Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Adam Humer, Zbrodniarz komunistyczny
     
PiotrLipinski
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 13
Nr użytkownika: 77.512

Piotr Lipinski
 
 
post 5/11/2012, 18:27 Quote Post

W latach 90. ubiegłego wieku toczył się proces pułkownika Adama Humera, wicedyrektora Departamentu Śledczego Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego. Razem z nim oskarżono - w sumie 16 osób - o znęcanie się nad więźniami, wymuszanie zeznań, znieważanie. Był to najgłośniejszy po 1989 r. proces dotyczący zbrodni stalinowskich. Świadkowie zeznawali o drastycznych torturach.
Relacjonowałem go przez kilka lat, byłem też jedynym dziennikarzem, z którym Humer wówczas zgodził się na dłuższą rozmowę. Rozmowy były niesamowite - Humer nadal mentalnie był zatwardziałym komunistą. - "Ubek", "komuch", to dla mnie komplementy - powiedział mi.
Napisałem wówczas książkę "Humer i inni". Nakład dawano się wyprzedał, a ponieważ co jakiś czas ludzie mnie pytają o ten tytuł, postanowiłem go wznowić jako ebooka. Wersja elektroniczna jest mocno wzbogacona w stosunku do papierowego wydania - przygotowując ją wziąłem pod uwagę materiał, który pojawił się już po ukazaniu się papierowego wydania.
W moim podpisie są linki do księgarni, z których można pobrać darmowy fragment. Jeśli pojawią się jakieś pytania, chętnie odpowiem, bo ta historia po latach znowu dla mnie ożyła.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #1

     
wolf2
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.260
Nr użytkownika: 24.279

Stopień akademicki: magister
 
 
post 5/11/2012, 18:43 Quote Post

W kwestii formalnej-Humer był podpułkownikiem UB. Pułkownikiem nigdy nie został.Chyba ,że w wiki-ale to nie jest poważne zródło.
Humer miał przedwojenny staż komunistyczny w II RP a tacy(za wyjątkiem może jednej z mniejszości narodowych sekowanej na pewnym etapie już po "utrwaleniu władzy ludowej" ) stosunkowo rzadko zrywali z ruchem komunistycznym,z ideologią marksizmu-leninizmu. Dodatkowo -zabicie jego ojca wiceprzewodniczącego Powiatowej Rady Narodowej w w powiecie Tomaszów Lubelski (raczej przez banderowców a nie jak jakiś inteligentny inaczej wpisał w wiki przez "Polskie państwo Podziemne")raczej nie polepszyło jego stosunku do podziemia antykomunistycznego.
KPP wraz z przybudówkami(a Adam Humer latami był w KPZU) było swego rodzaju sektą.

Ten post był edytowany przez wolf2: 6/11/2012, 10:00
 
User is offline  PMMini Profile Post #2

     
PiotrLipinski
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 13
Nr użytkownika: 77.512

Piotr Lipinski
 
 
post 5/11/2012, 21:18 Quote Post

Humer po maturze - czyli oczywiście przed II wojną światową - zaczynał swoją komunistyczną "karierę" od członkostwa w Komunistycznym Związku Młodzieży Zachodniej Ukrainy a potem w Komunistycznej Partii Zachodniej Ukrainy.
O wydanie wyroku śmierci na swojego ojca oskarżał podziemie WiN-owskie. Wskazywał konkretną osobę - wywodzącą się właśnie z WiN, którą zresztą po aresztowaniu przesłuchiwał. Rozmawiałem z tym człowiekiem - zaprzeczał, aby wydał wyrok na Wincentego, czyli ojca Humera. W książce poświęcam tej sprawie sporo miejsca, bo śmierć ojca, jej okoliczności, rzeczywiście miały istotny wpływ na psychikę Humera. Silnie umocniły jego wizję powojennej Polski.

Ten post był edytowany przez PiotrLipinski: 5/11/2012, 21:42
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #3

     
wolf2
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.260
Nr użytkownika: 24.279

Stopień akademicki: magister
 
 
post 6/11/2012, 11:30 Quote Post

Nie jest do końca jasne kto z podziemia zastrzelił ojca Humera-wiceprzewodniczącego Powiatowej Rady Narodowej w Tomaszowie Lubelskim . Może banderowcy(aktywnie operujący w powiecie Tomaszów Lubelski), może WiN-owski oddział "Burty",może inna grupa. Humer zdaje się podejrzewał o wydanie tego rozkazu inspektora zamojskiego i zastępcę dowódcy okręgu lubelskiego WiN -kapitana Gołębiewskiego któremu powiat/obwód tomaszowski podlegał organizacyjnie w organizacji WiN.
W każdym razie Adam H. uzyskał przekonujące potwierdzenie trafności lapidarnego leninowskiego dylematu z okresu walki o władzę " kto-kogo".

I a propos "wyroku"na Wincentego -w czasie wojny formalnie nalezało to do KWP czy WSS. Po wojnie nic takiego(podziemnego konspiracyjnego sądownictwa)-nie było."Wyroki " wedle swojego uznania wydawał dowódca oddziału,patrolu,konspiracyjnej struktury czy po prostu zwykły "leśny".Przykładowo-ostatni dowódca KWP w 1947 "kapitan"(naprawdę to był podoficerem) "Murat" samodzielną działalność konspiracyjną rozpoczął od wydania rozkazu zabicia grupy członków tejże organizacji KWP,którzy zamierzali skorzystać z amnestii.


Akurat w powiecie tomaszowskim sporo takowych "wyroków"-poleceń likwidacji wydał wówczas lokalny szef Służby Bezpeky okręgu OUN czyli podziemia banderowskiego.

Ten post był edytowany przez wolf2: 6/11/2012, 12:26
 
User is offline  PMMini Profile Post #4

     
PiotrLipinski
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 13
Nr użytkownika: 77.512

Piotr Lipinski
 
 
post 7/11/2012, 18:00 Quote Post

Bardzo ciekawy trop odnośnie "banderowców"! Być może dopiero po latach wyjdzie prawda o wyroku na ojca Adama Humera.
Humer rzeczywiście podejrzewał Mariana Gołębiewskiego, ale ten wypierał się wydania wyroku. Obaj w rozmowie ze mną potwierdzili swoje wersje. Gołębiewski mówił, że Humer wypytywał go o wyrok na ojcu, Gołębiewski miał tłumaczyć, że kiedy ten wyrok wydawano, on siedział w więzieniu.
Pod koniec życia Humera przywiązanie do wersji, że jego ojca skazał na śmierć Gołębiewski, mogło wynikać z jeszcze jednej sprawy. Otóż Gołębiewski był razem z Niesiołowskim członkiem antykomunistycznego związku "Ruch". A Humera oskarżono o przyczynienie się do śmierci Tadeusza Łabędzkiego, który był ojcem chrzestnym Niesiołowskiego. Humer proces przeciwko sobie uważał za zemstę środowisk prawicowych - personalne połączenie między swoją rodziną a Gołębiewskim i Niesiołowskim prawdopodobnie pasowało do jego wizji.
Ojciec Humera, Wincenty, nie zginął oczywiście dlatego tylko, że był właśnie ojcem Adama. Gołębiewski opowiadał mi o Wincentym Humerze (cytuję według mojej książki "Humer i inni"):
- W powiecie tomaszowskim sekretarzem partii był stary Humer. Mieliśmy o nim takie wyobrażenie, że NKWD w dużym stopniu opierało się na jego wiedzy o tamtych stronach. Stary jeździł z oddziałami NKWD, nawet nie UB, dokonywał aresztowań, strzelał do tych, którzy uciekali. Według mojej oceny, za terrorystyczne napady na ludzi, zasługiwał na karę. A wtedy mogła być tylko jedna. AK czy WiN nie miały oddziałów śledczych, więzień, dlatego wymierzono mu karę śmierci.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #5

     
Fuser
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.109
Nr użytkownika: 15.418

 
 
post 25/03/2016, 21:45 Quote Post

Dla kogoś kto zna wcześniejsze publikacje Pana Lipińskiego, to nic nowego. Takie podsumowanie tematu:
Bicia nie trzeba było ich uczyć. Proces Humera i oficerów śledczych Urzędu Bezpieczeństwa
 
User is offline  PMMini Profile Post #6

 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej