Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
4 Strony  1 2 3 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Templariusze i ich skarb..., Gdzie Templariusze zabrali skarb ?
     
Jakub 123
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 26
Nr użytkownika: 19.879

Jakub
Stopień akademicki: -
Zawód: uczen
 
 
post 22/07/2006, 12:39 Quote Post

Zastanawiałem się gdzie Templariusze mogli zabrać swój skarb (o ile w ogóle istniał) zaraz po kasacie zakonu w 1312. Mam dwie teorie na to gdzie mogli udać sie wraz ze skarbem. Zacząłem śledzić losy 18 galeonów które odpłynęły z La Rochelle 7 sierpnia 1312 roku. Otóż owe statki nie popłynęły jak sądzono na Bałtyk czy na wschód lecz zakotwiczyły w Szkocji. A to dlatego że są dowody na to iż Templariusze brali udział w bitwie pod Bannockburn w 1314 r. Stanęli u boku Szkotów którzy pod dowództwem Roberta I Bruce rozgromili armię dowodzoną przez Edwarda II. Jej rezultatem było uznanie niepodległości Szkocji. Jest bardzo prawdopodobne że Templariusze odpływając z La Rochelle zabrali ze sobą swoje skarby. Zapewne zostały one dobrze ukryte w szkockich klasztorach (Rosslyn ??) jakie otrzymali pod zwierzchnictwo.
Wracając do tamtych wydarzeń z flotą chciałbym dodać że nie jestem na 100% pewien iż cała flota zakotwiczyła w Szkocji. Jednak wiadomo że Templariusze mieli zamiar obrać kierunek na Anglię. Król Anglii, Edward II, który początkowo bronił Templariuszy, pod naciskiem innych zlikwidował zakon w końcu, lecz pozwolił zakonnikom uciec. Część uciekinierów znalazło schronienie w Szkocji(moją tezę potwierdza bitwa pod Bannockburn)Przesłanki wskazują na to, że zakon istniał jeszcze w latach 1688-91, gdyż po powstaniu w Szkocji odnaleziono na polu walki zwłoki vice hrabiego Dundee, Johna Claverhause, z wielkim krzyżem Zakonu Świątyni.
Chciałbym przedstawić Wam moją inną teorię na temat kierunku podążania floty. Oto ona: Templariusze, którzy uniknęli prześladowań, schronili się w Szkocji, bądź popłynęli wzdłuż 42 równoleżnika w poszukiwaniu kraju, o którym donosiły tajemne zwoje nazarejskie, odnalezione przez nich w ruinach świątyni Salomona. Kraj ten nosił nazwę La Merica - później Ameryka. W pierwszych tygodniach 1308 r. postawili stopę w Nowym Świecie. Niemal półtora wieku przed narodzinami Kolumba!
Wróćmy jednak do samych zwojów. Jakie prawdy odkryli w nich templariusze, że aż zakon zapłacić musiał kasatą, a Jakub de Molay życiem?
Najprawdopodobniej zawierały one wiedzę o życiu nazarejczyków - Jezusa Chrystusa i jego brata Jakuba, tajemnej ceremonii zmartwychwstania i doskonaleniu duchowym. Co ważne, są oryginalnym tekstem, bez zniekształceń i poprawek wprowadzonych na soborze w 325 r., kiedy cesarz Konstantyn usunął m.in. wszelkie dowody mówiące o ludzkiej, a nie boskiej, naturze Zbawiciela.

Wiem że to trochę jak opowieści''Z archiwum X''ale bardzo jestem ciekaw waszego zdania o skarbie Templariuszy! smile.gif
[FONT=Arial][FONT=Courier][FONT=Impact]
 
User is offline  PMMini Profile Post #1

     
Anakin
 

Premier RP wg Historyków.org
********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 4.355
Nr użytkownika: 1.334

 
 
post 22/07/2006, 13:05 Quote Post

skarbie...

a skad ty to wszystko wiesz?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #2

     
Jakub 123
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 26
Nr użytkownika: 19.879

Jakub
Stopień akademicki: -
Zawód: uczen
 
 
post 22/07/2006, 13:09 Quote Post

tak jakoś trochę czytałem i zbiłem w jedną całość smile.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #3

     
Grant
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 874
Nr użytkownika: 14.756

Zawód: Student
 
 
post 22/07/2006, 13:32 Quote Post

QUOTE
Najprawdopodobniej zawierały one wiedzę o życiu nazarejczyków - Jezusa Chrystusa i jego brata Jakuba, tajemnej ceremonii zmartwychwstania i doskonaleniu duchowym. Co ważne, są oryginalnym tekstem, bez zniekształceń i poprawek wprowadzonych na soborze w 325 r., kiedy cesarz Konstantyn usunął m.in. wszelkie dowody mówiące o ludzkiej, a nie boskiej, naturze Zbawiciela.

Jak zwykle nie da się pominąć tezy a la Brown. No to cóż, pomińmy ten fragment, do udowadniania, że już co najmniej w pod koniec II wieku uważano Jezusa za Boga, a najprawdopodobniej i wcześniej, więc Konstantyn akurat niewiele zrobił tyko dostosował się do zdania większości duchownych są inne tematy.

QUOTE
Wróćmy jednak do samych zwojów. Jakie prawdy odkryli w nich templariusze, że aż zakon zapłacić musiał kasatą, a Jakub de Molay życiem?

Zapłacić musieli zapewne za wpływy polityczne i swoje bogactwo, które budziło zazdrość. A że mogli coś ciekawego znaleźć w Palestynie to inna sprawa, ale raczej nie to było przyczyną ich zniszczenia.

QUOTE
Kraj ten nosił nazwę La Merica - później Ameryka. W pierwszych tygodniach 1308 r. postawili stopę w Nowym Świecie. Niemal półtora wieku przed narodzinami Kolumba!

Dodajmy do tego, że potomkowie templariuszy mieszkający w Szkocji i wspierająca ich rodzina Sinclairów być może podróżowali do Ameryki pod koniec XIV wieku, czego dowodzą ówczesne zapiski, uważane przez historyków za bajki, odnalezienie płaskorzeźby przedstawiającej średniowiecznego rycerza w Nowej Anglii i istnienie w stanie Rhode Island wieży w stylu romańskim. Jest zresztą o tym artykuł na angielskiej Wikipedii.
 
User is offline  PMMini Profile Post #4

     
swinks_UK
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 178
Nr użytkownika: 19.722

Tomasz Wilf
Stopień akademicki: mgr
Zawód: asystent naukowy
 
 
post 28/07/2006, 19:09 Quote Post

Do wszystkich owładniętych ideą Templariuszy w Szkocji, tajemncą Rosslyn itp....
Na początek polecam świetny dokument historyczny produkcji BBC w reżyserii Tony Robinsona "The Real Da Vinci Code".
Potem opracowania na temat Bruce'a i wojny z Edwardem II produkcji UK. a ponadto: G. O. Sayles "The Medieval Foundations of England". Owszem u mnie na Uniwersytecie w Lincoln i taka teoria była wzmiankowana, ale tylko jako "giant fake history". Mamy nawet taki instytut... smile.gif
Na pewno pod Bannockburn nie było Templariuszy. Mogę się zgodzić na rycerzy noszących białe stroje z dużym czerwonym krzyżem i malutką srebrną/złotą lilijką na środku krzyża, której można było nie zauważyć w boju, ale ci opisani przeze mnie to kontyngent szeryfa Lincoln, który uciekł z pola walki pod koniec bitwy nie dając rady szkockiemu sziltronowi.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #5

     
Lord_Draak
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 129
Nr użytkownika: 4.539

Stopień akademicki: student
Zawód: pijak historyczny
 
 
post 30/08/2006, 21:40 Quote Post

Nie wiem czy dobrze pamiętam... ale pod Bannockburn jazdą szkocką dowodził niejak Robert Keith, a żadnych Templariuszy tam nie było?
 
User is offline  PMMini Profile Post #6

     
Jakub 123
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 26
Nr użytkownika: 19.879

Jakub
Stopień akademicki: -
Zawód: uczen
 
 
post 31/08/2006, 13:08 Quote Post

Przesłanki wskazują na to, że zakon istniał jeszcze w latach 1688-91, gdyż po powstaniu w Szkocji odnaleziono na polu walki zwłoki vice hrabiego Dundee, Johna Claverhause, z wielkim krzyżem Zakonu Świątyni. Co do udziału templariuszy w bitwie pod Bannockburn to wciąż kwestia sporna.
 
User is offline  PMMini Profile Post #7

     
Złomiarz umysłów
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 199
Nr użytkownika: 17.630

 
 
post 4/09/2006, 12:45 Quote Post

Jeśli zakon został oficjalnie skasowany w XIVw, to nie istniał później, i nie ma tutaj miejsca na szukanie sensacji. Mogły przetrwać jego tradycje, przecież nie wszystkich templariuszy spalono, wielu z nich zostało później członkami innych zakonów rycerskich, utworzono nawet nowy zakon którego członkowie rekrutowali się głownie z eks-templariuszy. (jak znajdę odpowiedni fragment w książce, w której to wyczytałam, napiszę konkretniej... skleroza nie boli ;()
Co do znaku, tak się składa, że czerwony krzyż w białym polu to tzw. krzyż św. Jerzego, patrona rycerstwa, i mógł być, a nawet często był, używany przez rycerzy-szajbusów, walczących anonimowo w imię wiary.

QUOTE(Jakub 123 @ 22/07/2006, 13:39)
Co ważne, są oryginalnym tekstem, bez zniekształceń i poprawek wprowadzonych na soborze w 325 r., kiedy cesarz Konstantyn usunął m.in. wszelkie dowody mówiące o ludzkiej, a nie boskiej, naturze Zbawiciela.


[FONT=Arial][FONT=Courier][FONT=Impact]
*


A powiesz mi, jaki Kościół miał powód, by usunąć te fragmenty?
Z tego co wiem, uznanie, iż Jezus nie miał ludzkiej, a jedynie boską naturę, to ciężka herezja tępiona właśnie w tych czasach.
 
User is offline  PMMini Profile Post #8

     
Jakub 123
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 26
Nr użytkownika: 19.879

Jakub
Stopień akademicki: -
Zawód: uczen
 
 
post 4/09/2006, 16:15 Quote Post

No i właśnie to mnie zastanawia dlaczego kościół miał usuwać te fragmenty skoro wiadomo, że Jezus jest i Bogiem i człowiekiem. Według mnie powodem mogły być domniemane zwoje w których Templariusze znaleźli prawdy, które mogły by rzucić inne światło na nie tylko Jezusa ale i całe chrześcijaństwo. Nie jestem zwolennikiem teorii Browna czyli małżeństwa Marii Magdaleny z Jezusem, bo uważam to za kompletne bzdury, ale kto wie... Jednak jednego możemy być pewni, że cokolwiek co tam się znajdowało
było na tyle ważne że kościół wszystko zataił.

Pozdrawiam
 
User is offline  PMMini Profile Post #9

     
Durin
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 192
Nr użytkownika: 19.221

Anonim
Zawód: Uczeñ
 
 
post 4/09/2006, 19:06 Quote Post

Czytałem "Kod Leonarda" i również uważam, że to co tam jest napisane to czysta fikcja literacka choć całkiem ciekawa. Autor wziął kilka faktów historycznych, wiele teorii i to wszystko owinął tajemnicą. Książkę czyta się całkiem przyjemnie ale nie należy jej brać poważnie.
Przeczytałem też kilka książek na temat templariuszy i nie sądzę by templariusze znaleźli jakieś prastare zakazane zwoje, które zmusiły kościół do działania.
Po prostu byli zbyt potężni za dużą władzę i zbyt bogaci by mogli pozostać niekontrolowani.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #10

     
Savary
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 113
Nr użytkownika: 19.658

Stopień akademicki: lek.stom.
Zawód: stomatolog
 
 
post 4/09/2006, 19:22 Quote Post

QUOTE
Zastanawiałem się gdzie Templariusze mogli zabrać swój skarb (o ile w ogóle istniał) zaraz po kasacie zakonu w 1312.



Odpowiedź na to pytanie jest dość prosta: Templariusze byli bankierami, więc ich skarb składał się głównie z weksli i skryptów dłużnych. A Filip Piękny raczej nie mógł ogłosić się prawnym spadkobiercą czcicieli demonów i przystąpić do ich windykacji.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #11

     
Victor
 

VI ranga
******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 782
Nr użytkownika: 4.617

 
 
post 4/09/2006, 20:19 Quote Post

QUOTE
Templariusze byli bankierami, więc ich skarb składał się głównie z weksli i skryptów dłużnych.
Wątek bankierski, jest chyba troszeczkę przeceniany przez szanownych forumowiczów. Niewątpliwie znacznie miały pożyczki przez nich udzielane ale bez przesady. Największym majątkiem zakonu, były ich włości.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #12

     
Argo
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 10
Nr użytkownika: 20.074

 
 
post 5/09/2006, 9:22 Quote Post

wracając do skarbu, to na ile jest on szacowany ?? stwierdzenie że było to 18 galeonów a następnie podanie informacji, że skarbem były włości posiadane przez zakon, są dla mnie trochę niezrozumiałe;
 
User is offline  PMMini Profile Post #13

     
Złomiarz umysłów
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 199
Nr użytkownika: 17.630

 
 
post 5/09/2006, 10:00 Quote Post

Z tymi włościami to było zdaje się trochę tak, że templariusze faktycznie posiadali ogromne majątki ziemskie, jednak renty uzyskane z nich przeznaczali na utrzymanie swoich placówek z Ziemi Świętej, więc obracali dużymi kwotami, ale właściwie nic specjalnie cennego nie gromadzili. Po upadku Jerozolimy podejrzewano, że pieniądze do tej pory wydawane na kosztowną walkę z niewiernymi gdzieś muszą się podziać. Ziemie templariuszy "odziedziczyli" joannici i zgadzam się, że była to najcenniejsza spuścizna, ponieważ otrzymali na wiekuiste użytkowanie ziemie przynoszące pewien dochód, zaś "skarb" w złocie najprawdopodobniej był porównywalny do dochodu z tych ziem z niecałych 20 lat (minus koszty utrzymania placówek na w Europie, i to, co pożyczył Filip i nie chciał oddać).

Bardzo być może, że byli dodatkowo w posiadaniu cennych relikwii, niektórzy sądzą, że także arabskich dzieł sztuki. Niemniej jednak nie dopatrywałabym sie jakiegoś szczególnego spisku. Skarb rozkradziono, rzeczy, których wartości europejscy barbarzyńcy nie znali mogły zostać zniszczone,
(cóż, wtedy jeszcze nie znano mleczkowskiej maksymy "pamiętajcie, że pieniądze to nie wszystko. Liczą się jeszcze dzieła sztuki i nieruchomości") a legenda przetrwała.

QUOTE(Jakub 123 @ 4/09/2006, 17:15)
No i właśnie to mnie zastanawia dlaczego kościół miał usuwać te fragmenty skoro wiadomo, że Jezus jest i Bogiem i człowiekiem. Według mnie powodem mogły być domniemane zwoje w których Templariusze znaleźli prawdy, które mogły by rzucić inne światło na nie tylko Jezusa ale i całe chrześcijaństwo. Nie jestem zwolennikiem teorii Browna czyli małżeństwa Marii Magdaleny z Jezusem, bo uważam to za kompletne bzdury, ale kto wie... Jednak jednego możemy być pewni, że cokolwiek co tam się znajdowało 
było na tyle ważne że kościół wszystko zataił.

*



Nie odrzucam całkowicie teorii, że Kościół manipulował tekstami objawionymi, jednak wydaje mi się ona wysoce nieprawdopodobna. Myślę, że warto zwrócić uwagę na fakt, że w tak zwanej "powszechnej opinii" oskarża się Kościół o zatajenie tekstów nie włączonych do kanonu, a które tak naprawdę są zupełnie jawne , jako dzieła ważne z kulturowego i historycznego punktu widzenia, ale nie uznane przez Kościół za pisane z natchnienia Boga.
Część fragmentów dzieł "okołochrystusowych" istniejących w pierwszych wiekach chrześcijaństwa nie została włączona do kanonu po prostu dla tego, że albo rękopis zaginął, albo nie był powszechnie znany i biskupi uznali go za jakiś lokalny wybryk, lub też pewne fragmenty różniły się w poszczególnych kopiach, i dla tego fragmenty te wycięto, wierząc, że Bóg nie pozwoliłby na skalanie tekstu natchnionego - a więc tekst naznaczony niedoskonałościami i zmieniony nie jest natchniony. Wydaje mi się, że w pierwszych wiekach chrześcijaństwa kapłani naprawdę głęboko wierzyli w świętość Pisma, i nie odważyliby się nic w nim świadomie przekręcać.

Chciałabym również zauważyć, że część dzieł, które żądni sensacji "badacze" z zabobonnym lękiem "odszyfrowują" to tak naprawdę bajkowe apokryfy, spisane w początkach średniowiecza przez mnichów i wizjonerów cierpiących na urojenia czy też manię wielkości.
 
User is offline  PMMini Profile Post #14

     
Victor
 

VI ranga
******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 782
Nr użytkownika: 4.617

 
 
post 5/09/2006, 13:48 Quote Post

Do Argo:
QUOTE
stwierdzenie że było to 18 galeonów a następnie podanie informacji, że skarbem były włości posiadane przez zakon
Skarb templariuszy jest mitem. Od 700 lat powstają coraz to nowe mity dotyczące bajkowej potęgi i bogactwa Templariuszy. Owych 18 galeonów jest właśnie takim pięknym mitem a owe włości są faktycznym majątkiem zakonu. Dodam jeszcze, że komandorie te liczono na tysiące, dodajmy do tego twierdze a okaże się, że był to skarb godny największych ówczesnego świata. Niewielu XIV wiecznych monarchów mogło się poszczycić dochodami z tak rozległych włości.

QUOTE
wracając do skarbu, to na ile jest on szacowany ??
Jak Pan chce szacować wartość skarbu, którego istnienie jest tylko domysłem?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #15

4 Strony  1 2 3 > »  
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej