Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Rola chłopów pod Racławicami
     
Arkadiusz92
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 512
Nr użytkownika: 68.403

Arkadiusz
Zawód: Student
 
 
post 1/04/2011, 15:07 Quote Post

Jak oceniacie przydatność chłopów w bitwie pod Racławicami i w kontekście całej insurekcji?

Ten post był edytowany przez Arkadiusz92: 1/04/2011, 15:07
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #1

     
romanróżyński
 

Hetman wojsk Dymitra
*******
Grupa: Banita
Postów: 2.488
Nr użytkownika: 65.013

Marek Rogowicz
Zawód: BANITA
 
 
post 1/04/2011, 16:07 Quote Post

QUOTE(Arkadiusz92 @ 1/04/2011, 16:07)
Jak oceniacie przydatność chłopów w bitwie pod Racławicami i w kontekście całej insurekcji?
*


A mógłbyś zapytać konkretniej-bo chłopi byli we wszystkich formacjach:jeździe, piechocie liniowej, artyleri, taborach i oczywiśćie kosynierach.
A pewnie chodzi ci konkretnie o samych kosynierów ?
 
User is offline  PMMini Profile Post #2

     
Arkadiusz92
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 512
Nr użytkownika: 68.403

Arkadiusz
Zawód: Student
 
 
post 1/04/2011, 20:58 Quote Post

Chodzi o kosynierów. Mój nauczyciel dzisiaj przez 15min. mówił mi, że Polacy przeceniają kosynierów, a tak naprawdę oni gó*** zrobili. Stwierdził również, że rola chłopów w potopie szwedzkim też jest przesadzona, bo mogliśmy wcale nie bronić Jasnej Góry tylko mogliśmy oddać się pod władzę Karola X i na pewno chłopom żyłoby się o wiele lepiej. Absurd czy szczera prawda?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #3

     
romanróżyński
 

Hetman wojsk Dymitra
*******
Grupa: Banita
Postów: 2.488
Nr użytkownika: 65.013

Marek Rogowicz
Zawód: BANITA
 
 
post 2/04/2011, 0:45 Quote Post

QUOTE(Arkadiusz92 @ 1/04/2011, 21:58)
Chodzi o kosynierów. Mój nauczyciel dzisiaj przez 15min. mówił mi, że Polacy przeceniają kosynierów, a tak naprawdę oni gó*** zrobili. Stwierdził również, że rola chłopów w potopie szwedzkim też jest przesadzona, bo mogliśmy wcale nie bronić Jasnej Góry tylko mogliśmy oddać się pod władzę Karola X i na pewno chłopom żyłoby się o wiele lepiej. Absurd czy szczera prawda?
*


Trochę tego trochę owego.
Jasnej Góry broniła regularna piechota, 20 szlachty z czeladzią i 70 zakonników, trudno więc tu mówić o jakichś kosynierach.
Za to chłopstwo było o tyle przydatne w potopie że zniosiło (oczywiśćie pod szlachecką komendą) drobniejsze oddziały szwedzkie, głównie aprowizacyjne co wobec słabości polskich sił regularnych w tym czasie miało duże znaczenie.
Nie mówiąc już o tym że chłopi służyli choćby jako czeladź panów braci nawet w usari.
Co do powstania 1794 to jedyny udany znany mi atak w większej bitwie jaki przeprowadzili kosynierzy miał miejsce pod Racławicami, w dodatku kosynierów flankowała piechota-4 kompanie, kosynierów było 320, piechurów ich wspierających co najmniej 200.
Kolejną udaną ich akcją było odparcie, czy też udzial w odparciu szarży jazdy rosyjskiej pod Szczekocinami, za to atak już nie udał się, bo silnym ogniem działowym wsparto.
Słowem tu stwierdzenie o przecenianiu roli kosynierów jest zasadne.


Ten post był edytowany przez romanróżyński: 2/04/2011, 2:12
 
User is offline  PMMini Profile Post #4

     
rezerwista
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 279
Nr użytkownika: 44.537

leszek tomczyk
Zawód: inzynier
 
 
post 2/04/2011, 15:58 Quote Post


QUOTE(Arkadiusz92 @ 1/04/2011, 21:58)
Chodzi o kosynierów. Mój nauczyciel .... Stwierdził również, że .... mogliśmy wcale nie bronić Jasnej Góry tylko mogliśmy oddać się pod władzę Karola X i na pewno chłopom żyłoby się o wiele lepiej. Absurd czy szczera prawda?
*


Ależ szczera prawda, gdyby Rzeczpospolita weszła w skład Szwecji to chłopom żyło by się lepiej wink.gif , ale co to ma wspólnego z kosynierami confused1.gif

QUOTE(romanróżyński @ 2/04/2011, 1:45)

Za to chłopstwo było o tyle przydatne w potopie że zniosiło (oczywiśćie pod szlachecką komendą) drobniejsze oddziały szwedzkie, głównie aprowizacyjne co wobec słabości polskich sił regularnych w tym czasie miało duże znaczenie.
*


Komenda szlachty była nie ważna bo chłopi bronili swojego dobytku i kobiet przed oddziałami APROWIZACYJNYMI, a więc też nic wspólnego z kosynierami ( bo byli tam widlownicy i siekiernicy i inni wink.gif )

QUOTE(romanróżyński @ 2/04/2011, 1:45)
Co do powstania 1794 to jedyny udany znany mi atak w większej bitwie jaki przeprowadzili kosynierzy miał miejsce pod Racławicami, w dodatku kosynierów flankowała piechota-4 kompanie, kosynierów było 320, piechurów ich wspierających co najmniej 200.
Kolejną udaną ich akcją było odparcie, czy też udzial w odparciu szarży jazdy rosyjskiej pod Szczekocinami, za to atak już nie udał się, bo silnym ogniem działowym wsparto.
Słowem tu stwierdzenie o przecenianiu roli kosynierów jest zasadne.
*


W powstaniu 1794 możemy mówić o kosynierach i moim zdaniem pokazali sie z najlepszej strony, pod Racławicami po kilku dniach szkolenia potrafili atakować ZAWODOWEGO ŻOŁNIERZA rosyjskiego wspartego armatami i rozbijać bataliony grenadierów i jegrów.
Pod Szczekocinami ogólnie należy stwierdzić że bataliony kosynierów nie były gorsze od starych pułków piechoty.Podobnie jak w bitwie pod Chełmem, gdzie 3 bataliony pikinierów płk Chomentowskiego długo odpierała natarcie Rosjan. Pomijając to iż ze względu na małą ilość broni palnej w pułkach regularnych też 30-50 % stanowili kosynierzy.

 
User is offline  PMMini Profile Post #5

     
pipo341
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 37
Nr użytkownika: 74.834

Zawód: uczeñ
 
 
post 10/11/2011, 14:27 Quote Post

W książce "Racławice 1794" przeczytałem, że kosynierzy byli pijani. Czy mogła być to prawda??????????????
 
User is offline  PMMini Profile Post #6

     
efryte
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 3
Nr użytkownika: 75.182

 
 
post 10/11/2011, 14:40 Quote Post

QUOTE(pipo341 @ 10/11/2011, 14:27)
W książce "Racławice 1794" przeczytałem, że kosynierzy byli pijani. Czy mogła być to prawda??????????????
*


Teoretycznie tak, w końcu Kościuszko przed bitwami miał przydzielać po kwaterce wódki na żolnierza.
Tylko że sprawę może rozstrzygnąć jedynie źródlo(najlepiej nasze, wróg lepiej ocenia własne siły i zachowania) które mówi o takim fakcie, jeśli w owej książce jest w odpowiednim miejscu odnośnik do źródła najlepiej je sprawdzić i sprawa będzie jasna.
 
User is offline  PMMini Profile Post #7

     
aljubarotta
 

VII ranga
*******
Grupa: Moderatorzy
Postów: 2.791
Nr użytkownika: 70.958

Marek Sz.
 
 
post 10/11/2011, 14:50 Quote Post

Sam Kościuszko podobno był pijany pod Maciejowicami, więc dlaczego jego wojsko pod Racławicami nie mogło być ? biggrin.gif
Na serio: całkiem prawdopodobne że nie byli trzeźwi, co nie znaczy jednak, że się uchlali jak bele. Wydaje mi się, że wpływ alkoholu (do pewnego stopnia) mógł być pozytywny.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #8

     
Skrzetuski
 

Generalny Inspektor Jazdy Polskiej
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.694
Nr użytkownika: 58.568

Jakub Witczak
Zawód: Prawnik
 
 
post 10/11/2011, 15:14 Quote Post

Czołem!

QUOTE(pipo341 @ 10/11/2011, 14:27)
W książce "Racławice 1794" przeczytałem, że kosynierzy byli pijani. Czy mogła być to prawda??????????????
*



Nie, że pijani, tylko że "różna hałastra [kosynierzy] była prowadzona do boju na wzór pijanych" - list Igelströma do Repnina z 14 IV 1794.
Przypis: Powstanie Kościuszki z pism autentycznych sekretnych, dotąd nie ogłoszonych drukiem, Poznań 1846, s. 18.
Pojenie żołnierzy alkoholem przed bitwą nie było czymś nadzwyczajnym (Suworow też to stosował, by dodać im odwagi), ale na pewno nie byli zalani.

Ten post był edytowany przez Skrzetuski: 10/11/2011, 15:15
 
User is offline  PMMini Profile Post #9

     
pipo341
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 37
Nr użytkownika: 74.834

Zawód: uczeñ
 
 
post 19/11/2011, 7:59 Quote Post

Zalani nie byli to prawda cos na pewno wypili. Zastanowmy sie dlaczego pojono zolniezy przed bitwa. Moim zdaniem lekko wstawieni walczyli o wiele lepiej, bo sie nie bali, to oczywiste. We wspomnianej juz ksiazce "Raclawice 1794" jest napisane, ze wodka ma wlasciwosci dezynfekujace, to prawda, ale autor tymwyjasnia picie przed bitwa to nie ma sensu. Gdyby wojsko do kazdej bitwy wypijalo wodke, a potem jeszcze do dezynfekcji uzywano wodki to armia ciagnela za soba mase wodki, a to zwiekszalo by koszty i czas przemarszu. Co do toge, ze pojono nie mam watpliwosci Antony Beevor w ksiazce "Stalingrad" wspomine, ze w czsie II Wojny SwiatowejRosjanie dostawali chyba 50 g wodki na glowe dziennie.
 
User is offline  PMMini Profile Post #10

     
Skrzetuski
 

Generalny Inspektor Jazdy Polskiej
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.694
Nr użytkownika: 58.568

Jakub Witczak
Zawód: Prawnik
 
 
post 19/11/2011, 10:19 Quote Post

Czołem!

No tak, mówiłem przecież, że żołnierze pili alkohol, żeby być pewniejszymi w walce. Suworow też tak czynił i nie obniżało to jakoś wartości bojowej jego oddziałów. Zresztą Pasek przed bitwą pod Połonką też pił:

"Tak tedy owej nocy jeść było co, bośmy kazali nabrać sucharów w sakwy, w wozy; gorzalina też była w blaszanych ładownicach, jakich natenczas zażywano. Zakropiwszy się tedy po razy, po dwa, że się i głowa trochę zawróciła, aż się potem i spać zachciało"

Ten post był edytowany przez Skrzetuski: 19/11/2011, 10:20
 
User is offline  PMMini Profile Post #11

     
pipo341
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 37
Nr użytkownika: 74.834

Zawód: uczeñ
 
 
post 19/11/2011, 19:41 Quote Post

Jak myślicie czy wódki używano do dezynfekcji rannych??
 
User is offline  PMMini Profile Post #12

     
jkobus
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 6.949
Nr użytkownika: 65.292

Jacek Kobus
Stopień akademicki: mgr
Zawód: rolnik
 
 
post 19/11/2011, 20:29 Quote Post

Być może, jak niczego innego nie było pod ręką - też... Ale ranę, dla dezynfekcji, można poprostu obsikać (tak zrobił niemiecki felczer mojemu dziadkowi biorąc go - rannego - do niewoli 2 września...). Wódka zaś, ma o wiele ważniejsze zastosowanie!
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #13

     
Roofix
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.084
Nr użytkownika: 69.553

Stopień akademicki: magister historii
 
 
post 22/11/2011, 17:52 Quote Post

Spirytus ma właściwości, może wódka też, ale czy ktoś sprawdzał?
Chociaż wiem, uśmierza ból u pijącego wink.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #14

 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej