Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
2 Strony < 1 2 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Armia Rodezji, 1965 - 1980
     
mn319
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 104
Nr użytkownika: 7.316

 
 
post 5/10/2008, 13:51 Quote Post

Jeżeli chodzi o siły zbrojne Rodezji w czasopiśmie Lotnictwo nr 5/2004 jest artykuł o lotnictwie Rodezji, z kolei w numerze 1/2004 jest artykuł o działaniach lotnictwa portugalskiego w koloniach (m.in. w sąsiednim Mozambiku)
http://www.magnum-x.pl/index.php?option=co...icategories&mid[]=63&Itemid=24

Jeżeli chodzi o działania lądowe to w Polsce ukazała się książka Patricka Olliviera „Komandosi z buszu”. Autor był francuzem o poglądach prawicowych ( dla niektórych na forum faszystowskich) który na ochotnika ( wg niektórych na forum tylko i wyłącznie dla pieniędzy) wstąpił do armii rodezyjskiej. Autor służył w jednostce „Grey Scouts” oddziale konnej piechoty który zajmował się tropieniem i zwalczaniem oddziałów partyzanckich przenikających na teren Rodezji z sąsiednich krajów.


QUOTE(Kon-dzia @ 4/10/2008, 19:38)
Zdarzało się jak chcesz mogę dać przykłady. Selous Scouts w bardzo dużej części to "odwróceni" partyzanci, którzy dostali wybór: więzienie, kula w łeb albo służba w rodezyjskiej jednostce. Specjalnie bardzo często nosili mundury używane przez partyzantów aby się za nich podawać. Tereny gdzie działali były "zamrożone" (frozen areas) dla pozostałych jednostek rodezyjskich i policji aby uniknąć świadków.

Jasne. Bierzemy kilkutastu eks-partzantów zmuszonych do współpracy pod groźbą "więzienie lub kula w łeb", dajemy im broń z ostrą amunicją i pod dowództwem 1-2 białych wysyłamy do działania w buszu na terenie wroga i żaden z nich nie wpadnie na to żeby towarzyszących im białych zabić i uciec do swoich. Ten sposób był stosowany w pojedynczych przypadkach żeby np taki eks-partyzant służył jako przewodnik który ma przeprowadzić resztę żołnierzy przez pułapki wokół obozu partyzanckiego. Metoda dobra w pojedynczych przypadkach ale w ten sposób nie da się stworzyć całego oddziału który mógłby prowadzić działania w warunkach rodezyjskich.

A odziały wojska i policji wycofywano nie dlatego "aby uniknąć świadków" ale żeby uniknąć sytuacji walki pomiędzy nimi a oddziałem niby-partyzantów. W końcu na wojnie najpierw strzelasz a potem zadajesz pytania.

QUOTE
Do zatruwania źródeł pitnej wody wąglikiem (anthrax) przyznają się nawet sami członkowie oddziałów (udokumentowano 10 tys chorych ludzi, znacznie więcej bydła)

http://www.anthraxvaccine.org/zimbabwe.html

http://www.worldwartwobooks.com/product.ph...branch-officer-


co do artykułu dotyczącego epidemii wąglika. Autor być może ma dużą wiedzę laboratoryjną na temat wirusów ale poza laboratorium sobie chyba nie radzi. M. in twierdzi że rodezyjczycy użyli wąglika żeby zabić bydło należące do murzynów żeby odciąć partyzantów od żywności i zwiększyć kontrolę nad ludnością murzyńska poprzez wzięcie jej na rządowe utrzymanie i racjonowanie żywności.

a teraz takie drobne nieścisłości
-użycie broni biologicznej być może jest proste ale zabezpieczenie się prze nią już nie. Trzeba zgromadzić duże ilości szczepionki i ją rozprowadzić, działanie bardzo kosztowne i nie do ukrycia.
-budżet Rodezji nie był nieograniczony i zabijanie bydła jeszcze bardziej by zmniejszyło przychody, a wzięcie na utrzymanie ludności
murzyńskiej zwiększyło by wydatki. Czyli korzyści nieproporcjonalne do kosztów.
- ostateczny efekt padło ok 10 000 sztuk na ogólną liczbę 3 300 000 sztuk bydła należącego do murzynów czyli ok 0,3%

o rolnictwie rodezyjskim w czasie wojny tutaj
http://www.rhodesia.nl/farmeratwar.html#_Toc34366898

Ogólnie podsumowując rząd rodezyjski nie miał żadnego racjonalnego powodu do użycia broni biologicznej, nie wspominając o trudnościach technicznych.

Co do rewelacji na temat zatrutych mundurów i epidemii w obozach partyzanckich.
W warunkach afrykańskich (wysoka temperatura i wilgotność) weź dużą grupę ludzi zgromadź ją przez dłuższy czas na ograniczonej przestrzeni , przy słabym wyżywieniu, prymitywnych warunkach sanitarnych i minimalnej opiece medycznej. Jak szybko wybuchnie epidemia ?

link do podanej przez ciebie strony
http://selousscouts.tripod.com/external_operations.htm
i fragment
"Raid on Caponda, Mozambique, March 1975 (target B ). Twenty Scouts staged an assault on a ZANLA staging base 55 km north of Rhodesia. They traveled to and from the target on foot. After a 24-hour march, the unit came upon the terrorist base only to find it deserted. A cholera epidemic had broken out among the terrorists and the camp had been evacuated. The unit returned safely to Rhodesia."

QUOTE
Książka napisana z rodezyjskiego punktu widzenia.

http://selousscouts.tripod.com/rhodesian%2..._79%20part2.htm
http://selousscouts.tripod.com/rhodesian%2..._79%20part2.htm

"Pseudo-operations": czy to wystarczy za dowód że prowokacje się zdarzały?

*


"Pseudo-operations" są powszechnie stosowane przez siły specjalne chyba wszystkich państw. A te prowadzone przez Selous Scouts były wymierzone w partyzantów a nie w ludność cywilną. Po za tym co rozumiesz przez słowo "prowokacja"?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #16

     
Kon-dzia
 

VII ranga
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 1.746
Nr użytkownika: 12.898

Konrad
 
 
post 5/10/2008, 16:26 Quote Post

QUOTE
A te prowadzone przez Selous Scouts były wymierzone w partyzantów a nie w ludność cywilną. Po za tym co rozumiesz przez słowo "prowokacja"?


http://www.iss.co.za/pubs/Books/rhodesia/Contents.htm

Rozdział 5
Opisane są metody wzbudzania nieufności pomiędzy ludnością cywilną a partyzantami oraz pomiędzy różnymi grupami partyzantów: atakowanie wiosek czy oddziałów podając się za inną grupę partyzantów. Podany przykład ataku na białą farmę w gdzie jedna z grup została zidentyfikowana jako Selous Scouts, pierwszy atak na "zabezpieczoną wioskę" to także ich robota.

QUOTE
A second method used relatively widely once an insurgent contact man had been identified, was for a pseudo team to eliminate him publicly after labelling him a traitor to the insurgent cause. Since the rest of the kraal members knew the contact man to be a loyal and staunch insurgent supporter, such a death would lead to considerable disillusionment and bewilderment. This practice had become so common by the end of the war that the Rhodesian Criminal Investigation Department had opened a number of murder dossiers on Selous Scouts and Special Branch members. Invariably poor security led to a general knowledge of these measures.

str 128

QUOTE
Jasne. Bierzemy kilkutastu eks-partzantów zmuszonych do współpracy pod groźbą "więzienie lub kula w łeb", dajemy im broń z ostrą amunicją i pod dowództwem 1-2 białych wysyłamy do działania w buszu na terenie wroga i żaden z nich nie wpadnie na to żeby towarzyszących im białych zabić i uciec do swoich.

Zamiast ciskać "zdroworozsądkowymi" jednakże całkowicie błędnymi opiniami może dowiesz się coś więcej o tych oddziałach.
QUOTE
Autor być może ma dużą wiedzę laboratoryjną na temat wirusów ale poza laboratorium sobie chyba nie radzi

Jak wyżej. Twierdzisz że epidemiolodzy nie znają się na rozprzestrzenianiu się wirusa? Artykuł jest wystarczająco szczegółowy i przedstawia jakie cechy epidemii wzbudzają wątpliwości do jego naturalnego charakteru (zawiera pewną liczę odnośników, które można sprawdzić).
QUOTE
- ostateczny efekt padło ok 10 000 sztuk na ogólną liczbę 3 300 000 sztuk bydła należącego do murzynów czyli ok 0,3%
A skąd te dane? Czy przeczytałeś wogóle artykuł? 10738 to udokumentowane przypadki choroby wśród ludzi. Murzyńskiego (z farm niekomercyjnych) bydła padło 1/4 pogłowia przy kilkunastu przypadkach choroby na "białych" farmch. Zresztą roznoszenie sporów opisywali sami członkowie sił specjalnych (drugi link który podałem). Swoją drogą: za posiadanie zdjęcia osoby chorej na wąglik groziła czapa z rąk wojskowego sądu doraźnego. Z ogólnego zarzutu: terroryzm.

QUOTE
A cholera epidemic had broken out among the terrorists and the camp had been evacuated.

Wąglik to nie cholera. Nie rozprzestrzenia się tak łatwo. Jest to jeden z powodów dlaczego używa się go jako broń. To była największa "epidemia" wąglika w historii.

A co do terroru wobec ludności cywilnej: katolicki misjonarz opisywał przypadek używany przez propagandę rodezyjską: wieśniaka któremu rebelianci poobcinali części twarzy za domniemane donoszenie. Kilka łóżek dalej w misyjnym szpitalu leżała kobieta której wojsko rządowe po kolei odstrzeliło wszystkie palce z tego samego powodu.
 
User is offline  PMMini Profile Post #17

     
Arbago
 

Fingrowianin
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.774
Nr użytkownika: 38.089

 
 
post 19/09/2010, 12:17 Quote Post

Witam!

Czy ktoś może mi przybliżyć historie operacji "Green Leader". Rozumiem, że był to rajd przeciwko bazom ZIPRA na terenie Zambii. Wiem, że nagranie z rozmowy komendanta sił rodezyjskich i wieżą kontroli lotów w Lusace było wykorzystywane propagandowo przez rząd Smitha.

Czy ktoś mógłby przybliżyć mi całą tą historię?

http://www.youtube.com/watch?v=z0ftw4bQq6g
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #18

     
GrzOwc
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 101
Nr użytkownika: 37.128

Anna B. Owczarek
Stopień akademicki: magister historii
 
 
post 7/10/2010, 21:58 Quote Post

"The guerrillas were based in Zambia, just across the Zambezi to the north of Rhodesia. Their main camp was at Westland Farm, north of the Zambian capital of Lusaka, and hundreds of miles away from the border. For the Rhodesians to strike back would mean taking wholesale control of Zambian airspace, and ferrying aircraft and soldiers deep into a hostile country. Needless to say, neither the guerrillas nor the Zambians expected them to do it. On October 19, 1978, the Rhodesians did it. Led by a man known only as “Green Leader,” aloft in a Rhodesian Canberra."

źródło: http://www.tailsp.in/green-leader

Oto co udało mi się znaleźć w necie o akcji zwanej przez Ciebie "Green Leader". W tłumaczeniu znaczy to mniej więcej tyle, że rebelianci, nie wiem z której organizacji ZANU, czy ZAPU posiadali swoje bazy na północ od stolicy Zambii Lusaki, w Westland Farm. Miejscowość ta oddalona jest od granic dawnej Rodezji o 250 km. Aby uderzyć na Westland farm Rodezyjczycy musieli najpierw przejąć kontrolę na cała przestrzenią powietrzną Zambii. Akcją ta dowodziła osoba znana jako Green Leader. Rodezji udało się to osiągnąć. Głos zaś Green Leadera, który nakazuje wieży w Lusace jak ma postępować brzmiał jak głos człowieka pewnego swej siły.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #19

2 Strony < 1 2 
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej