Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Grodziscy regionaliści o podziemiu ..., Błędy i niedomówienia w publikacji TMZG
     
Rollex
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 55
Nr użytkownika: 82.974

 
 
post 12/11/2019, 16:40 Quote Post

Pisanie na temat podziemia antykomunistycznego jest szczególnie trudne. Żaden epizod polskiej historii nie został bowiem tak bardzo „zniekształcony” przez lata propagandy komunistycznej, jak walka „ludowej” władzy ze zbrojnym podziemiem po wojnie. Jedyną bronią w tym wypadku wydaję się korzystanie z jak największej ilości materiałów źródłowych, dzięki którym dany autor będzie mógł sobie wyrobić nie tylko własne zdanie o tej tematyce, ale i uniknąć ewentualnych błędów i niedomówień. I mówię tu zarówno o źródłach pisanych, jak i – jeśli to jeszcze możliwe – subiektywnych relacjach świadków tamtych wydarzeń. Patrząc na publikację Towarzystwa Miłośników Ziemi Grodziskiej z 2012 r „Z dziejów Policji Państwowej na ziemi grodziskiej 1918 - 2012”, a szczególnie podrozdziału „Walka z bandami i zbrojnym podziemiem w latach 1945 – 1947”, autor wyraźnie nie poradził sobie z tym zadaniem…

Pan Dariusz Matuszewski opiera się bowiem jedynie o kilka raportów milicyjnych, sprawozdania starostwa powiatu nowotomyskiego oraz… wspomnienia ówczesnego starosty powiatu nowotomyskiego – Mieczysława Małeckiego, wydane w 1971 r. Tak nieliczne materiały źródłowe nie tylko nie mogą oddać obrazu rzeczywistości tamtych dni, ale i samemu autorowi nie dają pewności co do opisywanych wydarzeń – nie brakuję tam stwierdzeń „podobno”, „przypuszczalnie” czy zwykłych błędów. Wiele akcji oddziałów podziemia, jak i skierowanych przeciwko nim działań sił „bezpieczeństwa”, które miały miejsce w okolicach Grodziska Wielkopolskiego i Opalenicy zostało przez to pominiętych…

Skupmy się na najsilniejszej organizacji podziemnej na tym terenie, czyli operującego w okresie od marca do października 1946 r oddziału „Armia Krajowa – Rycerz”. Już pierwsze zdanie w książce dotyczące tej tematyki może wprowadzić czytelnika w błąd: „Późną wiosną 1946 r ponownie zaczęły się aktywizować zbrojne grupy, podające się za oddziały AK i NSZ...”. O ile poakowskie podziemie rzeczywiście istniało w 1946 roku, o tyle grupy NSZ nie funkcjonowały w okolicach Grodziska Wielkopolskiego. Jedyny oddział, podający się za podziemie narodowe to rozbita jeszcze we wrześniu 1945 r „banda Małeckiego”. W niektórych wspomnieniach być może określano tak zwykłe bandy rabunkowe, aby zrobić wyraźne rozróżnienie między „politycznym” podziemiem poakowskim, a pospolitym bandytyzmem. Dalej czytamy m.in. „12 sierpnia około 30 osobników w mundurach wojska polskiego uzbrojonych w pistolety maszynowe, karabiny i granaty napadła na posterunek Służby Ochrony Kolei znajdujący się przy dworcu kolejowym w Grodzisku. Osobnicy przedstawili się zawiadowcy stacji jako członkowie Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego, po czym zabrali 2 karabiny 6 bagnetów, ładownice, 350 sztuk amunicji do karabinów i 25 sztuk amunicji do pistoletów maszynowych...” - co według raportów z tamtego okresu jest niepełnym obrazem, gdyż oprócz wymienionych w książce broni – zabrano także jeszcze jeden pistolet maszynowy. Niby szczegół, ale niezmiernie ważny. Ale niedomówień i błędów jest więcej: „31 sierpnia zastrzelony został w Granowie funkcjonariusz MO, kapral Władysław Rutkowski, pochodzący z Grodziska. (w rzeczywistości urodził się i wychował w Ptaszkowie). Milicjant prowadził zatrzymanego wcześniej osobnika, który nagle zaczął uciekać, ostrzeliwując się z pistoletu. (w rzeczywistości milicjantów było trzech, a zatrzymanych „osobników” - także trzech). Jeden z pocisków trafił W. Rutkowskiego, natomiast sam uciekinier został śmiertelnie trafiony przez drugiego z milicjantów (w sumie to jeden z bandytów uciekł w kierunku Ptaszkowa, zaś drugi rzeczywiście został śmiertelnie trafiony). Pogrzeb Władysława Rutkowskiego odbył się w Grodzisku na koszt miasta (Rutkowski został pochowany na cmentarzu w Ptaszkowie).” Warto tu podkreślić – czego zresztą nie znajdziecie Państwo w książce – że zabójcy kpr. Rutkowskiego nie wywodzili się z żadnej organizacji podziemnej, a na nasze tereny przyjechali kraść aż… z Pomorza.

Dalej pan Matuszewski koncentruję się na ostatnim okresie działalności grupy Lecińskiego. Piszę on o sprowadzeniu w teren grupy operacyjnej KBW z Poznania we wrześniu 1946 r. Niemniej opisując jej działania nie zagłębia się ani w raporty grupy operacyjnej, ani Urzędu Bezpieczeństwa (pierwszorzędnych przecież w walce z podziemiem), ani nawet milicji, dalej pisząc na podstawie wspomnień Małeckiego i raportów... administracji cywilnej. Nie unika przez to kolejnych pomyłek i niedomówień. Dla przykładu: „Kilka dni później w trakcie obławy zorganizowanej na oddział Lecińskiego w okolicach Snowidowa, zabito czterech partyzantów, a jednego ciężko raniono (rzeczywiście zginęło trzech partyzantów, a jeden ciężko ranny zmarł w szpitalu w Grodzisku Wielkopolskim). O dwóch obławach na członków oddziałów leśnych pisze w sprawozdaniu za wrzesień 1946 roku burmistrz Opalenicy. Podobno (sic!) w pierwszej z nich – w trakcie walki zabito trzech partyzantów. Być może (sic!) chodziło tutaj o obławę w dniu 16 września, kiedy to członkowie jednego z oddziałów leśnych pochwycili w okolicach Grodziska dwóch oficerów KBW. W czasie ucieczki przed nadjeżdżającą grupą operacyjną jednego z nich zastrzelono, a drugiego raniono. W trakcie pościgu zabito trzech partyzantów i zdobyto 16 rowerów”. Nieświadomie znów opisuję tą samą potyczkę, robiąc z tego dwie różne walki. To właśnie w okolicach Snowidowa pochwycono dwóch oficerów KBW i to właśnie tam jeden z nich zginął, a drugi został ranny. W czasie pościgu zabito trzech partyzantów, a jednego ciężko raniono.
Także i ujawnienie oddziału zostało w tej publikacji zniekształcone. Pan Dariusz piszę: „Niewątpliwe sukcesy grupy operacyjnej KBW zmusiły „oddział Lecińskiego” do zaprzestania dalszej walki i złożenia broni. Część z nich, z samym dowódcą oddziału poddała się w Grodzisku pod koniec września 1946 r”. Nie jest to prawdą! Nie było dwutorowego ujawniania się oddziału „Szefa Czesia”. Cała grupa, zza wyjątkiem pozostających bez kontaktu z dowództwem niedobitków, ujawniła się 15 - 16 października 1946 r w Grodzisku Wielkopolskim. Ze swoimi „chłopcami z lasu” był także Czesław Leciński, zresztą tego samego dnia aresztowany i przekazany do dyspozycji WUBP w Poznaniu, mimo dotrzymania ustaleń akcji ujawnienia. Pod koniec września 1946 r ujawnił się za to inny oddział antykomunistycznego podziemia – pod dowództwem Mariana Rączki „Kościuszki”. Nie działał on jednak na naszym terenie i wątpliwe, żeby ujawnienie miało miejsce w Grodzisku Wielkopolskim.

Jak więc widać w tematyce podziemia antykomunistycznego w książce TMZG nie brakuję błędów i niedomówień. Część z nich z pewnością można by było uniknąć, zagłębiając się w akta z archiwum Instytutu Pamięci Narodowej. A tak powstał nie tylko niepełny obraz tamtych wydarzeń, ale i mocno zniekształcony…

Źródła:

AIPN 003/330/7, Sprawa obiektowa kryptonim "Leciński - Szef Czesiu", dot. członków ugrupowana pod dowództwem Jana Wosia, ps. "Jerzy"..., Raport - rozbrojenie wartowni SKP w Grodzisku, PKP Oddział Ruchowo - Handlowy do Samodzielny Referat SKP w Poznaniu, Zbąszynek, dn. 13 sierpnia 1946 r;

Instytut Pamięci Narodowej, Nazwy ulic do zmiany, ul. Władysława Rutkowskiego, 20 czerwiec 2017;

Materiały przekazane przez rodzinę Rutkowskich, sygn. VII.k.21/49, Sentencja wyroku w sprawie Bolesława Zygmunta Dąbrowskiego, Sąd Okręgowy w Poznaniu, dn. 5 kwietnia 1949 r

AIPN Po 003/330/1/1, Sprawa obiektowa kryptonim "Leciński - Szef Czesiu", dot. członków ugrupowana pod dowództwem Jana Wosia, ps. "Jerzy"..., Raport specjalny dot. operacji przeprowadzonej przez grupę operacyjną WBW stacjonującą w Grodzisku, PUBP Nowy Tomyśl, dn. 18 września 1946 r;

AIPN Po 08/689, Sprawa ewidencyjno - obserwacyjna krypt. "Czesiek" dot. Brychcy Ludwik..., Protokół przesłuchania podejrzanego - oskarżonego Brychcy Ludwik, WUBP Poznań, dn. 6.11.1946 r; (w tym zeznaniu L. Brychcy podaję o ujawnieniu się grupy "Kościuszki" pod koniec września 1946 r - oba oddziały miały ze sobą kontakt);

AIPN Po 003/330/1/1, Sprawa obiektowa kryptonim "Leciński - Szef Czesiu", dot. członków ugrupowana pod dowództwem Jana Wosia, ps. "Jerzy"..., Meldunek specjalny WUBP w Poznaniu do Min. Bezp. Wydział I Departament III Warszawa, Poznań, dn. 20.X.1946 r - "Powiat Nowy Tomyśl" (ws. ujawnienia grupy Lecińskiego - m.in. wykaz członków oddziału i zdanej broni);

Sygn akt 603/47, Wyrok nr. 499, ws. p- ko Czesławowi Lecińskiemu i innym, WSR w Poznaniu, dn. 30 maja 1947 r;
 
User is offline  PMMini Profile Post #1

 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej