Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
5 Strony < 1 2 3 4 5 > 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Skala represji władz PRL wobec żołnierzy PSZ
     
Czarny Smok
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.283
Nr użytkownika: 51.589

Zawód: BANITA
 
 
post 25/07/2011, 10:49 Quote Post

Największą szkodą jest to, że III RP nie zrobiła represji na tych zbrodniarzach z okresu stalinowskiego w Polsce. Żydzi jakoś nie bali się świata ścigając nazistów, dlaczego my dajemy im umierać w przeświadczeniu, że oni nic takiego nie zrobili.
 
User is offline  PMMini Profile Post #31

     
gama
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 76
Nr użytkownika: 73.705

Piotr F
Zawód: uczeñ
 
 
post 27/07/2011, 12:40 Quote Post

Warto też wspomnieć,że nie wszyscy cichociemni wyszli z więzień po odwilży październikowej. Kapitan Adam Boryczka uczestnik walk we Francji w 1940.Skazany w 1954 za działalność w WiN, kurier delegatury rządu posiedział aż do 27 listopada 1967.
w jego sprawie interweniowali u rady państwa miedz innymi Dobraczyński Wańkowicz, Zukrowski.
jak na ironię więzienną celę dzielił z dowódcą policji i SS
Dystryktu Warszawskiego gen. Paulem Geiblem!

Ten post był edytowany przez gama: 27/07/2011, 12:47
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #32

     
Balto
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.946
Nr użytkownika: 73.530

Zawód: BANITA
 
 
post 27/07/2011, 21:09 Quote Post

W kwestii owego Boryczki. Czym innym jest wyimaginowana działalność dla obcego wywiadu, a takich procesów w czasach stalinowskich było masę, a czym innym rzetelna działalność dla nielegalnych struktur mających na celu obalenie państwa. Czym innym są bzdurne zarzuty, a czym innym udowodnienie nielegalnego przekraczania granic i tak dalej. Dokładnie z tego powodu nie był on "politycznym" ale kimś innym - wedle sądu - kryminalnym i to takim który naprawdę rzetelnie działał.
Zdrada z definicja PWN-owskich, to jedynie na szkodę kraju - czyli rozumiem, że działaniem a dobro kraju było liczenie na wybuch kolejnej wojny, było wytępienie tych co myśleli inaczej niż "leśni" [np. WiN] i tak dalej? A może zdradą jest to co my uznamy za zdradę? A nie to co nią rzeczywiście jest?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #33

     
Czarny Smok
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.283
Nr użytkownika: 51.589

Zawód: BANITA
 
 
post 27/07/2011, 21:12 Quote Post

Niestety tak się składa, że Czerwoni tępili nie tylko leśnych, ale każdego kto myślał inaczej jak oni.

Czerwoni zdradzili, ponieważ realizowali cele Moskwy, często wbrew interesom narodu. Na przykład Bierut w imieniu narodu polskiego prosił o pozostawienie Lwowa w rękach rosyjskich.
 
User is offline  PMMini Profile Post #34

     
Balto
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.946
Nr użytkownika: 73.530

Zawód: BANITA
 
 
post 27/07/2011, 21:16 Quote Post

Pytanie małe - skąd te rewelacje, zaś nie wiem czy nie lepszym rozwiązaniem było oddanie Lwowa i uzyskanie Szczecina i ZZiO... Poza tym oddanie Lwowa i terenów do Linii Curzona sprawiało że nie mieliśmy zbyt dużo mniejszości narodowych.
Przy okazji o tym, że Lwów będzie radziecki w '44 r. było przesądzone w zasadzie.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #35

     
Czarny Smok
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.283
Nr użytkownika: 51.589

Zawód: BANITA
 
 
post 27/07/2011, 21:37 Quote Post

QUOTE(Balto @ 27/07/2011, 21:16)
Pytanie małe - skąd te rewelacje, zaś nie wiem czy nie lepszym rozwiązaniem było oddanie Lwowa i uzyskanie Szczecina i ZZiO... Poza tym oddanie Lwowa i terenów do Linii Curzona sprawiało że nie mieliśmy zbyt dużo mniejszości narodowych.
Przy okazji o tym, że Lwów będzie radziecki w '44 r. było przesądzone w zasadzie.


"Jesteśmy tu, by w imieniu Polski żądać, by Lwów należał do Rosji." - Bolesław Bierut. Tymi słowami podobno wręcz rozśmieszył Stalina. Wasilewska podobno była jeszcze lepsza - chciała uczynić z Polski XVII republikę ZSRR.

Stalin usadowił czerwone świnki między innymi dlatego, że oni uznaliby wszystko co on powie za świętość. Gdyby Stalin powiedział "chcę wypróbować broń jądrową na pustyni błędowskiej", to zapewne czerwone świnki od razu zgodziłyby się. Gdyby Stalin zechciał Polskę jako kolejną republikę ZSRR, to zapewne komuniści zrobiliby takie referendum z którego wynikałoby, że Polacy o niczym innym nie marzą. Bo gdyby Stalin odpuściłby sobie Polskę, to istniała groźba, że tam za X lat Polska zażąda rewizji granic.

Lwów był na tyle blisko polskiej granicy, że jego pozostawienie nie stwarzałoby Polsce problemów z mniejszością ukraińską.

Ten post był edytowany przez Czarny Smok: 27/07/2011, 21:43
 
User is offline  PMMini Profile Post #36

     
Balto
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.946
Nr użytkownika: 73.530

Zawód: BANITA
 
 
post 28/07/2011, 14:19 Quote Post

Sprawa Lwowa była w zasadzie przesądzona, ważyło się to ile dostaniemy na Zachodzie. Oznaczało to tylko tyle, że można było [lepiej lub gorzej] udawać, że pomysł z tym Lwowem jest od nas, aby uzyskać coś więcej w innym miejscu.
Stalina to rozśmieszyło, nie dlatego, że padły takie słowa, ale dlatego, że wiedział, że Lwów i tak będzie należał do ZSRR, zwłaszcza po klęsce wizyty Mikołajczyka w '44.
Fakt że Lwów był polsko - żydowski, nie zmieniał sytuacji,. że wieś w okolicach Lwowa była ukraińska. Samo miasto oddzielone od swego zaplecza funkcjonuje raczej gorzej niż lepie, wystarczy rzucić okiem na to co działo się Wilnem w okresie międzywojnia. Pomysł na polski Lwów był bzdurny.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #37

     
gama
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 76
Nr użytkownika: 73.705

Piotr F
Zawód: uczeñ
 
 
post 28/07/2011, 18:37 Quote Post

QUOTE(Balto @ 27/07/2011, 21:09)
W kwestii owego Boryczki. Czym innym jest wyimaginowana działalność dla obcego wywiadu, a takich procesów w czasach stalinowskich było masę, a czym innym rzetelna działalność dla nielegalnych struktur mających na celu obalenie państwa. Czym innym są bzdurne zarzuty, a czym innym udowodnienie nielegalnego przekraczania granic i tak dalej. Dokładnie z tego powodu nie był on "politycznym" ale kimś innym - wedle sądu - kryminalnym i to takim który naprawdę rzetelnie działał.
Zdrada z definicja PWN-owskich, to jedynie na szkodę kraju - czyli rozumiem, że działaniem a dobro kraju było liczenie na wybuch kolejnej wojny, było wytępienie tych co myśleli inaczej niż "leśni" [np. WiN] i tak dalej? A może zdradą jest to co my uznamy za zdradę? A nie to co nią rzeczywiście jest?
*


Czyli Pan uważa, że Major Boryczka był skazany sprawiedliwie?
Ja też uważam,że oczekiwanie na trzecią wojnę światową za daleko posunięta krótkowzroczność i polityczny idiotyzm. Ale Boryczko rozumował w innych kategoriach był to bowiem bardzo dobry żołnierz (cichociemny) o czym swiadczą trzy krzyże walecznych i Order Virtuti Militari, które mu przyznano. Jako lojalny żołnierz służył londyńskiemu rządowi który uważał za [/B]legalny. Miał takie prawo. Miał także prawo uważać związek radziecki za wroga bo był dowódcą odzialu AK operującego na wileńszczyżnie. Widzał masowe aresztowania tamtejszych akowców dokonywane przez Smiersza. Przypomnijmy, że Ak była legalną strukturą, silą zbojną Polskiego Państwa Podziemnego. Reasumując wieloletnie trzymanie majora w więzieniu uważam za ciężką represję polityczną,czego dowodzi osadzenie go w celi z Geiblem generałem brygady SS, następca Kutschery zbrodnarzem krwawo i brutalnie tłumiącym powstanie warszawskie.
Takie jest moje zdanie.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #38

     
Balto
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.946
Nr użytkownika: 73.530

Zawód: BANITA
 
 
post 28/07/2011, 20:20 Quote Post

Boryczko działał przeciw ówczesnemu państwu polskiemu, nie wnikam jakie ono było. Za to co robił istniały paragrafy w prawie, co oznacza, że zostały one zastosowane. To że miał inną wizję państwa niż rządzący nie oznacza, od razu tego, że zaczyna robić wszystko by wybuchła kolejna wojna, atomowa [?], by przemocą usunąć władze. Jego działalność to rzetelna paragrafka.
To, że siedział z Geiblem - to taki fart. Ten też miał rzetelną paragrafkę. Czy zmieniało coś w jego relacji do tego co mu zarzucało państwo? O ile mi się wydaje to skazani, czy oskarżeni raczej nie mieli prawa wyboru cel...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #39

     
gama
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 76
Nr użytkownika: 73.705

Piotr F
Zawód: uczeñ
 
 
post 29/07/2011, 20:53 Quote Post

1. Nie odpowiedział pan na moje pytanie.
2 "To że miał inną wizję państwa niż rządzący nie oznacza, od razu tego, że zaczyna robić wszystko by wybuchła kolejna wojna, atomowa [?], by przemocą usunąć władze."- tego fragmentu nier rozumiem.A Boryczko był kurierem przenosił tylko raporty o sytuacji w kraju. Nie był w partyzance antykomunistycznej, nie działał przy użyciu przemocy.
3.'To, że siedział z Geiblem - to taki fart. Ten też miał rzetelną paragrafkę"
Posze mnie oświecić czy pan zrównuje działalnośc obu tych panów . Przeciez Geibel miał na swych rekach krew tysięcy Polaków.
Jak dla mnie to że siedział z Geiblem to żrodło udręczenia psychicznego a nie fart. Według mnie komumiści dobrali mu tego kompana celowo dla jego większego poniżenia. Nie był to jedyny taki przypadek przecięz moczarski siedział ze Stroopem.
Czekam na odpowiedż


 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #40

     
Balto
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.946
Nr użytkownika: 73.530

Zawód: BANITA
 
 
post 29/07/2011, 22:12 Quote Post

Odpowiedział, ale jeszcze raz...
1. Boryczko miał rzetelne zarzuty, bo próba obalenia systemu, czy próby jego zmiany z pozycji siły zwykle ma konkretną paragrafkę w odpowiednim kodeksie karnym. Za próbę wywołania wojny - kara od lat 10, za szkodzenia państwu poprzez szkodzenie umowom z innymi państwami - do lat 10... Nie chce mi się szukać o nielegalnym przekraczaniu granicy.
dla państwa oboje byli skazanymi za ciężkie przestępstwa, a raczej zbrodnie, oboje mieli wyroki, i numery więzienne. W danym okresie i Geibel i Boryczko mieli względem państwa jednaką sytuację... I wylądował z Geiblem.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #41

     
gama
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 76
Nr użytkownika: 73.705

Piotr F
Zawód: uczeñ
 
 
post 30/07/2011, 14:11 Quote Post

Adama Boryczkę wsadzono za współprace z Niemcami, nie za szpiegostwo.
Skazano go na karę śmierci którą potem zamieniono na dożywocie.
http://www.piotrlipinski.pl/Piotr_Lipinski...Niejasnego.html
źródło
W tym przypadku w świetle życiorysu,który przedstawiłem zarzut absurdalny.
Oczywiście rzeczywistym powodem było konspirowanie przeciw władzy ludowej ale tego nikt nie odważył się mu udowodnić.
W poprzednim poście pisze pan"Boryczko działał przeciw ówczesnemu państwu polskiemu, nie wnikam jakie ono było". W ten sposób pomija arcyważną w tej sprawie okoliczność.Przecież to że Polska po wojnie, była państwem represyjnym i niesuwerennym determinowało pewne postawy i zachowania..Boryczko zapewne wiedział o procesie szesnastu, śmierci Okulickiego w więzieniu Moskwie itd i to go skłoniło o konspirowania przeciw władzy. Uprawnionym jest twierdzenie,że
gdyby Polska była krajem w pełni demokratycznym nic takiego nie miałoby miejsca.
I jeszcze tak na marginesie Antoni Heda dowódca oddziału antykomunistycznego człowiek,który aktywnie, zbrojnie występował przeciw władzy ludowej rozbił więzienie w Kielcach uwolnił kilkuset więźniów politycznych aresztowany w 1948 został zwolniony w 1956 na mocy amnestii. Przesiedział 8 lat natomiast Boryczka, który nie wystrzelił po wojnie ani jednej kulki odbył karę dwunastu lat więzienia.
Co Pan o tym sądzi?
Z szacunkiem
krajan z Galicji
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #42

     
farkas93
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.244
Nr użytkownika: 73.595

Zawód: student
 
 
post 6/07/2012, 21:02 Quote Post

Siła represji zależała też na pewno od lokalnych struktur aparatu władzy. Mój dziadek, który po wyzwoleniu ze stalagu w 1944r. walczył u Maczka po powrocie na swoją rodzinną wieś był straszony i szantażowany przez komendata miejscowego MO. Zdecydował się więc z babcią przenieść do miasta. Tam z kolei z tego samego powodu nie mógł nigdzie dostać pracy i dopiero wstapienie do PPR sprawiło, że otrzymał stałe zatrudnienie. Z kolei brat babci, który walczył w strzelcach karpackich i brał udział w obronie Tobruku i bitwie pod Monte Cassino po powrocie do Polski trafił na kilka tygodni do komunistycznego więzienia, ale już jego brat, który walczył u Maczka od lądowania w Normandii nie miał po wojnie żadnych problemów.
 
User is offline  PMMini Profile Post #43

     
konto usunięte 051218
 

Unregistered

 
 
post 7/07/2012, 5:29 Quote Post

QUOTE
Siła represji zależała też na pewno od lokalnych struktur aparatu władzy.


Raczej nie - postawa komunistycznego aparatu bezpieczeństwa wobec powracających po wojnie żołnierzy PSZ na zachodzie była wszędzie jednakowa - utrudnienia, szykany, często sfingowane procesy (np. zarzuty o szpiegostwo). Niektórym groził wyrok śmierci (kpt. Skalski). Tym bardzie zasłużonym, którzy zostali za granicą odbierano polskie obywatelstwo (gen. Maczek, gen. Anders). Raczej mało prawdopodobne, by UB "odpuścił" jakiemuś powracającemu żołnierzowi.
 
Post #44

     
Olsen42
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 19
Nr użytkownika: 65.183

 
 
post 12/10/2012, 16:50 Quote Post

Mam małe pytanie, a jako że w trakcie Powstania Warszawskiego członków Armii Krajowej również uznano za żołnierzy PSZ, wydaje mi się, że jest to odpowiedni temat.

Przeglądam dokumenty Ministerstwa Informacji i Propagandy z roku 1946 i w rozporządzeniach odnośnie celebrowania Dnia Zwycięstwa znajduje się coś takiego:

"W całym obchodzie zwrócić uwagę należy na udział zdemobilizowanych żołnierzy, na sprawę rodzin poległych żołnierzy i partyzantów. W prasie i wystąpieniach podkreślić troskę Rządu i społeczeństwa o nich.Uwzglednić wszystkich bojowników walczących szczerze o wolność Polski /np. w apelu obok żołnierzy polskich i radzieckich, AL, BCH, jak i AK"

Nie bardzo rozumiem jak mam to odbierać. Hipokryzja? Kłamstwo? To nie jest tekst dostępny dla ówczesnego społeczeństwa, tylko dla aparatczyków organizujących obchody, więc dlaczego miano by wspominać o członkach Armii Krajowej, kiedy znaczna ich część w obecnym czasie gniła w piwnicach ubecji?

Ten post był edytowany przez Olsen42: 12/10/2012, 16:50
 
User is offline  PMMini Profile Post #45

5 Strony < 1 2 3 4 5 > 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej