Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
80 Strony < 1 2 3 4 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Król Stanisław August Poniatowski, Dobry król czy zdrajca?
     
cinis
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 1
Nr użytkownika: 2.356

 
 
post 23/11/2004, 18:27 Quote Post

w zyciu, a raczej rzadach króla trudno mi dostrzec pozytywy mellow.gif moze za duzo sie naczytalam....Sadze, ze wiekszosc zajmujacych glos na forum(przynajmniej mam taka ndzieje) przeczytala kilka pozycji wydawniczych wiekszego formatu.....Osobiscie polubilam Łojka, a raczej jego strusie rolleyes.gif i Marie Żywirska za "Ostatnie lata życia króla Stanisława Augusta" i raczej przychylam sie do przedstawienia poczynan króla w takim wlasnie swietle....
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #16

     
Hannibal
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 230
Nr użytkownika: 1.782

 
 
post 24/11/2004, 14:35 Quote Post

Osobiście uwazam króla Stanisława za wybitnego władcę. W dziedzinie reform państwa zrobił on naprawdę wiele. Udał mu się wyprowadzić Polskę z impasu politycznego, co zaprocentowało w czasach zaborów. Jednak jego błędne przekonanie (Podkreślam, nie zdrada!!) co do intencji carycy podczas konfederacji targowickiej zaowocował zaprzepaszczeniem niepodległości. Bardzo sugestywnie i obrazowo opisał to własnie Łojek.
 
User is offline  PMMini Profile Post #17

     
Thane7
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 33
Nr użytkownika: 2.931

Karol
 
 
post 17/05/2005, 15:49 Quote Post

Stanisław August Poniatowski był niewątpliwie ważną postacią historyczną która odnotowała się bardo różnie w kronikach polskich.
Niektórzy twierdzą że był któlem słabym, który doprowadził częściowo do rozbiorów Polski, inni z kolei uważają go za wielkiego reformatora który przyczynił się do powstania w przyszłości odrodzonego państwa polskiego.
Ja uważam go za człowieka który choć popełnił kilka błędów będącego jednym z najlepszych królów Rzeczpospolitej.
Dzięki niemu możliwe że Polacy straciwszy własne państwo nie zapomnieli o swoich korzeniach, to pozwoliło im na przetrwanie tych trudnych dla państwa lat.
 
User is offline  PMMini Profile Post #18

     
Egzeginum
 

Sancte Romane Ecclesiae Magnus Incvisitor
******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 1.401
Nr użytkownika: 4.405

Szymon Nowicki
Stopień akademicki: magister
Zawód: Ksi¹dz
 
 
post 14/06/2005, 16:47 Quote Post

A czyj to cyatat :> ?? biggrin.gif

Król Stanisław August Poniatowski to postać tragiczna i wspaniała, wzór romantycznego samotnika i wybitnej postaci- mecenasa kultury i męża stanu, który w imię dobra społecznego potraił postawić na szali własny autorytet historyczny (dowodem pytanie w tej dyskusji). Zrobił co mógł, do końca broniąc swoich ideałów i nie sprzedając nikogo w imię egoizmu. Nalezy mu się ogromny szacunek, bo swoja karę już dostał, a nie karze się nikogo dwa razy za to samo.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #19

     
Lennes
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 12
Nr użytkownika: 4.255

 
 
post 28/07/2005, 23:12 Quote Post

Katarzyna II przylozyla swa reke do wyboru Poniatowskiego na krola Polski po to , by moc sie z Nią latwiej uporac. Jestem pewien ze Stanislaw niezle ja zaskoczyl , gdyz od samego poczatku panowania rozpoczal szereg reform panstwowych (czy skutecznych ? pozostawiam ocenie). Ponadto Konstytucja 3 Maja byla oczywistym dowodem na to, iz nie byl tylko marionetka, zas przystapienie do targowicy bylo oczywisctym dowodem na to, ze znalazl sie na tronie polskim o jakies 200 lat za pozno. W drugiej polowie XVIII wieku potrzebowalismy lwa a nie baranka. Jak mawial Napoleon : lepsza armia baranow dowodzona przez lwa, niz armia lwów dowodzona przez barana. (oczywiscie zakladamy wspanialomyslnie, ze nasze spoleczenstwo bylo armia lwów smile.gif )
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #20

     
Ciunek
 

Warszawski jegomość
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.229
Nr użytkownika: 4.721

Stopień akademicki: :-)
Zawód: sobie znany
 
 
post 3/08/2005, 11:39 Quote Post

Ludzie jak można mówić, że Stanisław August Poniatowski był władcą wybitnym. W czasach Polski dążacej do upadku raczej trzeba było być władcą militarnym niż popierającym działania w gronie sztuki. Cieszę się, że król rozwinął sztukę i był pasjonatem sztuki, ale myślę, że bardziej był potrzebny militarnie. Z tego co wiem to słaby był w biciu się. Nie mam na myśli, że on nie umiał się bić na szable czy na pieści tylko w dowodzeniu oddziałami polskimi. Totalnie olał nasze wojsko.
A kto wie kto protektował go na króla bo nawet nie wiem szczerze mówiąc? Z góry dzięki za info wink.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #21

     
Egzeginum
 

Sancte Romane Ecclesiae Magnus Incvisitor
******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 1.401
Nr użytkownika: 4.405

Szymon Nowicki
Stopień akademicki: magister
Zawód: Ksi¹dz
 
 
post 3/08/2005, 12:29 Quote Post

Nie wiem, czy ważniejsze było wojowanie z kim popadnie (Batory), niszczące nasz skarbiec i które od czterech wieków Rzeczypospolitej nie dało w zasadzie nic większego prócz odwlekania upadku; czy pokój i powolne reformowanie tego, co watażkowie machający jedynie szabelką, z ciężką głową rozrabowali. Winnymi upadku na pewno są oni, a nie Poniatowski. Jeżeli Poniatowski nie jest wybitny i wielki (potrafił jednać szlachtę, a również sprzeciwić się jej sarmackim zapędom) to nie ma takiego króla w Rzeczypospolitej wogóle.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #22

     
mc21
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 24
Nr użytkownika: 8.180

 
 
post 3/08/2005, 12:48 Quote Post

Nie ma co popadać w skrajności w skrajność. Samo machanie szabelką faktycznie nie przynosi kożyści ale bierne przyglądanie się bez stanowczego walnięcia w stół czsem bardziej szkodzi. Trzeba wiedzieć gdzie i komu szabelką pomachać przed nosem, Poniatowski nie bardzo wiedział nawet jak nią machać.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #23

     
Ciunek
 

Warszawski jegomość
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.229
Nr użytkownika: 4.721

Stopień akademicki: :-)
Zawód: sobie znany
 
 
post 3/08/2005, 14:16 Quote Post

QUOTE
Nie wiem, czy ważniejsze było wojowanie z kim popadnie (Batory), niszczące nasz skarbiec i które od czterech wieków Rzeczypospolitej nie dało w zasadzie nic większego prócz odwlekania upadku;

Nie chodzi mi o to, żeby wojował skim popadnie bo do tego nie miał przecież nawet wojska zbyt dobrego, bo jak wiadomo w tamtych czasach szlachta była taka jaka była, ale chodzi mi o to, że może bardziej powinien skupić się na tworzeniu jakichś oddziałów wojowniczych niż całkowicie mieć oczy zwrócone w stronę kultury.
Tak więc nie miałem na myśli wojowania skim popadnie jak to robił Batory tylko chociaż może większe zaangażowanie w obronie państwa przed zaborcami.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #24

     
Egzeginum
 

Sancte Romane Ecclesiae Magnus Incvisitor
******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 1.401
Nr użytkownika: 4.405

Szymon Nowicki
Stopień akademicki: magister
Zawód: Ksi¹dz
 
 
post 3/08/2005, 15:20 Quote Post

Ależ to robił, mianowicie dbał o to, aby wojsko było ZA CO wyszkolic i wyposarzyć. Ale zdawał tez sobie zdanie, że w obliczu katastrofy, jaka Rzeczpospolitą czekała, ważna jest oświata- i to w zasadzie ona (dzięki TYLKO Jego Królewskiej Mości) dała nam najpierw Księstwo Warszawskie, potem Królestwo Polskie, Priwislanskij Kraj, II i III Rzeczpospolią oraz wszystkie Powstania z Warszawskim włącznie. Dzisiaj polemizuje się, czy Rzeczpospolita w XVIII wieku mogła się jeszcze podnieść (fakty na to nie wskazują). Dlatego Poniatowski był wizjonerem- przewidział, że siłą już nic nie zdobędzie, bo nie ma woli, więc zamiast bez sensu trwonić własny naród, zamordować go w walkach, również bratobójczych (rokosze), przygotuje podstawę pod odrodzenie narodu. Dziś to oczywiste, więc o tym zapominamy, a jednak to w zasadzie wszystko wina jego ludzi.
Nie mówiąc już o doradcach również gospodarczych jakimi się otaczał, analitykach, temu że finansował "organizacje" Rzeczypospolitej w innych krajach (w tym w Paryżu), że finansował również przeciwnych mu ludzi. Za to cenię tego wspaniałego człowieka, w którego niewinnie rzuca się błotem, mimo, że na to nie zasłurzył. Jako jedyny król Rzeczypospolitej, oddał za nią życie i godność.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #25

     
Bartek@Szutnik
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 420
Nr użytkownika: 5.444

Zawód: student
 
 
post 3/08/2005, 15:30 Quote Post

W tamtym okresie dla RP nie było juz ratunku, a ów biedny król który był de facto postacia tragiczną starał sie jak mógł by ratować co sie da z jego ojczyzny i według mnie i tak osiągnął dużo jak na ówczesne czasy i mozliwości. Ostatnie szanse zostały stracone w czasie rzadów Augusta III podczas wojny 7 letniej.
Nawet gdyby nie przystapił do Tragowicy [ zrobił to chyba dla ratowania kraju=> próbowali toprówniez zrobic inni m innymi Hugo KOłłątaj ] to mysle że nie obronilibysmy sie przed Rosja która dysponowała zapewne wtedy kilkunasto krotrnie wiekszym potencjałem niż my.
Warto równiesz wspomniec o pełnym blasku mecenacie królewskim.
 
User is offline  PMMini Profile Post #26

     
krzystofer
 

Semper Invictus
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.602
Nr użytkownika: 1.005

 
 
post 3/08/2005, 17:20 Quote Post

QUOTE
Nie wiem, czy ważniejsze było wojowanie z kim popadnie (Batory),


A to Batory wojował z kim popadnie ?
O ile dobrze wiem, wojował tylko kiedy musiał - w celu odzyskania zagarniętych przez Iwana Groźnego Inflant i żeby stłumić opór Gdańska nie uznającego jego sukcesji.

QUOTE
które od czterech wieków Rzeczypospolitej nie dało w zasadzie nic większego prócz odwlekania upadku; czy pokój i powolne reformowanie tego, co watażkowie machający jedynie szabelką, z ciężką głową rozrabowali


4 wieki to 400 lat. Stanisław August Poniatowski wstąpił na tron w 1764 roku, tak więc wedlug Ciebie Polske nękały od 1364 bez przerwy wojny ? otóż powiem Ci, że nie - jeszcze w XVI wieku był Złoty Wiek pokoju.

QUOTE
Jeżeli Poniatowski nie jest wybitny i wielki (potrafił jednać szlachtę, a również sprzeciwić się jej sarmackim zapędom) to nie ma takiego króla w Rzeczypospolitej wogóle


Akurat poniatowski mimo wielu zasług szlachty nie jednał, a wręcz antagonizował(choć czesto nieświadomie i nie z własnej winy). A co do drugiej części zdania - a więc jesli uważam, że Stanisław Poniatowski nie był wybitnym tylko dobrym władcą już nie mogę uznac np Kazimierza III za wielkiego ???

QUOTE
oświata- i to w zasadzie ona (dzięki TYLKO Jego Królewskiej Mości) dała nam najpierw Księstwo Warszawskie, potem Królestwo Polskie, Priwislanskij Kraj, II i III Rzeczpospolią oraz wszystkie Powstania z Warszawskim włącznie.


No w zasadzie to oświata pozwoliła nie zatracić sie świadomości narodowej, ale na utworzenie przynajmniej kilku z powyższych organizmów quasi-państwowych bardziej miały wpływ działania polityczne wielkich tego świata.

QUOTE
Jako jedyny król Rzeczypospolitej, oddał za nią życie i godność.


Bracie, skąd Ty czerpiesz wiedze historyczną?
Stanisław August Poniatowski zakończył życie w starości, spokoju, dostatku, łasce carskiej i wygodnym pałacu. Stracił godnośc natomiast(w oczach narodu) za akces do Targowicy, a nie w obronie Targowicy).

QUOTE
finansował również przeciwnych mu ludzi. Za to cenię tego wspaniałego człowieka,


No to że chciał kupić stronników(bo raczej nikogo wybitnego nie finansował) z obozu przeciwnego cenisz Poniatowskiego?

I tak na marginesie, proszę Cię Egzeginum o odpowiedź chociażby na jeden z moich postow, bo masz taki styl działalności forumowej, że nie mieszasz się głębiej w konwersacje, a ja dalej czekam na Twoje tłumaczenie w niektórych tematach - ocenie Zygmunta Wazy, Galerii Obrzydliwości(na listę zdrajców narodowych wrzuciłeś Jasienicę), temacie o ludności Śląska itd. Stanisława Augusta Poniatowskiego uważam, za dobrego władcę, jakiego od czasów conajmniej Sobieskiego nie było na tronie polskim). Panował w ciężkich czasach, tron zawdzięczał Katarzynie, stracił poparcie Familii, szlachty, narodu, stracił rownież tron. Był tragiczną postacią, dla mnie jak najbardziej pozytywną, ale nie dopuszczam do apoteozy tej postaci, która również nieco nabazgrała w życiorysie.

 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #27

     
Egzeginum
 

Sancte Romane Ecclesiae Magnus Incvisitor
******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 1.401
Nr użytkownika: 4.405

Szymon Nowicki
Stopień akademicki: magister
Zawód: Ksi¹dz
 
 
post 3/08/2005, 18:17 Quote Post

QUOTE
A to Batory wojował z kim popadnie ?
O ile dobrze wiem, wojował tylko kiedy musiał - w celu odzyskania zagarniętych przez Iwana Groźnego Inflant i żeby stłumić opór Gdańska nie uznającego jego sukcesji.


Walczył Krzystoferze, w każdym razie skupił się tylko na wojaczkach.

QUOTE
4 wieki to 400 lat. Stanisław August Poniatowski wstąpił na tron w 1764 roku, tak więc wedlug Ciebie Polske nękały od 1364 bez przerwy wojny ? otóż powiem Ci, że nie - jeszcze w XVI wieku był Złoty Wiek pokoju.


Dobrze, ja nie mówiłem o jakiś ścisłych ramach, mogę przstać na okres XVI-XVIII wiek. Ale nie wiem czy akurat ta zmiana bardzo coś zmienia. Moim celem nie jest zdejmowanie nikogo z Polskich ołtarzy- broń mnie Jedyny Boże- a oddanie sprawiedliwości i tyle. Uwidocznienie, jak często krzywdzimy cenne w tej historii osobowiści.

QUOTE
Akurat poniatowski mimo wielu zasług szlachty nie jednał, a wręcz antagonizował(choć czesto nieświadomie i nie z własnej winy). A co do drugiej części zdania - a więc jesli uważam, że Stanisław Poniatowski nie był wybitnym tylko dobrym władcą już nie mogę uznac np Kazimierza III za wielkiego ???


Nie, bo to oddanie mu honoru. Je nie wmawiam nikomu i nie zmuszam o jakiejkolwiek oceny (przepraszam jeżeli zostałem tak odebrany), bo inaczej nie mógł bym mówić o ODDANIU SPRAWIEDLIWOŚCI, a UZURPACJI SWOJEGO ZDANIA- a od tego jestem jak najbardziej daleki.

QUOTE
No w zasadzie to oświata pozwoliła nie zatracić sie świadomości narodowej, ale na utworzenie przynajmniej kilku z powyższych organizmów quasi-państwowych bardziej miały wpływ działania polityczne wielkich tego świata.


Ale ta świadomość pozwala nam na zaznaczanie słowa "Polski" oraz "Litewski". Pozwala Polskę promować i odbudowywać. Na nic nie zdałaby się wola wielkich rozdawaczy kart dziejowych, gdyby nie było "POLAKÓW" krztałconych na zasadach wykreowanych przez Komisję Edukacji Narodowej, na muzyce Moniuszki, dziełach Krasickiego, obrazach Bernardo "Canaletta" Belotta.

QUOTE
Bracie, skąd Ty czerpiesz wiedze historyczną?
Stanisław August Poniatowski zakończył życie w starości, spokoju, dostatku, łasce carskiej i wygodnym pałacu. Stracił godnośc natomiast(w oczach narodu) za akces do Targowicy, a nie w obronie Targowicy).


Umarł w biedzie. Cenę zapłacił wysoka jako patriota- czego nie można podważyć- w niełasce własnej ojczyzny, osamotniony. Radzę poczytać pamiętniki tego "szczęśliwego" człowieka, zanim wyda się o nim taki, dość krzywdzący według mnie, osąd.
Przystąpienie do Targowicy (a raczej targowicy) to dowód na to, jak cenił Rzeczpospolitą, jaką walkę ze sobą w jej imię prowadził. Nie zapominaj, że ten człowiek widział w pełni obraz kraju, jakim władał (w odróżnieniu od kilku watazków w rodzaju Kościuszki). Poniatowski miał głęboką świadomość tego, że Rzeczpospolita nie ma środków oraz siły walczyć i niechybnie, każda walka wewnętrzna i działania na zewnątrz gnają ją na ku wschodniej przepaści. A ojczyznę kochał, co widać było w finansowaniu m.in. swoich własnych przeciwników. Potrafił z nimi rozmawiać.
Z drugiej strony wiedział, że jest ostatnim królem na jej tronie (to powiedziała mu kiedyś caryca). Stąd presja i jego dość mieszane uczucia względem samego urzędu jaki pełnił. Nie można upraszczać jego połorzenia, ani oceniać bez pełnego wczucia się w jego bardzo trudne i dramatyczne połorzenie. Ile byśmy znieśli, jako ludzie, taką poniewierkę z każdej strony- rok, dwa. A on znosił przez wiele lat. "Ciężkich" jak mówił do przyjaciół, "ale koniecznych dla kraju".

QUOTE
No to że chciał kupić stronników(bo raczej nikogo wybitnego nie finansował) z obozu przeciwnego cenisz Poniatowskiego?


Robił wszytsko, aby w Rzeczyposlpolitej kupić pokój. Ale bie chodzi mi o kupowanie stronników, ale mecenat nad wieloma artystami, w tym przeciwnymi jemu, oraz finansowanie "banitów" w Paryżu, którzy otwarcie głosili wobec niego niechęć.

QUOTE
I tak na marginesie, proszę Cię Egzeginum o odpowiedź chociażby na jeden z moich postow, bo masz taki styl działalności forumowej, że nie mieszasz się głębiej w konwersacje, a ja dalej czekam na Twoje tłumaczenie w niektórych tematach - ocenie Zygmunta Wazy, Galerii Obrzydliwości(na listę zdrajców narodowych wrzuciłeś Jasienicę), temacie o ludności Śląska itd. Stanisława Augusta Poniatowskiego uważam, za dobrego władcę, jakiego od czasów conajmniej Sobieskiego nie było na tronie polskim). Panował w ciężkich czasach, tron zawdzięczał Katarzynie, stracił poparcie Familii, szlachty, narodu, stracił rownież tron. Był tragiczną postacią, dla mnie jak najbardziej pozytywną, ale nie dopuszczam do apoteozy tej postaci, która również nieco nabazgrała w życiorysie.


Przepraszam, jeżeli gdzieś nie odpowiedziałem (chyba z wymienionych dawno mnie nie było tylko na "Galerii Obrzydliwości". Co do Wazy- odpowiedziałem, zajrzę jeszcze na temat Śląski. Ale musisz wiedzieć, że jeżeli ktoś jest uparty i widać, że uzurpuje sobie swoje twierdzenia, poprostu nie drążę tematu- bo po co?.
I cieszę się, że przynajmniej tutaj się ze mną zgadzasz. Pozdrawiam...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #28

     
krzystofer
 

Semper Invictus
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.602
Nr użytkownika: 1.005

 
 
post 3/08/2005, 19:37 Quote Post

QUOTE
Walczył Krzystoferze, w każdym razie skupił się tylko na wojaczkach.


Nieprawda, pacta conventa wymagały od niego odzyskania utraconych w okresie Interregnum Inflant, które podówczas najechał Iwan Groźny. Wojnę te musial przeprowadzić, chwała mu za to, że zwyciężył. Gdańsk nie uznał jego wyboru na króla, tylko chciał dalej Habsburga. Musiał złamac jego opór. Żadnej wojny nie wywołał. A nie skupiał sie tylko na wojaczkach, przeprowadził reformę skarbową - zwiększył dochody skarbu, utworzył piechotę wybraniecką, zreformował armię - oddzielił husarię od lekkiej jazdy 'kozackiej', ustalił ostatecznie podatek jaki wpłacały polskie porty, ustanowił administrację na ziemiach które zdobył - Inflanty, ustalił ostatecznie sytuacje prawną Ormian na ziemiach polskich. Aż do czasów króla Ciołka żaden władca nie zrobił tyle co Batory(w sprawach wewn).

QUOTE
Na nic nie zdałaby się wola wielkich rozdawaczy kart dziejowych, gdyby nie było "POLAKÓW" krztałconych na zasadach wykreowanych przez Komisję Edukacji Narodowej, na muzyce Moniuszki, dziełach Krasickiego, obrazach Bernardo "Canaletta" Belotta.


Tu się zgodzę, państwo polskie powstało dzięki staraniom narodu polskiego - naród stworzył w naszych warunkach państwo, w przeciwieństwie do np Stanów Zjednoczonych, czy chociażby Wlk. Brytanii, która zdołała wmówić wielu Szkotom, Irlandczykom i Walijczykom, że są Brytyjczykami.

QUOTE
Umarł w biedzie. Cenę zapłacił wysoka jako patriota- czego nie można podważyć- w niełasce własnej ojczyzny, osamotniony. Radzę poczytać pamiętniki tego "szczęśliwego" człowieka, zanim wyda się o nim taki, dość krzywdzący według mnie, osąd.


Patriotą był niewątpliwie, natomiast nie umarł w biedzie materialnej, jeszcze pod koniec życia łasił sie do cara Pawła I. Czytałem 'ostatnie lata życia Stanisława Augusta Poniatowskiego' i ponoć był nieszczęsliwy - nic dziwnego, czuł sie jak rosyjska marionetka, którą osadzono na tronie polskim, potem kazano abdykować, wywiezono do Grodna, Petersburga, trzymano pod kuratelą...

QUOTE
Przystąpienie do Targowicy (a raczej targowicy) to dowód na to, jak cenił Rzeczpospolitą, jaką walkę ze sobą w jej imię prowadził. Nie zapominaj, że ten człowiek widział w pełni obraz kraju, jakim władał (w odróżnieniu od kilku watazków w rodzaju Kościuszki). Poniatowski miał głęboką świadomość tego, że Rzeczpospolita nie ma środków oraz siły walczyć i niechybnie, każda walka wewnętrzna i działania na zewnątrz gnają ją na ku wschodniej przepaści. A ojczyznę kochał, co widać było w finansowaniu m.in. swoich własnych przeciwników. Potrafił z nimi rozmawiać.


Skoro widział brak szans na walkę równorzędną(a te choć niewielkie uważam, ze były) to powinien chociaż pójść na ugodę z Caratem przed wybuchem wojny(choćby warunki były ciężkie, na pewno uniknąłby rządów Targowicy w kraju i polaryzacji stanowiska radykałów). I prosze mi tu Kościuszki nie nazywać watażką, bo to jeden z naszych narodowych bohaterów !!!
Moje zdanie jest takie - życie każdemu drogie, ale jeśli król chciał być zachowany w pamięci jako ktoś wielki, jeśli chciał do końca stać na czele narodu i być przezeń kochany to powinien wojnę 1792 doprowadzić do końca, stac na czele armii(jedynie symbolicznie) i w przypadku przegranej podciąć sobie żyły na okopach Woli ...
Dzisiaj miałby pomnik w każdym polskim mieście.

QUOTE
Co do Wazy- odpowiedziałem, zajrzę jeszcze na temat Śląski. Ale musisz wiedzieć, że jeżeli ktoś jest uparty i widać, że uzurpuje sobie swoje twierdzenia, poprostu nie drążę tematu- bo po co?.


W dyskusji na forum sens tkwi w wymianie poglądów i uzasadnieniu własnych twierdzeń wraz z podaniem rzeczowych argumentów. Nie chodzi tu o zaminę czyichkolwiek poglądów. Na temat Wazy napisałem chyba już nowy post.
Pozdrawiam i dziękuję za miłą konwersację smile.gif





 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #29

     
Egzeginum
 

Sancte Romane Ecclesiae Magnus Incvisitor
******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 1.401
Nr użytkownika: 4.405

Szymon Nowicki
Stopień akademicki: magister
Zawód: Ksi¹dz
 
 
post 3/08/2005, 21:14 Quote Post

QUOTE
Nieprawda, pacta conventa wymagały od niego odzyskania utraconych w okresie Interregnum Inflant, które podówczas najechał Iwan Groźny. Wojnę te musial przeprowadzić, chwała mu za to, że zwyciężył. Gdańsk nie uznał jego wyboru na króla, tylko chciał dalej Habsburga. Musiał złamac jego opór. Żadnej wojny nie wywołał. A nie skupiał sie tylko na wojaczkach, przeprowadził reformę skarbową - zwiększył dochody skarbu, utworzył piechotę wybraniecką, zreformował armię - oddzielił husarię od lekkiej jazdy 'kozackiej', ustalił ostatecznie podatek jaki wpłacały polskie porty, ustanowił administrację na ziemiach które zdobył - Inflanty, ustalił ostatecznie sytuacje prawną Ormian na ziemiach polskich. Aż do czasów króla Ciołka żaden władca nie zrobił tyle co Batory(w sprawach wewn).


Myślał jeszcze o kampanii tureckiej...

QUOTE
Patriotą był niewątpliwie, natomiast nie umarł w biedzie materialnej, jeszcze pod koniec życia łasił sie do cara Pawła I. Czytałem 'ostatnie lata życia Stanisława Augusta Poniatowskiego' i ponoć był nieszczęsliwy - nic dziwnego, czuł sie jak rosyjska marionetka, którą osadzono na tronie polskim, potem kazano abdykować, wywiezono do Grodna, Petersburga, trzymano pod kuratelą...


No właśnie. Czasem miłość okazuje się poprzez odebranie obie godności i dobrego imienia. Bo cóż za ceną jest zdobywanie zaszczytów- to nagroda. Ceną jest obrzucenie błotem w imię miłości. Taka cena i taka miłość godna jest najwyższych.

QUOTE
Skoro widział brak szans na walkę równorzędną(a te choć niewielkie uważam, ze były) to powinien chociaż pójść na ugodę z Caratem przed wybuchem wojny(choćby warunki były ciężkie, na pewno uniknąłby rządów Targowicy w kraju i polaryzacji stanowiska radykałów). I prosze mi tu Kościuszki nie nazywać watażką, bo to jeden z naszych narodowych bohaterów !!!
Moje zdanie jest takie - życie każdemu drogie, ale jeśli król chciał być zachowany w pamięci jako ktoś wielki, jeśli chciał do końca stać na czele narodu i być przezeń kochany to powinien wojnę 1792 doprowadzić do końca, stac na czele armii(jedynie symbolicznie) i w przypadku przegranej podciąć sobie żyły na okopach Woli ...
Dzisiaj miałby pomnik w każdym polskim mieście.


Takie myślenie. Pomacham szabelką, zastrzelę kilku hultaji i wydam setki polaków na śmierć, przekreślając isnienie mojej ojczyzny. No ale będę miał pomnik- pod warunkiem, że pańswto po mym skromnym panowaniu wogóle się odbuduje.
To myślenie szlachcica z rodzaju Piekłasiewiczy z Koziej Wólki niż KRÓLA.
Exegi Munimentum i tak ziścił. Choćby w kulturze.

QUOTE
W dyskusji na forum sens tkwi w wymianie poglądów i uzasadnieniu własnych twierdzeń wraz z podaniem rzeczowych argumentów. Nie chodzi tu o zaminę czyichkolwiek poglądów. Na temat Wazy napisałem chyba już nowy post.
Pozdrawiam i dziękuję za miłą konwersację


Staram się jak mogę. biggrin.gif

Ja również dziękuję i wzajemnie.
A wszystkim życzę udanych wakacji/urlopu oraz lekkiej pracy.
Sam wyjeżdżam 8-22 sierpnia. Choć jeszcze czas- wolę wcześniej niż później.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #30

80 Strony < 1 2 3 4 > »  
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej