Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
4 Strony « < 2 3 4 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Bogowie słowiańscy
     
Paweł Gajtkowski
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 770
Nr użytkownika: 2.023

 
 
post 29/10/2017, 15:27 Quote Post

QUOTE(Arheim @ 25/10/2017, 20:29)
Nie zmienia to faktu ze było znane Slowianom królestwo podziemne.
*



Może tak, może nie. Nie poruszamy się tutaj w rzeczywistości faktów, tylko hipotez, a świat mitologii słowiańskiej jest równie rzeczywisty, co kot Schrödingera sad.gif .

Sporne jest, czy istniały odrębne, niebiańskie i podziemne, zaświaty (Szyjewski, Religia Słowian, s. 76)

Zgodnie z tekstami zaklęć i zamawiań ruskich mieszka w bagnie w samym sercu Nawi, gdzie zasiada na złotym tronie u korzeni Drzewa Kosmicznego. O jego siedzibie mówi się w folklorze wschodniosłowiańskim, że mieści się „za morzem”, „za rzeką na tamtym świecie”, co w sposób oczywisty potwierdzają czeskie przekleństwa, odsyłające „do velesa za morze”. (Szyjewski s. 53)

QUOTE(Arheim @ 25/10/2017, 20:29)
Kto tam siedział  smile.gif Ano gównie Czart,Smok,Zmij/Wąż,Weles ogolnie mówiąc Czernoboh?
*



Pytanie co ówcześni użytkownicy języka rozumieli pod tymi pojęciami. Jeśli "czart" był spokrewniony z lit. kerėti - czar, czarować, to mogła być istota związana z czarami; jeśli "smok" był w istocie holofagiem, to mógł to być "wielki pożeracz"; "żmij" - "zwierz ziemi", to taki zestaw cech spokojnie mógł w mitologii cechować jedną istotę. Jest bajka z okolic Przasnysza o smoku, co pożera dziewice, ale w końcu okazuje się królewiczem zaklętym w bestię. W miarę odczarowywania co roku znikają mu kolejne głowy, aż na końcu zostaje jedna.

QUOTE(Arheim @ 25/10/2017, 20:29)
Slowianie nazywali tą podziemną kraine Nawia.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Nawie
*



Możliwe, choć np. u Nestora można poczytać o bogu, co siedzi w "bezdni" (otchłani bez dna).

krainę zmarłych, określaną prawdopodobnie jako Nawie//nawь (Szyjewski, tamże s 77)

Ciekawe też czy podobnie mogli nazywać krainę zmarłych dawni Germanie, skoro goc. naus «martwy», nauÞs «bieda, nędza», staroisl. nár – martwy, starogórnoniem. nôt «nędza».


 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #46

     
GniewkoSynRybaka
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.454
Nr użytkownika: 100.904

 
 
post 29/10/2017, 15:59 Quote Post

QUOTE
Nestora można poczytać o bogu, co siedzi w "bezdni" (otchłani bez dna).


A konkretnie -który rozdział?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #47

     
Arheim
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.996
Nr użytkownika: 70.627

 
 
post 29/10/2017, 20:55 Quote Post

QUOTE
Poza własnym przekonaniem czym takie wywody uzasadniasz 😜


W "krzyżu" Krzest czemu nie?

Jan Chrzciciel:

Mt 3,11-12: „Ja was chrzczę wodą dla nawrócenia, lecz Ten, który idzie za mną, mocniejszy jest ode mnie, ja nie jestem godzien nosić Mu sandałów. On was chrzcić będzie Duchem Świętym i ogniem”.

A tu Jezus Chrystus o chrzcie czyli ukrzyżowaniu(śmierc i wkrzeszenie):

„Mam przyjąć chrzest i jakiej doznaje udręki dopóki to nie nastąpi” (łk 12,50).

Ten post był edytowany przez Arheim: 29/10/2017, 21:01
 
User is offline  PMMini Profile Post #48

     
Erzherzogin
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 36
Nr użytkownika: 102.471

Marta
Stopień akademicki: magister
Zawód: filolog
 
 
post 29/10/2017, 22:15 Quote Post

QUOTE(GniewkoSynRybaka @ 29/10/2017, 16:59)
QUOTE
Nestora można poczytać o bogu, co siedzi w "bezdni" (otchłani bez dna).


A konkretnie -który rozdział?
*



Jak mniemam, chodzi o dyskusję wojewody Jania/Jana Wyszatycza z pojmanymi magami/czarodziejami (oryginalne słowo to волхвы, a więc raczej pogańscy kapłani, ofiarnicy). Opowiadają mu o siedzącym w otchłani Antychryście, a także przedstawiają mit o stworzeniu człowieka. Pokrótce brzmi to tak: Bóg spocił się w bani, wytarł się szmatką i zrzucił ją na ziemię, gdzie złapał ją diabeł. Spierali się, kto stworzy ze szmatki człowieka, w końcu diabeł stworzył ciało człowieka, a Bóg włożył w nie duszę. Z tej przyczyny po śmierci ciało człowieka idzie do ziemi, a dusza - do nieba.
Później jest jeszcze fragment o spotkaniu pewnego Nowogrodzianina z czarodziejem, który również wspomina o bogach żyjących w otchłani, i powiada, że są "z wyglądu czarni, skrzydlaci, ogony mający". I dalej: "jeśli kto umrze z waszych ludzi, to wznoszon jest do nieba, jeśli zaś z naszych umiera, to niesion jest do naszych bogów w otchłani".

Ten post był edytowany przez Erzherzogin: 29/10/2017, 22:16
 
User is offline  PMMini Profile Post #49

     
Erzherzogin
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 36
Nr użytkownika: 102.471

Marta
Stopień akademicki: magister
Zawód: filolog
 
 
post 29/10/2017, 22:22 Quote Post

QUOTE(Arheim @ 29/10/2017, 21:55)
QUOTE
Poza własnym przekonaniem czym takie wywody uzasadniasz 😜


W "krzyżu" Krzest czemu nie?

Jan Chrzciciel:

Mt 3,11-12: „Ja was chrzczę wodą dla nawrócenia, lecz Ten, który idzie za mną, mocniejszy jest ode mnie, ja nie jestem godzien nosić Mu sandałów. On was chrzcić będzie Duchem Świętym i ogniem”.

A tu Jezus Chrystus o chrzcie czyli ukrzyżowaniu(śmierc i wkrzeszenie):

„Mam przyjąć chrzest i jakiej doznaje udręki dopóki to nie nastąpi” (łk 12,50).
*



IMO, chrzest to tutaj ewidentnie wskrzeszenie, a nie ukrzyżowanie - "jakiej doznaję udręki, DOPÓKI SIĘ TO NIE STANIE" -> ukrzyżowanie to męka, której się obawia, a wskrzeszenie będzie wyzwoleniem, końcem męki.
 
User is offline  PMMini Profile Post #50

     
Paweł Gajtkowski
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 770
Nr użytkownika: 2.023

 
 
post 29/10/2017, 23:00 Quote Post

QUOTE(Erzherzogin @ 29/10/2017, 22:15)
Jak mniemam, chodzi o dyskusję wojewody Jania/Jana Wyszatycza z pojmanymi magami/czarodziejami (oryginalne słowo to волхвы, a więc raczej pogańscy kapłani, ofiarnicy). Opowiadają mu o siedzącym w otchłani Antychryście, a także przedstawiają mit o stworzeniu człowieka. Pokrótce brzmi to tak: Bóg spocił się w bani, wytarł się szmatką i zrzucił ją na ziemię, gdzie złapał ją diabeł. Spierali się, kto stworzy ze szmatki człowieka, w końcu diabeł stworzył ciało człowieka, a Bóg włożył w nie duszę. Z tej przyczyny po śmierci ciało człowieka idzie do ziemi, a dusza - do nieba.
Później jest jeszcze fragment o spotkaniu pewnego Nowogrodzianina z czarodziejem, który również wspomina o bogach żyjących w otchłani, i powiada, że są "z wyglądu czarni, skrzydlaci, ogony mający". I dalej: "jeśli kto umrze z waszych ludzi, to wznoszon jest do nieba, jeśli zaś z naszych umiera, to niesion jest do naszych bogów w otchłani".
*



Tak, to ten rozdział, co zaczyna się od słów: Воєваша Половци оу Растовца, a potem dalej leci ten fragment z bezdnią: которому Бу҃ вѣруєта . ѡна же рекоста антихръсту . ѡн же реч̑ има . то гдѣ єсть . ѡна же рекоста сѣдить вь безднѣ . и реч̑ има Ӕнь . то кии єсть Бъ҃ сѣдѧ вь безднѣ то єсть бѣсъ .
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #51

     
GniewkoSynRybaka
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.454
Nr użytkownika: 100.904

 
 
post 30/10/2017, 0:27 Quote Post

QUOTE(Erzherzogin @ 29/10/2017, 22:15)
QUOTE(GniewkoSynRybaka @ 29/10/2017, 16:59)
QUOTE
Nestora można poczytać o bogu, co siedzi w "bezdni" (otchłani bez dna).


A konkretnie -który rozdział?
*



Jak mniemam, chodzi o dyskusję wojewody Jania/Jana Wyszatycza z pojmanymi magami/czarodziejami (oryginalne słowo to волхвы, a więc raczej pogańscy kapłani, ofiarnicy). Opowiadają mu o siedzącym w otchłani Antychryście, a także przedstawiają mit o stworzeniu człowieka. Pokrótce brzmi to tak: Bóg spocił się w bani, wytarł się szmatką i zrzucił ją na ziemię, gdzie złapał ją diabeł. Spierali się, kto stworzy ze szmatki człowieka, w końcu diabeł stworzył ciało człowieka, a Bóg włożył w nie duszę. Z tej przyczyny po śmierci ciało człowieka idzie do ziemi, a dusza - do nieba.
Później jest jeszcze fragment o spotkaniu pewnego Nowogrodzianina z czarodziejem, który również wspomina o bogach żyjących w otchłani, i powiada, że są "z wyglądu czarni, skrzydlaci, ogony mający". I dalej: "jeśli kto umrze z waszych ludzi, to wznoszon jest do nieba, jeśli zaś z naszych umiera, to niesion jest do naszych bogów w otchłani".
*


Czyli nie o Bogu indywidualnym mowa ale o demonach zwanych u Słowian bogami
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #52

     
Arheim
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.996
Nr użytkownika: 70.627

 
 
post 31/10/2017, 12:27 Quote Post

QUOTE
QUOTE(Arheim @ 29/10/2017, 21:55)
QUOTE
Poza własnym przekonaniem czym takie wywody uzasadniasz 😜

W "krzyżu" Krzest czemu nie?

Jan Chrzciciel:

Mt 3,11-12: „Ja was chrzczę wodą dla nawrócenia, lecz Ten, który idzie za mną, mocniejszy jest ode mnie, ja nie jestem godzien nosić Mu sandałów. On was chrzcić będzie Duchem Świętym i ogniem”.

A tu Jezus Chrystus o chrzcie czyli ukrzyżowaniu(śmierc i wkrzeszenie):

„Mam przyjąć chrzest i jakiej doznaje udręki dopóki to nie nastąpi” (łk 12,50).
*



IMO, chrzest to tutaj ewidentnie wskrzeszenie, a nie ukrzyżowanie - "jakiej doznaję udręki, DOPÓKI SIĘ TO NIE STANIE" -> ukrzyżowanie to męka, której się obawia, a wskrzeszenie będzie wyzwoleniem, końcem męki.


Inna wersja tego samego,chyba lepsza

Aleæ mam byæ chrztem
ochrzczony; a jakom jest œciœniony, póki siê to nie wykona £uk.
12:4950. Wyk


Ten post był edytowany przez Arheim: 31/10/2017, 12:39
 
User is offline  PMMini Profile Post #53

4 Strony « < 2 3 4 
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej