Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
4 Strony  1 2 3 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Żołnierze LWP polegli z rąk Podziemia
     
BlackJack
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 79
Nr użytkownika: 90.874

Jacek
Zawód: technik hotelarstwa
 
 
post 28/02/2016, 18:03 Quote Post

Witam! Chciałbym poruszyć dość kontrowersyjny temat, chodzi o żołnierzy Wojska Polskiego z frontu wschodniego/"ludowego" Wojska Polskiego, którzy zginęli lub polegli z ręki/w star ciu z podziemiem antykomunistycznym, w latach 1944-47. Są takie przypadki, gdzie żołnierz Armii Berlinga byli atakowani w czasie wojny lub powojnie zdemobilizowani. Bo znam taki przykład ppor. Stefanii Jacheć, która zginęła 9 kwietnia 1945 roku, postrzelone w tył w głowy przez nieznanego sprawce/sprawców. Tutaj link kosciuszkowcy.info/stefania-jachec. Czy ktoś ma jakaś wiedzę w tym temacie? Znacie więcej takich przypadków począwszy od lipca 1944 r.?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #1

     
Bartłomiej Rychlewski
 

naczelny opluwacz , wróg ludzkości postępowej
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.116
Nr użytkownika: 7.736

Stopień akademicki: mgr nauk tajemnych
Zawód: prawnik oprawca
 
 
post 28/02/2016, 18:19 Quote Post

Szersze zestawienie znajdziesz w :

1. Polegli w walce o władzę ludową - Warszawa, Książka i Wiedza 1970
2.Korpus Bezpieczeństwa Wewnętrznego - M. Jaworski Warszawa Wydawnictwo MON 1984

W tej pierwszej pozycji jest napisane, że Jacheć Stefania została zabita 30.04.1945 przez ,,bojówkę NSZ"

O jakie przypadki pytasz - doprecyzuj , bo skoro nie wiemy kto,kiedy,w jakich okolicznościach i dlaczego ją zabił to nie wiemy do czego się odnosić
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #2

     
BlackJack
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 79
Nr użytkownika: 90.874

Jacek
Zawód: technik hotelarstwa
 
 
post 28/02/2016, 18:29 Quote Post

QUOTE(Bartłomiej Rychlewski @ 28/02/2016, 19:19)
Szersze zestawienie znajdziesz w :

1. Polegli w walce o władzę ludową - Warszawa, Książka i Wiedza 1970
2.Korpus Bezpieczeństwa Wewnętrznego - M. Jaworski Warszawa Wydawnictwo MON 1984

W tej pierwszej pozycji jest napisane, że Jacheć Stefania została zabita 30.04.1945 przez ,,bojówkę NSZ"

O jakie przypadki pytasz - doprecyzuj , bo skoro nie wiemy kto,kiedy,w jakich okolicznościach i dlaczego  ją zabił  to nie wiemy do czego się odnosić
*



Dziękuję za odpowiedź. A nowszych źródeł po 1989 roku pewnie nie ma o tym na temat nie ma?

No to jest nieścisłość bo zginęła raczej 9 kwietnia 1945 roku, wedle Marii Wójcik. Kobiety-żołnierze 1. i 2. Armii WP : biografie i wspomnienia. Lublin, 2010. No i tam pada przez prawdopodobnie przez NSZ lub inny oddział.

Przypadek jak ten, gdy Armia Berlinga znalazłeś w Polsce zabużańskiej od lipca 1944 roku. Z wywiadu z por. Hanną Szelewicz wynika, że pod Lublinem 1944 lipcu byli ostrzeliwani przez podziemie przez NSZ i szukam, m.in. o takich przypadkach czy jak w przypadku Stefanii Jacheć.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #3

     
Bartłomiej Rychlewski
 

naczelny opluwacz , wróg ludzkości postępowej
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.116
Nr użytkownika: 7.736

Stopień akademicki: mgr nauk tajemnych
Zawód: prawnik oprawca
 
 
post 28/02/2016, 18:44 Quote Post

Ja się zastanawiam za to na jakiej podstawie napisano , że strzelali do niej Żołnierze NSZ ( czy miała jakiś wyrok lub ostrzreżenie wydane właśnie przez NSZ). Równie dobrze mogli to być Ukraińcy, zwykli bandyci albo żołnierz sowiecki, którego zaloty np odrzuciła.

Jedyna przesłanka świadczącą być może o politycznym podtekście zabójstwa może być fakt jej służby jako ,,Politruczki" - choć i w tym przypadku zabóją mógł być żołnierz L(WP) , któremu , albo którego koledze Pani ta w jakiś sposób zaszkodziła albo dokuczyła ( ,,Politrucy", z tego co wiem nie cieszyli sie specjalną miłością szeregowych L(WP) .
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #4

     
BlackJack
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 79
Nr użytkownika: 90.874

Jacek
Zawód: technik hotelarstwa
 
 
post 28/02/2016, 18:55 Quote Post

QUOTE(Bartłomiej Rychlewski @ 28/02/2016, 19:44)
Ja się zastanawiam za to na jakiej podstawie napisano , że strzelali do niej Żołnierze NSZ ( czy miała jakiś wyrok  lub ostrzreżenie wydane właśnie przez NSZ). Równie dobrze mogli to być Ukraińcy, zwykli bandyci albo żołnierz sowiecki, którego zaloty np odrzuciła.

Jedyna przesłanka świadczącą być może o politycznym podtekście zabójstwa może być fakt jej służby jako ,,Politruczki" - choć i w tym przypadku zabóją mógł być żołnierz L(WP) , któremu , albo którego koledze Pani ta w jakiś sposób zaszkodziła albo dokuczyła ( ,,Politrucy", z tego co wiem nie cieszyli sie specjalną miłością szeregowych L(WP) .
*



Sam fakt byciu w mundurze polskim bez orzełka, mógł być przesłanką do zabicia choć nie zawsze. Wątpię, aby w Lublinie działało jakieś UPA, podobnie wątpię by została przez polskich zołnierzy. Raczej wskazuję na polskie podziemie być może były partyzantów, bo w ich opinii mogły być "sowieckie pachołki". Choć ustalenie sprawcy może być trudne bo mogą już nie żyć.

Z ostatnim się zgadzam zdaniem, że szeregowi nie darzyli sympatią oficerów politycznych (jest w tym mowa w publikacji Grzelaka, Stańczyka, Zwolińskiego, "Armia Berlinga i Żymierskiego, 2002), choć różni co oficerowie byli. Funkcja ppor. jako "politruka" polegało na bycie nauczycielką języka polskiego dla oficerów radzieckich oddelegowanych w (L)WP, ale też walczyła na froncie pod Magnuszewem czy Puławami. Więc nie była typowym oficerem politycznym.

Ten post był edytowany przez BlackJack: 28/02/2016, 18:57
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #5

     
Bartłomiej Rychlewski
 

naczelny opluwacz , wróg ludzkości postępowej
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.116
Nr użytkownika: 7.736

Stopień akademicki: mgr nauk tajemnych
Zawód: prawnik oprawca
 
 
post 28/02/2016, 19:25 Quote Post

QUOTE(BlackJack @ 28/02/2016, 19:55)
Sam fakt byciu w mundurze polskim bez orzełka, mógł być przesłanką do zabicia choć nie zawsze.


Nie spotkałem się nigdy z zabójstwem żołnierza czy oficera (L)WP tylko za noszenie na czapce ,,Kuricy"

CODE
Wątpię, aby w Lublinie działało jakieś UPA, podobnie wątpię by została przez polskich zołnierzy. Raczej wskazuję na polskie podziemie być może były partyzantów, bo w ich opinii mogły być "sowieckie pachołki". Choć ustalenie sprawcy może być trudne bo mogą już nie żyć.


W Lublinie byli Ukraińcy i ci z UPA też. Nie jest też tak , ze żołnierze podziemia wrogo traktowali tych z ,,ludowego" - doskonale rozumieli, że ci do służby zostali zmuszeni , że większość z nich w ,,głebokim poważaniu" ma Związek Sowiecki i cały aparat polityczny

CODE
Funkcja ppor. jako "politruka" polegało na bycie nauczycielką języka polskiego dla oficerów radzieckich oddelegowanych w (L)WP, ale też walczyła na froncie pod Magnuszewem czy Puławami. Więc nie była typowym oficerem politycznym.


Być może tak, ale być może to była tylko ,,przykrywka" , a być może była kochanką jakiegośważnego oficera i komuś zaszkodziła. Raz jeszcze pytam jakie są przesłanki do tego by jej zabójstwo przypisywać właśnie NSZ ?

Ten post był edytowany przez Sarissoforoj: 28/02/2016, 19:26
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #6

     
Net_Skater
 

VIII ranga
********
Grupa: Supermoderator
Postów: 4.458
Nr użytkownika: 1.980

Stopień akademicki: Scholar & Gentleman
Zawód: Byly podatnik
 
 
post 2/03/2016, 18:40 Quote Post

Bartlomieju, zaczynasz tworzyc.
W pierwszym poscie watka uzytkownik BlackJack wymienil imie, nazwisko I stopien oficera LWP I napisal, ze zginela zastrzelona przez nieznanych sprawcow.
W odpowiedzi na to napisales, ze:
QUOTE
1. Polegli w walce o władzę ludową - Warszawa, Książka i Wiedza 1970
(...)
W tej pierwszej pozycji jest napisane, że Jacheć Stefania została zabita 30.04.1945 przez ,,bojówkę NSZ"

W odpowiedzi BlackJack napisal, ze:
QUOTE
No to jest nieścisłość bo zginęła raczej 9 kwietnia 1945 roku, wedle Marii Wójcik. Kobiety-żołnierze 1. i 2. Armii WP : biografie i wspomnienia. Lublin, 2010. No i tam pada prawdopodobnie przez NSZ lub inny oddział.

Czyli mamy dwa zrodla dotyczace tego samego oficera. Pierwsze stwierdza, ze Stefania Jachec zostala zabita przez - cytuje - "bojowke NSZ", drugie zrodlo stwierdza, ze sprawca bylo "prawdopodobnie NSZ lub inny oddzial". Roznia sie daty wydarzenia - ale nie o datach piszecie.
Zaraz po powyzszym zaczynasz domniemywac:
QUOTE
Ja się zastanawiam za to na jakiej podstawie napisano , że strzelali do niej Żołnierze NSZ ( czy miała jakiś wyrok lub ostrzreżenie wydane właśnie przez NSZ). Równie dobrze mogli to być Ukraińcy, zwykli bandyci albo żołnierz sowiecki, którego zaloty np odrzuciła.

- i w ostatnim poscie - oprocz ponownego domniemania - zapytujesz:
QUOTE
Być może tak, ale być może to była tylko ,,przykrywka" , a być może była kochanką jakiegośważnego oficera i komuś zaszkodziła. Raz jeszcze pytam jakie są przesłanki do tego by jej zabójstwo przypisywać właśnie NSZ ?

Do kogo adresujesz pytanie w ostatnim zdaniu ? Do BlackJacka ? Zly adresat bo Black Jack nie jest autorem publikacji "Polegli o wladze ludowa" i "Kobiety-żołnierze 1. i 2. Armii WP : biografie i wspomnienia. Lublin" 2010 - i nie dostarczy zadnych dodatkowych informacji.
Wiec nie fantazjujmy o sprawcach i przyczynach smierci. por. Jachec bo to do niczego konkretnego nie prowadzi.
Momi zdaniem jedyna - i to subiektywna - przeslanka do kwestionowania zaangazowania sie NSZ w smierc porucznika jest zrodlo "Polegli o wladze ludowa". Wydane bylo w 1970 roku a wiec ze zrozumialych, politycznych powodow wskazanie NSZ na sprawce byloby wytlumaczalne. W literaturze tych czasow oni byli zawsze bee. Drugie zrodlo, ksiazka wydana w 2010 juz nie jest taka stanowcza w tym temacie. "Prawdopodobnie NSZ lub inny oddzial".
Wspomniane tu przez BlackJacka UP jest przypuszczeniem spekulatywnym - tak samo zreszta jak twoja odpowiedz na to.
Ubogosc danych w zrodlach stawia omawiana sprawe w pozycji niemozliwej do rozwiklania.

N_S
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #7

     
Bartłomiej Rychlewski
 

naczelny opluwacz , wróg ludzkości postępowej
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.116
Nr użytkownika: 7.736

Stopień akademicki: mgr nauk tajemnych
Zawód: prawnik oprawca
 
 
post 5/03/2016, 8:34 Quote Post

Szanowny Panie Moderatorze !

Odpowiadając na pańskie pytanie ( a nie broń Boże komentując pańską wypowiedź) uprzejmie informuję, iż moim zdaniem to co jest Pan łaskaw nazywać ,,fantazjowaniem" lubo ,,tworzeniem" ja nazywam po prostu dociekliwością w poszukiwaniu faktów oraz wątku przyczynowo - skutkowego, które to jak uczyli mnie moi nauczyciele historii są podstawą tej nauki.

Skoro nie wiadomo, o czym Pan sam pisze, z czyich rąk zginęła S. Jacheć, to czemu przypisuje się ( ktoś w obu przypadkach,wg. mnie bez żadnych dowodów wskazał NSZ) jej śmierć NSZ.

Pytanie zaś kieruje do wszystkich użytkowników forum , bo być może ktoś z nich ma większą wiedzę na ten temat niż ja i dlatego, że chyba między innymi po to to forum istnieje .

Niech Pan nie zabija dyskusji , zwłaszcza kiedy toczy się ona w sposób rzeczowy i spokojny.

Ten post był edytowany przez Bartłomiej Rychlewski: 5/03/2016, 8:36
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #8

     
konto usunięte 051218
 

Unregistered

 
 
post 5/03/2016, 9:58 Quote Post

QUOTE
Z wywiadu z por. Hanną Szelewicz wynika, że pod Lublinem 1944 lipcu byli ostrzeliwani przez podziemie przez NSZ i szukam, m.in. o takich przypadkach czy jak w przypadku Stefanii Jacheć.

Zbyt daleko idące uproszczenie - nie ma żadnych dowodów, że za śmiercią Jacheć stali członkowie NSZ.

No i to sformowanie:

W pierwszych dniach kwietnia 1945 r. otrzymała kilka dni urlopu, by odwiedzić w Zamościu swoją rodzinę, która znalazła się tam wśród pierwszych repatriantów z Kresów Wschodnich. Ponieważ repatrianci znajdowali się w bardzo ciężkich warunkach bytowych, Stefania za­brała ze sobą brata, 15-letniego Bronisława. Z nim wracała do War­szawy przez Lublin. Stał się on jedynym świadkiem jej tragicznej śmierci. W dniu 9. kwietnia 1945 r. na ulicy Lublina, w pobliżu domu, gdzie czekał na nią brat, dosięgła ją skrytobójcza kula w tył głowy. Chyba tylko dlatego, że nosiła mundur armii Berlinga. Po trudach zesłania i frontu, przejściu tysięcy kilometrów, zginęła z rąk niezna­nego rodaka.

Emocjonalna, fabularyzowana notka, jakby rodem z PRL-u ("skrytobójcza kula", "zginęła z rąk nieznanego rodaka"). A skąd wiadomo, że rodaka ? Mógł to być faktycznie żołnierz WiN, lub zwykły szabrownik, ale mógł to być również pijany żołnierz RKKA lub NKWD, których ówczesny Lublin był wtedy pełny.
 
Post #9

     
Artur P.
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 572
Nr użytkownika: 13.086

Stopień akademicki: magister
Zawód: historyk
 
 
post 5/03/2016, 13:51 Quote Post

QUOTE
Emocjonalna, fabularyzowana notka, jakby rodem z PRL-u ("skrytobójcza kula", "zginęła z rąk nieznanego rodaka"). A skąd wiadomo, że rodaka ? Mógł to być faktycznie żołnierz WiN, lub zwykły szabrownik, ale mógł to być również pijany żołnierz RKKA lub NKWD, których ówczesny Lublin był wtedy pełny.


Dokładnie. Ten okres to ogromna fala przestępczości, maruderstwa, różnych porachunków i przede wszystkim ekscesów czerwonoarmistów. Poza tym, gdy analizujemy źródła resortowe z 1945 r. (czy też późniejsze publikacja z cyklu "Polegli za władzę ludową"), to się okaże, że większość zabójstw dokonały "bandy NSZ" (oczywiście nieustalone). Jest jeszcze inna strona medalu. Aparat terenowy BP często w tym okresie nie rozróżniał AK i NSZ, np. tak znane oddziały/zgrupowania jak "Orlika" czy "Zapory" z Lubelszczyzny określane są nierzadko w raportach jako "NSZ".

Poza tym nie mogę zrozumieć źródła kontrowersji przywołanych w poście Black Jack'a. WP zostało skierowane do walki z polskim podziemiem i tyle w temacie.

Ktoś pominął jednak istotną część jej biogramu:
QUOTE
w styczniu 1944 r. skierowano ją do wydziału poli­tyczno-wychowawczego 3. pal, gdzie głównym jej zadaniem było uczenie języka polskiego oficerów radzieckich (często z pochodzenia Polaków) przydzielonych do Wojska Polskiego [...] W grudniu 1944 r. została przeniesiona na stanowisko szefa kancelarii wydziału organizacyjnego Głównego Za­rządu Polityczno-Wychowawczego WP w Lublinie


Co z tego wynika? Była politrukiem. Była to kategoria żołnierzy WP, którym podziemie nie dawało pardonu. Oni odpowiadali za indoktrynację w szeregach WP, dlatego też byli traktowani na równi z funkcjonariuszami UBP. Przykłady z całej Polski pokazują, że gdy żołnierze poddawali się partyzantom, większość poszczano wolno... z wyjątkiem przedstawicieli Zarządu Polit.-Wych.

Ten post był edytowany przez Artur P.: 5/03/2016, 13:59
 
User is offline  PMMini Profile Post #10

     
Net_Skater
 

VIII ranga
********
Grupa: Supermoderator
Postów: 4.458
Nr użytkownika: 1.980

Stopień akademicki: Scholar & Gentleman
Zawód: Byly podatnik
 
 
post 5/03/2016, 23:49 Quote Post

QUOTE
Skoro nie wiadomo, o czym Pan sam pisze, z czyich rąk zginęła S. Jacheć, to czemu przypisuje się ( ktoś w obu przypadkach,wg. mnie bez żadnych dowodów wskazał NSZ) jej śmierć NSZ.

Wydaje mi sie, ze ten aspekt sprawy zostal juz omowiony wiec nie jest zasadne ponowne jego poruszanie.

Natomiast informacja podana przez Daniel P. (S. Jachec byla politrukiem) moze byc przeslanka w zrozumieniu motywu wydarzenia. Ale uzywam okreslenia "moze byc" - bo to nie wyklucza innych motywow. Powtorze samego siebie: ubogosc danych w zrodlach stawia omawiana sprawe w pozycji niemozliwej do rozwiklania.

N_S
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #11

     
Bartłomiej Rychlewski
 

naczelny opluwacz , wróg ludzkości postępowej
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.116
Nr użytkownika: 7.736

Stopień akademicki: mgr nauk tajemnych
Zawód: prawnik oprawca
 
 
post 6/03/2016, 9:34 Quote Post

[quote=Net_Skater,6/03/2016, 0:49]

CODE
Wydaje mi sie, ze ten aspekt sprawy zostal juz omowiony  wiec nie jest zasadne ponowne jego poruszanie.


Z całym szacunkiem, ale nie , ten aspekt nie został omówiony , a jedynie Pan tak uznał oraz dwa źródła pisane ( mało wiarygodne). Nikt nigdzie nie dowiódł, ze tę panią zabili żołnierze NSZ , a jeżeli nie jest to dowiedzione to kwestia pozostaję otwartą . To nieprofesjonalne i niesprawiedliwe - jak czegoś nie wiemy , to to omawiamy i dyskutujemy o tym , by ustalić stan faktyczny , a nie przyjmujemy że zrobiły to NSZ , bo były ,,brzydkie albo niedobre"

CODE
Natomiast informacja podana przez Daniel P. (S. Jachec byla politrukiem) moze byc przeslanka w zrozumieniu motywu wydarzenia. Ale uzywam okreslenia "moze byc" - bo to nie wyklucza innych motywow. Powtorze samego siebie: ubogosc danych w zrodlach stawia omawiana sprawe w pozycji niemozliwej do rozwiklania.


W 4 poście dej dyskusji napisałem tak :

,,Jedyna przesłanka świadczącą być może o politycznym podtekście zabójstwa może być fakt jej służby jako ,,Politruczki" - choć i w tym przypadku zabóją mógł być żołnierz L(WP) , któremu , albo którego koledze Pani ta w jakiś sposób zaszkodziła albo dokuczyła ( ,,Politrucy", z tego co wiem nie cieszyli sie specjalną miłością szeregowych L(WP) ." Chyba więc Pan nie doczytał.

Nie zgadzam się także ze stwierdzeniem , że nie ma nic więcej na ten temat w źródłach ( w domyśle - dalsza dyskusja jest bezcelowa, najlepiej wątek zakończyć) - to my uczestnicy tej dyskusji na razie nie wiemy więcej , ale może dzięki temu, ze temat omawiamy , dowiemy sie więcej od kogoś , kto ma na ten temat wiedzę szerszą .
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #12

     
Net_Skater
 

VIII ranga
********
Grupa: Supermoderator
Postów: 4.458
Nr użytkownika: 1.980

Stopień akademicki: Scholar & Gentleman
Zawód: Byly podatnik
 
 
post 6/03/2016, 11:17 Quote Post

Bartlomiej:
w dyskusji zostaly wymienione dwa zrodla. Tylko dwa. Zostalo dokladnie opisane co takiego mowia obydwa zrodla w tematyce sprawcy wydarzenia. Dyskutanci - wlaczajac ciebie - przedstawili wlasne przypuszczenia w tej sprawie.
Jesli wiesz cos wiecej konkretnego na temat sprawcy/sprawcow wydarzenia to przedstaw to tutaj. Nikt niczego nie przyjal w dyskusji na ten temat za pewnik i nikt nie upiera sie, ze sprawca bylo NSZ.
Twoja interpretacja mojego tekstu jest bledna: "doczytalem" o "politruku" i wyraznie napisalem, ze to moze byc przeslanka. Ten motyw ma sens - ale jest wylacznie poszlaka, bez twardych dowodow.
Oczywistym jest, ze jezeli ktos bedzie wiedzial wiecej to pomoze to w rozwiazaniu sprawy. Ten watek czeka wiec na takiego "ktosia".

N_S
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #13

     
BlackJack
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 79
Nr użytkownika: 90.874

Jacek
Zawód: technik hotelarstwa
 
 
post 8/03/2016, 17:52 Quote Post

QUOTE(Artur P. @ 5/03/2016, 14:51)
QUOTE
Emocjonalna, fabularyzowana notka, jakby rodem z PRL-u ("skrytobójcza kula", "zginęła z rąk nieznanego rodaka"). A skąd wiadomo, że rodaka ? Mógł to być faktycznie żołnierz WiN, lub zwykły szabrownik, ale mógł to być również pijany żołnierz RKKA lub NKWD, których ówczesny Lublin był wtedy pełny.


Dokładnie. Ten okres to ogromna fala przestępczości, maruderstwa, różnych porachunków i przede wszystkim ekscesów czerwonoarmistów. Poza tym, gdy analizujemy źródła resortowe z 1945 r. (czy też późniejsze publikacja z cyklu "Polegli za władzę ludową"), to się okaże, że większość zabójstw dokonały "bandy NSZ" (oczywiście nieustalone). Jest jeszcze inna strona medalu. Aparat terenowy BP często w tym okresie nie rozróżniał AK i NSZ, np. tak znane oddziały/zgrupowania jak "Orlika" czy "Zapory" z Lubelszczyzny określane są nierzadko w raportach jako "NSZ".

Poza tym nie mogę zrozumieć źródła kontrowersji przywołanych w poście Black Jack'a. WP zostało skierowane do walki z polskim podziemiem i tyle w temacie.

Ktoś pominął jednak istotną część jej biogramu:
QUOTE
w styczniu 1944 r. skierowano ją do wydziału poli­tyczno-wychowawczego 3. pal, gdzie głównym jej zadaniem było uczenie języka polskiego oficerów radzieckich (często z pochodzenia Polaków) przydzielonych do Wojska Polskiego [...] W grudniu 1944 r. została przeniesiona na stanowisko szefa kancelarii wydziału organizacyjnego Głównego Za­rządu Polityczno-Wychowawczego WP w Lublinie


Co z tego wynika? Była politrukiem. Była to kategoria żołnierzy WP, którym podziemie nie dawało pardonu. Oni odpowiadali za indoktrynację w szeregach WP, dlatego też byli traktowani na równi z funkcjonariuszami UBP. Przykłady z całej Polski pokazują, że gdy żołnierze poddawali się partyzantom, większość poszczano wolno... z wyjątkiem przedstawicieli Zarządu Polit.-Wych.
*



Tylko notatka w publikacji w 2010 roku, nie jest PRL-owska, a autorka zweryfikowała wydarzenia na podstawie materiałów oraz świadków. Tego dnia, w tym czasie w Lublinie nie było czerwonoarmistów i ile w tym miejscu jacyś byli. Przypominam też, że był tok 1945 i 9 kwietnia czyli jeszcze czas II WŚ, a walka WP z podziemia zaczęła po zakończeniu II WŚ, gdy wojsko wracało z frontu i to nie całe Wojsko Polskie z podziemiem. Więc nie walczyła z podziemiem. To, że uczyła języków oficerów to nie jest grzech. Niektórzy probują usprawiedliwić zabójstwo i odsunąć nawet cień podejrzenie, że to mogło być "robota" podziemia antykomunistycznego. Nie ma ludzi kryształowych, nie ma historii czarno-białej, tylko są odcienie szarości. Czy w tym temacie czy innym warto koledzy jednak zachować obiektywizm.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #14

     
Fuser
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.105
Nr użytkownika: 15.418

 
 
post 8/03/2016, 18:10 Quote Post

QUOTE(BlackJack @ 8/03/2016, 18:52)
nie ma historii czarno-białej, tylko są odcienie szarości. Czy w tym temacie czy innym warto koledzy jednak zachować obiektywizm.
*


Czarno-biała historia to fundament "polityki historycznej", za którą niektórzy bardzo tęsknią.
 
User is offline  PMMini Profile Post #15

4 Strony  1 2 3 > »  
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej