie zjawiska rzadsze .
*


Gwoli ścisłości: małżeństwa należały do wyjątków i raczej nie były akceptowane po żadnej ze stron.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #38

     
konto_usuniete_28.02.16
 

Unregistered

 
 
post 22/05/2012, 21:51 Quote Post

Czy ja wiem , w takiej Manitobie Metysi pochodzenia szkocko-iro-franko-indianskiego stanowili wybitnie dużą grupę ludności co więcej w obronie swych praw i kultury występowali zbrojnie nawet pod koniec XIX wieku .
 
Post #39

     
emigrant
 

Antykomunista
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 24.712
Nr użytkownika: 46.387

Stopień akademicki: kontrrewolucjonista
Zawód: reakcjonista
 
 
post 22/05/2012, 21:54 Quote Post

QUOTE(lancaster @ 22/05/2012, 21:51)
Czy ja wiem , w takiej Manitobie Metysi pochodzenia szkocko-iro-franko-indianskiego stanowili wybitnie dużą  grupę ludności
Ja piszę o małżeństwach, nie o mieszaniu ras. rolleyes.gif Gdzieś czytałem, że to nie to samo... wink.gif

Ten post był edytowany przez emigrant: 22/05/2012, 21:54
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #40

     
Mort
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 244
Nr użytkownika: 101.514

Stopień akademicki: KLON BANITA
Zawód:
 
 
post 3/01/2019, 13:43 Quote Post

Czy społeczeństwa protestanckie w koloniach były bardziej rasistowskie niż katolickie? Dla mnie to dość oczywiste. Nie wiem czemu cała dyskusja skupiła się jedynie na relacjach Biali-Indianie, gdy tymczasem Anglosasi i Holendrzy byli równie albo i bardziej rasistowscy względem Murzynów. W USA a w jeszcze większym stopniu w Południowej Afryce dyskryminacja i ucisk czarnej ludności przyjęły, nawet po likwidacji niewolnictwa, formę zinstytucjonalizowaną. Z drugiej strony, żadne państwo latynoskie nie bawiło się w jakieś apartheidy i tym podobne wynalazki. Małżeństwa międzyrasowe były tam powszechne.

Tak poza tym, zarzuty pod adresem Hiszpanów i Portugalczyków, że celowo wytępili mniej rozwinięte ludy tubylcze, to kompletny absurd: tubylców dziesiątkowały przywiezione z Europy choroby, na które nie byli odporni (w Meksyku np. pandemie ospy, odry, gruźlicy, duru brzusznego i paratyfusu zabiły w XVI w. 90% całej populacji), więc nawet gdyby przybysze zza Wielkiej Wody byli miłującymi pokój hipisami, to los Indian którzy by się z nimi zetknęli i tak byłby przesądzony. Dla samych konkwistadorów wymieranie rdzennej populacji było zresztą niekorzystnym zjawiskiem, bo obniżało wartość podbitych ziem.
 
User is offline  PMMini Profile Post #41

3 Strony < 1 2 3 
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej