Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
20 Strony < 1 2 3 4 5 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Józef Kuraś "Ogień"
     
chomik
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 485
Nr użytkownika: 7.754

Zawód: rysownik
 
 
post 30/08/2006, 12:44 Quote Post


Masz rację Arturze P.

Zdanie, które mi wytknąłeś, faktycznie było zbyt ogólne, a przez to nieprecyzyjne. Nie miałem na myśli tych pierwszych milicjantów, którzy w chaosie tuż po przejściu frontu usiłowali tworzyć jakiś zalążek sił porządkowych. Na Lubelszczyźnie przecież w niektórych miejscach akowcy i bechowcy bywali przez krótki czas w MO bardzo liczni.

Miałem na myśli tych, którzy przesłużyli w tej formacji... no powiedzmy - miesiąc czy dwa. Takich, którzy wysłuchali paru pogadanek uświadamiających wygłoszonych przez oficerów politycznych. Takich, którzy razem z UB brali udział w terroryzowaniu terenowych działaczy partii niekomunistycznych.

W cytowanej przeze mnie książce (wydanej przecież w PRL) panowie Góra i Jakubowski piszą jasno, że byli członkowie AK byli usuwani z MO nawet jeśli naprawdę chcieli utrwalać władzę ludową, ale tłumaczą, że "były to nieuniknione konsekwencje okresu rodzenia się i utrwalania władzy ludowej w warunkach [...] szczególnie ostrych form walki narzuconej przez siły reakcji i wstecznictwa".


 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #31

     
Piro
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.602
Nr użytkownika: 8.580

Stopień akademicki: mgr
Zawód: Dokladajacy do Kotla
 
 
post 1/09/2006, 15:35 Quote Post

QUOTE
Mógłbyś przytoczyć fragmenty notatek "Ognia", które przytacza Stomma (zdaje się w necie nie jest pełna treść jego artykułu - "Polityki" nie kupuję), a dotyczące konkretnych czynów Kurasia?

Polityka nr 34 s. 85 "walka o Ognia":
"...Każdy przypadek mordów na Żydach - z wyjątkiem jednego, 26 VI 1945 r. w Maniowach (tu się już nie dało) - przeinterpretowali i rozmyli. Nie da się jednak zaprzeczyć, że w trakcie rozmów z przedstawicielami WUBW w kwestii zaprzestania walki, postawił oficerowi UB Władysławowi Czyżowi trzy zasadnicze warunki:
1. Usunięcie do 27 marca wszystkich wojsk WBW z Podhala,
2. Zwolnienie z więzienia paru bliskich mu ludzi,
3. Usunięcie wszystkich Żydów z Nowego Targu
(...)Natomiast w ulotce "Z górskich szczytów" pisał (osobistego autorstwa nikt nie kwestionuje): Idziemy razem do boju. Trzymamy się jednego hasła - hasła jedności. Precz z komunistami! Z Żydami
i ich pachołkami ...

Drugim frontem walki na którym wydarzenia usprawiedliwić się nie dadzą, było prześladowanie i zabijanie Słowaków. Na Spiszu, który był jednym z terenów jego działania, mieszka oto (przeprowadzałem tam przed wielu miesiącami badania etnograficzne) znaczna większość ludności słowackiej, która w zamieszaniu powojennym, kiedy jeszcze wszystko wydawało się możliwe, wykazywała zrozumiałe ciążenie ku Słowacji, niekoniecznie sensie przynależności państwowej ale ochrony języka, szkół z językiem słowackim etc. Takie ciągoty karał Ogień bezlitośnie. W ciągu roku nałożonych zostało przez niegona biedne wsie spiskie ponad 120 kontrybucji..."
O antysemityźmie słyszałem sporo, sprawozdanie Czyża czy wspomnienia - sam dokładnie nie pamiętam są gdzieś zachowane. Wątkiem słowackim jestem zaskoczony.
Pozdrawiam

Ten post był edytowany przez Net_Skater: 9/03/2013, 13:49
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #32

     
Artur P.
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 572
Nr użytkownika: 13.086

Stopień akademicki: magister
Zawód: historyk
 
 
post 3/09/2006, 12:04 Quote Post

QUOTE
Każdy przypadek mordów na Żydach - z wyjątkiem jednego, 26 VI 1945 r. w Maniowach (tu się już nie dało) - przeinterpretowali i rozmyli.

Zgoda, z tym, że wydarzenia w Maniowach też doczekały się różnych interpretacji.
To co się wydarzyło 26 czerwca 1945 r. nie jest do końca jasne. Źródła UB jak i pamiętnik "Ognia" są zgodne, że to była egzekucja (przy okazji Kuraś błędnie wpisał datę - 23 czerwca). Nigdzie nie podano przyczyn wydania wyroku. Prawdopodobnie nie bądzie już można ustalić, co było powodem likwidacji owych Żydów (ale raczej pobudki antysemickie można włożyć między bajki).
Jeden z partyzantów oddziału - Władysław Kordeczka "Brzytwa" - twierdził, iż byli to związani z MO członkowie PPR i zbierali informacje o partyzantach. Jednakże to jest tylko pojedyncza relacja i wymaga potwierdzenia. Może w aktach KW/KP PPR znajduje się adnotacja o ich przynależności, może też ich nazwiska znajdują się w rejestrach UB ? Na razie nie przesądzajmy niczego - poczekajmy na ustalenia badaczy.
QUOTE
Precz z komunistami!z Żydami i ich pachołkami ...

Powiedzmy sobie szczerze, że praktycznie wszystkie oddziały partyzanckie kojarzyły Żydów z UB/NKWD. Było to wynikiem ich "nadreprezentatywności" w aparacie bezpieczeństwa w stosunku do liczby osób narodowości żydowskiej pozostałej przy życiu po II w.św. (także w we władzach państwowych, w komitetach PPR). Wystarczy poczytać ulotki/gazetki różnych organizacji konspiracyjnych po 1944/45 r., by przekonać się, że stereotyp żydokomuny był w kręgach konspiracji powszechny. Innymi słowy - dosyć powszechnie utożsamiano osoby tej narodowości z komunistami.
Jeden z partyzantów Zdzisława Brońskiego "Uskoka" - legendarnego dowódcy partyzanckiego z Lubelszczyzny, powiedział kiedyś:
"Na naszych procesach, wśród okrutnie torturujących nas ubeków, a także prokuratorów i sędziów osławionych sądów wojskowych, aż roiło się od ludzi o semickich rysach. Zajmowali najważniejsze stanowiska i byli najbardziej okrutni i nieprzejednani. Kto przeszedł katownie UB i bezprawie ówczesnych sądów doraźnych, ten musiał dołożyć wiele dobrej woli, aby nie stać się na zawsze nieprzejednanym antysemitą!".
Obraz Żyda malowany w dokumentach podziemia to z pewnością stereotyp i jako taki ze swej definicji musi być całkowicie lub częściowo fałszywy. Czy w owym stereotypie były elementy prawdziwe? Zdecydowana większość zarzutów stawianych Żydom jest pozbawiona podstaw. Jednakże niezwykle ważne w tamtym okresie oskarżenie o sprzyjanie władzy komunistycznej WYDAJE SIĘ BYĆ W DUŻYM STOPNIU UZASADNIONE. Jeśli dodamy do tego takie czynniki, jak niski poziom wyedukowania społeczeństwa (w tym konspiracyjnych "dołów"), tradycyjną niechęć do Żydów oraz wywołaną wojną głęboką demoralizację, to przejawy nastrojów antysemickich w szeregach żołnierzy podziemia stają się łatwiejsze do zrozumienia.
Wątek słowacki.
O roli "Ognia" w walkach ze Słowakami przeczytasz w:
M. Korkuć, "Zostańcie wierni tylko Polsce... Niepodległościowe oddziały partyzanckie w Krakowskiem (1944-1947)", Kraków 2002, s. 260-263.
Rola "Ognia" w obronie polskiej granicy i w walce ze słowackim podziemiem doceniona została nawet w publikacji PRL-owskiej "Oddali życie w walce o nową Polskę" (red. H. Latowska, Warszawa-Kraków 1987).

Pzdr.
 
User is offline  PMMini Profile Post #33

     
Piro
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.602
Nr użytkownika: 8.580

Stopień akademicki: mgr
Zawód: Dokladajacy do Kotla
 
 
post 5/09/2006, 7:34 Quote Post

QUOTE
Powiedzmy sobie szczerze, że praktycznie wszystkie oddziały partyzanckie kojarzyły Żydów z UB/NKWD

To dla czego tak trudno pojąć, że w ówczesnej atmosferze mogło dochodzić do zabójstw niewinnych ludzi "z klucza propagandowo-stereotypowego" ? Po co na siłę to dzisiaj tłumaczyć ? Może lepiej z pokorą opuścić głowę nad okrutnymi czasami wojny domowej.
Pozdrawiam
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #34

     
Artur P.
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 572
Nr użytkownika: 13.086

Stopień akademicki: magister
Zawód: historyk
 
 
post 5/09/2006, 12:21 Quote Post

QUOTE
To dla czego tak trudno pojąć,że w ówczesnej atmosferze mogło dochodzić do zabójstw niewinnych ludzi "z klucza propagandowo-stereotypowego"???

Mnie akurat łatwo...
QUOTE
Po co na siłę to dzisiaj tłumaczyć, część tych wykrętnych interpretacji zatrąca wręcz o śmieszność ?

Bo każdy wypadek zabójstwa czy likwidacji trzeba zbadać i opisać. Nie można wszystkiego wrzucać do jednego worka.
 
User is offline  PMMini Profile Post #35

     
elias
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 17
Nr użytkownika: 3.822

 
 
post 7/09/2006, 20:25 Quote Post

Witam!
Kuraś i Błyskawica to JEDEN oddział i JEDEN rejon działania, więc proponuję uściślić temat.
Co do opracowań - dziennik cytowany przez Machejka jest wyssaną z palca bajką, natomiast ten, który opublikował Wałach odpowiada odpisowi dziennika znajdującemu się w archiwum IPN. Oryginał zaginał - pewno zasilił zbiory prywatne któregoś z ubeków (podobnie było z materiałami dot. Wiarusów).
Co do Słowaków - problem pogranicza na Spiszu pojawił się już dużo wcześniej, a rekwizycji i karnych wypraw dokonywały np. oddziały AK "Lamparta" i OP "Wilk" w 1944 r. Ogień nie był więc jedynym Słowakożercom, a zasługi Hlinkowej Gardy są chyba Wam znane... Na Spiszu brało się krowy, barany, pieniądze... zorganizowanych mordów nie było.
Do konkluzji nie dojdziemy, ale pomnik Ogniowi należał się - chociażby jako symbol Gorców i Podhala w tamtym czasie, zamiast wystawionym ubekom Organom Hasiora...
Pozdrawiam!
Dawid Golik
P.S. Niestety wspomnienia Twojego Ojca borowiku są mało wartościowe, dość tendencyjnie oddają klimat tamtych lat. Pełne są błędów i niedomówień (sprawa dr Wernera, rozbicie obozu Ognia w lutym 1947 r., przytaczany notatnik). Nie tylko przeczą obecnym ustaleniom, ale także materiałom wytworzonym wówczas przez UB (zarówno PUBP W Nowym Targu, jak i WUBP Kraków).

Ten post był edytowany przez Net_Skater: 9/03/2013, 14:22
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #36

     
magister
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 514
Nr użytkownika: 12.494

Stopień akademicki: magister
Zawód: historyk
 
 
post 9/09/2006, 18:31 Quote Post

To postać kontrowersyjna i nie wiem czy np. zamiast Ognia pomnik nie powinno się wystawić Łupaszce czy Pużakowi. Ale rozumiem środowiska góralskie, lepiej wystawić pomnik Ogniowi niż odpowiedzieć na pytanie ilu goralenvolkowców było informatorami SD i Gestapo, wszak do dziś nie wyjaśniono sprawy udziału goralenvolkowców w wymordowaniu jego rodziny, nie wyjaśniono sprawy tzw. listy Krzeptowskiego czyli spisu ludzi których zesłano do obozów koncentracyjnych skąd część nie wróciła.

Ten post był edytowany przez Net_Skater: 9/03/2013, 14:23
 
User is offline  PMMini Profile Post #37

     
carantuhill
 

Bieskidnik
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 7.028
Nr użytkownika: 12.703

WOJCIECH
Zawód: Galileusz
 
 
post 9/09/2006, 19:09 Quote Post

Tylko Zakopiańczycy popierają nobilitowanie Ognia, w Nowym Targu, gdzie w końcu działał byli przeciw.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #38

     
Allman
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 22
Nr użytkownika: 14.557

 
 
post 10/09/2006, 0:16 Quote Post

QUOTE(carantuhill @ 9/09/2006, 20:09)
Tylko Zakopiańczycy popierają nobilitowanie Ognia, w Nowym Targu, gdzie w końcu działał byli przeciw.
*


Kolego, jeżeli już czerpiesz swoją wiedzę z informacyjnych portali internetowych lub Wikipedii, a wnoszę po twoim pierwszym poście zaczynającym dyskusję o mjr. "Ogniu", że tak jest, to staraj się chociaż cytować te źródła dokładnie.
Przeciwna postawieniu pomnika "Ognia" w Nowym Targu była rada miejska tego miasta, tak jak i w Zakopanem rada miasta podjęła decyzję o jego postawieniu. Pamiętaj, że zdanie radców miejskich tyko w teorii odzierciedla opinie i nastroje społeczeństwa. Radziłbym więc nie ferować tak fundamentalnych ocen w imieniu ludzi rzeczonego regionu, bo tak się składa, że znam kilku Podhalan, od których słyszałem zgoła co innego na temat podejścia społeczeństwa do działalności Zgrupowania "Ognia".
Chcąc zapoznać się szerzej z opiniami tzw. społeczeństwa, zadałem sobie wiele trudu (tracąc przy tym wiele czasu i nerwów) i przeczytałem większość komentarzy na największych portalach internetowych, które podały informację o uroczystości w Zakopanem.
I jakież wnioski? A no takie, że powiedzenie "głupi jak komentarze na onecie" jak ulał zaczęło pasować do komentatorów na wszelkich innych portalach. Wręcz poraziła mnie ignorancja i głupota piszących. Im któryś mniej wiedział, tym więcej miał do powiedzenia i tym częściej sypały się epitety typu "bandyta", "morderca", itp., ale żeby któryś odniósł się do meritum... co to, to nie.
Zaczynam się zastanawiać, czy internetowi komentatorzy już całkowicie zarzucili korzystanie z literatury?!
Przy tak bogatej obecnie bazie materiałowej na temat antykomunistycznego podziemia (w tym Zgrupowania "Błyskawica"), opartej na najnowszych ustaleniach historycznych, materiałach operacyjnych UB i innych formacji zwalczjących podziemie niepodległościowe, zadziwiający jest fakt jak wielu ludzi potrafi robić z siebie idiotów, zamiast najpierw sięgnąć po książki.
Zdaję sobie sprawę, że nie każdy musi chcieć czytać o podziemiu, zdaję też sobie sprawę, że w ogóle dziś czytanie nie jest w modzie, ale według mnie, jak się już o czymś chce mówić, to trzeba dokładnie wiedzić o czym się mówi i zgromadzić na ten temat wiedzę z różnych źródeł.
Ostatnio bardzo modne zrobiło się w dyskusji publicznej zarzucanie historykom IPN tendencyjności w opisywaniu najnowszej historii Polski i tworzenie jej obrazu zgodnie z linią rządzącej partii. Nic dziwnego... tak najprościej usprawiedliwić swoją niewiedzę, zarzucając nieuczciwość publikacjom, których się nawet nie przeczytało.
Mało który z tych "mędrków" zauważył zapewne, że IPN, powołany na mocy ustawy z 18 grudnia 1998 r., powstał faktycznie dopiero z dniem zaprzysiężenia jego Prezesa w dniu 8 czerwca 2000 r. I dopiero wtedy, do "raczkującego" jeszcze Instytutu zaczęły spływać materiały operacyjne UB i powoli zaczęto pracę nad ich opracowywaniem.
Konkludując powyższe, doszedłem w końcu do wniosku, że najlepiej i najuczciwiej będzie (nie mówiąc już o szacunku dla własnego czasu i nerwów), podejmując kolejną polemikę w temacie antykomunistycznego podziemia, już na początku ustalać, na podstawie jakich materiałów będzie toczyć się dyskusja.
W innym przypadku, przynajmniej ja, pasuję już na wstępie. Zaoszczędzony czas poświęcę na kolejną publikację Instytutu Pamięci Narodowej.

--------------------------------------------------------------------
http://podziemiezbrojne.blox.pl

Ten post był edytowany przez Net_Skater: 9/03/2013, 14:29
 
User is offline  PMMini Profile Post #39

     
carantuhill
 

Bieskidnik
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 7.028
Nr użytkownika: 12.703

WOJCIECH
Zawód: Galileusz
 
 
post 10/09/2006, 1:51 Quote Post

Kolego, ja nie muszę korzystać z Internetu, ponieważ rejon działania Ognia leży krok od mojego domu. Jedź do Rabki (takie ładne uzdrowisko) powiedz jaki to Ogień był wspaniały to cię zlinczują.
PS. Przewoźniak stwierdził, że nie dziwią go protesty Słowaków przeciwko honorowaniu Ognia, bo Kuraś walczył o polski Spisz.

Ten post był edytowany przez Net_Skater: 9/03/2013, 14:30
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #40

     
elias
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 17
Nr użytkownika: 3.822

 
 
post 10/09/2006, 9:16 Quote Post

Witam ponownie!
Allman, niestety pomimo dość osobistego podejścia do "żołnierzy wyklętych" muszę Cię zmartwić i powiedzieć, że z Ogniem na Podhalu i w Gorcach nie jest tak klarownie jak nam sie wydaje. Czasy wojny sprawiły, że demoralizacja sięgnęła szczytów, nawet wśród ludzi walczących o słuszną sprawę. Ponadto tzw. sztab zgrupowania nie zawsze był w stanie panować nad dyscypliną poszczególnych kompanii, a szczególnie współpracowników... Wielu z nich częściowo na konto Ognia popełniało pospolite przestępstwa. Znam kilku takich łączników z terenu Ochotnicy, którzy byli rzeczywiście "grandziarzami" jeśli wiecie o co mi chodzi. Nie zmienia to jednak faktu, że większość ludzi, zwłaszcza tych, którzy bezpośrednio zetknęli się z prawdziwymi partyzamtami i samym Ogniem wspomina go bardzo dobrze. I nawet jeśli można mówić o kontrowersjach wokół tej postaci, to takich kontrowersji nie ma w stosunku do UB i KBW - wszyscy zgodnie twierdzą, że byli to zbrodniarze i mordercy...
Co do Nowego Targu - dużą rolę odgrywa tam nastawione "antyogniowo" środowisko kombatantów AK. Mają oni swoje racje, których nie da rady przeskoczyć w merytorycznej dyskusji. Dlatego też w Zakopanem było łatwiej niż w samym Mieście, czy też w rodzinnym Waksmundzie (tam to dopiero ludzie są podzieleni).
Allman - historycy IPN żeby odkazić zafałszowaną przez lata historię muszą najpierw lekko wybielić tamte czasy, tak, żeby można było na poziomie "zero" pisać dzieje poszczególnych ludzi, grup... Ale oni też czasem trafiają na fakty, które nie można zrzucić tylko na komunistyczną propagandę. Sam nie raz próbowałem sobie wytłumaczyć coś, jako przekłamanie, ale czasem trzeba pogodzić się z tym, że było różnie. Grunt, żeby pamiętać po czyjej stronie była racja i kto w tej "małej wojnie" był prawdziwym agresorem, a kto ściganą ofiarą...


Ten post był edytowany przez Net_Skater: 9/03/2013, 14:31
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #41

     
Allman
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 22
Nr użytkownika: 14.557

 
 
post 10/09/2006, 10:24 Quote Post

QUOTE(elias @ 10/09/2006, 10:16)
Allman - historycy IPN żeby odkazić zafałszowaną przez lata historię muszą najpierw lekko wybielić tamte czasy, tak, żeby można było na poziomie "zero" pisać dzieje poszczególnych ludzi, grup... Ale oni też czasem trafiają na fakty, które nie można zrzucić tylko na komunistyczną propagandę. Sam nie raz próbowałem sobie wytłumaczyć coś, jako przekłamanie, ale czasem trzeba pogodzić się z tym, że było różnie. Grunt, żeby pamiętać po czyjej stronie była racja i kto w tej "małej wojnie" był prawdziwym agresorem, a kto ściganą ofiarą...


Witam !!
Po latach zajmowania się tematem powojennego podziemia, doszedłem niestety do wniosku, że wszędzie w tym kraju, gdzie ono działało, znajdą się ludzie gotowi człowieka zlinczować za samo mówienie o Nich dobrze. Mimo to wielu żołnierzy tego podziemia, bardzo często twierdzi, że wśród swoich przeciwników spotykali często przyzwoitych ludzi.
Mocno mnie nie dziwi takie zacietrzewienie, bo jeszcze nie spotkałem się z byłymi utrwalaczami władzy ludowej, aparatczykami, donosicielami lub ich potomkami, którzy by powiedzieli o swojej lub swoich przodków działalności źle. Oni są (i pewnie do grobowej deski będą) święcie przekonani, że robili dobrze i w dobrej wierze, nawet gdy przy tym zrywali komuś paznokcie lub strzelali w tył głowy.
Obecni badacze nie unikają poruszania kontrowersyjnych tematów z tamtego okresu i opisują też „czarne karty” podziemia. To, że znają i opisują historię Polski taką jaką była faktycznie (a nie jak by chcieli nadal ją widzieć co niektórzy), a przy tym darzą ludzi o których piszą szacunkiem (bo jest za co !!), nie stanowi podstawy do zarzucania im tendencyjności. Jak w takim razie nazwać cały ten bełkot wydany przed 1989 r.?! Historycy IPN mogą czasem się mylić (wszak mylić się jest rzeczą ludzką), ale dam sobie rękę uciąć, że nie robią tego świadomie i z premedytacją.
Ja, w każdym bądź razie, po tysiąckroć bardziej wierzę obecnym badaczom z IPN niż tym, którzy tą epokę stworzyli taką jaką była.
Przykro mi to stwierdzać, ale jeśli ktoś kłamał przez 50 lat, to trudno aby wymagał by mu uwierzono, nawet jeśli teraz mówi prawdę. Ja osobiście komunistom i ich poputczikom nie wierze, a im więcej się dowiaduję, tym bardziej się to we mnie utwierdza.
Co do ostatniego zdania, zgadzam się z tobą całkowicie: w tamtych czasach strony dobra i zła były wyraźnie określone i jeżeli ktoś próbuje to relatywizować, nie jest godny by w ogóle z nim podejmować dyskusję.


Ten post był edytowany przez Net_Skater: 9/03/2013, 14:34
 
User is offline  PMMini Profile Post #42

     
magister
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 514
Nr użytkownika: 12.494

Stopień akademicki: magister
Zawód: historyk
 
 
post 7/04/2007, 15:32 Quote Post

Jedna uwaga: "Ogień" z zaciętością likwidował nie jakiś mitycznych Słowaków lecz członków Gwardii Hlinkowej czyli słowackiego SS, wielu z nich miało polską, żydowską, romską krew na rękach.

Ten post był edytowany przez Net_Skater: 9/03/2013, 14:35
 
User is offline  PMMini Profile Post #43

     
Ironside
 

VIII ranga
********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 4.304
Nr użytkownika: 8.937

 
 
post 10/04/2007, 8:28 Quote Post

Ja nie mam zdania na temat tej postaci. Bo i jak można sobie wyrobić zdanie, gdy słyszy sie zewsząd tak SPRZECZNE opinie, i to nawet (a może przede wszystkim) z ust naocznych świadków jego działalności?
 
User is offline  PMMini Profile Post #44

     
carantuhill
 

Bieskidnik
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 7.028
Nr użytkownika: 12.703

WOJCIECH
Zawód: Galileusz
 
 
post 28/08/2007, 16:06 Quote Post

QUOTE(Ironside @ 10/04/2007, 8:28)
Ja nie mam zdania na temat tej postaci. Bo i jak można sobie wyrobić zdanie, gdy słyszy sie zewsząd tak SPRZECZNE opinie, i to nawet (a może przede wszystkim) z ust naocznych świadków jego działalności?
*



Wystarczy wspomnieć, że jego pomnik w Zakopcu potrzebuje ochrony policji dry.gif Czemu nie postawiono w Waksmundzie, w Gorcach? Nocy by nie przetrwał cały. Kuraś był takim watażką wojennym, podobnym do tych z wojny jugosłowiańskiej, a nie bohaterem. Być może był chory psychicznie, a przyczyna tego było albo wymordowanie jego rodziny przez Niemców albo nieszczęśliwa miłość do tej słynnej Zośki. Jego oddział napadał na okoliczną ludność zabierając żywność, pacyfikował wioski słowackie, zabijając kobiety i dzieci, a o mordowaniu Żydów niech świadczy choćby fakt, że jego zastępca już po wojnie mówił, że walczyli o Polskę bez komunistów i Żydów... Fajnego Polska dostała bohatera...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #45

20 Strony < 1 2 3 4 5 > »  
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej