Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
6 Strony  1 2 3 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Powstanie Podolskie 1930 roku, Zapomniane powstanie Polaków
     
Hieronim Lubomirski
 

Hetman Wielki Koronny
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.581
Nr użytkownika: 1.410

Zawód: Kawaler Maltanski
 
 
post 8/06/2011, 20:04 Quote Post

W 1930 r. na Podolu, w okolicach Kamieńca Podolskiego , wybuchło zbrojne powstanie polskich chłopów przeciw kolektywizacji, które dopiero po trzech dniach stłumiło wojsko. Wiecie o tym coś więcej?

 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #1

     
wojtek k.
 

IX ranga
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 6.648
Nr użytkownika: 47.450

wojciech kempa
 
 
post 8/06/2011, 20:54 Quote Post

Nie dotyczy to okolic Kamieńca Podolskiego tylko Żytomierszczyzny, ale wydaje mi się, że warto zacytować… Oto przewodniczący Marchlewskiego Komitetu Wykonawczego M. Adamczyk na posiedzeniu komisji do spraw narodowościowych CKW ZSRR stwierdzał:

Marchlewszczyzna w 1930 r. prawie w całości została opanowana przez zbrojny bandytyzm, dla rozpowszechnienia którego bagnista i zalesiona część południowo – wschodniego Polesia tworzyła wręcz idealne warunki. Zbrojne bandy działały we wsiach Henrykówka, Siaberka, Olszanka, Jawne, Wasilewka, Buda Szyjecka, Zdań Bolarka i innych.
 
User is offline  PMMini Profile Post #2

     
Hieronim Lubomirski
 

Hetman Wielki Koronny
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.581
Nr użytkownika: 1.410

Zawód: Kawaler Maltanski
 
 
post 9/06/2011, 5:29 Quote Post

Zatem nasi rodacy zdradzeni przez RP w Rydze, nie poddali się bolszewikom bez walki, a powstanie na Podolu nie było wypadkiem odosobnionym. A są znane jakieś przypadki przebijania się z bronią w ręku naszych rodaków, pozostawionych na pastwę bolszewików, do kraju?
Moim zdaniem II RP, a zwłaszcza nasi negocjatorzy w Rydze, zhańbili się przyzwalając na tak niesprawiedliwe granice. Decydując tym samym, o tragedii tysięcy swych rodaków, ich krew w pewnym sensie plami pamięć II RP do dziś. Podobnie jak III RP plami, nie wyciągnięcie ręki do naszych rodaków z Wileńszczyzny w latach dziewięćdziesiątych, wszystko przez naszych wspaniałych polityków….
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #3

     
bachmat66
 

vaquero
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.948
Nr użytkownika: 7.402

Dario TW
Stopień akademicki: Juris Doctor
Zawód: wolny
 
 
post 9/06/2011, 6:02 Quote Post

QUOTE(Hieronim Lubomirski @ 8/06/2011, 23:29)
Zatem nasi rodacy zdradzeni przez RP w Rydze, nie poddali się bolszewikom bez walki, a powstanie na Podolu nie było wypadkiem odosobnionym. A są znane jakieś przypadki przebijania się z bronią w ręku naszych rodaków, pozostawionych na pastwę bolszewików, do kraju?
Moim zdaniem II RP, a zwłaszcza nasi negocjatorzy w Rydze, zhańbili się przyzwalając na tak niesprawiedliwe granice. Decydując tym samym, o tragedii tysięcy swych rodaków, ich krew w pewnym sensie plami pamięć II RP do dziś. Podobnie jak III RP plami, nie wyciągnięcie ręki do naszych rodaków z Wileńszczyzny w latach dziewięćdziesiątych, wszystko przez naszych wspaniałych polityków….
*


Praw wasc prawisz, boc to hanba i sromota byla ostawic rodakow na pastwe komuchom... A od lat 1990tych niestety Rzplita rzadzona przez nowoczesne elity powtarza to samo na Litwie, Kazachstanie, Bialorusi, Czechach, Rosji czy Ukrainie - ot takich mamy przywodcow i poslow a senatorow, ze pozal sie Panie Boze...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #4

     
Samuel Łaszcz
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.202
Nr użytkownika: 57.477

 
 
post 9/06/2011, 8:13 Quote Post

QUOTE(Hieronim Lubomirski @ 9/06/2011, 6:29)
Zatem nasi rodacy zdradzeni przez RP w Rydze, nie poddali się bolszewikom bez walki, a powstanie na Podolu nie było wypadkiem odosobnionym. A są znane jakieś przypadki przebijania się z bronią w ręku naszych rodaków, pozostawionych na pastwę bolszewików, do kraju?
Moim zdaniem II RP, a zwłaszcza nasi negocjatorzy w Rydze, zhańbili się przyzwalając na tak niesprawiedliwe granice. Decydując tym samym, o tragedii tysięcy swych rodaków, ich krew w pewnym sensie plami pamięć II RP do dziś. Podobnie jak III RP plami, nie wyciągnięcie ręki do naszych rodaków z Wileńszczyzny w latach dziewięćdziesiątych, wszystko przez naszych wspaniałych polityków….
*


A Ty to byś pewnie wolał granicę na Dnieprze albo i dalej? Nieprawdaż?

A samo powstanie... Nic szczególnego. Wpisywało się w ogólne pasmo oporu chłopów przeciw tragicznie przeprowadzonej kolektywizacji.

Ten post był edytowany przez Samuel Łaszcz: 9/06/2011, 8:17
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #5

     
Piro
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.540
Nr użytkownika: 8.580

Stopień akademicki: mgr
Zawód: Dokladajacy do Kotla
 
 
post 9/06/2011, 8:17 Quote Post

QUOTE
Moim zdaniem II RP, a zwłaszcza nasi negocjatorzy w Rydze, zhańbili się przyzwalając na tak niesprawiedliwe granice.


Co z tak dużymi ośrodkami polskości z 1914 jak Kijów czy Petersburg??Z mojej działki- wiesz na ile szacowano Polonię Berlińską i Westfalską???
Zamki na pisaku ,gdy pełno w szkle....
pozdrawiam
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #6

     
Hieronim Lubomirski
 

Hetman Wielki Koronny
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.581
Nr użytkownika: 1.410

Zawód: Kawaler Maltanski
 
 
post 9/06/2011, 8:28 Quote Post

QUOTE
A Ty to byś pewnie wolał granicę na Dnieprze albo i dalej? Nieprawdaż?

Dokładnie, jestem Polakiem nie bolszewikiem, dlatego chciałbym granicy z 1634 roku.

 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #7

     
Samuel Łaszcz
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.202
Nr użytkownika: 57.477

 
 
post 9/06/2011, 8:31 Quote Post

QUOTE(Hieronim Lubomirski @ 9/06/2011, 9:28)
QUOTE
A Ty to byś pewnie wolał granicę na Dnieprze albo i dalej? Nieprawdaż?

Dokładnie, jestem Polakiem nie bolszewikiem, dlatego chciałbym granicy z 1634 roku.
*


Pomarzyć można. Tylko co wtedy? Polacy w wydumanych przez Ciebie granicach stanowiliby może 1/3 ludności, jak nie mniej.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #8

     
godfrydl
 

Diabolus in musica
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.136
Nr użytkownika: 9.524

Stopień akademicki: BANITA
Zawód: BANITA
 
 
post 9/06/2011, 8:32 Quote Post

Realizm, mosci panowie, realizm... i tak udalo sie w Rydze uratowac od czerwonego wiecej niz chcieli dac mozni tego swiata.
 
User is offline  PMMini Profile Post #9

     
Hieronim Lubomirski
 

Hetman Wielki Koronny
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.581
Nr użytkownika: 1.410

Zawód: Kawaler Maltanski
 
 
post 9/06/2011, 8:36 Quote Post

Bolszewicy byli skłonni oddać Mińsk, nasi tego nie wykorzystali...
A możni tego świata, na tym polega wielkość, aby samemu stać się możnym tego świata, a nie słuchać innych. Polska przegapiła szanse na mocarstwowość i zapłaciła za to 1939 roku, kiedy bolszewicy do spółki z Hitlerem dokonali kolejnego rozbioru, tego by nie było, gdy nie kapitulacja w Rydze. A wystarczyło nie zdradzać Ukraińców i nie zatrzymywać ofensywy wcześniej niż po opanowaniu Kijowa i Smoleńska.

QUOTE
Pomarzyć można. Tylko co wtedy? Polacy w wydumanych przez Ciebie granicach stanowiliby może 1/3 ludności, jak nie mniej.

Rzeczplita wielu narodów, tolerancyjna i mocna jak za Jagiellonów i Batorego.

Ten post był edytowany przez Hieronim Lubomirski: 9/06/2011, 8:38
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #10

     
Kakofonix
 

Unregistered

 
 
post 9/06/2011, 8:41 Quote Post

QUOTE(Hieronim Lubomirski @ 9/06/2011, 8:36)
Bolszewicy byli skłonni oddać Mińsk, nasi tego nie wykorzystali...
A możni tego świata, na tym polega wielkość, aby samemu stać się możnym tego świata, a nie słuchać innych. Polska przegapiła szanse na mocarstwowość i zapłaciła za to 1939 roku, kiedy bolszewicy do spółki z Hitlerem dokonali kolejnego rozbioru, tego by nie było, gdy nie kapitulacja w Rydze. A wystarczyło nie zdradzać Ukraińców i nie zatrzymywać ofensywy wcześniej niż po opanowaniu Kijowa i Smoleńska.

QUOTE
Pomarzyć można. Tylko co wtedy? Polacy w wydumanych przez Ciebie granicach stanowiliby może 1/3 ludności, jak nie mniej.

Rzeczplita wielu narodów, tolerancyjna i mocna jak za Jagiellonów i Batorego.
*



Hej,
Ty to byś chciał jednocześnie zdobywać Berlin, Moskwę i Konstynopol. A warto pamiętać, że militaryści zlę kończą smile.gif .
Pozdrawiam, Andrzej

 
Post #11

     
jkobus
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 6.947
Nr użytkownika: 65.292

Jacek Kobus
Stopień akademicki: mgr
Zawód: rolnik
 
 
post 9/06/2011, 8:42 Quote Post

Można było przynajmniej repatriować Polaków pozostałych na terenie Rosji Sowieckiej - że tego nie zrobiono, było zwykłym świństwem, to fakt. A przesunięcie granicy o każdy kilometr dalej na Wschód - praktycznie: ratowało życie tysiącom ludzi, bynajmniej nie tylko Polaków...

Natomiast co w tym wątku wywołuje moje największe zdumienie..? Otóż wyrażenie naszego młodego komunisty: tragicznie przeprowadzona kolektywizacja. Czyli, jak rozumiem - kolektywizacja jest OK, tylko trzeba ją było mniej tragicznie przeprowadzić..? Boże! Do jakich perwersji zdolny jest ludzki umysł...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #12

     
Hieronim Lubomirski
 

Hetman Wielki Koronny
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.581
Nr użytkownika: 1.410

Zawód: Kawaler Maltanski
 
 
post 9/06/2011, 8:51 Quote Post

QUOTE
Hej,
Ty to byś chciał jednocześnie zdobywać Berlin, Moskwę i Konstynopol. A warto pamiętać, że militaryści zlę kończą

Ja po prostu twierdzę, że odepchnięcie bolszewików daleko na wschód, zapobiegło by tragedii milionów ludzi, a może nawet i II wojnie światowej, jeśli takie marzenia, to militaryzm, to tak, jestem nim. smile.gif

Ten post był edytowany przez Hieronim Lubomirski: 9/06/2011, 8:52
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #13

     
wojtek k.
 

IX ranga
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 6.648
Nr użytkownika: 47.450

wojciech kempa
 
 
post 9/06/2011, 12:57 Quote Post

QUOTE(jkobus @ 9/06/2011, 8:42)
Można było przynajmniej repatriować Polaków pozostałych na terenie Rosji Sowieckiej - że tego nie zrobiono, było zwykłym świństwem, to fakt. A przesunięcie granicy o każdy kilometr dalej na Wschód - praktycznie: ratowało życie tysiącom ludzi, bynajmniej nie tylko Polaków...


Traktat w Rydze przewidywał wymianę ludności pomiędzy Polską a Związkiem Radzieckim. Sporo Polaków z tej możliwości skorzystało, ale większość nie chciała porzucać rodzinnych stron. W rezultacie w Ukraińskiej i Białoruskiej SRR po zakończeniu repatriacji pozostało ok. 950 tys. Polaków. Dopiero wydarzenia z 1930 roku doprowadziły do zmiany nastawienia ludności do ewentualnej przeprowadzki do Polski.

W trakcie opisywanych wydarzeń z 1930 roku 5 tysięcy polskich rodzin złożyło w polskim konsulacie w Kijowie wnioski o pozwolenie na przeprowadzkę do Polski. Większość wniosków rozpatrzono pozytywnie, ale bolszewicy zgodzili się na przeprowadzkę ... trzech osób. Los tych, którzy złożyli owe wnioski, ale nie zdołali opuścić krainy wiecznej szczęśliwości, był w większości tragiczny sad.gif

Pozdrawiam
 
User is offline  PMMini Profile Post #14

     
Samuel Łaszcz
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.202
Nr użytkownika: 57.477

 
 
post 9/06/2011, 14:14 Quote Post

QUOTE(Hieronim Lubomirski @ 9/06/2011, 9:36)
QUOTE
Pomarzyć można. Tylko co wtedy? Polacy w wydumanych przez Ciebie granicach stanowiliby może 1/3 ludności, jak nie mniej.

Rzeczplita wielu narodów, tolerancyjna i mocna jak za Jagiellonów i Batorego.
*


Jeśli mniejszości byłyby traktowane tak jak w rzeczywistości przed 1939 rokiem, to już ja widzę tą Polskę Jagiellonów. Naprawdę uważasz, że Białorusinom, Ukraińcom i Litwinom Polacy są do szczęścia potrzebni?
Ekspansja na Kresy była nieopłacalna, lepiej było przeć na Zachód. Choć słusznie ktoś powiedział: Granica na Zachodzie zależy od woli ententy, granicę na Wschodzie musimy wyrąbać własną szablą...

Marchlewski zarzucał Piłsudskiemu, że wszczynając wojnę szaloną z Rosją proletariacką o dzielnice niepolskie, dążąc do narzucenia jarzma polsko-obszarniczego Białorusinom, i Ukraińcom, musiał oddać Polskę na łup reakcji, a tymczasem odepchnął od państwa polskiego lud śląski, na wskroś polski. Z oskarżeniem pod adresem rządu polskiego, który zaniedbując sprawę granic zachodnich i północnych rozpoczął działania wojenne przeciwko Rosji, wystąpił też Żeromski, pisząc wiosną w 1920: Jakiż śmiech pomyśleć, że nie zdobywszy granic zachodu i północy, takie ziemie mając zajechane i wyszarpane przez Niemców w ich niebezpiecznym zazębieniu — my krwią bohaterską naszych rycerzy zlewamy teraz przyczółki mostowe i zdobywamy rzekę Soszę! W pogardzie ma Polskę cały świat robotniczy zachodu. Wdaliśmy się w siepaniny z Moskwą, zaniedbując zachód i morze... Jest faktem niezaprzeczalnym, że ta Moskwa dzisiejsza złożyła uroczystą deklarację niepodległości Polski.
(cyt. za: Norbert Michta, Marchlewski i Żeromski, Miesięcznik Literacki nr 1, styczeń 1980, s.106)

Ten post był edytowany przez Samuel Łaszcz: 9/06/2011, 14:33
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #15

6 Strony  1 2 3 > »  
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej