Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Akcja pociągowa/wagonowa
     
szczypiorek
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.354
Nr użytkownika: 74.357

Stopień akademicki: mgr
 
 
post 26/07/2014, 10:10 Quote Post

W kilku publikacjach dotyczących okresu powojennego natknąłem się na opis wydarzeń określanych jako "akcja pociągowa" względnie "akcja wagonowa".

Tu akurat cytat z Marka Edelmana (z hasła wiki o NSZ) :

QUOTE
A akcja wagonowa? Jak jechałem do Kielc po pogromie, to na wszystkich stacjach były zasadzki – niezależnie od tego, co się działo w Kielcach. Wyciągali z pociągów i zabijali. Ciężarówka jechała i to samo. Wyławiali Żydów. Mówili: Żydów i komunistów .

http://pl.wikipedia.org/wiki/Narodowe_Si%C...ne_po_1944_roku

Czy owa akcja pociągowa miała jakiś skoordynowany charakter, kto ją organizował, jaki był jej cel ? I czy przypadki mordowania Żydów były "skutkiem ubocznym" czy po prostu były takie rozkazy ? A może w ogóle to wymysł jakiejś propagandy, albo opaczna interpretacja niepowiązanych ze sobą incydentów ?

Ten post był edytowany przez szczypiorek: 26/07/2014, 10:20
 
User is offline  PMMini Profile Post #1

     
Bartłomiej Rychlewski
 

naczelny opluwacz , wróg ludzkości postępowej
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.116
Nr użytkownika: 7.736

Stopień akademicki: mgr nauk tajemnych
Zawód: prawnik oprawca
 
 
post 26/07/2014, 14:33 Quote Post

QUOTE(szczypiorek @ 26/07/2014, 11:10)
W kilku publikacjach dotyczących okresu powojennego natknąłem się na opis wydarzeń określanych jako "akcja pociągowa" względnie "akcja wagonowa".

Tu akurat cytat z Marka Edelmana (z hasła wiki o NSZ) :

QUOTE
A akcja wagonowa? Jak jechałem do Kielc po pogromie, to na wszystkich stacjach były zasadzki – niezależnie od tego, co się działo w Kielcach. Wyciągali z pociągów i zabijali. Ciężarówka jechała i to samo. Wyławiali Żydów. Mówili: Żydów i komunistów .

http://pl.wikipedia.org/wiki/Narodowe_Si%C...ne_po_1944_roku

Czy owa akcja pociągowa miała jakiś skoordynowany charakter, kto ją organizował, jaki był jej cel ? I czy przypadki mordowania Żydów były "skutkiem ubocznym" czy po prostu były takie rozkazy ? A może w ogóle to wymysł jakiejś propagandy, albo opaczna interpretacja niepowiązanych ze sobą incydentów ?
*



Nigdy i nigdzie nie spotkałem żadnego rozkazu czy raportu z ,,akcji pociągowej" i między innymi dlatego uważam ją za mit - to znaczy uważam, że nie było żadnej zorganizowanej odgórnie akcji nakazującej likwidację Żydów. Opowieści p Edelmana traktuję także z dużą ostrożnością , bo twierdzę że w tym wskazanym przypadku wykazał się dużą fantazją, bądż pomylił osoby dramatu.

Więcej po weekendzie - połowica zapragnęła ,,na łono" się udać.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #2

     
szczypiorek
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.354
Nr użytkownika: 74.357

Stopień akademicki: mgr
 
 
post 26/07/2014, 18:32 Quote Post

Niemniej co się czyta o losach polskich Żydów po wojnie to co i rusz spotyka się przykłady takich działań. Pierwsza z brzegu sprawa, która mi przychodzi do głowy to wspomnienia Philipa Bialovitza. Bialovitz uczestniczył w powstaniu w sobiborskim getcie. Po ucieczce przeżył między innymi dzięki Polakom (o czym wielokrotnie wspomina). Z drugiej strony nasi rodacy (jeśli wierzyć jego opowieściom) niejednokrotnie dybali na jego mienie, zdrowie a bywało i życie. W opublikowanej przez niego książce ("Bunt w Sobiborze") jest między innymi opis jak tuż przed Lublinem "nieregularny polski oddział" wyszukiwał i zabijał ludzi o semickim wyglądzie. Tu niby wszystko rozgrywało się nie na torach tylko na szosie (zatrzymywano autobusy), niemniej chodzi o ogólną zasadę i końcowy efekt.

To oczywiście tylko przykład. Nie sugeruję, że to była akcja zorganizowana odgórnie przez jakąś formację antykomunistyczną. Po prostu jestem ciekawy jaki mogła mieć charakter i kto stał za takimi działaniami. Być może to zwyczajne rabunkowe bandy, które przy okazji wyładowywały się w aktach szowinizmu.

Najwięcej przykładów takich zbrodni znaleźć można zdaje się w pracach Grossa (wiem - pisze rzeczy kontrowersyjne, jednak może coś jest na rzeczy).

P.S. Poniewczasie odkryłem, że temat na forum był parę lat temu omawiany. Jednak zamarł bez odpowiedzi na szereg pytań.

Ten post był edytowany przez szczypiorek: 26/07/2014, 18:46
 
User is offline  PMMini Profile Post #3

     
konto usunięte 051218
 

Unregistered

 
 
post 26/07/2014, 20:35 Quote Post

QUOTE(szczypiorek @ 26/07/2014, 19:32)
W opublikowanej przez niego książce ("Bunt w Sobiborze") jest między innymi opis jak tuż przed Lublinem "nieregularny polski oddział" wyszukiwał i zabijał ludzi o semickim wyglądzie. Tu niby wszystko rozgrywało się nie na torach tylko na szosie (zatrzymywano autobusy), niemniej chodzi o ogólną zasadę i końcowy efekt.

Czy mógłbym prosić o nazwę oddziału, stopień i pseudonim dowódcy, przynależność organizacyjną ? Powstały jakieś naukowe opracowania o tej akcji ? Bo wydarzenie to wygląda (jeśli faktycznie miało miejsce w realu) mi na zwykły akt bandytyzmu, którego głównymi bohaterami byli szabrownicy i przestępcy, zwalczani zarówno przez Antykomunistyczne Podziemie Zbrojne, jak i przez UB i MO.
 
Post #4

     
szczypiorek
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.354
Nr użytkownika: 74.357

Stopień akademicki: mgr
 
 
post 26/07/2014, 21:14 Quote Post

QUOTE(ciekawy @ 26/07/2014, 21:35)
QUOTE(szczypiorek @ 26/07/2014, 19:32)
W opublikowanej przez niego książce ("Bunt w Sobiborze") jest między innymi opis jak tuż przed Lublinem "nieregularny polski oddział" wyszukiwał i zabijał ludzi o semickim wyglądzie. Tu niby wszystko rozgrywało się nie na torach tylko na szosie (zatrzymywano autobusy), niemniej chodzi o ogólną zasadę i końcowy efekt.

Czy mógłbym prosić o nazwę oddziału, stopień i pseudonim dowódcy, przynależność organizacyjną ?
*



Ciekawy, mam dla Ciebie zagadkę : pytałem o tę (i tego typu) akcję bo znam szczegóły czy pytałem bo właśnie nie znam ?
 
User is offline  PMMini Profile Post #5

     
Artur P.
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 572
Nr użytkownika: 13.086

Stopień akademicki: magister
Zawód: historyk
 
 
post 27/07/2014, 18:06 Quote Post

Pracując jakiś czas temu nad biogramem kpt. Stanisława Łukasika "Rysia" musiałem przebadać jedną z akcji, w której zarzucano jego grupie rozstrzelanie 3-6 Żydów wyłowionych z pociągu.

11 VII 1946 r. oddział "Rysia" zatrzymał na stacji Majdan pod Lublinem pociąg osobowy. Partyzanci dostali się do wagonu pocztowego, po czym zwolnili skład. Kiedy tylko pociąg ruszył w dalszą drogę, z okien wagonów posypały się strzały. Partyzanci ponownie zatrzymali skład. Okazało się, że strzelali sowieccy żołnierze (NKWD?) ulokowani w jednym z wagonów. Partyzanci kazali opuścić wagony wszystkim pasażerom. Przystąpiono do "selekcji" i legitymowania podróżnych. Cywilów ustawiano po jednej stronie (w rowie biegnącym wzdłuż toru), wojskowych - po drugiej, na łące. Partyzanci wyłowili od razu z tłumu trzech Sowietów, których odprowadzono w kierunku lokomotywy i z rozkazu "Rysia" rozstrzelano. Rozbrojono i rozmundurowano ok. 20 żołnierzy WP, uprowadzono także milicjanta z KP MO w Kraśniku, którego następnie rozstrzelano. Krótko potem zwolniono skład, który odjechał w stronę Lublina.

Tak to mniej więcej wyglądało według relacji licznych świadków i zeznań ujętych podkomendnych "Rysia". Tymczasem analiza raportów z akcji i późniejszych opracowań resortowych dostarcza wielu ciekawych spostrzeżeń. Na początku podawano, że zabito 3 Sowietów i 1 milicjanta. Później "ustalono", że zginęło 6 czerownoarmistów (o milicjancie zapomniano). W kolejnych latach liczby uległy zmianie, bo podawano, że albo rozstrzelano 6 Żydów, albo - 3 Żydów i 3 krasnojarmiejców. Tak owego czasu historię pisano i utrwalano...

Należy dodać, że zarzut mordowania Żydów wysunięto właśnie w stosunku do dowódcy, który zorganizował akcję odbicia więźniów przewożonych do obozu na Majdanku (28 II 1944 r. o. "Rysia" uwolnił ok. 20 osób transportowanych do KL Lublin).

Czytając "relację" Edelmana zastanawiam się, dlaczego podziemie przegrało walkę z komunistami. Z jego słów wynika, że kontrolowali każdą stację, każdą drogę i mieli czas i możliwości, by zatrzymać i "przetrzepać" każdą napotkaną ciężarówkę i każdy pociąg.

Ten post był edytowany przez Artur P.: 27/07/2014, 18:22
 
User is offline  PMMini Profile Post #6

     
Bartłomiej Rychlewski
 

naczelny opluwacz , wróg ludzkości postępowej
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.116
Nr użytkownika: 7.736

Stopień akademicki: mgr nauk tajemnych
Zawód: prawnik oprawca
 
 
post 29/07/2014, 19:36 Quote Post

Wydaje mi się że p. Edelnman pomylił czas , miejsce, a i zapewne osoby dramatu. Po wydarzeniach kieleckich teren był nasycony , tyle że jednostkami (L)WP, KBW i innym,i grupami operacyjnymi - być może to one dokonywały zabójstw tych Żydów , a może tych zabójstw nie było , albo nie tyle ile pisze p Edelman . Może zadziałała skłonność do przesady i wyolbrzymiania zjawisk, która ponoć charakteryzowała Żydów . Jasne jest dla mnie , że część powojennego społeczeństwa nie darzyła sympatią społeczności żydowskiej ( i nie bezpodstawnie), ale zorganizowana akcja antyżydowska miała miejsce dopiero w 1968. Nie wiem , o czym tu dalej pisać , pytaj Szczypiorku - tak będzie mi łatwiej.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #7

 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej