Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
3 Strony  1 2 3 > 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Wojny europejskie poza Europą
     
godfrydl
 

Diabolus in musica
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.136
Nr użytkownika: 9.524

Stopień akademicki: BANITA
Zawód: BANITA
 
 
post 16/06/2011, 9:29 Quote Post

Wszyscy wiemy, że w wieku XVII czy XVIII konflikty europejskie przenosiły się też do Ameryki, Azji czy Afryki, przekształcając się niejako w wojny światowe. Kiedy zaczęła sie ta tendencja?
Pierwsza wzmianka na którą natrafiłem to bitwa pod Diu, choc rozegrana pomiędzy Portugalczykami a Gudżaratem i Mamelukami, ale tych ostatnich wspierała Wenecja i Dubrownik, wiec była to tzw. "proxy war".
W 1528 roku francuscy piraci napadli i zniszczyli hiszpańskie osady na Puerto Rico.
Czy to pierwsze starcie? A w Azji? Tam była ostra rywalizacja portugalsko-hiszpańska?
 
User is offline  PMMini Profile Post #1

     
Vergilius
 

le duc de Rivoli
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.391
Nr użytkownika: 55.739

Dawid Sienkiewicz
Stopień akademicki: student WPAiE UWr
Zawód: prawnik
 
 
post 16/06/2011, 12:24 Quote Post

Warto też wspomnieć o pomysłach Karola V, chłopinie zamarzyły się przecież krucjaty i osiągnął kilka dość znaczących zdobyczy m.in. Tunis.
 
User is offline  PMMini Profile Post #2

     
godfrydl
 

Diabolus in musica
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.136
Nr użytkownika: 9.524

Stopień akademicki: BANITA
Zawód: BANITA
 
 
post 16/06/2011, 13:25 Quote Post

Tak, ale mi chodzi o wojny europejsko-europejskie poza Europą, tak jak np. oblężenie Quebec, czyli Francja-Anglia w Kanadzie.
 
User is offline  PMMini Profile Post #3

     
matigeo
 

Wielki książę Halicko-Włodzimierski
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 5.191
Nr użytkownika: 66.052

Mateusz Slawinski
Stopień akademicki: inzynier
 
 
post 16/06/2011, 14:24 Quote Post

Ataki piratów trudno nazwać działaniami wojennymi, jeśli trwał pokój lub nie byli to kaprzy tylko dezerterzy... co powiesz na wojnę o sukcesję hiszpańską?
 
User is offline  PMMini Profile Post #4

     
Travis
 

Pogromca rezunów
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.370
Nr użytkownika: 25.441

Stopień akademicki: magister
Zawód: Polski Patriota
 
 
post 16/06/2011, 14:42 Quote Post

QUOTE
co powiesz na wojnę o sukcesję hiszpańską

Była też wcześniejsza od niej o pół wieku wojna angielsko-holenderska (ta w wyniku której Anglicy zajęli dzisiejszy Nowy Jork).
Wydaje mi się również, że w okresie konfliktu angielsko-hiszpańskiego (1588) obie strony coś działały w Nowym Świecie - kapitan Drake atakował i łupił hiszpańskie posiadłości za pełną wiedzą i zgodą królowej Elżbiety, więc chyba pasuje to do Twoich kryteriów.
 
User is offline  PMMini Profile Post #5

     
godfrydl
 

Diabolus in musica
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.136
Nr użytkownika: 9.524

Stopień akademicki: BANITA
Zawód: BANITA
 
 
post 17/06/2011, 8:23 Quote Post

No tak, angielscy korsarze atakowali juz od dawna hiszpańskie galeony ze złotem i niewolnikami, np. koło San Juan de Ulúa w Meksyku w 1568, co niejako jest nieformalnym początkiem wojny angielsko-hiszpańskiej, która notabene nigdy nie została wypowiedziana. Na początku XVI wieku chyba były jakieś kwasy między Hiszpanami a Portugalczykami w Azji, chodziło przecież o handel z Wyspami Korzennymi. Zdaje się, że po śmierci Magellana jego załoga popadła w jakąś niewolę.
QUOTE
co powiesz na wojnę o sukcesję hiszpańską?

No nie, to już była wojna w koloniach na całego, w Stanach nazywa się ją "wojną krolowej Anny", a toczona była na ternie od Quebecu po Florydę. Wcześniej była choćby wojna króla Wilhelma, czyli amerykański odprysk wojny z Ligą Augsburską, jescze wcześniej wspomniana przez Travisa wojna angielsko-holenderska, zresztą w wieku XVII były trzy. W 1655 roku nastąpiła nieco zapomniana "wojna brzoskwiniowa", kiedy to Holendrzy z Nowego Amsterdamu zlikwidowali szwedzką kolonię w Delaware (warto wspomnieć, że Holandia wystąpiła niejako w roli sojusznika Polski, gdyż był to właśnie początek potopu).
 
User is offline  PMMini Profile Post #6

     
Ramond
 

Úlvur av Føroyar
**********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 16.517
Nr użytkownika: 9.304

Stopień akademicki: dr inz.
Zawód: inzynier
 
 
post 18/06/2011, 16:26 Quote Post

A pojęcie "no peace beyond the line" Koledzy znają? To nie jest kwestia przenoszenia wojen europejskich do kolonii - wojny w koloniach między państwami europejskimi toczyły się nawet, jeżeli te państwa zachowywały w Europie pokój! Dobrym przykładem może tu być trójkąt Holandia-Portugalia(lub Hiszpania)-Anglia w Indiach Wschodnich.

Ten post był edytowany przez Ramond: 25/06/2011, 14:46
 
User is offline  PMMini Profile Post #7

     
grompl
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 38
Nr użytkownika: 73.292

Zawód: uczen
 
 
post 18/06/2011, 17:25 Quote Post

QUOTE
A pojęcie "no peace beyond the line" Koledzy znają? To nie jest kwestia przenoszenia wojen europejskich do kolonii - wojny w koloniach między państwami europejskimi toczyły się nawet, jeżeli te państwa zachowywały w Europie pokój!


Zgadza się.


Można by tu również wspomnieć o np. angielskich kompaniach handlowych, które niekiedy posiadały swoje wojsko i nierzadko mogły wypowiadać wojnę w imieniu swoich krajów.
 
User is offline  PMMini Profile Post #8

     
godfrydl
 

Diabolus in musica
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.136
Nr użytkownika: 9.524

Stopień akademicki: BANITA
Zawód: BANITA
 
 
post 20/06/2011, 8:26 Quote Post

Pierwsze ślady walk kompanii, na jakie natrafiłem to początek XVII wieku, wojna holendersko-portugalska. W XVI jednak wieku Francuzi próbowali się usadowić w Brazylii, skąd zostali wypędzeni przez Portugalczyków w 1567.

Ten post był edytowany przez Ramond: 25/06/2011, 14:47
 
User is offline  PMMini Profile Post #9

     
Ramond
 

Úlvur av Føroyar
**********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 16.517
Nr użytkownika: 9.304

Stopień akademicki: dr inz.
Zawód: inzynier
 
 
post 20/06/2011, 16:49 Quote Post

QUOTE
A co do reszty - pierwsze ślady walk kompanii, na jakie natrafiłem to początek XVII wieku, wojna holendersko-portugalska.

Co nie jest niczym dziwnym, bo przed początkiem XVII wieku nie było kompanii, które mogłyby toczyć wojny. Ale za to Portugalia i Hiszpania toczyły w koloniach wojnę kontra reszta świata.

Ten post był edytowany przez Ramond: 25/06/2011, 14:47
 
User is offline  PMMini Profile Post #10

     
azloe
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 146
Nr użytkownika: 61.783

 
 
post 22/07/2011, 13:06 Quote Post

QUOTE(matigeo @ 16/06/2011, 14:24)
Ataki piratów trudno nazwać działaniami wojennymi, jeśli trwał pokój lub nie byli to kaprzy tylko dezerterzy... co powiesz na wojnę o sukcesję hiszpańską?
*



Byli przecież też piraci, którzy zostali skaptowani przez mocarstwa europejskie
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #11

     
Ramond
 

Úlvur av Føroyar
**********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 16.517
Nr użytkownika: 9.304

Stopień akademicki: dr inz.
Zawód: inzynier
 
 
post 23/07/2011, 14:08 Quote Post

QUOTE
Byli przecież też piraci, którzy zostali skaptowani przez mocarstwa europejskie

Jakiś przykład?
 
User is offline  PMMini Profile Post #12

     
Otto Skórzenny
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 276
Nr użytkownika: 65.238

Zawód: BANITA
 
 
post 23/07/2011, 15:24 Quote Post

QUOTE(Ramond @ 23/07/2011, 14:08)
QUOTE
Byli przecież też piraci, którzy zostali skaptowani przez mocarstwa europejskie

Jakiś przykład?
*



Sir Francis Drake regularnie łupiący hiszpańskie kolonie i statki, Henry Morgan, który pustoszył hiszpańskie kolonie w Panamie i na Karaibach a potem został nawet admirałem, obaj na służbie marynarki brytyjskiej. W słuzbie francuskiej Jean Bart, René Duguay-Trouin, Robert Surcouf mówią Ci coś?

Ten post był edytowany przez Otto Skórzenny: 23/07/2011, 15:50
 
User is offline  PMMini Profile Post #13

     
Ramond
 

Úlvur av Føroyar
**********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 16.517
Nr użytkownika: 9.304

Stopień akademicki: dr inz.
Zawód: inzynier
 
 
post 23/07/2011, 17:04 Quote Post

QUOTE
Sir Francis Drake regularnie łupiący hiszpańskie kolonie i statki, Henry Morgan, który pustoszył hiszpańskie kolonie w Panamie i na Karaibach a potem został nawet admirałem, obaj na służbie marynarki brytyjskiej.

Zgadza się - obaj byli na służbie. ANGIELSKIEJ, nie brytyjskiej. I obaj byli kaprami Jej/Jego Królewskiej Mości, nie "piratami skaptowanymi przez mocarstwa europejskie".
QUOTE
W słuzbie francuskiej Jean Bart, René Duguay-Trouin, Robert Surcouf mówią Ci coś?

Słowo "kaprzy" mówi Ci coś?
 
User is offline  PMMini Profile Post #14

     
Otto Skórzenny
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 276
Nr użytkownika: 65.238

Zawód: BANITA
 
 
post 24/07/2011, 19:48 Quote Post

QUOTE(Ramond @ 23/07/2011, 17:04)
QUOTE
Sir Francis Drake regularnie łupiący hiszpańskie kolonie i statki, Henry Morgan, który pustoszył hiszpańskie kolonie w Panamie i na Karaibach a potem został nawet admirałem, obaj na służbie marynarki brytyjskiej.

Zgadza się - obaj byli na służbie. ANGIELSKIEJ, nie brytyjskiej. I obaj byli kaprami Jej/Jego Królewskiej Mości, nie "piratami skaptowanymi przez mocarstwa europejskie".
QUOTE
W słuzbie francuskiej Jean Bart, René Duguay-Trouin, Robert Surcouf mówią Ci coś?

Słowo "kaprzy" mówi Ci coś?
*



Mówi ale szczerze czym sie różni kaper od pirata, że działa pod proteksją jednego z mocarstw i dzieli sie łupami,,,,?
Dla mnie to i to bandzior morski, a potem porobili kariery w marynarce smile.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #15

3 Strony  1 2 3 > 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2017 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej