Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
4 Strony < 1 2 3 4 > 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Stanisław Mikołajczyk, co sądzicie?
     
kornels
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 167
Nr użytkownika: 40.388

Kornel Smolinski
Stopień akademicki: student :)
 
 
post 11/07/2011, 23:43 Quote Post

Ciężki jest rys osobowości tego polityka. Do roku 1945 był przęciętnym polskim ( czyli ospałym, niedoinformowanym, nie posiadającym charyzmy) politykiem.
Jednak w 1945 zdecydował się na fakt wielkiej odwagi wracając do Polski, w której Stalin już miał decydujący wpływ. Był człowiekiem uczciwym, starał się grać fair, legalnie. To że mu się udało utrzymać tak długo w kraju świadczyło że komuniści mieli do niego troszkę szacunku( albo po prostu byli jeszcze za słabi do ataku). Był odważny, na tle tych szarych polityków z Londynu i tych sługusów moskiewskich w kraju, wyróżniał się własnym zdaniem. Zależało mu na ojczyźnie, był patriotą, porwał się na wiatrak i przegrał.

Podsumowując uważam Mikołajczyka za polityka może nie wybitnego, ale spośród reszty polaków najlepszego. Był po części bohaterem tragicznym, chciał uzyskać dla Polski jak najwięcej i zmuszony był stać pomiędzy dwoma cynikami ( Stalinem i Churchilem) i znosić upokorzenia obydwu stron. Był postacią pozytywną i taką powinien pozostać w naszej pamięci. Troszkę to trąci psychologią ale zastanawiam się czy ja bym się zdecydował na taki powrót do ojczyzny w takich warunkach. I stwierdzam że nie odważyłbym się, za co Mikołajczyk jest wg mnie postacią pozytywną smile.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #31

     
Balto
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.946
Nr użytkownika: 73.530

Zawód: BANITA
 
 
post 12/07/2011, 7:40 Quote Post

Mikołajczyk - to jakkolwiek jeden z najrozsądniejszych polityków "londyńskich" to na tle epoki jest jednym bardziej naiwnych - świadectwem jego naiwności jest to jak próbował załatwić uznanie roli Londynu w '44 r.
Uciekając z Polski w '47 roku zachował się nieco jak mały Jaś, którego marzenia zderzyły się z rzeczywistością i wolał być tam gdzie mógł marzyć dalej. Część osób podejrzewa, że jego ucieczka była ułatwiona przez polskie służby specjalne, bo mu nie przeszkadzano za bardzo.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #32

     
DMF
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 108
Nr użytkownika: 73.485

Zawód: uczen
 
 
post 14/07/2011, 10:58 Quote Post

On po prostu naprawdę liczył, że uda mu się zawrzeć kompromis z komunistami na mocy którego, będzie jakaś równowaga między PSLem a PPRem i PPSem. Bierut i spółka potrzebowali w tych pierwszych powojennych miesiącach kogoś z zachodniego obozu aby nadal oszukiwać zachód co do swoich intencji. Cud, że uszedł z życiem bo dopiero by była kompromitacja..
 
User is offline  PMMini Profile Post #33

     
Balto
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.946
Nr użytkownika: 73.530

Zawód: BANITA
 
 
post 14/07/2011, 13:57 Quote Post

DMF: część osób analizując jego ucieczkę twierdzi, że władza ludowa wiedziała co się święci i pozwoliła mu zwiać.
Jego zaś marzenia, można opisać w podobnym stylu, co kolejne starty Mikkego w kolejnych wyborach, wierzy że to co mówi popiera większość, tylko tego nie ujawniają, a poparcie w wyborach to coś do 2%... może dwa z groszami. Ale on wierzy.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #34

     
Marek Zak
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.880
Nr użytkownika: 72.286

Marek Zak
Stopień akademicki: mgr
Zawód: Korpomiś & Pisarz
 
 
post 14/07/2011, 14:28 Quote Post

Jednak w coś trzeba wierzyć, a wiedza o metodach komuny nie była aż tak rozpowszechniona. Może sądził naiwnie. że nie wszędzie wybory zostana sfałszowane, co się sprawdziło tylko w Krakowie.To, czy później wyjechał było już bez znaczenia.
W ,,Szczęśliwy w Ameryce" bohater spotyka się ze SM, który tłumaczy, że wszystkie agendy władzy były przeciwko PSL-owi. Następnie wręcza egzemplarz swojej ,,Polski zgwałconej", a także snuje plany międzynarodówki ludowej.
Pozdrawiam Marek
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #35

     
DMF
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 108
Nr użytkownika: 73.485

Zawód: uczen
 
 
post 14/07/2011, 15:02 Quote Post


Po powrocie na emigrację w 1947, Mikołajczyk został bardzo chłodnie a wręcz wrogo przyjęty przez emigrację
 
User is offline  PMMini Profile Post #36

     
Balto
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.946
Nr użytkownika: 73.530

Zawód: BANITA
 
 
post 14/07/2011, 15:33 Quote Post

DMF: z prostego powodu tak się działo.Emigracja która nie wróciła po wojnie, uważając za ich obowiązek poparcie rządu londyńskiego i sprzeciw wobec tego co w Warszawie za obowiązek, to co zrobił Mikołajczyk było zdradą wręcz stanu a jeśli nie to interesów kraju. Samotność człowieka który marzycielom mówił, że ich marzenia są nierealne, którego rozczarował realizm, a teraz otrzymuje odpowiedź: widzisz w marzeniach da się żyć...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #37

     
1234
 

Wielki Wuj
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.212
Nr użytkownika: 4.636

 
 
post 15/07/2011, 16:33 Quote Post

QUOTE(Balto @ 14/07/2011, 13:57)
DMF: część osób analizując jego ucieczkę twierdzi, że władza ludowa wiedziała co się święci i pozwoliła mu zwiać.
Jego zaś marzenia, można opisać w podobnym stylu, co kolejne starty Mikkego w kolejnych wyborach, wierzy że to co mówi popiera większość, tylko tego nie ujawniają, a poparcie w wyborach to coś do 2%... może dwa z groszami. Ale on wierzy.
*


To na zebrania UPR wpadała ABW i przystawiała zebranym pistolety do głowy, grożąc użyciem w przypadku nie podpisania wystąpienia z partii?
 
User is offline  PMMini Profile Post #38

     
Balto
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.946
Nr użytkownika: 73.530

Zawód: BANITA
 
 
post 15/07/2011, 20:37 Quote Post

1234: baranek bolał, ale do ad remów...
1. Jak nisko można by oceniać władzę ludową i ówczesną bezpiekę, tak nie wierzę że ucieczka trwająca około kilku dni do tygodnia została niezauważona, a władze polityczne na gębę przyjęły informację udzielaną przez ludzi z jego otoczenia mówiące że szef jet na urlopie...
2. J K-M jest marzycielem, nie wnikam czy to co głosi jest słuszne, ale marzy że jego poglądy popiera większość obywateli, startując oc wybory by jego marzenie się spełniło...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #39

     
secesjonista
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.565
Nr użytkownika: 42.378

Marek
Stopień akademicki: Plebejusz
Zawód: advocatus diaboli
 
 
post 16/07/2011, 13:11 Quote Post

QUOTE(Balto @ 12/07/2011, 7:40)
Mikołajczyk - to jakkolwiek jeden z najrozsądniejszych polityków "londyńskich" to na tle epoki jest jednym bardziej naiwnych - świadectwem jego naiwności jest to jak próbował załatwić uznanie roli Londynu w '44 r.
Uciekając z Polski w '47 roku zachował się nieco jak mały Jaś, którego marzenia zderzyły się z rzeczywistością i wolał być tam gdzie mógł marzyć dalej. Część osób podejrzewa, że jego ucieczka była ułatwiona przez polskie służby specjalne, bo mu nie przeszkadzano za bardzo.
*



Która część osób?
 
User is offline  PMMini Profile Post #40

     
Danielp
 

born in the PRL
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.859
Nr użytkownika: 1.267

 
 
post 16/07/2011, 13:48 Quote Post

QUOTE(Balto @ 14/07/2011, 15:33)
DMF: z prostego powodu tak się działo.Emigracja która nie wróciła po wojnie, uważając za ich obowiązek poparcie rządu londyńskiego i sprzeciw wobec tego co w Warszawie za obowiązek, to co zrobił Mikołajczyk było zdradą wręcz stanu a jeśli nie to interesów kraju.
*


Cóż jedni woleli siedzieć bezpiecznie w Londynie i robić za antykomunistów, ktoś inny powrócił z nadzieją że coś ugra dla tych dwudziestu paru milionów rodaków co przeżyli wojnę.
Koledzy ocenią co było zdradą "interesów kraju"
 
User is offline  PMMini Profile Post #41

     
The Robin Hood
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 259
Nr użytkownika: 64.479

Zawód: Dociekliwy
 
 
post 19/07/2011, 14:01 Quote Post

Wrocil aby zawracac bieg historii. Nie mial szans gdyz byl symbolem rzadu londynskiego a ten kojarzyl sie ze skompromitowanym przedwojennym rezimem.
 
User is offline  PMMini Profile Post #42

     
1234
 

Wielki Wuj
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.212
Nr użytkownika: 4.636

 
 
post 19/07/2011, 18:50 Quote Post

QUOTE(Balto @ 15/07/2011, 20:37)
1234: baranek bolał, ale do ad remów...
1. Jak nisko można by oceniać władzę ludową i ówczesną bezpiekę, tak nie wierzę że ucieczka trwająca około kilku dni do tygodnia została niezauważona, a władze polityczne na gębę przyjęły informację udzielaną przez ludzi z jego otoczenia mówiące że szef jet na urlopie...
2. J K-M jest marzycielem, nie wnikam czy to co głosi jest słuszne, ale marzy że jego poglądy popiera większość obywateli, startując oc wybory by jego marzenie się spełniło...
*


Jakbym się jeszcze dowiedział, co to ma wspólnego z Mikołajczykiem to by było OK.
QUOTE
Nie mial szans gdyz byl symbolem rzadu londynskiego a ten kojarzyl sie ze skompromitowanym przedwojennym rezimem.

Hej, ale obecni tu koledzy piłsudczycy włąśnie mieszają z błotem rzad emigracyjny za to, że tępił przedstawicieli przedwojennego reżimu. A Mikołajczyk to raczej dostawał w tyłek od sanacji, niż był jej przedstawicielem.
 
User is offline  PMMini Profile Post #43

     
DMF
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 108
Nr użytkownika: 73.485

Zawód: uczen
 
 
post 19/07/2011, 19:43 Quote Post

QUOTE(Balto @ 14/07/2011, 15:33)
DMF: z prostego powodu tak się działo.Emigracja która nie wróciła po wojnie, uważając za ich obowiązek poparcie rządu londyńskiego i sprzeciw wobec tego co w Warszawie za obowiązek, to co zrobił Mikołajczyk było zdradą wręcz stanu a jeśli nie to interesów kraju. Samotność człowieka który marzycielom mówił, że ich marzenia są nierealne, którego rozczarował realizm, a teraz otrzymuje odpowiedź: widzisz w marzeniach da się żyć...
*



chodzi przede wszystkim o lojalność
 
User is offline  PMMini Profile Post #44

     
Balto
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.946
Nr użytkownika: 73.530

Zawód: BANITA
 
 
post 19/07/2011, 20:54 Quote Post

Mikołajczyk w polityce był marzycielem i fantastą jednocześnie: marzył w różne różności łącznie z tym, że jego rząd jest wielki i szanowany a on gra pierwsze lub drugie skrzypce i wierzył w to co mówił. Niebezpieczna mieszanka, tym bardziej, że w momencie wyjścia z rządu londyńskiego dla wielu tych co zostali w Londynie był zdrajcą i żadne słowa tego nie zmieniały. Po ucieczce z Polski - ośmieszył się.
J K-M też uchodzi za ciekawego faceta - ale w kwestiach politycznych - marzyciela i fantastę. Dostaje owe 2 % głosów [plus minus], fajnie się go słucha, ale czy oznacza to poparcie dla niego? Po wyjściu z jego UPR-u też uznał, że tamci go zdradzili, te ideały w które wierzył... A jedynym słusznym był on, a świat taki zły.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #45

4 Strony < 1 2 3 4 > 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej