Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Polacy kolonizują Kongo Belgijskie
     
Pimli
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 572
Nr użytkownika: 103.187

 
 
post 14/03/2019, 15:01 Quote Post

Jednym z największych problemów społeczno-ekonomicznych międzywojennej Polski było przeludnienie wsi. Słabo rozwinięty przemysł nie był w stanie wchłonąć ludzi "zbędnych" a wysoki przyrost naturalny w okresie międzywojennym w połączeniu z Wielkim Kryzysem lat 30-tych jeszcze pogorszyły sprawę. W dodatku Stany Zjednoczone praktycznie zamknęły się w 1924 r. na emigrację z Europy Środkowej, w tym z Polski a w ślad za nimi poszły inne kraje obu Ameryk, dotąd będące głównymi celami polskiej emigracji. Polski rząd szukał tedy możliwości otwarcia dla polskiego osadnictwa kolonii francuskich (tutaj słynna sprawa Madagaskaru) i portugalskich, a nawet Liberii, ale bez większych efektów.

I tu zaczyna się mój nieco zwariowany temat: co by było gdyby Belgowie, dajmy na to w połowie lat 20-stych zaprosili Polaków do osiedlania się w ich kolonii w Kongu? Cele Belgów byłyby oczywiście egoistyczne: analogicznie jak władze Brazylii pod koniec XIX w. uznaliby że biała kolonizacja Konga przyczyni się do przyspieszenia jego rozwoju ekonomicznego i umocnienia ich władzy nad tą kolonią (stworzenie dużej, lojalnej, białej społeczności).Jako tereny europejskiego osadnictwa najlepiej pasowałyby sawannowe, południowe prowincje Konga (Katanga i Kasai), obfitujące dodatkowo w bogactwa mineralne. Polskę wybraliby spośród innych krajów europejskich z powodu dużych rezerw demograficznych i bliskości kulturowej (kraj w większości katolicki).

Jak wielu z "naszych" udałoby się skorzystać z oferty Belgów przed wybuchem II WŚ? Co działoby się z polską społecznością potem i jaki wpływ miałaby emigracja wywarłaby na sam Polskę i na Kongo?

Ten post był edytowany przez Pimli: 14/03/2019, 15:03
 
User is offline  PMMini Profile Post #1

     
JacobusWej
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 30
Nr użytkownika: 103.958

 
 
post 16/03/2019, 17:53 Quote Post

Nie ukrywam,ciekawy pomysł... Już sobie wyobrażam jazdę po autostradach Konga i tablicę z napisem np. "Krakówek 5km" wink.gif Ja jestem ciekaw,czy przy takiej ewentualności nie opłacałoby się polskiemu rządowi (oczywiście nie od razu) zaproponować Belgom odsprzedanie Konga,bądź tych jego terenów,na których istniałyby osady polskie. Jak myślicie,byłyby na to jakieś szanse?
 
User is offline  PMMini Profile Post #2

     
Pimli
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 572
Nr użytkownika: 103.187

 
 
post 18/03/2019, 12:59 Quote Post

QUOTE(JacobusWej @ 16/03/2019, 17:53)
Nie ukrywam,ciekawy pomysł... Już sobie wyobrażam jazdę po autostradach Konga i tablicę z napisem np. "Krakówek 5km"  wink.gif  Ja jestem ciekaw,czy przy takiej ewentualności nie opłacałoby się polskiemu rządowi (oczywiście nie od razu) zaproponować Belgom odsprzedanie Konga,bądź tych jego terenów,na których istniałyby osady polskie. Jak myślicie,byłyby na to jakieś szanse?

na to raczej nie, bo Belgowie by się nie zgodzili, a Polska i tak nie miała kasy (Madagaskaru też nie udało nam się kupić). Interesuje mnie jednak inna możliwość: a gdyby Polacy stali się po II wojnie światowej "grupą trzymającą" władzę w Kongu? Ten ogromny kraj przed II wojną światową zamieszkiwało ledwie 8-9 milionów ludzi, więc zakładając napływ 2-3 milionów imigrantów z Polski, Polacy mogliby się łatwo stać liczną i wpływową mniejszością.
 
User is offline  PMMini Profile Post #3

     
Lugal
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 725
Nr użytkownika: 58.985

Marcin
Stopień akademicki: magister
 
 
post 18/03/2019, 20:10 Quote Post

Jakby tymi kolonistami z Polski byli górnicy z Górnego Śląska i względnie zamożni i nowocześni, gospodarni rolnicy z Wielkopolski - istotnie byliby ważnym czynnikiem przyspieszającym rozwój Konga. Ważne by było, żeby po wojnie, przy tak dużej ilości białych, nie wprowadzano polityki apartheidu, czarni otrzymaliby pełne prawa obywatelskie, małżeństwa mieszane częściowo zatarły by podziały kulturowo-rasowe. Jeśli administracja belgijska nie stosowałaby wobec tubylców i osadników z Polski polityki typu "dziel i rządź", czyli nie antagonizowałaby obu grup - możliwe jest, że stopniowo tworzyłby się nowoczesny naród kongijski, a losy kraju potoczyłyby się diametralnie odniennie niż historia Zairu/Demokratycznej Republiki Konga.
Gorzej byłoby, gdyby polscy koloniści wywodziliby się z przeludnionych wsi małopolskich czy bagien Polesia. Byli to w większości ubodzy, ciemni chłopi (częstokroć analfabeci), zacofani technologicznie, nie mogąc się odnaleźć w kraju o diametralnie innym klimacie i odmiennych glebach, nie wiedzący w dodatku nic o istnieniu kakao, bananów czy trzciny cukrowej. W tym wypadku trudno byłoby liczyć, że dźwignęliby kraj na wyższy poziom rozwoju.
P. S. Oczywiste jest, że zakup całości Konga Belgijskiego przez stronę polską (z różnych powodów) byłby nierealny, ale nie wykluczam, że możliwy byłby zakup jakiegoś małego skrawka tej kolonii. Już nawet i to miało by ważne znaczenie symboliczno-propagandowe. Równie ciekawe byłoby, pod czyją kontrolą znalazłaby się kolonia po zakończeniu II wojny światowej - komunistów czy rządu londyńskiego.

Ten post był edytowany przez Lugal: 18/03/2019, 20:19
 
User is offline  PMMini Profile Post #4

     
Pimli
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 572
Nr użytkownika: 103.187

 
 
post 19/03/2019, 14:50 Quote Post

QUOTE(Lugal @ 18/03/2019, 20:10)
Gorzej byłoby, gdyby polscy koloniści wywodziliby się z przeludnionych wsi małopolskich czy bagien Polesia. Byli to w większości ubodzy, ciemni chłopi (częstokroć analfabeci), zacofani technologicznie, nie mogąc się odnaleźć w kraju o diametralnie innym klimacie i odmiennych glebach, nie wiedzący w dodatku nic o istnieniu kakao, bananów czy trzciny cukrowej. W tym wypadku trudno byłoby liczyć, że dźwignęliby kraj na wyższy poziom rozwoju.

Wiesz, polscy chłopi, którzy pod koniec XIX w. emigrowali do Brazylii też nie mieli zbyt wielkiego pojęcia, co sie tam uprawia, a jednak stan Kurytyba, w którym w większości się osiedlali należy dziś do najbogatszych stanów brazylijskich.

Duża liczba białych skłoniła by Belgów do większych nakładów na rozwój edukacji Kongu. Ciekawi mnie też, czy gdyby Kongo uzyskało niepodległość, polski stałby się jednym z języków urzędowych, oraz jaki stosunek miałyby jego władze do PRL.
 
User is offline  PMMini Profile Post #5

     
carantuhill
 

Bieskidnik
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 6.854
Nr użytkownika: 12.703

WOJCIECH
Zawód: Galileusz
 
 
post 19/03/2019, 15:51 Quote Post

CODE
Jakby tymi kolonistami z Polski byli górnicy z Górnego Śląska


Sami by wybudowali kopalnie, w których eksploatowaliby bogactwa Konga? Czy wzięli się za uprawę ziemi?

Fajnie wygląda perspektywa polskiej kolonii w Kongu, ale mam kilka wątpliwości. Z Madagaskarem nie wyszło, choć nawet Francuzi byli tym zainteresowani. Ktoś realnie spojrzał na raporty Lepeckiego i Fiedlera, a i z naszej Ligi wyszedł słomiany zapał. Kolonizacja Brazylii przez Polaków była sukcesem, ale prowadziły ją miejscowe władze. Opłaciły wysłanników do Europy, na rzecz kolonistów w początkowym okresie dawały zapomogi, dostarczały żywność, nasiona, geodetów, meliorowali grunty itp. Kto miałby to sfinansować?
A z ciekawostek. Brazylijczycy bardzo się cieszyli z rolników z Polski. Nie znaczy to, że pozwalali im na więcej niż bycie mniejszością w swoim kraju - stąd np przed 39 zlikwidowali wszystkie polskie szkoły.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #6

     
Lugal
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 725
Nr użytkownika: 58.985

Marcin
Stopień akademicki: magister
 
 
post 26/03/2019, 17:17 Quote Post

QUOTE(Pimli @ 19/03/2019, 15:50)
QUOTE(Lugal @ 18/03/2019, 20:10)
Gorzej byłoby, gdyby polscy koloniści wywodziliby się z przeludnionych wsi małopolskich czy bagien Polesia. Byli to w większości ubodzy, ciemni chłopi (częstokroć analfabeci), zacofani technologicznie, nie mogąc się odnaleźć w kraju o diametralnie innym klimacie i odmiennych glebach, nie wiedzący w dodatku nic o istnieniu kakao, bananów czy trzciny cukrowej. W tym wypadku trudno byłoby liczyć, że dźwignęliby kraj na wyższy poziom rozwoju.

Wiesz, polscy chłopi, którzy pod koniec XIX w. emigrowali do Brazylii też nie mieli zbyt wielkiego pojęcia, co sie tam uprawia, a jednak stan Kurytyba, w którym w większości się osiedlali należy dziś do najbogatszych stanów brazylijskich.

*


Czy polscy osadnicy byli głównym motorem rozwoju tej części Brazylii?
P. S. Dla ścisłości: Kurytyba nie jest stanem, tylko stolicą stanu Parana.

QUOTE(carantuhill @ 19/03/2019, 16:51)
CODE
Jakby tymi kolonistami z Polski byli górnicy z Górnego Śląska


Sami by wybudowali kopalnie, w których eksploatowaliby bogactwa Konga? Czy wzięli się za uprawę ziemi?

*


No oczywiste jest, że stanowiliby wykwalifikowaną siłę roboczą w kongijskich kopalniach, paru polskich inżynierów też by się znalazło. Oczywiste jest, że gołymi rękami i bez dopływu kapitału by nic nie zrobili. Konieczna byłaby przychylność i zaangażowanie belgijskich władz.
 
User is offline  PMMini Profile Post #7

 
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej